Dodaj do ulubionych

żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie

17.01.07, 21:51
Czy są na forum mamy, których dzieci chodzą do złobka na Grzybowskiej?
Widziałam się z kierowniczką, i robi przesympatyczne wrażenie. Czy wiecie czy
są szanse zeby dziecko od września dostało się do grupy 2-3 latków? Jakie są
Wasze opinie na temat tego żłobka?
Obserwuj wątek
    • beata3211 Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 18.01.07, 22:18
      Witam mój syn chodzi na Grzybowską. Kierowniczka fakt jest przesympatyczna, na
      mnie też od razu zrobila dobre wrażenie.
      Opinię mam dobrą, panie zajmują sie dziećmi i o nie dbaja. Mój mały chodził do
      najstarszej nowej grupy, niestety jako najmłodszy ( połowa listopada) i
      najmnieszy ( przy innych dzieciach wyglądał jak roczniak) został przeniesiony
      do mlodszej grupy (po rozmowie z pania psycholog. Odrazu się odnalazł w tej
      grupie i chodził nawet całkiem chętnie. Narazie jest na chorobowym i do żłobka
      idzie dopiero od poniedziałku.
      W razie jakis pytan możesz pisać na priv.
        • lolita27 Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 19.01.07, 09:56
          Witam, zainteresowalam sie wątkiem bo moja Zuza jest do tego zlobka przyjeta od
          stycznia, niestety jeszcze nie była bo od chwili zapisania jest chora. Idze
          teraz od poniedizałku. Na mnie kierowniczka rowniez zrobiła dobre wrazenie. Mam
          nadzije ze małej w zlobku sie spodoba, chociaz mysle ze poczatki beda ciezkie.
          Jezeli chodzi o przyjecie do zlobka no to w przypadku I grupy czyli najmodszych
          dzieci to ja w exspresowym czasie zapisalam Zuze i została przyjeta. Wlasnie
          dlatego ze powstała nowa grupa i troszk sie rozluznilo, znikneła kolejka
          oczekujących. Badz dobrej mysli i najwyzej przypomnij sie kierowniczce
          telefonicznie. trzymam kciuki.
    • jonama Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 19.01.07, 10:09
      Ja zapisałam tam synka od września do najmłodszej grupy - w wyszukiwarce jest
      malo na temat tego żłobka. Mam pytanie na zdjęciu na stronie złobki jest jedna
      sala dla wszystkich dzieci do spania??? Widziałam tam łóżeczka i łózka na
      kupie??I teraz nie wiem czy tak jest ciągle - jak tak to mnie to b. zniechęca.
      Nie zapytałam - za dużo pytan i wylecialo. Otoczenie tego złobka tez kiepskie,
      głośno, brudno i ta budowa obok na wiosnę będzie nie zaciekawie na placu zabaw??
      Sama już nie wiem - odpowiedzcie

      • mamahelenki Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 20.01.07, 11:38
        Wybierz się na oglądanie żłobka. Mnie kierowniczka od razu chciała oprowadzić,
        ale okazało się ze właśnie panuje tam epidemia ospy, a że jestem w 9. m-cu
        ciązy to tamtejsza pielęgniarka uznała ze nie powinnam zwiedzać żłobka w takim
        stanie. W każdym razie obie panie bardzo mnie zapraszały do ponowny odwiedzin
        po porodzie zebym mogła obejrzeć żłobek. Jesli chodzi o remont to tez sie nad
        tym zastanawiałam, ale mam nadzieję ze do wrzesnia się skończy.
    • lolita27 I dzień Zuzy w Zlobku na grzybowskiej.... 22.01.07, 10:24
      Poniedziałek, Zuza pierwszy dzien w zlobku....
      Posiedziałam troszke z nia , zjadla slicznie sniadanie, az 3 kanapki !!!!.
      DZieci mało w I grupie -11, reszta chora. Dzieci poprzeziebiane albo ospa. Mam
      nadzieje ze Zuza mi sie nie zarazi niczym bo jest po zapaleniu oskrzeli.
      Rodzice nieodpowiedzialni przyprowadzaja przeziebione dzieci! ale tak w kazdym
      zlobku chyba jest.
      Ciezki ten pierwszy dzien, strasznie płakała jak wychodziłam, ale pozegnalam
      sie z nia i powiedziałm ze wroce za 3 h. Ciocie miłe smile)
      Jezli chodzi o sale do spania ( male pojedyncze lozka + 4 łóżeczka dziecinne)to
      w I grupie jest, ale tylko dla I grupy, jest sala zabaw, sala do jedzenia.
      • beata3211 Re: I dzień Zuzy w Zlobku na grzybowskiej.... 22.01.07, 15:36
        Mój Krzyś też jest w i grupie. Najpierw chodził do najstarszej nowopowstałej ale nie bardzo sie aklimatyzował.
        Zmartwilś mnie z tymi przeziebionymi dziećmi. Krzys dziś pierwszy dzień po chorobie. Mam nadzieję że nic mi niezłapie.
        Z budową może być problem, bo to bezpośrednie sąsiedztwo ale z prtzodu żłobka . No cóż zobaczymy na wiosne.
            • lolita27 do Beata3211 24.01.07, 14:35
              Tak, tak to moje buty smile), ale przepraszam ja na razie jeszcze za bardzo
              przezywam, chociaz juz zaczynam sie do całej sytuacji przyzwyczajac, poprostu
              nie pamietam z kim sie mijam w drzwiach, dopiero zaczne powoli rodizcow
              poznawac smile)
              Masz takiego slodkiego synka smile)
              W poniedziałek rano zjadl ładnie kanapeczke tylko jajko na twardo mu nie
              przypadło do gustu. Obserowałam go i mysle ze tutaj sie zaadoptuje ładnie, nie
              widziałam naprawde zeby mu było zle!
              Wogole te dzieci ku mojemu zdziwieniu, robiły wszystko tak jak panie mowiły,
              nie było krzyków, płaczu, byłam miło zaskoczona.
              Natomiast jezeli chodzi o choroby to we wtorek juz nie było tego chorego
              chlopca, biedulek rozchorował sie na dobre, było 13 dzieci.
              Wczoraj Zuza juz przed 12 padła i ja o 12 domofonem obudziłam, wiec Pani Iwonka
              powiedziała zebym juz dzisiaj ja zostawiła na drzemke. Dzwoniłam ok 13 i usneła
              spokojnie. Czyli moje dziecko zaadaptowało sie w zlobku chyba bardzo szybko.
              Mam taka nadzije.
              • beata3211 Re: do Beata3211 24.01.07, 20:36
                Bardzo mi miło było poznać twoje buty smile) Może jutro jak cię zobacze to
                zaczepie i sie przedstawie smile)
                Dzięki za to co napisałaś smile) Jakoś tak odetchnęłamsmile Boje sie z e Krzyś płacze
                ze nieje ech..
                Panie chyba sie bardziej przygladaja dzieciom, co do chorób. Dziś Krzyś miał
                mieżoną temperatue, niewiem czy wszystkim mieżono. Krzysiowi idą zęby i czasem
                mu się zdaża stan podgorączkowy.
                Mam nadzieję ze sie niezaraził odtego chorego chłopca.
                Ja tez jestem zdziwiona że dzieciaki robią wszytko jak na komendę. Krzysiek
                normalnie spał (aż dziwne).
                Pozdrawiam i do zobaczenia!
                • lolita27 Re: do Beata3211 25.01.07, 09:44
                  Beatko, zaczep mnie koniecznie, ale juz chodze w innych butach smile)
                  Wczoraj była juz tylko chyba 9 dzieci, Zuza dzisiaj juz ma katar, kolega z
                  poniedziłku zaraził co najmniej 3 juz dzieci....
                  Długo sie zastanawialismy czy ja dzisiaj oddac do zlobka, ale przy katarku,
                  widze ze takim wiesz wczesnym stwierdzilismy ze jeszcze oddamy ja, ale jezeli
                  jutro rano bedzie sie cos działo to zostanie w domku, boimy sie zeby na marne
                  nie poszło 3 dni adaptacji. Od poczatku jej pobytu w zlobku dostaje aktimelki i
                  vibovit, ale to jej nie uchroniło, dzisiaj zrobie znowu nalot na apteke, moze
                  cebion multi, a czy Ty cos dajesz Krzysiowi na uodpornienie??

                  Wczoraj wszytskie ładnie dzieci spały smile), nawet moj szkrabek, pierwy raz smile)
                  Ciesze sie ze Cie uspokoiłam, naprawde nie zachowywał sie inaczej niz wszytskie
                  dzieci, mysle ze jest mu tu ok, nie martw sie.

                  Pozdrawiam i do zobaczenia
                  • beata3211 Re: do Beata3211 25.01.07, 10:37
                    Kurcze dziś byliśmy dość puźno i niewidziałm cię, w razie co to będe zaczepiać, albo jak ty zobaczysz Krzysia z jakaś babą to bede ja.
                    Krzyś dostaje cebion multi i tran (jak mu się da wepchnąć łyżkę)
                    No i dieta bogata w witaminy.
                    Mam nadzieję że nam sie dzieciaczki niepochorują.
                    Krzysiek nadal ma katarek ale alergiczny i odzębowy (idą mu trójki wszystkie naraz)
                    Zobaczymy ile dziś będzie dzieci. W żłobku byliśmy tak 8,15 i było mało wózków wiec pewnie choróbska szaleją.
                    • lolita27 Re: do Beata3211 26.01.07, 09:14
                      Beatko no my ok 8 juz jestesmy,,, wszytsko zalezy jak sie zwleczemy z lóżek.
                      Ja wczoraj zrobiłam nalot na apteke i pare lekarstw jej dokupiłam (cebion tez),
                      na pewno po wczorajszej serii jej sie nie pogorszyło. Mam nadzije ze jej
                      przejdzie.
                      No to macie teraz ciezki okres z tymi 3, naszej 4 ida na dole a jeszcze jedna
                      2 na dole nie wyszła smile
                      Dzisiaj było no tak kolo 10 dzieci o 8 rano.
                      Pozdrawiam
                      • beba77 Re: do Beata3211 26.01.07, 11:38
                        Witam, Mój synek też chodzi z waszymi dziećmi do jednej grupysmile Jestem mamą
                        Franka(ten z jaśnieszymi włoskami to MÓJ). Serdecznie pozdrawiam
                        • beata3211 Re: do Beata3211 26.01.07, 13:13
                          Krzysiek dziś był tak koło 8 -8,10 zaprowadzał go tatuś.
                          No i odbierał tez wcześniej bo o 12.
                          Niestetry dziś Krzysiek miał dzień kaszlaka, kaszlał i kaszlał.
                          Brak gorączki, humor i apetyt jak zwykle, katar jak zwykle.
                          No cóż przez weekend go podkurujemy, a w razie co to i przetrzymamy w poniedziałek.
                          Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki z grupy I
                          • lolita27 Re: do Beata3211 26.01.07, 14:33
                            No to widze Beatko ze Krzysia tez jak Zuze dopadlo. Ale mam nadzije ze przez
                            weekend troszke ja podlecze i bedzie ok, jak sie rozwinie to zosatnei w domku,
                            my na szczescie jestesmy w dobrej sytuacji, moj maz pracuje na zmiany i czasem
                            mozna cos pokombinowac zeby mala jak bedzie chora została w domku.
                            Pozdrawiam
                            • beata3211 Re: do Beata3211 27.01.07, 10:26
                              W poniedziałek nas niebędzie, katar po pas coprawda bialy ale przy okazji
                              kaszel. Więc coby się upewnić że to nieprzeziebienie ani nic gorszego to
                              potrzymamy w domu może do środy lub czwartku.
                              • pearl24 Re: do Beata3211 28.01.07, 23:00
                                A ja za parę dni bedę miała przyjemnośc zajmowania się waszymi dzieciaczkamismile
                                Własnie w najmłodszej grupie.
                                musze w tym tyg przyzwyczaić swoją córe do wczesniejszego wstawania-do tej pory
                                prowadzałam ja do żłobka na 9- a jest strasznym śpiochem więc lekko nie bedzie.

                                do zobaczenia na pocz lutegosmile
                                • lolita27 Re: do Beata3211 29.01.07, 10:10
                                  No prosze bardzo mi miło smile)
                                  Mam nadzije ze bedziesz dobra ciocia dla naszych maluszkow smile)
                                  No i nastaw sie ze tam ostatnio wciaz maluszki chore, dzisiaj widziałam ze
                                  wraca kolejna grupa po chorobie.
                                  Ja z moja mała dzisiaj ide do lekarza bo ma katar. Przez weekend ja ostro
                                  leczyłam, na pewno bardziej jej sie nie rozwineło, ale wole sprawdzic, wiesz te
                                  zapalenia oskrzeli i pluc, wole chuchac, poza tym jezli cos sie zaczyna
                                  powaznego to zosatwie ja w domku, niech nie zaraza.

                                  Natomiast popierwszym tygodzniu w zlobku weeknd w domku byl koszmarny, Zuza
                                  wstawala o 6.30! LIOTOŚCI, była starsznei niedobra, chyba odreagowywała
                                  zlobek....

                                  Zdrowka Krzysiu smile)
                                    • lolita27 Re: do Beata3211 30.01.07, 13:16
                                      No to widze ze powieksza sie grupa dzieci zarazona przez tamtego chlopca w
                                      poniedzilek... jestem pewna co do 4 dzieci. Niestety.
                                      Zuza ma katar, wczoraj bylysmy u lekarza, wiesz nie chce miec tego co 3
                                      tygodnie temu czyli zapalenia oskrzeli. Lekarka powiedzila ze moze isc do
                                      zlobka, bo to tylko katar, ale wiadomo od kataru , ktorym moze zarazac sie
                                      zaczyna. Mala zostala w domku dzisiaj, dzisiaj tez pojawil sie kaszel czyli
                                      wirusik rozwija sie... wiec zostaje w domku do konca tygodnia.
                                      Szkoda mi slow na glupote rodzicow......

                                      Zdrowka!
    • ana119 Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 28.01.08, 14:48
      może ktoś skorzysta, bo jestem tym umęczona:
      dla mnie minusem jest brak miejsca parkingowego pod żłobkiem dla
      rodziców żeby zostawić samochód i móc spokojnie odebrać/zostawić
      dziecko (a przy Grzybowskiej jest zakaz, tłok i straż pojawia sie
      dość często). drugi minus to ciągłe błoto przy wejściu...
      podejrzewam, że zakończenie budowy nie rozwiąże problemu
      parkowania...
      • divinka Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 30.01.08, 12:34
        witam, mój synek chodził do tego żłobka ponad rok temu, przez 2
        miesiące ale zabraliśmy go ponieważ nie polubił Pań. Pani Kierownik
        owszem jest przemiła i bardzo pomaga we wszelkich problemach. Co do
        pań opiekunek już mam troszke inne zdanie choć rażących zaniedbań
        nie widziałam. Mój synek ich po prostu nie polubił. Tak myślę że one
        chyba teraz sa w pierwszej grupie bo rok temu miały trzecią więc
        analogicznie... Fakt , że kiedyś gdy przyszłam dużo wcześniej i
        przystanełam pod drzwiami żeby posłuchać co sie dzieje w sali to się
        przeraziłam jak Pani powiedziała do płaczącego dziecka że skoro jest
        głupie i nie umie chodzić to niech teraz nie płacze. ale to
        pojedyńczy incydent..
        i przyłączam się do sprawy parkingu,to jest masakra. My parkowaliśmy
        przed furtką i liczylismy że straż się nie pojawi. Szybciutko
        rozbieranie, buziaczki i biegiem do samochodu smile
        • ana119 Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 01.02.08, 11:24
          co do pań to mam ta samą opinię... rozbierając swoje dziecko
          słyszałam tekst jaki pani posłała do płaczącej dziewczynki "ryczysz
          i ryczysz nie można ciebie dotknąć..." albo inny "zamknijcie się"
          podobno panie maja doświadczenie ale tak nie powinny zwracac się do
          dzieci, bo stąd właśnie bierze się, że dzieci są głośne i pokrzykują
          na siebie...
          moje dziecko również nie polubiło pań ale do tej pory chodziło bez
          specjanych oporów. jak było coś nie tak potrafi juz przekazać swoje
          uwagi i rozmawiamy
              • mamadw Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 26.06.08, 23:15
                Naprawdę jest ok. Jak my chodziliśmy, a chodziliśmy prawie 3 lata to
                tak było. Co prawda ja też słyszałam o incydentach z niektórymi
                opiekunkami, o takich, o których powyżej można przeczytać. Ale
                akurat nasze panie były kochane, więc złego słowa nie mogę
                powidzieć. Kierowniczka zawsze chwaliła opiekunki. Z resztą do
                kierownictwa też nie można było mieć żadnych zastrzeżeń, a wręcz
                przeciwnie kierowniczka była zawsze życzliwa, ale przede wszystkim
                można było do niej iść z każdym problemem. Rozumiem obawy, po prostu
                bądź czujna,a będzie ok. Głowa do góry! smile
                • lora6 Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 29.06.08, 21:00
                  Staraliśmy się o miejsce w kilku żłobkach. Kiedy składałam wnioski
                  byłam tam traktowana jak kłopotliwy petent, którego trzeba szybko
                  spławić. I dopiero na Grzybowskiej zetknęłam się z cierpliwością i
                  życzliwością Pani kierownik, która rzeczowo i cierpliwie odpowiadała
                  na stek moich upierdliwych pytań i pokazała mi żłobek. Mój synek
                  dostał się do trzech żłobków i wybrałam Grzybowską.
                  Teraz już wiem, że był to strzał w 10! Ciocie w grupie mojego synka,
                  Pani pielęgniarka i była niestety Pani kierownik, to fantastyczne
                  osoby. Ostatnio były niestety jakieś zmiany, od czerwca jest nowa
                  Pani kierownik, są też nowe Panie. Trudno więc ocenić jak teraz
                  będzie, zobaczymy. Oby się nie pogorszyło, bo dotychczas byliśmy
                  bardzo zadowoleni. Poza tym Ciocie - te mojego synka są kochane, a
                  w żłobku jest dużo zajęć jak np. rytmika, muzyczny angielski – za
                  który płacimy grosze i całe mnóstwo innych atrakcji typu imprezy,
                  bale, teatrzyki, zajęcia muzyczne i plastyczne. Jesteśmy wszystkim
                  bardzo wdzięczni. Pani kierownik i Pani pielęgniarce , za serce
                  które nam okazywały już od pierwszych dni i kochanym Ciociom, to
                  Ludzie przez duże L . To szczęście, że tu jesteśmy! Osobiście
                  polecam.
                • zielonejabluszko-on-line Re: żłobek na Grzybowskiej - prosze o opinie 02.07.08, 17:27
                  Przyłączam się do pozytywnych opinii o tym żłobku. Moje
                  doświadczenia są na plus! I najważniejsze, że dziecko rano chętnie
                  biegnie do żłobka. Z minusów? To jedno co obiło mi się o uszy to
                  niezbyt fajna opiekunka, ale ja jej dobrze nie znam, wiąc nie będę o
                  tym pisać. Teraz zaszły tu zmiany i żałuję że nie ma już pani
                  kierownik, która była z nami od samego początku, bo to dobry, mądry
                  człowiek i do tego fachowiec, ale jej nie ma od 3-4 m-cy. A o nowym
                  kierownictwie trudno coś jeszcze powiedzieć . Zobaczymy. Nowym
                  rodzicom polecam skorzystać z możliwości bycia z dzieckiem w żłobku
                  przez pierwsze dni, to pomaga, a i można się przyjrzeć bliżej
                  wszystkiemu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka