jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobka

09.05.07, 09:35
Kochani rodzice
jak sobie z tym radzicie?
cały czas zastanawiam sie nad dwiema opcjami-opiekunka lub złobek([prywatny)
koszt porównywalny i b. skłaniam sie do żłobka
tylko, właśnie te sprawy organizacyjne
jak sobie radzicie, jak wasze dzieciaczki znoszą te poranne wycieczki...
czy wasze dzieci są mocno zmęczone tym dowozem?
akurat ten żłobek jest w połowie mojej drogi do pracy, pracować będe do 16.30,
w domu pewnie będe tak ok 17.30...czy wy tez tak długo pracujecie? i jak
znoszą dzieciaczki taki późny powrót do domu, czy normalnie można je położyć
czy nadrabiają te godziny bez was i np marudzą do późna

no i jak wy sobie z tym radzicie organizacyjnie?
czy będe musiała wstawac 3 godz wcześniej aby się zorganizować-)))
pozdrawiam-niezdecydowana mama
    • ewa_mama_jasia Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 09.05.07, 09:59
      Ja na wszystkie przygotowania przed wyjściem rezerwuję sobie godzinę. Na
      zasadzie - pół godziny dla mnie, pół dla dziecka. Wychodzi różnie, choć
      generalnie musze się tego założenia trzymać - jeśli opóźnię wyjście z domu, nie
      zdążę na autobus niskopodłogowy (odwożę małego wózkiem) a następny jest za 40
      minut. To jest niezła motywacja do punktualnego wyjścia smile.
      Dowóz mam rewelacyjny, autobusem 4 przystanki do żłobka a z powrotem robimy
      sobie spacer około 40 minutowy. Więc małego nie męczy droga ani tam ani z
      powrotem.
    • obasic Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 09.05.07, 10:48
      Ja z rana mam dla siebie 45 minut, dla małej 30 minut. W te 30 minut składa
      się pobudka, która czasmai trwa do 10 minut, ubieranie, herbatka. Śniadania w
      domu nie je, wypija ciepłą herbatkę/kompot. Wstaje ok. 6.30 - 6.45, śniadanie
      ma w żłobku ok. 8 rano. Jedziemy samochodem, podróż trwa ok. 15 minut.
      W żłobku spędza prawie 9 godzin, w domu jesteśmy ok. 17.00. Zmęczona nie jest,
      wręcz przeciwnie, wyspana, ale potrzebuje bycia z rodzicami i cały wieczorny
      czas jej poświęcamy. Mam wolne dopiero ok. 21.00
      Pozdr
      • olamortel Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 09.05.07, 10:53
        podobnie jak dziewczyny
        godzina na wyszykowanie,wstajemy 5.20,mala je sniadanie ja nie
        ale dzien wczesniej szykuje ciuchy, robie sobie kanapki,pakuje małą do żłobka
        woże autobusem, ok 20 minut trwa podroz, wychodzimy z domu 6.20 wracamy 16.20
        mała czasami jest zmeczona,i marudzi ale co za tym idzie chodzi spac o 19 lub
        19.30 wtedy mam wolne dla siebie
        jakos sobie dajemy radesmile
        • eselte Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 09.05.07, 11:14
          czyli może tak źle nie będzie
          bardziej bałam się, że wyrządze małej jakąś krzywdę tymi dojazdami
          a może to jest tak, ze zaczynają małe dzieci to traktować na zasadzie- widocznie
          tak musi być i taka jest rzeczywistość -mała wtedy będzie miała 8 miesiąc
    • kajoa Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 09.05.07, 11:58
      Hej!Na pewno uda Ci się to wszystko zorganizować.Ja codziennie rano odwożę 2-ke
      dzieci - synka do przedszkola (w miarę blisko domu) a córkę do żłobka w połowie
      drogi do pracy ( która jest na drugim krańcu miastasad. Ja wstaję o 5:30-6:00,
      maluchy o 6:45.Najpóźniej o 7:15 musimy wyjść z domu żebym zdążyła do pracy
      przed 9. Niestety dzieci ze żłobka i przedszkola odbiera opiekunka bo ja bym
      się do 17:30 nie wyrobiła. Zresztą o tej porze jest tam już naprawdę kilkoro
      dzieci (2-3) a nie chcę żeby moje były odbierane na samym końcu.
    • lolita27 Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 10.05.07, 09:12
      Jeżeli masz samochód to wiadomo, że będzie łatwiej i wygodniej. Ja jeżdżę
      autobusem i też musze punktualnei wyjśc żeby zdążyć na niskopodłogowy, naprawde
      dobra motywacja!!!
      Ja wychodze z pracy o 15, odbieram mala, jedziemy ok 20 min autobusem i kolo
      domku zakupy, spacerek, czesto docieramy po tym wszytkim nawet ok 18, obie
      padniete. Mała kładzie sie wcześniej spac bo musi wczesniej wstac. Wczesniej
      mam czas na porobienie czegoś w domku, ale neistety w weeknd potrafi wstac
      przed 7 sad(, a wtygodniu nei mogę jej dobudzic!!!!
      Ale poza tym nad czym sie tearz zastanawiasz tzn nad planem dnia, musisz wziaśc
      pod uwagęto że nie każde dizecko dobrze sie klimatyzuje w zlobku, duża część
      dizeci na poczatku bardzo choruje, musisz wtedy mieć szansę aby wziaśc
      zwolneinie w pracy (jak wiemy różni sa szefowie), albo mieć osobę, ktra w takie
      dni z dizeckiem zostanie. Mi odeszła niania i tez musialam podjąc decyzje,
      kolejna niania czy żlobek. Poza tym, że 4 mieisące były przechorowane to jestem
      zadowolona. Mała bardzo ładnie sie rozwija, wiecej mówi, ale niestyty dizeci
      walczą w żlobku o swoje i wszystkiego pilnuje w domku i krzyczy MOJE!!!
      Trzymam kciuki, mam nadzije że znajdziesz dobry żłobek smile
      • eselte Re: jak sobie radzicie- poranek, wożenie do żłobk 10.05.07, 10:08
        Złobek jest fajny- prywatny, mała ilość dzieci, nie taki moloch więc mam
        nadzieje ze nie będzie źle
        przychylam się bardziej ku żłobkowi niż opiekunce..jakoś nie jestem w stanie sie
        przekonać, może doświadczenia z opiekunką starszej córki na takie wpłyneły
        (pewnego dnia mała mi powiedziała 'bo ci nogi z d...powyrywam"...) poza tym
        cięzko mi wpuścić do domu obca osobę - nie umiem tego wytłumaczyć

        pocieszam się ,ze Malutka nie jest pierwszym dzieckiem które idzie do żłobka,
        bedzie wtedy miała skończone 8 miesięcy ,więc nie takie malutkie dziecko
Pełna wersja