melena2
03.08.06, 11:42
Moja córeczka makłopoty ze skórą - na nodze niemal utworzyła się rana, sączy
się z niej nieustannie płyn, przebija nawet przez opatrunek. Lekarze mówią, że
to AZS, mówią, że to zapalenie skóry - każdy co innego. Każdy też podaje inny
termin końca kłopotów: jak dziecko skończy rok, 3 lata, 15!
Jestem zmuszona oddac małą do żłobka, ale jest na liście rezerwowej. Nie
wiadomo czy się dostanie, to raz. I dwa - czy panie z Markowskiej zaakceptują
dziecko, które trzeba smarowac maścią kilka razy dziennie? Ktoś maił podobny
kłopot?