asia710
30.08.06, 21:00
PO dwoch pierwszych dniach placzu (jej i mojego) wyslalam meza
by "integrowal" core i...okazalo sie ze ona wcale nie placze jak on
wychodzi . Wczoraj byla tam cale 5 godzin i bylo super. Pani zadowolona,
coreczka usmiechnieta a mi kamien z serca....
Wiem, ze to pewnie nie koniec "integracji", pisze tylko po to by podzielic
sie naszym pomyslem wysylania meza, u nas dziala,
pozdrawiam