ciagle chore

27.03.07, 19:31
Dziewczyny i chłopaki,
nie wiem juz co mam robic. Moje dziecię ciagle choruje. Od połowy grudnia
chodzi do złobka, zaznaczam, że bardzo lubi. Bardzo szybko się przyzwyczaiła
i swietnie sie rozwija, ale ona praktycznie cały czas choruje. Tydzień chodzi
do złobka, a potem 1,5 lub 2 tyg. nie chodzi.
Naprawdę nie wiem co robić. Może znacie jakies sposoby na poprawę odporności.
Wszyscy mi mówią, że pierwszy rok jest najgorszy, ale zanim minie ten rok, to
ja chyba zwariuję.
    • bulinka78 Re: ciagle chore 28.03.07, 08:03
      My na razie chodzimy na adaptację i jesteśmy z mężem przerażeni. Jakim
      nieodpowiedzialnym rodzicem trzeba być żeby przyprowadzać do żłobka tak
      zasmarkane dzieci. Dlaczego nikt nic z tym nie robi? Dlaczego takie dzieci są
      przyjmowane do żłobka? To jest chyba podstawowy problem.

      pzdr
      • lolita27 Re: ciagle chore 28.03.07, 09:06
        Popieram. U nas podobna sytuacja... Corka chodiz tez od 3 miesiecy i non stop
        jest chora w skutek przyprowadznia chorych dzieic. W nas w zlobku kierowniczka
        przyjmuje dzieci z goraczką, zasmarkane, kaszlace. To dopiero szkoda slow i jak
        mniej odporne dzieci maja byc zdrowe. Zaobserowowalam przypadki kiedy dzieci
        przechoruja calą grype w zlobku i brak reakcji ze strony keirowniczki, ciocie
        oczwysiwcie codizennie mowia, ale tu akurat nikt nei liczy sie z nimi.
        Ja juz nie mam sily!

        A mojeje corce , ktora własśnei zaczyna wychodizc z kolejnego zapalenia
        sokrzeli po rozmowie z lekarzem planuje podac Rutinacea i Kidabion tylko w
        mneijszych dawka bo to od 3 roku zycia dopeio.
        Ja juz nie mam siły!!!!!!!!!!
        • ewa_mama_jasia Re: ciagle chore 28.03.07, 09:39
          Bardzo się dziwię postępowaniu kierowniczki Twojego żłobka. W moim nie ma
          szans, żeby dziecko chore zostało w żłobku. Owszem, z katarem tak, pod
          warunkiem, że nie przekracza pewnego poziomu zakatarzenia. Ale z gorączką? Czy
          z większym przeziębieniem? Albo nie rpzyjmą w drzwiach, albo zaraz dzwonią i
          każą zabrać dziecko ze żłobka i nie pokazywać się bez zaświadczenia lekarskiego
          o zdrowiu dziecka.
          • lolita27 Re: ciagle chore 28.03.07, 13:09
            Tak, tak u nas tez trzeba pryznieś zaświadczenie, ale chyab nie wszytkich
            rodizców to obejmuje.... Poza tym rodizce szantażują keirowniczke, ze jak nei
            przyjmie to napisza skarge do Zespołu Żłobków.. szkoda słów, no i maja
            znajomych lekarzy i pszynosza zaswiadczenai ze dzicko zdrowe...
            Wciaż nei am połowy grupy conajmniej, a polowa z tych co jest to z katarem
            zielony.....
      • makurokurosek Re: ciagle chore 28.03.07, 10:06
        hejka, rozumiem wasze wkurzenie ale powinnyście uwzględnić alergię i astmę. Sama
        jestem matką dziewczynki z alergia jej kaszel alergiczny i katar trwający nawet
        miesiąc mnie samą przeraża, ale czy to oznacza, że nie powinna chodzić do
        żłobka, spotykać się z innymi dziećmi. Samej mi bardzo trudno odróżnić czy to
        alergia czy coś innego, dlatego gdy pojawiają się pierwsze niepokojące symptomy
        idziemy do lekarza. Co się tyczy głównego tematu spróbuj nie podawać
        antybiotyku, zacznij podawać syrop z czosnku lub cebuli, jak najwięcej czasu
        spędzaj na dworze (oczywiście jak dziecko dojdzie juz do siebie), dużo owoców i
        warzyw. powodzenia
    • obasic Re: ciagle chore 28.03.07, 08:52
      Moje zdanie jest takie:
      - jeśli udaje się mu wyzdrowieć bez antybiotyku to jest OK. Każda choroba
      wzmacnia organizm, układ odpornościowy uczy się walczyć z bakteriami i wirusami
      i w ten sposób pracujemy skutecznie nad wzmocnieniem odporności,
      - ale jeśli jest ciągle antybiotyk to w moim odczuciu należy koniecznie coś z
      tym zrobić, np: znaleźć lekarza który antybiotyki podaje baarrrrdzo
      sporadycznie lub zrezygnować ze żłobka.
      Na skuteczne wzmocnienie farmakologią ja osobiście nic nie znalazłam.
      • anita258 Re: ciagle chore 29.03.07, 13:40
        Witam.Mam ten sam problem mały poszedł do złobka od pażdziernika i to samo
        tydzień dwa w złobku a następne dwa- trzy tygodnie w domu.A to zapalenie
        oskrzeli ,jakaś angina,a to rotowirus.Teraz mały siedzi w domu trzeci tydzień
        bo miał angine(ale nie zgodziłam się na antybiotyk , bo nie miał gorączki )a
        nasz pani doktor niby kiwał głową ,ale udał się beż antybiotyku.Bylismy w
        alergologa i mały będzie miał testy ,zobaczymy co wyjdzie.A co do zakichanych
        i zakatarzonych dzieci to norma .Penie że dzieci maja kaszel alergiczny ale jak
        słysze dziecko które churla na sali jakby mia.ł gruzlice to napewno nie jest
        alergi ,a katar alergiczny ma kolor biały a nie zółty czy zielony.Pozdrawiam mam
        chorowitka
        • isa1001 Re: ciagle chore 29.03.07, 15:26
          Ciekawe, że o objawach alergii najwięcej wiedzą zawsze rodzice niealergików.
          Zapewniam, cię że alergik może kaszleć jak zaawansowany gruźlik. A katar mój
          syn ma żółty po leku Rhinocort, który mu zapodaję do nosa na alergiczny katar.
          • anita258 Re: ciagle chore 29.03.07, 15:55
            Sorki nie oto mi chodzi ,penmie tak jest jak piszesz.Tylko wkurza mnie to że
            ilu rodziców tłumaczy w złobku że ten katar czy kaszel to alergiczny a tak
            naprawde to dziecko nawet niewidział alergolog ,nie miał robionych testów
            alegricznych.Tak się skałda zę moje dziecko ma alergie i własnie jesteśmy po
            wizycie u alergologa a w przyszłym tygodniu ma mieć robione test.Poniewaz ma
            straszna skaze na nożkach ,a o tarciu oczek i katarze nie wspomne.A o tym
            katarze i kolorze słyszałam od pani doktor pediatry.Pozdrawiam i sorki ale mam
            nerwa na to że moje dziecko sidzi w domu 3 tygodnie a pójdzie i po tygodniu
            znowu jest przeziebiony.
            • isa1001 Re: ciagle chore 02.04.07, 21:59
              U nas w żłobku nie wystarczy stwierdzenie rodziców, że dziecko ma alergię.
              Trzeba jeszcze przytargać kwit od lekarza. Naszej Pani Kierowniczce bardzo się
              przydał papier od lekarza, który zostawiłam, kiedy jakaś mama przyleciała robić
              aferę, bo moje dziecko kaszlało.
    • kamilajola Re: ciagle chore 31.03.07, 11:14
      Moja córeczka poszła do żłobka! Po czterech dniach chora - antybiotyk. Po
      tygodniu wróciła do żłobka, a następnego dnia znowu chora - kolejny
      antybiotyk i 10 zwolnienia. Teraz w poniedziałek wraca do żłobka i mam obawy.
      Zuzia nigdy wcześniej mi nie chorowała. W miesiącu marcu była tylko 5 razy! Mam
      nadzieję, ze to tylko przejściowe choróbska, że się uodporni i przestanie czorować
      • koracz7 Re: ciagle chore 20.04.07, 16:40
        Ja wam coś powiem. W ku....łam sie niemiłosiernie, bo moje dziecko w marcu
        chodziło 6 dni do żłobka, a w kwietniu na razie 4. Jak przed Swietami złapała
        kaszel, to rozwineło się zapalenie oskrzeli i antybiotyk poszedł w ruch. Potem
        jak wyzdrowiała, poszła do żłobka dopiero po Wielkiej Nocy. No i chodziła..... 4
        dni. W sobotę dostała temp i kataru. Myślałam, że uczulenie bo lało sie
        niemiłosiernie, a dotego czerwone oczy, ale nie. Zaraz pojawił się kaszel.
        Bierze tyle leków, ale nie antybiotyk, coby się żadna babcia nie powstydziła
        siateczki syropków, na które musi mnie byc stać!!!
        W akcie desperacji zadzwoniłam do żłobka i pytam się dyr. czy rodzice
        przyprowadzają zdrowe czy chore dzieci, a ona mi na to, że mimo, że proszą i
        dziecko MUSI BEZ WYJąTKóW mieć zaświadczenie od lekarza, to rodzice to obchodzą.
        W końcu kto nie ma znajomego lekarza!!!! No więc jak ona dostaje taką kartkę, że
        dziecko zdrowe lub , że alergia, mimo, że gil u ziemii dynda, a kaszel jak u
        gruźlika to ona biedna nic nie może zrobić. Bo nie może podważyć autorytetu
        lekarza.
        No więc ja sie wpieniłam jak nie wiem co. Bo mam noge w gipsie i chore dziecko
        na karku, mąż zwolnienia nie może wziąć i w końcu zlądowałam u siostry, która
        sama ma dwójkę dzieci, w tym młodsze ma 3 miesiące.
        Ja w porównaniu z innymi rodzicami, którzy posyłają chore, zakatarzone, dzieci
        do złobka, mam sumienie. czekam aż moje wyzdrowieje i dopiero potem ją wyslę. No
        cóż. Niestety nie każdy jest uczciwy na tyle aby pomysleć o innych dzieciach, a
        własciwie przede wszystkim o swoim dziecku a nie o tylko swojej
        D...E!!!!!!!!!!!!! i o swoim wygodnictwie.
        A Córę moją zapisałam na wizytę do homeopaty, który ma podobno rewelacyjne
        wyniki w podnoszeniu odporności, tylko wizyta też kosztuje odpowiednio dużo.

        No więc tak mi mija czas. siostra zabrała moje Dziecię na spacer więc wylewam
        swoje żale.
        Pozdrawiam wszytstkich UCZCIWYCH rodziców maluszkó.
        K.
        • makurokurosek Re: ciagle chore 20.04.07, 22:55
          hej wiem, ze są rodzice którzy puszczają chore dzieci do żłobka, ale wierz mi u
          mnie mała jest alergiczką na testy musimy czekać aż skończy dwa lata (niby zaraz
          ale do jesieni jest sezon pylenia więc na testy idzie na jesień)lecimy cały czas
          na clarityne. w styczniu i teraz na przełomie marzec/ kwiecień miała zapalenie
          oskrzeli (lecieliśmy wtedy na wziewach). W styczniu po zapaleniu mała poszła do
          żłobka ale ostry kaszel napadowy i katar miała przez trzy tygodnie, teraz że od
          razu zaczęła dostawać wziewy skończyło się szybciej i do żłobka po dwóch
          tygodniach poszła bez jakichkolwiek objawów. Teraz ma katar i to wcale nie
          przezroczysty a łączony przeźroczysty z zielonkawym, żebyś widziała jak ten
          katar się niesamowicie nasila gdy przechodzimy koło brzozy, nie zdążę nosa
          wycierać. Powiedz co mam ją od stycznia do października trzymać w domu bo ma
          katar lub kaszel. Nawet lekarka mi powiedziała, ze kaszlu alergicznego na
          początku nie da się odróżnić od zwykłego wywołanego chorobą ( później odróżnia
          go matka lub ten kto ma do czynienia z alergią, bo dziecko jak ma napad to
          niemal płuca wypluje). Zamiast robić tu nagonki zacznijcie uodparniać maluchy.
          • koracz7 Re: ciagle chore 21.04.07, 16:00
            Makurokurosek jesli Twoje dziecko ma alergię, to ten post nie był do Ciebie. ja
            nie robię nagonek, a dziecko uodparniam, tylko zaden organizm nie wytrzyma
            zmasowanego ataku drobnoustrojów od innych, chorych dzieci. chodziło mi o tych
            rodziców co naprawdę przyprowadzają dzieci chore do żłobka, a wiem co mówię, bo
            u nas był przypadek SEPSY!!!!
            Czy w takim układzie ja robie głupio, że dbam o swoje dziecko?? Czy może tamci
            rodzice byli CHORZY, że prowadzili przez dwa tygodnie dziecko, doprowadzając je
            dosłownie na skraj życia i śmierci i w dodatku z narażaniem zdrowia i życia
            innych dzieci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            pozdrawiam.
            K.
            • makurokurosek Re: ciagle chore 21.04.07, 17:39
              chodzi mi o to że żadna z nas nie jest w stanie na 100% odróżnić alergii od
              innej choroby.
              • koracz7 Re: ciagle chore 21.04.07, 18:39
                Na 100 %nie, ale myślę, że tak naprawde wielu rodziców idzie na łatwiznę i
                jednak posyła chore dzieci do żłoba. Bo jakby to były tylko alergie to moje i
                inne dzieci tak by nie chorowały.
                I niestety taka jest prawda.
                Pzdr.
                K.
                • makurokurosek Re: ciagle chore 21.04.07, 21:25
                  rozmawiałam ostatnio z pediatra na początku kaszlu alergicznego nie ma
                  możliwości odróżnienia go od zwykłego kaszlu. Sama jak mała ma napady nigdy nie
                  wiem dokładnie co się dzieje, i zazwyczaj idę do lekarza, wierz mi to nie jest
                  takie proste. Często dzieci chorują bo często biorą antybiotyki, organizm
                  osłabiony w zetknięciu z bakteriami zazwyczaj poddaje sie a rodzice od razu
                  podają następny antybiotyk. Bardzo wielu rodziców przegrzewa dzieci, zamiast
                  hartować i dostarczać naturalne witaminy i wykorzystywać naturalne stare metody
                  zwiększenia odporności lecą na syntetykach. Ile z was codziennie przez cały rok
                  ( pomijam okres choroby) minimum półtorej godziny z dzieckiem spędzała na
                  dworze. Raczej nie wiele, co widać na placach zabaw i w parkach. Nie twierdzę,
                  że nie ma rodziców którzy prowadzają chore lub nie całkiem wyleczone dziecko,
                  ale to nie jest jedyny powód chorób naszych dzieci. Najłatwiej zrzucić wszystko
                  na innych, gorzej zobaczyć swoje błędy
                  • koracz7 Re: ciagle chore 22.04.07, 10:59
                    Ja nie twierdzę, że ja nie jestem zupełnie bez winy. jednak swojego dziecka nie
                    faszeruję antybiotykami, na spacery chodzę z nią codziennie. Na dworze spędza,
                    za wyjatkiem okresu gdy ma goraczkę, długie godziny. dziecka nie przegrzewam,
                    bo należę do osób, które rozsądnie podchodzą do tego tematu, a do żłobka nie
                    zdarzyło mi ani razu posłac dziecko z katarem lub temperaturą. Fakt, że w
                    samych żłobkach też jest za gorąco, co napewno dla mojego dziecka nie jest
                    korzystne, bo w domu przywyczajona jest do normalnych temperatur. A jednak od
                    kogoś musi łapac te choróbska. Napewno nie ode mnie. jedyna mozliwością jest
                    złobek. I przeczytaj mój wczesniejszy post w którym napisał co powiedziała
                    pielęgniarka ze żłobka. Myslę, że ona wie co mówi, a niestety przypadek
                    posocznicy u nas w złobku był, jak juz pisałam i nie sa to moje wymysły.
                    Pzdr.
                    K.
    • bima5 Re: ciagle chore 21.04.07, 15:52
      Moj syn od października chodzi do żlobka, wczesniej w ogole nie chorowal, jak
      zaczl miec kontakty z dziecmi zlobkowymi- wtedy sie zaczęlo, angina za angina,
      zapalenie ucha itp. Każda wizyta u lekarza konczyla sie antybiotykiem lub
      zastrzykami. Wreszcie powiedzialam stop, zmienilam lekarza, ktory przepisuje
      antybiotyk tylko w uzasadnionych przypadkach. Kaszel nawet ten męczacy i suchy
      lecze sama, goraczkę też tak samo postepuje jak zauwaze katar- codziennie rano i
      wieczorem wit C, sanostol lub inne witaminy i obowiazkowo syrop z cebuli i
      czosnku- i pomogło od 3 miesięcy mały nie opuścił ani jednego dnia!!!!!!!!!!.
      Dziewczyny antybiotyki oslabiaja organizm, moj mały był tak nafaszerowany że
      chodzil blady i sie przewracał, mało nie zabiłam dziecka. teraz jak widze że coś
      zaczyna się dziać to od razu działam. Pomogło jeszcze ,tak sądze inhalacje z
      soli morskiej- do nawilzacza powietrza - kamionkowy wsypuję kilka łyzek soli
      morskiej, zalewam wrzatkiem i wieszam na kaloryfer, woda paruje inhalujac
      powietrze, dobrze bylo jak kaloryfery porzadnie grzaly w nocy wtedy inhalacja
      byla cała noc. Moze bedziecie sie smiac, ale kupilam takze lampe solną-
      wspaniale światło i inne powietrze, jakby oczyszczone. pozdr.
      • bulinka78 Re: ciagle chore 21.04.07, 17:32
        A ile ma Twoje dziecko? Pytam bo mój 6 m-czny synek właśnie zaczął chodzić do
        żłobka i już złapał pierwszą infekcję. Chciałabym jakoś go uodpornić. Podaję
        wit. C, czytałam, że skuteczny jest tran ale nie wiem od jakiego wieku można
        podawać. Na ten syrop z cebuli też jeszcze pewnie za wcześnie.

        pzdr.
        • koracz7 Re: ciagle chore 21.04.07, 18:40
          A karmisz jeszcze piersią?? Tak naprawdę to jest najlepszy sposób na
          uodparnianie własnego dziecka. A z innych to wit. C i długie spacery, ale na to
          pewnie nie masz czasu, no chyba, że w weekend.
          Pzdr. K.
          • mmala6 Re: ciagle chore 22.04.07, 11:35
            u nas tez zima byla nieciekawa pod wzgledem chorob, albo zapalenie ucha albo
            cos innego. Na szczescie nasza lekarka nie daje antybiotyku na byle kaszel i
            suma summarum Mlody antybiotyk bral tylko (albo az) dwa razy i to dwa razy na
            zapalenie ucha. POnad m-c temu byl mocno przeziebiony, kaszlal, smarkal i
            lekarka zapisala Zinnat. Zaryzykowalam jednak i zrobilam mu syrop z cebuli z
            dodatkami i w ciagu paru dni dziecko wyzdrowialo. Od tamtej pory chodzi do
            zlobka, odpukac, bez przerwy (juz ponad m-c).Zdarza sie czasem jakis katarek
            ale po 2-3 dniach przechodzi. I owszem, jak ma ten katarek, to daje go do
            zlobka, bo po pierwsze na katar nie dostane zwolnienia od lekarza, dwa - same
            panie w zlobku mowia ze jak wodnisty i przezroczysty to mozna dziecko zostawic.
            Ale naprawde widze rano dzieci w rajtuzach pod spodniami, puchowych kurtkach i
            czapach. Jeszcze rano jak jest 5 stopni to to ujdzie ale jak dzieci sie odbiera
            ze zlobka to jest ponad 20stopni i dzieci ida w tych kurtkach i
            czapach.Litosci! jak one maja pozniej byc zdrowe?
            Poza tym dzieci choruja i beda chorowac, inaczej organizm sie nie
            uodporni.Zamiast faszerowac w nie antybiotyki (poza naprawde usadanionymi
            przypadkami) lepiej leczyc je naturalnie i pozwolic aby samo walczylo z
            wirusami.
            A jezeli dzieckoze jest malo odp idzie do zlobka na cztery dni po czym od
            innego od razu lapie katar to znaczy,ze jeste malo odporne i nad tym trzeba
            popracowac a nie sprawdzac czy inne dzieci kaszla czy smarkaja. Kiedys te
            odpornosc musi nabrac. Bywalo ze Mateusz chorowal tydzien, tydzien dochodzil do
            siebie, szedl do zloba aby po trzech dniach znowu miec goraczke. Nigdy nie
            wsciekalam sie na mamy innych dzieci, nie zwalalam slabej odpornosci Mateusza
            na inne dzieci. Uzbrajalam sie w cierpliwosc, podawalam mu witaminy (tylko C),
            leczylam nie-antybiotykami chodzilismy na dwor i powoli, powoli coraz dluzej
            byl w zlobku bez przeziebienia. I jakos ta zima zleciala, mam nadzieje, ze
            najgorsze juz za namiwink
    • bima5 Re: ciagle chore 22.04.07, 11:28
      Witam ponownie , moj syn jak zaczął uczęszczac do złobka miał rowno 2 latka.
      Słyszcałam opinie i zdania od cioci i mam żłobkowych że dziecko musi sie
      wychorować. Jezeli nie pojdzie do żlobka to w przedszkolu zaczną sie choróbska.
      A jeszcze jedno, w cotygodniowych moich wizytach u lekarzy pediatrow tylko ten
      jeden dał sierowanie do specjalisty- laryngolog- ktory po szybkim i bezbolesnym
      badaniu stwierdził 3 migdał- stad te anginy i zapalenia ucha- dodam że
      potwierdziło to dwoch następnych specjalistow- efekt- w lipcu operacja usunięcia.
      Co do uoparniania dziecka i chronienia go przed przeziębieniami słyszałam o
      syropie, leku Alevo- drogi bo kosztuje od 105 do 150 zł . Podobno bardzo pomaga.
      nie kupilam bo mnie nie stać. Ja stosuje jeszcze jedna metodę- przed zabraniem
      dziecka ze żłobka nie ubieram go od razu w kurtkę i czapkę ale pozwalam mu
      ostygnąć- tzn jak zaczyna szaleć to od razu sie poci, dlatego mam ze soba na
      zmiane suchy podkoszulek i bluze ew. sweterek, po aktywnym dniu w żłobku
      niejednokrotnie mial całe plecy i wlosy mokre.
      Myslę ze jezeli dziecko ma najzwyklejszy katar- przeźroczysty nie zielony bez
      goraczki, ma apetyt i dobre samopoczucie to moim zdaniem moze isc do żłobka-
      wit. c, otrivin do nosa i Frida- suuperr wynalazek, katar trwa 3 dni a nie
      tydzien.Organizm dziecka musi walczyc sam bez antybiotyku- mysle o katarze.
      Co do karmienia piersią- syna karmiłam tylko 1 miesiąc i choruje nie mniej i nie
      wiecej jak dzieci karmione nawet do 2 roku życia. Myslę ze karmienie piersią a
      odporność nie ma tu nic do rzeczy. Zmiana klimatu, otoczenia , duzo roznych
      wirusow- dziecko najpierw choruje a potem lapie na to odporność- normalka.
      Pozdr.
      • mmala6 Re: ciagle chore 22.04.07, 11:38
        Bima5, dokladnie sie z Toba zgadzamsmile
        • koracz7 Re: ciagle chore 22.04.07, 15:50
          Ja tez się z wami zgadzam, jednak ja tak jak już pisałam nie faszeruję dziecka
          antybiotykami (brała 1 raz na zapalenie oskrzeli), naprawde dbam o jej
          odpornośc w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie ubieram jej w rajtuzy. A poza
          tym wiem, że musi nabrac odporności i nie wszystko można zwalić na innych.
          jednak dobrze wiem co dzieje sie u nas w żłobku i tak samo pielegniarka, która
          sama mi mówiła, że rodzice niejednokrotnie przyprowadzaja swoje dzieci chore.
          Sama tego nie wymysliłam.
          No i jednak ręce można załamać gdy odbieram swoje dziecko ze żłobka i
          jednocześnie przychodzi mama innego dziecka, które odbiera już z podwyższoną
          temperaturą. Nie łudźmy się, że tamto dziecko ma alergię i że innych nie zarazi.
          Naprawdę nie chodzi mi o zwykły katar, tylko o chorobę, którą rodzice potrafią
          ignorować, aby tylko nie brac zwolnienia z pracy lub mając nadzieję, że jednak
          samo przejdzie.
          My też stosujmy syrop z cebuli z dodatkami i inne naturalne metody. Mam
          nadzieje, że jak w końcu się ta pogoda ustabilizuje, to, że w końcu mała też
          przestanie tak chorować.
          Pzdr.
          K.
          • mmala6 Re: ciagle chore 22.04.07, 19:35
            ja też raz dziecko odbierałam z temperaturą, po prostu dostał w ciągu dnia,
            rano wszystko było ok. Nie wyobrażam sobie aby jakaś mama dawała do żlobka
            dziecko z gorączką, jak to dzieco się musi czuć!no ale pewnie i są takie
            mądre...
            W końcu nabierze odporności, kiedyś musi. Mateusz ma teraz katar od paru dni i
            to nawet wiem dlaczegowink - rano 5 stopni, po południu 25. Sama dostałam
            kataruwink
Pełna wersja