eljast1
30.11.06, 22:43
Muszę się z Wami podzielić pewnym smutnym zdarzeniem, które miało miejsce w
żłobku, do którego chodzi moje dziecko. Otóż wczoraj skradziono głęboki wózek
5-cio miesięcznego chłopczyka

( Po południu odbierałam swojego synka i
byłam świadkiem, jak tata zawijał chłopczyka w koc podarowany przez panie ze
żłobka, tak aby dziecku było ciepło. Wiadomo, kocyk dziecka odjechał z
wózeczkiem

, a kombinezon, który maluszek miał na sobie nie był zbyt
cieplutki. Dodatkowo okazało się, że dziecko jest dowożone do żłobka
kilkanaście przystanków autobusem. Dziś rano mój mąż odprowadził synka do
żłobka i spotkał mamę tego maluszka, która przywiozła go w nosidełku.
Powiedziała o tym smutnym zdarzeniu i aż jej łzy popłynęły. Wywiesili też
ogłoszenia, ale to raczej nieprawdopodobne, żeby ktoś ten wózek zwrócił. Mam
nadzieję, że nie zrobił tego nikt z rodziców dzieci z naszego żłobka…
Rodzice tego maluszka to młodzi ludzie i raczej niezamożni. Na pewno dla nich
to wielka strata. Tak sobie pomyślałam, ze może ktoś mógłby im pomóc i
podarować wózeczek dla ich synka. Na pewno są osoby, które taki niepotrzebny
już wózek posiadają. Proszę, jeśli możecie pomóc…e-mail:ejast1@wp.pl
Zdarzenie miało miejsce w Warszawie.