do mam dzieci złobkowych

13.12.06, 22:45
Własnie moje dziecko konczy zapalenie płuc. Zaczeło sie niewinnie od dosc
czestego uporczywego kaszlu i bez goraczki. Pediatra stwierdził ze nie słyszy
nic specjalnego i zapisał pyrosal. to było w piatek. w niedziele po kąpieli
dzieco dostało nagle wysokiej goraczki 39 stopni - lekarz który był na wizycie
domowej tez nic nie słyszął. Dopiero w poniedziałek trafilismy do alergologa
dr Nowackiego - on zdiagnozował zapalenie płuc i dodatkowo kazał zrobic wymaz
z gardła i nosa. Oczywiscie co wyszło - pneumokoka, na szczescie nie ta
lekooporna.
Do tej pory dziecko chodziło do złobka - i niestety pewnie dalej w srod dzieci
jest "nosiciel" bakterii. ja typuje o rok starszego dzieciaka, którego
kaszlacego przyprowadzał tatuś. No może sie myle, ale ten wydaje mi sie
najbardziej podejrzany.
W kazdym badx razie dziecko za chwile bedzie na drugiej serii summamedu, a
potem ma byc zaszczepione przeciw pneumokokom.
Dobrze ze sie to tak skonczyło, a nie zapaleniem opon mózgowych czy posocznica.
Pamiętajcie zawsze warto zrobic wymaz- według doktora dzieci ze zlobka czy
przedszkola wcale nie tak rzadko na to zapadają. A na pewno warto dzieciaki
zaszczepić chociaz jest to bardzo droga szczepionka.
Mam nadzieje ze wkrótce ta szczepionka bedzie obowiazkowa.
    • kapoosta Re: do mam dzieci złobkowych 14.12.06, 14:17
      według mojej pediatry ok. 70% dzieci żłobkowych i przedszkolnych jest
      nosicielami pneumokoków, co nie oznacza, że choruje. Oczywiście najlepiej jest
      zaszczepić, ale tak niewielu rodziców na stać. Moje dziecko będzie wkrótce
      szczepione i będzie pierwszym zaszczepionym w naszym żłobku.
      • bgoralska1972 Re: do mam dzieci złobkowych 14.12.06, 23:02
        dokładnie bakterie te zyja w zatokach, ale nigdy nie powinny wychodzic w
        wymazach i zawsze!!! powinny byc leczone jak sie w nich pokaza. Ale kto to
        sprawdza. lepiej miec dziecko zasmarkane.
    • agula82 zdrowkai ciepla slemy duzo!!!!!!!!!!!!! 15.12.06, 07:53
      nas czeka w styczniu ostatnia dawka prevenaru(na pneumokoki).a co do chorych
      dzieci to kwestia juz chyba tylko do przemilczenia albo do wielkiej kampanii,bo
      pojedyncze uwagi,aby dziecko przychodzilo zdrowe i wyleczone do rodzicow
      wiekszosci maluchow nietrafiaja niestety.sciskamy/aga i wiko
    • dora.27 Re: do mam dzieci złobkowych 15.12.06, 22:12
      Boze! załamałaś mniesad Ja tak bardzo się boję tych strasznych chorób. Niestety
      należę do osób, których nie stać na szczepionkę przeciw pneumokokom, a mój
      maluch chodzi do żłobka. Właśnie od kilku dni mi kaszle a od wczoraj ma
      świszczący oddech. Nie ma gorączki i wyglada na zdrowego, ale poszłam z nim dziś
      do lekarza i okazało się, że ma poważne zapalenie oskrzeli. W życiu bym nie
      przypuszczała, a lekarka wręcz stwierdziła, ze dziecko się nadaje do szpitala.
      Na razie kazała go inhalować, ale jak się nie pogorszy to szpital nas czeka.
      Będę musiała koniecznie zdobyć kase na tą cholerna szczepionkę. Biedne
      dzieciaczki. Pozdrawiam i ściskam z całego serca. Życzę dużo zdrowia!!!
      P.S. Moj maluch nie miał jeszcze wymazu robionego. Czy robi sie to wyłącznie na
      zlecenie lekarza? i czy w zwykłej przychodni?
    • www.strefamamy.pl Re: do mam dzieci złobkowych 16.12.06, 21:25
      mi lekarz powiedział, że co trzecie dziecko ma bakterie pneumokoków w nosku a
      spotkał tylko 2 przypadki zachorowania. Mówi, że cały ten szum to tylko
      napedzanie kasy firmie farmaceutycznej.
      Michaś chodzi do żłobka od wrzesnia i nie będę go na to szczepić.
      Zaszczepiłam go za to na WZW typu A bo to zółtaczka pokarmowa a on przeciez je
      w żłobku,
      pozdrawiam
      Anka
      • makulka1 Re: do mam dzieci złobkowych 20.12.06, 20:09
        Mój pedatra poleca urozmaiconą dietę, a zamiast wydawać kase na szczepienia
        (które nie daja 100 procentowej pewnosci, a raczej niewielką)mówi,że lepiej
        kupić królika, czy indyka i nagotować dziecku dobrego jedzenia.
        • kuka9 Re: do mam dzieci złobkowych 22.12.06, 15:49
          nasz pediatra powiedział, że on by nie szczepił ale jesli bardzo chcę to prosze
          bardzo - wiec sobie odpuściłam. W naszym żłobku były zapisy na szczepienie i
          cena 300 zł - a szczepoinka w aptece kosztuje około 260 zł. Jest też tańsza
          wersja za około 60zł - tylko dla dzieci po 2 r.ż.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja