Jestem załamana

18.12.06, 14:30
Mam 6 miesieeczne dziecko, musze wrocic do pracy i chcciałam "oddać" moje
dziecko do żłobka. Mam przyjaciole, która kilka miesięcy temu zaczeła prace w
żłobku. Jestem przerazona tym co mi naopowiadała. Na poczatku pracowała w
małym żłobku, a od tygodnia pracuje w wiekszym, bliżej domu. Mówi, że dzieci
przebiera sie i myje jak zbliża sie pora odbioru przez rodziców, jak ida
przed budynek to nikt nie zwraca uwagi czy dziecaiczki sa ciepło ubrane, czy
maja rekawiczki i czapeczki. Te miejsze najczesciej leza i maja zajac sie
same sobą, a wietrzenie jest normalka i codziennością. Mówi, że dzieje sie
tak głownie dlatego, że mało osób jest zatrudnionych do opieki i a z czasem
to opiekunki popadają w znieczulicę. Sama nie wiem, po tych opowiesciach nie
mam juz na nic siły, cały dzień szukałam czegos na temet złobków i Was
znalazłam. Pomózcie mi! Jak to z Waszymi dziecmi?
    • isztarek Re: Jestem załamana 18.12.06, 14:52
      Jakoś wierze Twojej przyjaciólce i jak mozesz to zrezygnuj ze żłobka, wiem, że
      to trudne.
      • michalina7 Re: Jestem załamana 18.12.06, 15:27
        isztarek napisała:

        > Jakoś wierze Twojej przyjaciólce i jak mozesz to zrezygnuj ze żłobka, wiem, że
        > to trudne.

        Trudno to słucha się tych wywodów na temat, jaki to żłobek jest "be". Daj spokój.
        • isztarek Re: Jestem załamana 18.12.06, 15:29
          Dlaczego nic sie nie robi aby był "cacy"??
          • mmala6 Re: Jestem załamana 18.12.06, 18:48
            Isztarek- nie rozumiem o co Ci chodzi.Chcesz aby ZADOWOLONE ze zlobka matki
            zrobily cos aby zlobek byl 'cacy', tylko dlatego ze Ty zauwazylas tam jakies
            niedociagnicie?Kto, w takim razie, jak nie Ty, ktora byla tam w ciagu dnia,
            obserwowala wszystko z boku, 'obiektywnie', pisala raport etc, kto, jak nie Ty
            powinien zrobic cos z tym co zobaczyl?Jezeli uwazasz, ze panie przekroczyly
            granice, to zglos to tam gdzie trzeba, nie wiem, chocby do gazety aby ostrzec
            inne mamy.Co my mozemy zrobic z taka luzno rzucona informacja, bez zadnych
            danych jaki to zlobek, ktora grupa, ktora pani.Skoro to wlasnie TY to widzialas,
            to ponosisz odpowiedzialnosc jezeli tego nie zglosisz a w tym zlobku cos sie
            stanie np dziecko skaleczy sie w stopke, bo pani nie chcialo sie zalozyc mu
            bucika albo stanie sie jeszcze cos gorszego.
            Zastanawiam sie jeszcze dlaczego obcy ludzie z jakies komercyjnej firmy wchodza
            sobie do zlobka gdzie jest masa maluchow i sobie to obserwuja i jak rozumiem
            przebywaja tam gdzie dzieci sie bawia, spia i jedza.Porusze ten temat przy
            najblizszym spotkaniu z kierowniczka naszego zlobka.
    • ewa_mama_jasia Re: Jestem załamana 18.12.06, 17:02
      Albo dajesz się wmanewrować przyjaciółce, albo faktycznie w tym żłobku panują
      takie zwyczaje i należy to zgłosić wyżej. Szczerze mówiąc nie chce mi sie
      wierzyć w takie opowieści. Ale jesli jestes pewna, ze kolezanka mowi prawdę to
      podaj proszę adres tego żłobka. Z pewnością rodzice zareagują w odpowiedni
      sposób.
      A jeśli nie podasz - to znaczy, że nie piszesz nieprawdę.
    • beatrice112 Re: Jestem załamana 18.12.06, 23:44
      Nie wydaje mi sie aby w państwowych żłobkach sytuacja była aż tak dramatyczna
      jak opisujesz. Wydaje mi się iz cały czas króluje pewien stereotyp dotyczace
      państwowych żłobków, dlatego tak dużo powstaje prywatnych klubów dla dzieci,
      pytanie jednak czy tam jest lepiej, państwowe są pod nadzorem sanepidu itp. Ja
      jednak także bałam się oddać synka do państwowego i wybrałam prywatny, w małych
      misiach na ursynowie są kamery i widzę cały czas co tam się dzieje, wietrzenia
      i innych patologii nie zauwazyłamsmile
      • nejmamon Re: Jestem załamana 19.12.06, 10:52
        Uważam, że jeżeli zamierzasz dać dziecko do żłobka to powinnaś najpierw
        zaciągnąć opinii rodziców, których dzieci tam chodzą. Żłobek żłobkowi nie
        równy, w jednym jest super a w drugim kiepsko - zależy to przede wszystkim od
        personelu w żłobku. Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na tym aby dziecku było
        dobrze to szukaj takiego, który cieszy się dobrą opinią rodziców, a nie takiego
        który jest blisko domu albo w którym pracuje koleżanka.
      • ewa.k19 Re: Jestem załamana 26.12.06, 22:34
        beatrice112 napisałas ze oddalas dziecko do żłobka prywatnego i po sprawie -
        ale nie kazdego stac na prywatną placówke
        • mmala6 Re: Jestem załamana 27.12.06, 08:13
          alez po jakiej sprawie? dziecko bedzie tak samo tesknic w zlobku prywatnym jak
          i panstwowym.Poza tym prywatny zlobek tak naprawde niczego nie gwarantuje, moze
          poza tym ze jest mniej dzieci na jedna pania, teoretycznie, bo praktycznie w
          zlobku panastwowym tez tak moze byc jak dzieci chorujawink
          Ja tam sie ciesze,ze u nas nie ma kamer, oszalalbym chyba i zamiast pracowac
          caly czas potpatrywala i analizowala co tam sie dzieje.
          Nie mozna sie nakrecac i myslec o najgorszym.
          Proponuje zrobic dokladny wywiad a propos tego zlobka i ewnetualnie dac dziecko
          gdzies indziej.
          • beatrice112 Re: Jestem załamana 28.12.06, 00:43
            w większości się z Tobą zgadzam, poza jednym - kamery są ok. Na poczatku
            siedziałam przed nimi non stop, potem przestałam tam zaglądać bo upewniłam się
            iż nic złego się w żłobku nie dzieje. W Państwowych też się pewnie nie dzieja
            jakieś dramaty, ale jak się człowiek naczyta tych wszytkich opinii na forum to
            moze zwariować.
            • mmala6 Re: Jestem załamana 28.12.06, 12:28
              ale ja nie mam nic przeciwko kamerom, tyle tylko ze mi ich specjalnie nie
              brakujewink ale to moze tak samo jak pare lat temu nie brakowalo mi netu ( bo go
              nie bylo) a teraz nie wyobrazam sobie jak moglby go nie bycwink)
        • beatrice112 Re: Jestem załamana 28.12.06, 00:40
          Zgadzam się z Tobą, ale gdybym nie oddała dziecka do żłobka to nie wróciłabym
          do pracy i nie dość że nie miałabym na żłobek ale i brakowałoby mi na życie, a
          tak coś zostaję po opłaceniu 1400 PLNsmile
          • mama_mikunia Do Beatrice 28.12.06, 10:55
            Witaj smile Mam polrocznego synka, ktory od stycznia bedzie chodzil do Malych Misi
            na Ursynowie. Czy moglabym Ci zadac kilka pytan na priv?
    • majowa-mama Re: Jestem załamana 02.01.07, 16:35
      o adaptacji w żłobku
      www.strefamamy.pl/articles/read/id/99/parentCategoryId/45
Inne wątki na temat:
Pełna wersja