Tak się zastanawiam....

19.12.06, 19:55
W ostatnich dniach pojawiły się ze trzy czy cztery wątki, podważające
rzetelność obsługi żłobków. Żadna z osób wypowiadających się, poza rzuceniem
oskarżeń, nie zrobiła nic, żeby je uwiarygodnić. Nie podała ani miasta (no,
jest jeden wyjątek - Wrocław - by Isztarek), ani numeru czy nazwy żłobka,
nazwiska kierownika czy opiekunki.
Wszystkie powołują się na "autorytety" - a to pediatra z wieloletnią
praktyką, a to koleżanka, która pracuje w żłobku więc wie, a to obserwacje
własne - i to obserwacje osoby z zewnątrz, sponsorowane przez prywatną, obcą
firmę, która za chwilę zrobi tym placówkom konkurencję.
Trochę to dziwne, nie uważacie? I zastanawiam się, w jakim to celu próbują te
osoby (lub ta osoba pod kilkoma nickami) obrzydzić nam żłobki. Nuda, czy chęć
napędzenia klientów nowej, lepszej a więc i droższej placówce?
    • tigga Re: Tak się zastanawiam.... 19.12.06, 20:32
      Zgadzam się, że te wątki "przerażonych" są mocno podejrzane. Żadnych konkretów, tylko enigmatyczne zarzuty, które nie przekonują mnie zupełnie. Zwłaszcza, że w sieci o anonimowość łatwo i jeśli ktoś naprawdę chciałby wskazać jakieś niepokojące zachowania w żłobkach, śmiało mógłby napisać konkrety (miasto, nr żłobka, itd.)
      Całe szczęście, młode matki to przytomne stworzenia i byle komu nie dadzą zapędzić się w kozi róg. smile
      • mynekk Re: Tak się zastanawiam.... 19.12.06, 22:07
        dokładnie. jakieś nagonki prowadzą czy co???a ja Wam powiem, żłobek prywatny za
        1200 miesięcznie nie różni się wiele swoim programem i posiłkami od państwowego
        za niecałe 200 pln - i nawet nie wiem, czy warto dawać taką kasę, za ...właśnie
        za co: za tytuł, że placówka prywatna???U mnie w grupie na 25 dzieciaków są 4
        panie codziennie, przewspaniałe i ciepłe, posiłki przebogate, i przyszłam kiedyś
        wcześniej niż zwykle, bo zwiałam z pracy, a pani-ciocia śpiewała , dzieci
        siedziały w kółeczku zasłuchane smile w takich momentach czuję, że decyzja posłania
        dziecka do żłobka była jak najbardziej trafna smilePozdrawiam wszystkie mądre
        mamusie żłobkowiczów smile
        • mmala6 Re: Tak się zastanawiam.... 20.12.06, 10:56
          ja bylam w szoku jak przyszlam kiedys po Mlodego a dzieci siedzialy na podlodze
          i sluchaly bajki z plyty!!! w zyciu bym mojego lobuza o to nie podejrzewalasmile
    • milena.borkowska Re: Tak się zastanawiam.... 20.12.06, 11:06
      Moim zdaniem państwowe placówki są o niebo lepsze od tych prywatnych. Matki
      myślą, że jak zapłacą wiekszą kasę, to będą miały spokojne sumienie. Dla mnie
      to też trochę snobistyczne: prywatny żłobek, prywatne przedszkole, a później
      opłacana szkoła. I nie wierzę, że dla kierowniczek prywatnych żłobków nie liczy
      sie kasa, tylko "dobro dziecka" (jak na forum padało takie stwierdzenie). Bo
      niby skąd chore opłaty za żłobek prywatny: wpisowe 1000 zl. (niby za co ???) i
      co m-c też w granicach 1000 zł. (takie są ceny na Ursynowie). Przecież to
      więcej niż za prywatną opiekunkę !
      • caixa Re: Tak się zastanawiam.... 20.12.06, 12:01
        ostatnio sporo było afer z domami opieki. ludzie płacą po 2000 żeby babcia
        miała dobrą opiekę a okazuje się, że przywiązują babcie do łóżka i obcinają na
        łyso, żeby nie trzeba było jej myć.... liczy się tylko kasa, nie oszukujmy się.
        nikt z zamiłowania nie otwiera takich placówek, bo to cholernie ciężka robota.
        złobki państwowe przynajmniej są kontrolowane...
        • beatrice112 Re: Tak się zastanawiam.... 28.12.06, 00:55
          prywatne żłobki tez są kontrolowane ....
      • pola2004 Re: Tak się zastanawiam.... 20.12.06, 17:59
        witam,
        akurat w tej kwestii sie zgodzic z Toba nie moge. Moja corka chodzi do
        prywatnego zlobka i z mojej strony nie jest to zaden snobizm tylko...brak szans
        na przyjecie do panstwowego. Szczegolnie, ze na Tarchominie (Warszawa) nawet
        takiego nie ma (jest jeden dotowany przez gmine, ale do konca panstwowy nie
        jest). Wyjscia nie mialam i poslalam do prywatnego i wcale nie zaluje. Co
        wiecej jestem zachwycona jak widze postepy u mojej corki. Nie zaprzeczam, ze
        tego samego moglaby sie nauczyc w panstwowym, ale nie mam szans weryfikacji
        moich obserwacji. Nie mowcie ze mamy co oddaja dzieci do prywatnych zlobkow
        kieruja sie tylko i wylacznie "trendami". Wlascicielka zlobka nie jeden raz
        dala odczuc ze dobro dzieci jest dla niej najwazniejsze.
        Za zlobek place 700 zl. i wiedz, ze opiekunka u mnie na osiedlu to koszt min.
        1200 zl(bez umowy). Takze roznica jest.
        pozdr,
        • milena.borkowska Re: Tak się zastanawiam.... 21.12.06, 09:46
          Ale większość matek posyłą do prywatnych kierując się zasadą: jak zapłącę
          słono, to opieka będzie lepsza. Ja pisałam o pieniądzach, które życzy sobie
          prywatny żłobek na Ursynowie (koszt porównywalny do opiekunki, bo trzeba tam
          wpłącic jeszcze wpisowe).
    • a.alicja Re: Tak się zastanawiam.... 20.12.06, 22:52
      Przykro mi,że zasiałam jakiś niepokój na tym forum swoim postem.Niestety,nie
      wiem o jakich konkretnie żłobkach mówił ten pediatra z wieloletnim
      doświadczeniem.Myślę,że mówił ogólnie i dlatego pozwoliłam sobie zadać takie
      właśnie pytanie(aby to wyjaśnić).A na poważnie traktuję jego wypowiedzi,bo jest
      jedynym lekarzem,który uratował moją córeczkę od śmierci głodowej.Żaden inny
      lekarz nie potrafił jej pomóc,więc mam do niego ogromne zaufanie.Czy to dziwne?
      Nie podpisuję się pod nagonkami.Przykro mi jednak,że ktoś nie potrafi zrozumieć
      moich obaw o dwójkę moich maluchów.Czyżby aż taka znieczulica?Nikt się nie
      martwi o soje dzieci?
      • ewa_mama_jasia Re: Tak się zastanawiam.... 21.12.06, 09:07
        Aalicja, przyznaj, że Twój post był jednym z serii. W jednym autorka prawie
        wręcz się przyznała, że jest to część kampanii nowego prywatnego żłobka. Jeśli
        posądziłam Cię niesłusznie, przperaszam. Ale sama się zgodzisz, że to było
        podejrzane.
        Wszystkie się martwimy o nasze maluchy. I dlatego własnie, z troski o nie,
        wybieramy do opieki nad nimi miejsca, które spełniają rygorystyczne normy bhp i
        sanepidu, a opiekunki mają kwalifikacje potwierdzone odpowiednimi dokumentami.
        Wszystko musi spełniać odpowiednie normy - duże sale, wydzielone odpowiednie
        miejsca (sypialnia, jadalnia, łazienka, sala do zabaw oddzielnie dla każdej
        grupy), duże ogrody też podzielone dla każdej grupy.
        Opiekunki - 5 na grupę - są po szkołach medycznych i/lub studiach
        pedagogicznych.
        W ciągu trochę ponad półrocznego pobytu moje dziecko naprawdę bardzo się
        rozwinęło. Owszem, jest w tym moja zasługa, ale też i żłobek odegrał
        niebagatelną rolę. Jestem bardzo zadowolona z opieki nad moim dzieckiem, któa
        nie kończy się na przewinięciu, nakarmieniu i włożeniu do łóżeczka, ale polega
        też na śpiewaniu, budowaniu z klocków, przytulaniu i robieniu mnóstwa innych
        rzeczy.
        Wierzę, że Twój pediatra to człowiek z dużą wiedzą i doświadczeniem, zresztą
        sama czasami korzystam z usług podobnego. Ale tutaj akurat trafił jak kulą w
        płot.
        Wiesz, jak się nie zna pewnych rzeczy, można uwierzyć w najgorsze scenariusze.
        Ale jeśli ktoś zna realia, tak jak rodzice dzieci żłobkowych, nikt nie uwierzy
        w takie bajki.
        Podam Ci przykład: jakiś czas temu na forum mojego żłobka jedna pani oskarżyła
        opiekunki z jednej z grup o pijaństwo przy dzieciach. Rodzice w to nie
        uwierzyli. I słusznie, bo okazało się, że to była głupia, dziecinna zagrywka
        kogoś, kto nawet nie ma dziecka w tym żłobku.
Pełna wersja