Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka??????

13.08.06, 01:01
Moje dziecko niedługo zadebiutuje w żłobku, więc ostatnio to forum zajmuje mi
większość wolnego czasu
O ile nie obawiam się tak bardzo problemów z adaptacją, na chorowanie jestem
też w sumie nastawiona, ale czytając wątki i posty trochę się przeraziłam!
Jedna mama pisze, że z powodu katarku nie będzie robić nieobecności, druga
posyła z kaszelkiem bo nie może brać zwolnienia...itp. itd.
Jak te dzieci mają nie być chore skoro zarażają się od nie wyleczonych
rówieśników?
    • ysssa Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 13.08.06, 10:16
      Droga Soffica.
      Katarek u dziecka żłobkowego trwa prawie cały rok złobkowy. Gdyby każde dziecko
      nie chodziło do żłobka z powodu klatarku to żłobki świeciłyby pustką.
      Zresza zobaczysz jak to będzie u Twojego dziecia.
      Pozdrawiam
      • obasic Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 14.08.06, 09:21
        Racja, gdyby katar u mojej Weroniki był powodem do niechodzenia do żłobka to
        większośc czasu spędziłaby w domu. Oczywiście mam tu pewne zasady, że jak
        początek kataru tj. wodnisty, dziecko kicha i prycha i niedajboże ma stan
        podgorączkowy to dziecko zostaje definitywnie w domu, gdy stan się troche
        normuje (2-3 dni) to idzie do żłobka. To są moje zasady. A to że inne matki
        wysyłają zakatarzone do żłobka to rozumiem mimo że potem Weronika sie zaraża i
        mam naprawdę duży problem, do pracy muszę chodzić a nie mam z kim ją zostawić.
        Poprostu takie są zasady żłobkowania i należy sie do tego przyzwyczaić albo
        zrezygnować ze żłobka.
        Pozdrawiam
        • darwina Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 14.08.06, 15:00
          Ja długo nie mogłam się z tym pogodzić. Mój synek poszedł do przedszkola gdy
          akurat urodził mu się braciszek i byłam w domu. Jak tylko synek miał katar
          natychmiast nie posyłałam go do przedszkola, czekałam aż mu przejdzie. Nie
          chciałam by zarażał.Tak samo robiłam z kaszlem. W rezultacie synek do
          przedszkola chodził tyle co nic, no, prawie nie chodził. W następnym roku byłam
          już "mądrzejsza" i teraz idzie do przedszkola tak ok. 3-go dnia po pierwszych
          objawach kataru (jeżeli oczywiście nie ma innych oznak choroby)nawet jesli
          jeszcze ma katar i kaszel. To po prostu walka z wiatrakami. Chodzi więc do
          przedszkola pomimo kaszlu i lekkiego kataru. Tak jak inne dzieci...
    • alowa Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 17.08.06, 12:57
      Całkowicie Cię popieram tylko co z tego? Mam dwulatkę w żłobku od marca i nie
      było miesiąca w którym jej obecność przekroczyłaby 5 - 6 dni!
      Leczę katarki i kaszelki do końca i krew mnie zalewa jak widzę mamuśki
      przyprowadzające pociechy ze szpikiem po kolana.
      Panie w żłobku rozkładają ręce.
      Na głupotę ludzką nie ma lekarstwa.A ja nie mam zamiaru uczyć się jej, mimo że
      miesięcznie kosztuje mnie to parędziesiąt złotych na syropy i inne badziewia
      apteczne oraz 20 % mniej na pensji za zwolnienie.
      Za to moje dziecko idzie do żłobka wyleczone. Niestety maksymalnie na 3, 4 dni
      a potem od nowa.
      Pozdrawiam.
      • madame_edith Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 17.08.06, 13:20
        Wiesz teoretycznie masz rację. Praktycznie jeśli tydzień w miesiącu pracujesz a
        trzy tygodnie spędzasz na zwolnieniu, to albo masz mega stabilne zatrudnienie
        albo niedługo problem rozwiąże się sam, bo żłobek przestanie być potrzebny.
        Ja swojego chorego nie posyłam nigdy, ale też samego tylko kataru nie uważam
        ani ja ani nasz pediatra za chorobę. Jeśli dzieje się cokolwiek poważniejszego
        zostajemy w domu.
        • misi24 Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 17.08.06, 13:39
          POpieram! Mój synio też chodzi do żłobka kiedy ma katar czy delikatnie
          kaszle.Skoro ktoś może sobie pozwolić na trzy tyg w miesiącu na zwolnienie to
          tylko zazdroszcze, ja nie mam takich możliwości. W żłobku mojego Adasia Pani
          kierownik sama powiedziała żeby Go przyprowadzać z lekkim katarem( po tym jak
          nie chodził przez kilka tyg, pilnowała Go wtedy babcia całe szczęsćie była
          wtedy w domu). Fakt inni sie zarażaja ale tym samym nabywają troche odporności.
          Robi tak większość matek ale to nie znaczy żę "są głupie" po prostu nie mają
          czasmi wyjścia.
    • tunia30 Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 17.08.06, 13:59
      Właśnie dlatego, że reszta dzieci też jest chora smile Długo trwało, zanim
      przestałam się "burzyć". Podczas adaptacji synka w żłobku obserwowałam
      dzieciaki, może dwoje było zdrowych z całej grupy. Najbardziej chory chłopczyk
      słaniał się na nogach (pewno gorączka), kaszlał strasznie, ciekło mu z nosa itd.
      - jego matka jest pediatrą - żartowaliśmy z mężem, że klientów sobie zyskuje, a
      ostatnio ojciec chłopca w rozmowie z moim mężem stwierdził, że jego syn nigdy
      nie choruje!!!
      Ja musiałam zatrudnić dodatkowo opiekunkę na czas chorób synka, czyli 3 dni w
      żłobku i 2 tygodnie z opiekunką i tak w kółko. Na dłuższą metę nie stać mnie na
      takie rozwiązanie i koło się zamyka...
      Pozdrawiam i życzę końskiego zdrowia dzieciom żłobkowym!
      Tunia
    • kari123 Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 11:34
      moja córeczka też idzie od października do żłobka, bo nie mam niestety innej
      możliwości. ale muszę przyznać że jest to zupełnie nieodpowiedzialne ze strony
      mam które posyłają swoje pociechy z cieknącym katarem i kaszlem tylko dlatego
      że nie mają co zrobić z dzieckiem. widzę, że generalnie jest stosowana zasada
      skoro moje dziecko jest chore to dlaczego inne ma być zdrowe. ale dlaczego do
      żadnej mamy nie dociera, że jeśli wyśle chore dziecko do złobka/przedszkola to
      zaraz inna mama będzie miała problem. przecież jak będziemy posyłać chore dzici
      to żadne nigdy nie będzie zdrowe, a jak 1 czy 2ga mama została by przez chwilę
      w domu i wysłała zdrowe dziecko to nie miałoby ono wiecznego katarku podobnie
      jak inne dzieci - ma litość boską zacznijcie kobity myśleć nie tylko o sobie.
    • ysssa Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 11:48
      Droga Kari, poślesz swoje dziecko, zobaczysz ak to będzie.
      U nas w żłobku są takie zasady, że jak dziecko ma katar który się nie podoba
      ciociom jest obowiązek pójścia do lekarza. I lekarz decyduje czy dziecię nadaje
      się do złobka czy ma posiedzieć w domu.
      Jeżeli uważasz że mamusiom się nie chce posiedzieć z Maluchem w domu bo mają
      taki kaprys to się mylisz. Bo o ile wiesz to zwolnienia na dziecko w roku możesz
      (teoretycznie) wziąść 60 dni, a katarek u żłobkowego dzieciaczka niestety nie
      trwa 60 dni w roku tylko o wiele, wiele, więcej.
      A jeśli masz takie podejście, to może lepiej opiekunkę zatrudnij i nie posyłaj
      dzieciaczka do żłobka.
      • kari123 Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 11:55
        ysssa,
        ja to wszystko rozumiem, ale może własnie kararki dzieci nie trwały by tak
        długo gdyby jedna czy gruga mama zanim posle swoją pociechę do żłobka to
        najpierw je wykurowała - o to mi chodzi. jeśli chodzi o lekarzy i zaświadczenia
        od nich to wiem że w tych czasach nie jest to żaden problem. więc w większości
        takie zaświadczenie z rzeczywistością nie ma zbyt wiele wspólnego.
        • madame_edith Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 12:05
          Najprawdopodobniej życie zweryfikuje Twoje poglądy. Ja też kiedyś przejmowałam
          się nawet najlżejszym katarem. Teraz nie powiem, że się nie przejmuję, ale tak
          jak napisałam, z powodu lekko cieknącego nosa nie zostawiam dziecka w domu.
          Przy jakimkolwiek objawie towarzyszącym idziemy do lekarza. Żebyś Ty wiedziała
          jak chore dzieci przychodzą, to byś przestała czepiać się kataru. U nas chodził
          chłopczyk z zapaleniem ucha, antybiotyki brał i chodził. I wierz zawsze w
          każdej grupie znajdzie się przynajmniej jedno dziecko naprawdę chore. I co
          zaraża wszystkich co najmniej katarem i chodzi tylko on, bo on ma
          nieodpowiedzialną matkę, a reszta na zwolnieniu? Twoja idea jest szczytna, ale
          awykonalna. Ja to przetrenowałam.
        • ysssa Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 12:07
          A ja Ci powiem że jeśłi chodzi o lekarzy może i tak. Ja nie musze przekywać
          lekarza itp, bo zawsze jak sie okaże że mała nie może iść do złobka to zostaję z
          nią babcia (ja od urodzenia małej nie byłam ani razu na nią na zwolnieiu). I
          tlyko w jednym przypadku gdy Ania miała katar, pani doktór kazała zostać w domu,
          w pozostałych - nie. Więc chyba katar nie taki straszny jak go malują smile
          • kari123 Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 12:16
            słuchajcie, jestem zupełną nowicjuszką w kwestiach żłobkowych, co nie zmienia
            faktu, że widze co się dzieje zarówno w żłobkach jak i przedszkolach.
            przedszkole mam zaraz koło bloku gdzie mieszkam i już niejednokrotnie widziałam
            jak nieodpowiedzialne mamuśki odprowadzają swoje dzieci nie tylko z katarem,
            ale raz mi się zdarzyło widzieć dziecko które mało płuc nie wypluło przy
            kaszlu - nóż się w kieszeni otwiera
            • dukacik Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 15:07
              Ja również dziwiłem się poważnie kaszlącym dzieciom w żłobku mojego syna,
              dopóki nie dowiedziałem się, że jedno dziecko jest astmatykiem, drugie
              alergikiem. I co pozory mogą mylić. Komu ufać jak nie lekarzom wystawiającym
              zaświadczenia. Wątpię czy odpowiedzialny lekarz posłałby poważnie chore dziecko
              do żłoba - nie patrząc nawet na interes innych dzieci a w trosce o zdrowie
              tegoż chorego dzieciaczka.

              W pełni potwierdzam, na początku z każdym katarkiem i kaszelkiem w domu. Teraz
              normalnie, czyli do żłoba - to codzienność. I mój pediatra to naprawdę dobry
              lekarz, chodzimy do niego prywatnie z każdym!!! katarkiem i kaszelkiem słono za
              to płacąc, nie mam problemu ze zwolnieniami lekarskimi w pracy i mimo to wiele
              razy słyszałem "no delikatny wysięk z noska - absolutnie nie mam zastrzeżeń
              Julek jest zdrowy i może iść do żłobka". Więc nie dramatyzujcie.

              Pozdrawiam!
    • ewa_mama_jasia Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 12:39
      Masz rację, nie powinno posyłać się do żłobka, przedszkola czy innych skupisk
      dzieci z jakąkolwiek infekcją. Ale dałoby to rezultat jedynie wtedy, gdyby
      WSZYSCY tak robili. Efektem byłoby brak ognisk zapalnych i tym samym dzieci by
      się nie zarażały jedno od drugiego.
      Ale nikt nigdy tego nie wyegzekwuje. Powody są różne: brak świadomości
      społecznej, egoizm rodziców, ale też i bardziej złozone - brak stabilnej
      sytuacji na rynku pracy, a co się z tym wiąże - brak poczucia bezpieczeństwa
      zawodowego.
      Dlatego nie ma się co dziwić, że rodzice, mając do wyboru możliwość utraty
      pracy, ograniczają zwolnienia do minimum. I trudno ich za to potępiać.
      Dlatego pielęgniarki żłobkowe codziennie robią selekcję dzieci i odsyłają chore
      do domu z zaznaczeniem, że bez zaświadczenia lekarskiego nie przyjmą dziecka do
      żłobka. Jest to jakieś zabezpieczenie, choć niedokładne z uwagi na fakt, ze
      lekarze wypisują chorym dzieciom zaświadczenia, że są zdrowe (wiem to z rozmowy
      z pielęgniarką żłobkową).
      Nie zmienisz tej sytuacji, dlatego pozostaje się z nią pogodzić albo odebrać
      dziecko ze żłobka.
      • kari123 Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 12:44
        w końcu ktoś mnie rozumie!!! jeśli chodzi o te zaświadcznia to usłyszałam to
        samo od pielęgniarki w żłobku
      • madame_edith Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 12:59
        podpisuję się rękami i nogami pod Ewą.
        Gdyby absolutnie wszyscy posyłali tylko dzieci zdrowe to problem wiecznego
        kataru by nie istniał. Tylko ja się boję, że nigdy tak nie będzie.
        Ale pozostańmy dobrej myśli.
      • nilgau Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 15:49
        > Masz rację, nie powinno posyłać się do żłobka, przedszkola czy innych skupisk
        > dzieci z jakąkolwiek infekcją. Ale dałoby to rezultat jedynie wtedy, gdyby
        > WSZYSCY tak robili. Efektem byłoby brak ognisk zapalnych i tym samym dzieci
        by
        > się nie zarażały jedno od drugiego.

        bzdura - ogniskiem zapalnym są w żłobkach i przedszkolach zabawki, dywany,
        wykładziny itp. ich się nie steryzlizuje, nie naświetla i in.tam sobie żyją
        bakterie przenoszone przez nasze dzieci i "spokojnie mutują"wink)
    • babaribka Re: Dlaczego posyłacie chore dzieci do żłobka???? 24.08.06, 14:33
      pewnie sama tez bedziesz tak robiła, niestety.
Pełna wersja