Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka??

    • eczajowska Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 30.12.06, 13:48
      hej
      moja Ala chodzi do żłobka od kilku miesiecy.
      choruje co miesiac- dwa, im dłużej chodzi do żłoba tym żadziej choruje.
      rano odstawia ją tatuś, nie ma żadnego płaczu, nawet papa nie zrobi bo tak jest
      zajęta zabawą.
      odbieram ją ja i od jakiegoś czasu ... Ala płacze jak ją zabieram.
      myślisz że to oznacza że jest jej tam źle??
      • asiamarta1 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 30.12.06, 15:54
        Czy ja napisałam,że w żłobku jest źle dzieciom?Niczego takiego sobie nie
        przypominam.Napisałam,że nie oddałabym dziecka za nic do żłobka bo to ja-rodzic
        powinnam zapewnić dziecku wszystko co jest mu potrzebne,szczególnie w tym
        najistotniejszym dla jego rozwoju psychicznego okresie. Nie potępiam żłobków,bo
        nie znam ich "od wewnątrz",potępiam rodziców , którzy oddają tam dzieci.
        • taja11 do Asiamarta 30.12.06, 16:24
          Nie raz czytam forum i nikt tak nie napisał jak ty.Taka jest prawda, od
          wychowania są tylko i wyłącznie Rodzice.Nie Dziadkowie nie ciocie w
          ZLobkach(obce bądź co bądż osoby zarabiające tą pracą 800 zł).4 obce osoby
          mające pod opieką 30 dzieci-przecież to jest chore.Wiem,posyłam dziecko do
          żłobka-ale nie oczekuję że mnie żłobek zastąpi-nie zje w żłobku-zje w domu.Nie
          robię tragedii,ale co mogę zrobić-kiedy tylko mam możliwość nie przetrzymuję jej
          tam.Po pracy prosto po odbiór-mimo że często sprawia wrażenie że jeszcze
          chciałaby się pobawić.Pozdrawiam Cię serdecznie-TAK TRZYMAC!!!!
        • mmala6 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 30.12.06, 18:44
          A jakie Ty masz prawo aby nas potepiac?? kim jestes, ze tak piszesz?
          Co robisz na tym forum w takim razie?
          Jestes z domu z dzieckiem-chwala Ci za to.
          Masz trudna sytuacje ale zaciskasz zeby i sie poswiecacie dla dziecka-chwala Ci
          za to.
          Nie masz jednak pojecia o nas, nie wiesz jaka jest sytuacja.Moze moj maz zarabia
          1000zl a mamy 700zl kredytu do splacenia i bez mojej pracy nie starczyloby na
          jedzenie i oplaty?Skoro nie wiesz nic o nas, to nas nie potepiaj, tak jak my nie
          potepiamy Ciebie i nie piszemy sie gnusniejesz z dzieckiem w domu, cofasz sie
          pod wzgledem zawodowym a Twoje dziecko jak pojdzie do przedszkola bedzie dzikie
          i nie bedzie umialo oddalic sie od Ciebiena dalej niz dwa metry.
          I nie przypominam sobie aby ktoras mam napisala,ze oddaje dziecko do zlobka aby
          je tam WYCHOWYWANO, funkcja zlobka jest zapewnienie li i tylko odpowiedniej
          opieki dzieciom tam przebywajacym.To nie jest dom dziecka.
          Nie chcesz oddawac tam zlobka, nie oddawaj, na szczescie dla Ciebie nasz system
          nie zmusza do tego, wiec mozesz spac spokojnie.
          • asiamarta1 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 30.12.06, 20:21
            Jeśli uważasz , że posyłając swoje dziecko na kilka godzin dziennie do
            żłobka,nie wysyłasz go po to by go wychowywano to przeczytaj jakąkolwiek
            książkę z psychologi.Kobieto,ktoś wpływa przez kilka godzin dziennie na to jak
            będzie się zachowywało i co robiło twoje dziecko.Uważasz,że to nie ma wpływu na
            to jakie ono będzie w przyszłości???To jest właśnie wychowywanie.
            • arvenha_81 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 30.12.06, 20:40
              Ale takim rozumowaniem tworzymy błędne koło... w takim razie należałoby
              ograniczyć kontakt dziecka z kimkolwiek poza rodzicami, bo tak naprawdę całe
              życie jesteśmy wychowywani, ktoś na nas wpływa. Wiem, że malutkie dziecko to nie
              to samo co świadomy dorosły, ale zostawiając dziecko pod opieką np. babci też do
              końca nie mamy wpływu na oferowany system wychowawczy... niestety prawda jest
              taka, że sytuacje są różne i rzeczywiście oddaje się dziecko do żłobka ze
              względów finansowych i to w zasadzie zamyka temat. Są opłaty, kredyt itd. i nie
              ma innego wyjścia. Poza tym przy dziecku jest chyba coś ważniejszego niż
              odpowiedni poziom materialny rodziców, by jedno z nich mogło wychowywać malca w
              domu - samodzielnie... uśmiechnięta mama, pociecha i ktoś, kto profesjonalnie
              (choćby ze względu na wykształcenie) przez parę godzin zaopiekuje się malcem to
              chyba nie jest najgorsze z możliwych rozwiązań?...
            • taja11 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 31.12.06, 19:14
              Zależy co rozumiesz przez parę godzin- od 7.00-17.00 jak to często bywa?Przecież
              na tym forum często zadawane pytania są właśnie o długość pracy żłobka i rodzice
              by chcieli żeby były czynne do 18.30 a nawet do 19.I gdzie tu rodzic i jego
              opieka????????????
            • mmala6 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 01.01.07, 14:10
              akurat nt psychologii nie musisz mnie pouczacwink
              Uwazam,ze zlobek podobnie jak wszystko inne bedzie mialo wplyw na rozwoj mojego
              dziecka.Ale gdybym nie wierzyla w to,ze bedzie to POZYTYWNY wplyw nigdy bym syna
              tam nie zaprowadzila. Traktujesz zlobek jak jakas sekte, gdzie zli ludzi
              wplywaja negatywnie na niewinne duszyczki.Zastanow sie co piszesz, zwlaszcza ze,
              jak podejrzewam, Twoja stopa nigdy w zadnym zlobku nie stanela i to co piszesz
              to Twoja ulanska fantazja.Jakie 'wplywanie'?? zachecanie do zabawy, do
              rysowania, do mycia raczekk przed obiadem, do nocnikowania, do tanczenia, to
              WPLYWANIE?? Co Ty w takim razie robisz ze swoim dzieckiem w domu? Siedz sobie w
              domu z dzieckiem jak Ci dobrze i plaw sie w poczuciu jaka to fantastyczna i
              poswiecajaca sie matka jestes, i oczywiscie oczekuj podziekowania od swojego
              dziecka jak dorosnie.
          • franci7 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 02.01.07, 22:16
            mmala6 - nie ma dzieci "dzikich"...

            Nieumiejętność zachowania się w grupie czy odnalezienia się w zastanej sytuacji
            nazywasz "dzikością" - patrząc na świat dookoła - to tak, jakbyśmy od lat żyli
            w dżungli - a przecież Polska ostatnich kilkudziesięcioleci jest krajem czci
            przedszkoli i żłobków (przypomnę, że to właśnie w PRL-u wymyślono podobne
            instytucje, by kobieta mogła szybciej wrócić na traktor !!!! by zbytnio nie
            przywiązywała się do swego Dziecka !!!! by łatwiej, już od maleńkości, móc
            wtłaczać społeczeństwu wygodne dla totalitaryzmu utopie... )
            Czy aby sama sobie nie zaprzeczasz ?

            Jeśli mamy tu prowadzić poważne rozmowy - starajmy się panować nad słowem - bo
            nic dobrego to nie przyniesie. Naszym Dzieciom nie warto fundować takiego
            przykładu.

            Pozdrawiam
            mama
        • marsjanka1999 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 02.01.07, 08:41
          > Nie potępiam żłobków,bo nie znam ich "od wewnątrz",potępiam rodziców, którzy oddają tam dzieci.

          Czy ty czasem czytasz, to co napisałaś?
          Żłobków nie potępiasz, bo nie znasz, tak? A rodziców znasz?? I wiesz, jakie pobudki nimi kierują..?
          Boże! Dawno nie czytałam większych głupot... "oddają dzieci"... Ja Cię nie "potępiam" za syndrom
          "zaciskania zębów i poświęcenia". ~Twoja sprawa, twój problem. Resztę powinnaś odszczekać.
          Pozwól, że zacytuje pasujące tu zdanie, z pewnego kultowego filmu "gdyby głupota miała skrzydła,
          latała by Pani jak gołębica".
          • johana19 Do asiamarta 02.01.07, 22:34
            A moim zdaniem jesteś żałosna. Jak można potępiać kogoś, o kim się nie ma
            zielonego pojęcia (rodzice posyłający dzieci do żłobka)? I pisać o czymś, czego
            się nie zna (żłobek sam w sobie)? I w dodatku jeśli myślisz, że przeczytanie
            jednej książki z psychologii daje Ci wiedzę na jej temat to mało wiesz o życiu.
            Dokształć się w tej chociażby dziedzinie. Jestem psychologiem i zarazem mamą 2-
            letniej panny, która od skończonego 15-go miesiąca chodzi do żłobka. Nie
            uważam, że wyrządzam jej tym jakąkolwiek choćby najmniejszą krzywdę. Wręcz
            przeciwnie. Mało tego. Myślę, że moja córka nigdy nie będzie mi miała za złe,
            ze kiedyś tam podjęliśmy z mężem właśnie taką decyzję. Jest przeszczęśliwym,
            pogodnym i kochającym dzieckiem. W dodatku bardzo mocno rozwiniętym
            emocjonalnie i społecznie. A Ty skoro twierdzisz, że sama najlepiej wychowasz
            swoje dzecko to nie posyłaj go do przedszkola, szkoły, zamknij w domu i trzymaj
            najlepiej pod kloszem, żeby nikt inny, poza Tobą oczywiście, nie miał na nie
            wpływu. I nieważne nawet czy dobrego czy złego. Po prostu żadnego. Zaciskaj
            zęby i pasa w imię pojmowanej przez Ciebie dozgonnej, matczynej
            i "odpowiedzialnej" miłości. Powodzenia!

            Asia mama LENY (27-01-2005)
            Pierwszy rok życia
            A Lenka ma już...
    • typson ??????????? 03.01.07, 03:07
      a co ty masz do powiedzenia w tym temacie? Widac, ze glowne problemy
      zaprzątające Twoją szarą fałde to sukienka slubna oraz obijanie sie na forum
      gazety w godzinach pracy. Takich bezdzietnych ekspertek od wychowania zawsze
      jest najwięcej i sa najmądrzejsze tylko szkoda, ze na widok kupy w pampersie
      skaczecie przez balkon...

      Idz juz, kup sobie tę sukienkę, wez slub, strzel sobie zdjęcie w welonie (trzeba
      sie o taka tekturowa kolumne oprzec i udawac, ze sie wspolnie wespol z
      zaslubionym je papierowe winogrona). Potem bedziesz miala parcie na
      gniazdowanie, zajdziesz w ciaze, przytyjesz o 20-30 kg, dostaniesz rozstepow,
      spuchniesz a w koncu urodzisz ten Cud Życia (mam nadzieje, ze bedzie OK).
      Nastepnie, przez rok bedzie czarna dziura we wspomnieniach. Od ch..ja roboty,
      malo snu i jeszcze wiecej roboty i mniej snu. Podpowiem, ze nie bedzie czasu na
      fryzjera, kosmetyczke, fitness, forum, sex, porzadki, prace (zarobkową). Nawet
      paznokci sobie nie pomalujesz. No chyba, ze trafisz na faceta, ktory bedzie mial
      troche czasu i na tyle "dobrych manier", ze Ci ulży (pracuj nad tym juz dzis). I
      nie mysl, ze ktos Ci pomoze, bo babcie i dziadkowie maja juz nie to zdrowie oraz
      wlasne sprawy na karku i z reguly na dluzsza mete trzeba wiecej przy nich czuwać
      niz przy dziecku, a poza tym moga jeszcze pracowac i zwyczajnie nie mieć czasu.
      Uwaga, jest szansa, ze po roku samoistnie (z w/w powodów) schudniesz -
      fantastycznie, prawda? Tylko biust juz moze byc nie taki jak kiedys, wiec jesli
      czytasz zbyt wiele kolorowych magazynow dla młodych i dynamicznych to masz spore
      szanse popasc w kompleksy. Po roku nie bedzie lepiej, bo co prawda dziecko robi
      sie coraz bardziej samodzielne ale zapewniam, ze biega szybciej niz Ty i ma 300
      razy wiecej energii niz gornicy fedrujący 400% normy za komuny. Po drugim roku
      bycia matką polką dla swej (oczywiscie najładniejszej na swiecie) progenitury
      bedziesz miała prawo cokolwiek powiedziec w temacie. A wyobraz sobie, ze sa
      kobiety, ktore maja dwojke lub trojke dzieci i nie zamierzaja spedzac zycia na
      nianczeniu mlodszych, przewijaniu najmniejszych i prowadzaniu do szkoly czy
      przedszkola tych starszych.

      Tak wiec ogolnie zycze powodzenia, pieknej sukni, udenago slubu, fajnego chlopa,
      tęgiej owulacji i wszystkiego naj naj w 2007 oraz wiecej szacunku dla wlasnego
      intelektu, a przede wszystkim wiecej szacunku dla matek, bo to najciężej
      pracujące kobiety i nie wolno im odmawiać żłobka!
      • johana19 Do Typson 03.01.07, 09:47
        No nic dodać, nic ująć! Uśmiałam się przy tym do łez z samego rańca smile))
        Pozdrawiam serdecznie i w 100% popieram smile))

        Asia mama LENY (27-01-2005)
        Pierwszy rok życia
        A Lenka ma już...
        • typson Re: Do Typson 03.01.07, 14:29
          pozdrawiam rowniez wink

          t
          • mmala6 Re: Do Typson 03.01.07, 15:07
            Typson!! rozwalilas mnie!!big_grinDD hehehehe.
            • plawski Re: Do Typson 03.01.07, 16:48
              mmala6 napisała:

              > Typson!! rozwalilas mnie!!big_grinDD hehehehe.

              Nie tylko Ciebie smile))))
              BTW - w sprawie płci - zaglądacie czasem w wizytówki? tongue_out
              • johana19 Re: Do Typson 03.01.07, 22:00
                Tja.... Typson to mężczyzna z krwi i kości smile)) Ja zaglądam tongue_outPP

                Asia mama LENY (27-01-2005)
                Pierwszy rok życia
                A Lenka ma już...
                • typson Re: Do Typson 03.01.07, 23:47
                  Co nie zmienia faktu, ze wstawiłem się za matkami bardziej niz Środa, Dunin i
                  Giertych razem wzięci. Wybór nalezy do matki a nie do bezdzietnych ekspertek
                  forumowych i oszolomionych politykow. Bo to matki poswiecaja najwięcej.

                  pozdrawiam
                  samiec, kochający tata
                  • johana19 Re: Do Typson 04.01.07, 08:03
                    Typson i za taką właśnie postawę ubóstwiam takich mężczyzn jak Ty tongue_out

                    Asia mama LENY (27-01-2005)
                    Pierwszy rok życia
                    A Lenka ma już...
                    • bassooner Re: Do Typson 04.01.07, 12:49
                      Typson...masz branie...wink))
      • obasic Re: ??????????? 03.01.07, 10:25
        Ot cała prawda - niech czytają to wszystkie wymądrzające się kobietki nie
        będące nigdy matkami a wiedzące o tym najwiecej !!!
        Pozdr
        OBASIC
        • bassooner Dziń dłebry forum... 03.01.07, 15:41
          tu bass...typson prawde powiada, i to taką "że hej". Ja na ten przykład mam
          roczną Tośkę i akurat do żłobka jej dawać nie musimy(ja pracuję popołudniami, a
          żonka od rana) ale zaprawdę powiadam Wam, jak jestem z nią od godz. 07.00 do
          15.00 to i czasami się odlać nie ma czasu, bo spuścić ją z oka na 30 sekund to
          "bardzo nieodpowiedzialne", nie wspomnę już o jakiejś kupce...musi poczekać, i
          koniec, do południowej drzemki Tosi, choćby była taka jak owego pięknego dnia na
          Krymie...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=51814672&a=51839047
          Też musiała poczekać...i poczekała...
      • bogdanek69 ...malutka frustracja??? 03.02.07, 18:19
        A moze tak typson przedstaw sie wszystkim... przeciez to nikt inny jak Chylinska z frustracjami zyciowymi ...rowniez po niewypalach z Kombi.
        Czy twoja jedyna umiejetnoscia jest wsciekla zlosc na wszystkich i wszystko...??
        Jesli traktujesz zlobek jak kluczyk do wolnosci od wlasnego wyboru maciezynstwa to gratuluje dojrzalosci i zycze aby rownowaga psychiczna zapukala ostatecznie gdzies w okolice twojej szarej faldy. Nie trzeba se bylo robic "tych mlodszych, najmniejszych i starszych" jesli tylko marzyz aby sie od nich uwolnic?
        No tak, zycie znow cie zaskoczylo... a dziecko to nie slodki glupiutki szczeniaczek, ktory za bledy wychowawcze nigdy nie bedzie mial do ciebie pretensji...
        Zlobek to czasem jedyna ewentualnosc i swiadomie podejmujmy te odpowiedzialnosc.
        Pozdrawiam wszystkich zaangazowanych w zdrowe wychowanie swoich dzieci, naturalnie oprucz typsona-niemajacego tak naprawde zielonego pojecia o czym mowi (to co pisze przypomina raczej pijacki belkot cierpiacego na chorobe zwana wredota spoleczna, a to ze nawoluje do szacunku dla kobiet jest tylko cierpkim chwytem zupelnie nic nie znaczacym... )
    • kobylka311 Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 15:23
      Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje macierzyństwo w ten sposób, jak
      opisała to Typson.
      • typson Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 16:02
        wspolczuje braku dystansu oraz braku poczucia humoru.
        • bassooner Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 16:06
          Typson jak Ty to opisałaś???
          • typson Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 16:10
            nie zrozumiałam Twojego pytania kolezanko, prosze sprecyzuj
            • bassooner Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 16:35
              Bo napisałaś to tak..jakby to powiedzieć "po męsku", nie brałaś czasami w ciąży
              testosteronu?
              Stąd pewnie twoje podejście do macierzyństwa i żłobków...
              • plawski Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 16:49
                bassooner napisał:

                > Bo napisałaś to tak..jakby to powiedzieć "po męsku", nie brałaś czasami w ciąży
                > testosteronu?
                > Stąd pewnie twoje podejście do macierzyństwa i żłobków...

                Typson jest po prostu siostrą Kazi Szczuki.
                • bassooner Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 17:03
                  Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości koleżanko plawski...
                  • tomek854 Re: Współczuję tym z Was, które przeżywają swoje 03.01.07, 21:49
                    Koleżanki, możebyście tak zamiast jaja sobie robić na poważnym forum znowu
                    wróciły do nas na forum "wózki dla większych chłopców"?

                    Wasza Tomeczka (na razie bezdzietna) wink
    • eyes69 I dobrze, ze nie masz dzieci 03.01.07, 22:45
      To napewno o czyms swiadczy... tongue_out
    • kika_wroc Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 04.01.07, 00:14
      Kochani rodzice, kochanych maluszków w naszych wrocławskich żłobkach. Brednie
      isztarek to jakaś wredna prowokacja. Zapewniam Was, że w żadnym wrocławskim
      żłobku nie było kontroli psychologów /sprawdzona wiadomość /. A kochającą tak
      mocno dzieci isztarek zapraszam do pracy w żłobku. Zapewniam cię,że nie
      popracowałabyś dłużej niż 3 dni, bo ludzie z takim charakterkiem nie nadają się
      do pracy z dziećmi. Dzieciom potrzebne jest ciepło i dużo miłości, a ktoś kto
      patrzy na pozamykane maluchy w kojcach, nie przewijane i.t.p i nie chce
      powiedzieć gdzie niby tak było, to znaczy, że nie obchodzi go los dzieci.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich rodziców mądrze i rozsądnie podchodzących do
      sprawy opieki żłobków pańswowych.
    • pampeliszka do Franci7, Isztarka i reszty przeciwko żlobkom 04.01.07, 20:18
      Francia7... a nie mozna by tak po ludzku napisac, ze mialas w zyciu trudna
      decyzje i ze ja tak a nie inaczej podjelas i nie zalujesz bo masz 2 fantastyczne
      coreczki? nie daloby sie tak po prostu pisac, a nie jak skrzyzowanie Piotra
      Skargi z ojcem Rydzykiem?

      Koniecznie trzeba do wszystkiego wplatac Jana Pawła?
      Moim zdaniem, jesli macierzynstwo dla Ciebie to jest "trud", to moze pomysl o
      zlobku, troche odpoczniesz i nabierzesz do tego dystansu. Dla mojej mamy zycie
      to był i jest "trud", "poswiecanie sie" i "meczenstwo" i nie idzie z nia
      wytrzymac, odkad pamietam.

      Wyszla Wam, moje Drogie, bardzo ciekawa dyskusja, jedna z tych
      nierozwiazywalnych, jak wyzszosc matek karmiacych piersia nad butelkowymi,
      wyzszosc matek rehabilitujacych nad tymi drugimi i wyzszosc poswiecajacych sie
      nad leniwymi, czyli posylajacymi dziecko do zlobka.

      Isztarek, Twoj prowokacyjny zapis :'chyba trzeba nie kochac malucha aby go oddać
      do żłobka?" brzmi tak, jakby te dzieci juz do domu nie wracaly, tylko zostaly
      oddane do adopcji.
      Przyznaje, ze dopoki moja cora nie zaczela chodzic do zlobka, tez mialam
      mieszane uczucia i szukalam raczej studentki-opiekunki, co jak Mmala wie,
      zakonczylo sie totalna porazka. Fakt, Ośka ma juz prawie 2 lata i dokladnie
      potrafi nam dac do zrozumienia, czy kogoś/coś lubi, czy tez nie. Z moja mama nie
      zostanie nawet na 5 minut, od razu wrzeszczy na cały regulator i ja sie jej nie
      dziwie, bo moja mama jest z tych wiecznie "znoszacych trudy". Natomiast do
      zlobka idzie i sie usmiecha, bierze dwa misie i robi mi pa-pa. A potem opowiada,
      w co sie bawiła. Nauczyla sie juz spiewac 2 czeskie piosenki, mimo iz nie znala
      jezyka, a chodzi do tego zlobka od 3 m-cy. Przyspieszyla niesamowicie z
      rozwojem. Zimą nie bylabym w stanie dostarczyc jej tylu bodzcow i ciekawych
      zajec, co panie w zlobku. Dodam jeszcze, ze w czeskim zlobku jest jedna pani na
      5 dzieci, wiec to nie jest jakis dramat.

      Isztarek, odezwij sie za dwa lata, o tej samej porze. Podejrzewam, ze troche
      zmienisz podejscie.
    • deela [...] 04.01.07, 21:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bassooner Opinia Józi... 05.01.07, 13:52
        Pani szanowna kiedyś szkół nie było, a ludzie jakoś żyli pani, a mądre byli
        pani...dzieci sie wychowały na podwórku pani, i było dobrze.
        Bo wef tych szkołach, to jedna somoria i gomoria pani, narkotyki, pijaństwo i
        kur...wo, a w żłobkach pani, to wcale nie lepi...narkotyzują dzieci, a same sie,
        jak łone śpio kur..ą za pieniądze...te przedszkolanki, jedna z drugo pani...a
        myślo, że wszystkie rozumy pozjadały pani, jedna z drugo...a wypindrzone łone
        wszystkie...i po co to, sie pytam szanowna pani?
        Ano dla tych gachów co przyłażo, jak te znarkotyzowane dzieci śpio, co to im
        dupy dajo...wiem to wszystko pani, bo brata syn do szkoły do miasta łazi, to
        wie...ale ino do powszechniaka bedzie łaził, wyżej nie pójdzie, bo to i po co...
        Rachować pani, i pisać już umie, to mu wystarczy, a jak do lasu pracować pójdzie
        to po co mu jakieś ułamki i inne chu..- muje.
        I tak pani kochana, prędzej czy później wojna będzie, kacapy nas zalejo od
        wschodu pani, i tyle...
    • beata9919 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 06.01.07, 17:49
      Isztarek, nie wiem czy jeszcze zaglądasz na to forum. Ale warto chyba abyś
      zastanowiła się nad pewną sprawą.
      Pomyśl co daje zamieszczenie takiego postu na forum żłobkowym?
      Zastanów się jako człowiek i psycholog. Przyjmuję dobre intencje, chodzisz po
      żłobkach, widzisz nie jest tak tam fajnie jak być powinno. Chcesz to zmienić?
      Ostrzec innych? Zrobić coś aby było lepiej? Uchronić dzieci przed złym
      traktowaniem, stresem? Myślisz, że matki przeczytają, że w żłobku jest źle i na
      drugi dzień rzucą pracę i zabiorą stamtąd dziecko? Jedyny efekt takiego postu
      to przestraszenie matek którym i tak pewnie częto nie jest łatwo. Nikt chyba
      nie oddaje dziecka do złobka z wielkim entuzjazmem. Niektóre dzieci uwielbiają
      żłobek, ale nie ma ich wiele. Podobnie jak w przypadku innych form opieki
      (nawet tej wyłącznie matczynej)są plusy i minusy. Chcesz ostrzec? Podaj adres
      żłobka. Jeśli nie możesz, to nic nie pisz. Nie wiem czy psychologa obowiązuje
      zasada "po pierwsze nie szkodzić" a powinna. W tym wypadku nic nie pomożesz a
      tylko zdenerwujesz.
      Z twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że o psychologii niewiele wiesz
      (powiedzieć matce, że nie kocha dziecka, bo oddała do żłobka ??? Tego uczyli
      Cię na studiach?)Poza tym, myślę, że jesteś jeszcze bardzo młoda i kiedyś
      dopiero przekonasz się ile rzeczy jeszcze w życiu zrobisz o których myślisz
      teraz "Za żadne skarby bym tego nie zrobiła" no i nie masz problemów
      materialnych i nie wiesz co to znaczy zostać "w jednych majtkach" abyś nigdy
      nie wiedziała jak to jest.
      Przepraszam, że moralizuję może. Jakoś nie mogę się powstrzymać.
      • asiamarta1 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 01.02.07, 18:18
        Wróciłam ponownie do tego wątku.Przeraża mnie bowiem ignorancja was-rodziców
        posyłających dzieci do żłobków.Ostatnio oglądałam film z uroczystości
        żłobkowych-świąteczno-noworocznych.Film kręcony był w trakcie kilku imprez.I
        wiecie co widziałam.Większość dzieci zaryczana , posępna ,patrząca z tęsknotą
        na drzwi w których może pojawi się postać rodzica.Na pierwszym planie
        śpiewające panie...Dla mnie horror!
        • mysiaapysia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 02.02.07, 08:53
          Widze, ze niektorzy zle sie czuja, jesli nie odgrzeja starego watku, w ktorym
          juz wszystko zostalo powiedziane...

          Ale do rzeczy.
          Oczywiscie nie mozna zweryfikowac prawdziwosci tego, co napisalas.
          Ale gdyby nawet tak bylo, to generalnie prawda jest taka, ze tak male dzieci
          roznie reaguja na tego typu imprezy.
          Co nie znaczy, ze tak samo zachowuja sie w normalny dzien.
          Wybacz, ale prawda jest taka, ze przecietnie rozgarniety rodzic od razu pozna
          po zachowaniu dziecka przy odbiorze czy dobrze bylo dziecku w zlobku, czy nie.
          • bania79 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 02.02.07, 22:46
            a po jaką cholerę ty takie filmy ogladasz? szukasz inspiracji do zabaw z
            dzieckiem, bo już cię wena opuściła?
            • asiamarta1 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 03.02.07, 14:37
              Pomysłów na bycie ze swoim dzieckiem mi nie brakuje,mimo iż siedzę z małą już
              prawie 3 lata w domu.Jest to cudowny czas i mam nadzieję że uda mi się go
              jeszcze przedłużyć przynajmniej rok.A film oglądałam na rodzinnej imprezie i
              nie bardzo miałam jak się przed tym uchronić.Acha i jeszcze jedno-film nie był
              kręcony tylko na imprezach żłobkowych ale także w "normalnym" dniu.
              • mysiaapysia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 03.02.07, 19:17
                Film krecony w normalny dzien - juz to sobie wyobrazam - rodzic przychodzi rano
                z dzieckiem do zlobka, siedzi na sali i sobie filmuje... To niepowazne.
                Juz nie wspominajac o tym, ze chyba rodzice innych dzieci nie zezwolili na
                filmowanie ich dzieci poza impreza.
                Od razu widac, ze cos tu nie tak.

                Wybacz, ale to wyglada tak, ze chcesz pognebic innych rodzicow, bo sama latami
                siedzisz w domu. Tak to wyglada.
        • tafasola Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 06.02.07, 09:32
          O tak, to straszne, aż się serce kraje.
          F., mama wrocławskiej żłobkowiczki, która wczoraj odwaliła histerię z
          atrakcjami Bo CZEMU JA NIE MOGĘ IŚĆ DO ŻŁOBKA PRZECIEŻ JESTEM JUŻ ZDROOOOOOWA!
          (pewnie dziecko chciało się mamie podlizac, no nie?)
    • rudaroksa Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 03.02.07, 18:44
      a moja córka chodziła 2 lata do żłobka Ma teraz 6 lat chodzi do przedszkola ale
      zawsze mówi że w żłobku było fajnie Wszystko zależy od opiekunek i nie ważne
      czy to żłobek przedszkole czy szkoła czy niania w domu
    • iwoonach2 powaznie zadajesz takie pytanie czy to zart 08.02.07, 18:23
      ??????? a co zlego dziecku moze stac sie w zlobku?? ja widze same plusy
    • mama83 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 27.05.07, 23:26
      cyt.: NIe mam jeszce dzieci,...
      no wlaśnie,jak bedziesz miala to pogadamy.ja też jak nie mialam to myślalam że
      to okropne...
    • netka6666 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 29.05.07, 13:09
      Mamą zostanę dopiero w lipcu ale już wiem, że mój maluch pójdzie do żłobka gdy
      będzie miał 5 m-cy?
      A co do cholery niby Twoim zdaniem mam z nim zrobić??? Będę czy tez już jestem
      samotną matką. Będę musiała wrócić do pracy aby nas utrzymać. Na nianię (5 zł/h)
      mnie nie stać a rodzice mi nie pomogą.
      Juz wiesz, czemu mały pójdzie do żłobka?????
    • jponikowska No to po co się głupio odzywasz jak nie masz... 30.05.07, 17:30
      dzieci???? Najbardziej na swiecie wkurzają mnie takie durne odzywki jeszcze
      mądrzejszych autorek. Po pierwsze skoro Cię to nie dotyczy to zajmij się
      ważniejszymi dla siebie sprawaqmi, a po drugie nie Tobie oceniać kto jak kocha
      swoje dziecko. No nie mogę sie powstrzymać... Barani łeb normalnie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja