Aniołek w żłobku, diabełek w domu.

24.11.06, 14:11
Czy ktoś ma może podobny problem. Moja 1,5 letnia córka chodzi do żłobka od
września. Od ok 2-3 tygodni zrobiła się nieznośna. Cały czas płaczem wymusza,
drze się z byle powodu, do tego już nauczyła się gniewać. Jak tylko nie
dostanie od zaraz tego co chce to potem juz tego nie weźmie tylko się gniewa.
Nie mam już siły, nie chce mi się wracać do domu w którym jest ciągły wrzask.
Zapytałam w żłobku czy nie mają z córką problemów a tu odwrotnie jest bardzo
grzeczna, wogóle nie płacze, pomaga paniom przy różnych czynnościach, jest
posłuszna i karna - panie są zachwycone.
I co o tym myśleć, jak postępować, czy to minie.
    • obasic Re: Aniołek w żłobku, diabełek w domu. 24.11.06, 14:56
      Moja żłobkowa ma też 1,5 roku i tak się składa że od 4 dni zaczęła się
      zachowywać trochę nieznośnie tzn. żłości się niemiłosiernie o każdą bzdurę i
      płacze bezopamiętania, nie jest w stanie sama się uspokoić. Wcześniej
      oczywiście też sie złościła ale dawała za wygraną, przytuliła się, uspokoiła i
      wracała do porządku dziennego. Teraz to tak wygląda, że wchodzi szybko
      na "obroty", płacze wniebogłosy i co bym nie zrobiła to wrzask jest jeszcze
      gorszy do tego stopnia że ma odruchy wymiotne. Dla mnie to tak jakby przestała
      panować nad swoimi emocjami. Nie wiem czy jest to poprosu kolejny etap jej
      rozwoju tzw. "bunt" w okresie 1,5 do 2 latek, czy może odreagowanie na żłobek
      do któego chętnie chodzi juz od paru m-cy i ponoć jest bardzo grzeczna.
      Pozdr
      OBASIC
      • paraga Re: Aniołek w żłobku, diabełek w domu. 24.11.06, 18:18
        Moim zdaniem jest trochę razcji w przypuszczeniu że dzieci wkroczyły w nowy etap
        rozwoju- mam 2-latkę więc coś już o tym wiem z perspektywy kilku miesięcy "do
        przodu" smile Moja córka nie chodzi do żłobka. Ale pamiętam, że większoćś mam
        opowiadała to samo o dzieciach które poszły jako 3-latki do przedszkola.
        Tłumaczono to tym, że w przedszkolu (może jest tak i w przypadku Waszych
        maluchów żłobkowych?) dziecko jest w grupie, jest pani, musi być grzeczne,
        posłuszne, reagować na polecenia, robić coś wg określonego porządku i ustalonych
        reguł. W domu jest mama, z którą może pozwolić sobie na dużo więcej niż z panią
        wychowawczynią, poza tym psychicznie musi odreagować "grzeczność", hamulec
        puszcza.... Nie wiem ile w tym prawdy - tak słyszałam.
        • mmala6 Re: Aniołek w żłobku, diabełek w domu. 25.11.06, 22:32
          u nas bywalo podobnie.Zgadzam sie z teoria ze dziecko w domu 'odreagowuje'
          zlobek czyli robi to, na co w zlobku nie moze sobie pozwolic.Tam nie ma miejsca
          na fochy i dasy a nawet jak jest to panie sie tym tak nie przejmuja jak
          mama.Poza tym w ten sposob dziecko domaga sie uwagi, uwagi, jeszcze raz uwagi.W
          koncu nie widzialo nas wiekszosc dnia, wiec po zlobku chce to nadrobic.Dochodzi
          do tego zmeczenie, radosc z domowych zabawek, mama i tata jednoczesnie i wybuchy
          niekontrolowanej zlosci gotowe.Poza tym dzieci w tym wieku najczesciej maja
          jeszcze problemuy z komunikacja a maja nam tyyyyleeee do opowiedzenia i
          frustracja (placz) gotowe.
          Minie.Cierpliwoscismile
          • pampeliszka Re: Aniołek w żłobku, diabełek w domu. 26.11.06, 09:20
            U nas jest podobnie. W zlobku ja chwala codziennie, a w domu sama nie wie, co ze
            soba ma zrobic. Ja do tego podchodze tak, ze skoro mnie nie widzi pol dnia, to
            teskni i potrzebuje calej uwagi i sie staram nie irytowac, tylko sie z nia
            bawie. Pewnie, ze to nie zawsze wychodzi, ale czasem bywa naprawde fajnie, jak
            sie zaczniemy bawic w cos ciekawego. Najgorzej, jak chce robic cos bez niej,
            poczytac, pogadac z mezem, nie ma szans, musimy poczekac do 20, az pojdzie spac.
            • mmala6 Re: Aniołek w żłobku, diabełek w domu. 26.11.06, 10:44
              u nas dokladnie to samosmile
              • pampeliszka Re: Aniołek w żłobku, diabełek w domu. 27.11.06, 21:47
                No ahoj, Mmala. Tu sie jeszcze nie spotkałysmysmile)
Pełna wersja