ewa_mama_jasia
19.12.06, 19:55
W ostatnich dniach pojawiły się ze trzy czy cztery wątki, podważające
rzetelność obsługi żłobków. Żadna z osób wypowiadających się, poza rzuceniem
oskarżeń, nie zrobiła nic, żeby je uwiarygodnić. Nie podała ani miasta (no,
jest jeden wyjątek - Wrocław - by Isztarek), ani numeru czy nazwy żłobka,
nazwiska kierownika czy opiekunki.
Wszystkie powołują się na "autorytety" - a to pediatra z wieloletnią
praktyką, a to koleżanka, która pracuje w żłobku więc wie, a to obserwacje
własne - i to obserwacje osoby z zewnątrz, sponsorowane przez prywatną, obcą
firmę, która za chwilę zrobi tym placówkom konkurencję.
Trochę to dziwne, nie uważacie? I zastanawiam się, w jakim to celu próbują te
osoby (lub ta osoba pod kilkoma nickami) obrzydzić nam żłobki. Nuda, czy chęć
napędzenia klientów nowej, lepszej a więc i droższej placówce?