debiut w zlobku -mam coraz wiekszego doła

13.09.06, 21:02
no wlasnie
moj maly zaczal chodzic do zlobka w zeszlym tygodniu
pierwszy dzien bylo wszystko dobrze bo ja z nim bylam
drugiego dnia po godzinie wyszlam i sie zaczelo jak tylko sie zorientowal ze
mnie nie ma zaczal sie placz jak wrocilam po 2 godz aby go zabrac to tez
plakal
w piatek wieczorem mial goraczke i szlochal przez sen
wczoraj w zlobku wymiotowal
a dzis jak pani opiekunka brala go na rece to tak mocno nie mnie zlapal ze
nie moglam go od siebie oderwac no i oczywiscie placz
juz zaczynam sie zastanawiac czy nie zrezygnowac ze zlobka ale wtedy
musialabym takze zrezygnowac z pracy
juz sama nie wiem co mam robicsad(((
pomozcie dziewczynki napiszcie ile wasze malenstwa aklimatyzowaly sie w zlobku
pozdrawiam magda
    • sylklika Re: debiut w zlobku -mam coraz wiekszego doła 13.09.06, 21:36
      Spokojnie.Moja mała mając 20 miesięcy aklimatyzowała się prawie miesiąc. Chodzi
      od początku sierpnia, po nieudanej próbie czerwcowej, kiedy to zachorowała po 4
      dniach.Cały czas będąc w żlobku "mamowała",beczałą nie chcąc się dać ciociom
      przytulić. Wolałą siedzieć ze stosem miśków w sportowym wózeczku i wołać mnie.
      A rano...rano darła się już jak podjeżdżałam pod żłobek (ja pracuję na parterze
      budynku żłobka, jestem kierownikiem działu osób starszych) szlochała i
      mówiła:do domu, nie idź, siedź itp.A np wczoraj rano mnie poganiała:mama, do
      dzieci już smile Będzie dobrze, trzymajcie się dzielnie. Powtarzaj mu, że
      przyjdziesz po pracy, że wszyscy chodzą do pracy i żłobka i odbieraj go jak
      najwcześniej
    • gusia-81 Re: debiut w zlobku -mam coraz wiekszego doła 13.09.06, 22:08
      Oliwia ma 12 m-cy, do żłobka poszła od 1 września. Pierwszy dzien był super,
      nie byłam z nią, ale była tylko 3 godziny. Potem był weekend i poniedziałek też
      był dobry- była od 8-14. Od wtorku zaczęły się przeboje, płakała jak pani po
      nią wychodziła i kurczowo się mnie trzymała. A pod koniec tygodnia jak ja
      odbierałam to zaczynała płakać.. jakby z żalem, ze dopiero teraz jestem..uncertain W
      poniedziałek została w domu a we wtortek już znów było dobrze. Tzn. płakała
      rano, ale bardzo krótko- jak tylko poszła z panią na sale to się uspokoiła..
      (wiem bo podsłuchiwałamsmile). Dziś było tak samo, więc mam nadzieję, że niedługo
      znikną i te poranne płaczki.

      Pozdrawiam cieplutko i życze udanego żłobkowania!! smile
      • lhasa6 Re: debiut w zlobku -mam coraz wiekszego doła 18.09.06, 15:31
        ( Madzik z ożarowskiej?) jeśli tak to nie martw się, mały chyba coraz lepiej
        znosi żłobek, jak rano zaszłam z Maxem to się ładnie bawił, byłam tam 2
        godziny i płakał tylko raz przez chwilę ale zaraz Pani go wzieła na ręce , mój
        mały płakał będąc ze mną na sali chyba nie wiedział co się dzieje, jutro
        zostawiam go samego na 2 godziny, zobaczymy co to bedzie
        • madzik751 Re: debiut w zlobku -mam coraz wiekszego doła 19.09.06, 08:40
          tak madzik z ozarowskiej juz nie mam dola
          mlody sie przystosowal i jest juz prawie wszystko ok
          napisalam tez w miom drugim poscie
Pełna wersja