o której godzinie odbieracie dzieci?

03.06.07, 21:35
Od września mój synek idzie do żłobka. Na początku będzie odbierany po
obiedzie ( okres adaptacyjny), ale potem dopiero po 17. I ja i mąż pracujemy
do 17 i nie mamy żadnej babci, cioci itp. Czy sa jeszcze jakies dzieci
odbierane tak późno?
    • isa1001 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 03.06.07, 22:36
      chaos222 napisał:

      > Od września mój synek idzie do żłobka. Na początku będzie odbierany po
      > obiedzie ( okres adaptacyjny), ale potem dopiero po 17. I ja i mąż pracujemy
      > do 17 i nie mamy żadnej babci, cioci itp. Czy sa jeszcze jakies dzieci
      > odbierane tak późno?

      No pewnie, że są. Ja odbieram swojego malucha między 16.30 a 17.00 i zawsze są
      jeszcze dzieciaczki, po które rodzice zjawiają się później niż ja.
    • kwrzosek1 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 03.06.07, 22:51
      ja pracę będę kończyła o 16.00 a do żłobka dojadę po 17.00sad
      • wanilia39 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 04.06.07, 19:19
        u nas żłobek otwarty do 16.30....
    • taja11 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 04.06.07, 21:18
      To do ktorej ten zlobek jest czynny ze bedziesz odbierac po 17?Bez urazy ale
      niedlugo zlobki chyba beda domami dziecka z noclegiem.Do tego zmierza.Zaraz
      bedzie tu larum alesytuacja dzieci idzie w bardzo zlym kierunku-z przerazeniem
      patrze co wyprawiaja gimnazjalisci a to przeciez dzieci transformacji-jestem
      ciekawa ile rodzice poswiecali im czasu.Moja wypowiedz nie jest atakiem tylko
      glosem zmartwionej mamy ze dzieci sa wychowywane w obcych miejscach,przez obcych
      ludzi-i jak sie do nich przywiazuja.No,poczekamy i zobaczymy co z tego
      wyniknie,ale niestety obawiam sie ze nic dobrego.Przepraszam,musialam sie z kims
      podzielic
      • milena2004 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 05.06.07, 07:57
        może i masz trochę racji, ale stanę obronie matek które chcą utrzymać pracę i
        wracają szybko po urlopie macierzyńskim, pracodawcy rzadko idą im na ustępstawa
        (choćby te pół etatu)8 godzin plus dojazd w dobym układzie wychodzi że
        maleństwo jest 9 godzin poza domem, nianie są "dosyć" drogie często idzie na
        nie właśnie wypłata matek, wyór jest trudny i pozostaje własnie złobek, ale co
        by nie mówić panie (ciocie) są tam zawsze i będa najlepszymi istotami które
        wkładają bardzo dużo miłości i swojego zaangażowania wopieke na maluszkami.
        Moja mała miała 26 miesięcy jak trafiła do złobka, miałam to szęćie że trafiłam
        na super kobietę, która od 6 miesiąca opiekowała się moją córeczką gdy ja
        musiałam wrócić do pracy. Płaciłam mało ale chyba dlatego że ona wiedział że
        zarabiam mało i kiedyś gdy ona była w potrzebie tez jej ktoś pomógł. Trzeba by
        walczyć o dłuższe urlopu maciezyńskie i lepszą politykę prorodziną bo to co
        teraz w naszym kraju jest to jakiś jeden wielki koszmar. A firm dbających ale
        tak naprawdę o matki jest może 10 do 20. Mam tylko nadzieję że będę mogła swoje
        dziecko wychować najlepiej jak potrafię.I jeszcze jedno chcę mieć drugie ale
        ten stres który dobijał mnie czy utrzymam pracy (mała miejscować, bezrobice ) i
        czy dam radę fifnasowo ...... Pozdrawiam matki które musiały wrócić do pracy.
      • isa1001 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 05.06.07, 14:42
        taja11 napisała:

        > To do ktorej ten zlobek jest czynny ze bedziesz odbierac po 17?Bez urazy ale
        > niedlugo zlobki chyba beda domami dziecka z noclegiem.Do tego zmierza.Zaraz
        > bedzie tu larum alesytuacja dzieci idzie w bardzo zlym kierunku-z przerazeniem
        > patrze co wyprawiaja gimnazjalisci a to przeciez dzieci transformacji-jestem
        > ciekawa ile rodzice poswiecali im czasu.Moja wypowiedz nie jest atakiem tylko
        > glosem zmartwionej mamy ze dzieci sa wychowywane w obcych miejscach,przez
        obcych

        Bez przesady, bez przesady... Ja odbieram swoje dziecko o 17.00 i nie uważam,
        żeby było z tego powodu jakieś bardzo nieszczęśliwe. Choroby sierocej nie ma na
        pewno. Do 17.00 skaczą koło niego ciocie w żłobku, a oo 17.00 przychodzi
        mamusia i zabiera na spacer, plac zabaw albo bawi się z nim w domu. Mam zasadę -
        nie widzę dziecka przez cały dzień, więc popołudnie i wieczór mamy dla siebie.
        Nie gotuję i nie sprzątam w tym czasie. No chyba, że z małym bryka tata.
        Naprawdę jesteś tak naiwna i sądzisz, że mamy które są w domu z dzieckiem
        poświecają im dużo czasu? Może niektóre tak, ale są i takie, które przeganiają
        malucha z kąta w kąt, bo mają co innego do roboty albo nie chce im się po raz
        pięćdziesiąty układać tych samych puzzli. Nie sądzę też, żeby obecni
        gimnazjaliści jak jeden mąż chodzili do żłobków, które ich zdemoralizowały.
      • makurokurosek Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 05.06.07, 20:21
        wiesz mój bart jest dzieckiem transformacji, obecnie 18 latek, rodzice pracowali
        na trzy zmiany, więc wszyscy ponosiliśmy ciężar jego wychowania ( ja miałam
        wtedy 11 lat). Dodam, że mój ojciec zmarł gdy młody miał 6 lat, a my powoli się
        wykruszaliśmy ( cała nasza trójka poszła na studia). Gdy mały miał 9 lat ze
        względu na zmianową pracę mamy, musiał zostawać sam w domu, wyrósł na
        normalnego nastolatka. Syn sąsiadki która nie pracował zawodowo, bo zajęła się
        wychowaniem dwójki dzieci, w tym samym wieku co młody jeszcze w gimnazjum miał
        nadzór kuratora , a od 1,5 roku siedzi w poprawczaku.Jak widać nie jest tak
        łatwo stwierdzić co wpływa na zachowanie dzieci, i która matka poświęca swojemu
        dziecku więcej czasu.
    • gabi9921 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 04.06.07, 23:13
      ja rozumie wszystkich tych rodziców,którzy pracują i póżno odbierają dzieci ze
      żłobka .Cóż taka praca ,najgorsi są ci rodzice co mają młodsze dzieci całymi
      dniami spacerują z nimi a po starsze dziecko przychodzą po 17 bo jest już po
      wszystkich posiłkach i po zabawach a teraz tylko krótki spacer dobranocka i
      spać . Zastanówcie się co robicie wlasnym dzieciom one są mądre i wszystko
      rozumieją.
    • doris1981 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 05.06.07, 12:24
      Ja swoją córke odbieram ok 15.30. Czasem zdaża sie ze jestem w żłobku o 16
    • gosika78 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 05.06.07, 19:34
      Ja moją córkę będę około 16.30 odbierała.
      Pracuję do 15.30, niestety samochodu nie mam i droga z pracy do żłobka publicznymi środkami transportu zajmuje około godziny niestety uncertain
      Nie przejmuj się wypowiedziami Zbulwersowanych Mamuś Idealnych smile
      • mariolka81 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 06.06.07, 12:16
        Ja pracuję w systemie dwu zmianowym do 16 albo do 18 więc synka we wrześniu do
        wtedy pójdzie do żłobka będę odbierała czasami nawet po 18. Chyba, że mąż zdąży
        wcześniej bo sam kończy pracę o 17.30. Żłobek jest czynny do 21.00 Ustaliłam
        też z Panią Dyrektor, że mogę przyprowadzać dziecko po sniadanku ok 9.30. Więc
        Kacperek będzie przebywał tam ok. 8,5 godz. dziennie innego wyjścia nie ma.
      • taja11 do gosika 06.06.07, 17:53
        Biedne te Wasze dzieci-no jeszcze tylko pretensje do pan ze w grupie jest 30
        dzieci a moje ma nosek brudny...
        • monikar26 taja11 06.06.07, 19:02
          a w czym według Ciebie gorsi są rodzice, którzy zostawiają dzieci w godz.8,30 - 17,30 od tych, którzy zostawiają dzieci w godz.6,30-15,30 ? I tu, i tu 9 godzin. Może pomyślisz, zanim napiszesz. Nie każdy pracuje od 7 do 15...
          • et69 Re: taja11 06.06.07, 19:57
            Jest wiele dzieci przebywajacych w zlobku ponad 10 godzin.czasem tam im lepiej
            • dorecha Re: taja11 07.06.07, 10:03
              Ja w żłobku pracuję, więc mam jakiś przegląd tego co się dzieje. Na pierwszą i drugą grupę rodzice po dzieci przychodzą bardzo szybko i potrafią wyrobić się przed 17. W miarę czasu zaczynają przychodzić coraz póżniej. W najstarszej grupie są dzieci które przychodzą o 7 rano a zabierane są o 17.30 albo i póżniej (żłobek czynny do 17.30). Często bywa tak że mama albo tata przechodza koło żłobka wracajac z pracy, machają dziecku i idą do domu. Przychodzą na styk albo spóznieni, wykąpani, przebrani, pachnący i tłumaczą smutnemu dziecku że mieli dużo zajęć.
              Bardzo często przebierają dziecko bo musi być czyste, bywa że każą nam je umyć i dziecko ze złobka wychodzi przed 18 a my jeszcze póżniej ( pracujemy do 17.35 ). Są jeszcze mamy siedzące z małym dzieckiem w domu albo na zawolnieniu, urlopie i dzieci trzymają w żłobku do oporu.
              Dla mnie czy dziecko będzie siedziało do 15 czy do 17.30 nie ma znaczenia bo ja i tak siedze w pracy, ale szkoda mi tych dzieci, robicie im wielka krzywdę postępujac w ten sposób.

              Pozdrawiam Dorecha
              • hana00k Re: taja11 07.06.07, 18:52
                Jakby tego było mało ostatnio niektóre mamy zapisały swoje''kochane pociechy
                ''na okres wakacyjny -2 miesiące-na dyżur-[do żłobka macierzystego i
                dyżurnego]mając urlop ale nigdzie nie wyjeżdżają więc niech chodzą do żłobka,w
                zeszłym roku też tak było a przychodzą przed 7 i wychodzą o 17.30 i jeszcze
                ciągle coś im się nie podoba.Kocham swoją pracę ale czasami opadają mi ręce
              • et69 Re: taja11 07.06.07, 22:14
                mamy ktore sa w domu z noworodkiem nie poradza sobie z dwojka dzieci.czy wy
                tez szlyszycie czasami takie argumenty
    • niunia2210 Re: o której godzinie odbieracie dzieci? 07.06.07, 11:41
      Rodzice uwazaja ze jak placa to im sie nalezy.Dieci sa na koncu.Jestem tez
      pracownikiem zlobka.Uwazam ze masz calkowita racje.
      • gosika78 Generalizujecie. 08.06.07, 20:30
        Niestety.
        I ja i inni rodzice pracujący nie z wyboru ale z konieczności zostaliśmy wrzuceni przez panie pracownice żłobka do jednego wora z rodzicami dla których "dzieci są na końcu".
        Oby w żłobku do którego pójdzie moja córa panie miały nieco szersze horyzonty...
        • ciocia.zlobek Re: Generalizujecie. 08.06.07, 22:16
          myślę, że wszędzie jest tak samo.
          ja doskonale rozumiem, że żłobek jest właśnie dla rodziców którzy nie mogą
          zapewnić opieki swoim dzieciom a którzy wiadomo muszą pracować. ale ludzie
          litości my nie jesteśmy głupie i wiemy którzy pracują naprawde i o której kończą
          przeważnie prace ale.........to pozostawię bez komentarza. w końcu każdy robi
          jak uważa.
          dziewczyny dajmy sobie spokuj z tym tematem bo to i tak nic nie da.
          każdy rodzic jest inny.
          mi też jest szkoda tych dzieci bo sama wiem ile dla mojego dziecka znaczy każda
          chwila spędzona ze mną.
          pozdrawiam wszystkie dziewczyny ze żlobków
          • hana00k Re: Generalizujecie. 09.06.07, 10:38
            Dziękuję i pozdrawiam!
            • chaos222 dziekuje wszystkim za wypowiedzi 11.06.07, 15:17
Pełna wersja