nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną

23.10.07, 07:32
minął miesiąc tragedii codziennie rykiiiiiiiiii, nie wiem czy dobrze
zrobłam dałam a wygraną-tak mi poradziła koleżanka która jest
psychoterapeutką - mam możliwość żeby jeszcze nie chodziła do złobka-
moje dziecko ma 2 latka- zalecono mi chodzić na zajęcia dla dzieci
na razie z moją obecnością i [powoli próbować wychodzić- co wy na
to - czy mieliście taki problem??
    • alex359 Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 23.10.07, 09:13
      hmmm no właśnie wszyscy (przeważnie starsze pokolenie i specjaliści
      od dzieci) mówią, że matka powinna siedzieć z dzieckiem w domu do 3
      lat (min podobno do 2), ale... Nikt nie mówi jakie są później
      konsekwencje gdy mama chce w końcu pójść do pracy a dziecko oddać do
      żłobka/przedszkola. Niestety już roczne dziecko jest kumate i z nimi
      też są problemy gdy chcemy się rozstać na parę godzin.
      Uważam ten pomysł za bardzo trafny z resztą wiele żłobków czy
      przedszkoli (niestety tylko prywatne) mają takie programy
      adaptacyjne i trwają one nawet do 2 tygodni. Ja swoje 10 miesięczne
      dziecko oddaję 2 razy w tygodniu na parę godzin żeby się zapoznała z
      paniami i dziećmi. I jak do tej pory to ja mam problem żeby ją
      zabrać bo jest płacz przy wychodzeniu. Niestety 2 latek to już
      rozumna istotka uncertain
      Życzę powodzenia i nie spiesz się, a na pewno Wam się uda smile
    • bonnie75 Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 23.10.07, 10:21
      Hm... no ja nie wiem....
      Caly czas mam w glowie slowa kierownik naszego zlobka, gdy zapisywalam mojego
      synka:
      "W mojej 15-letniej przygodzie ze zlobkiem zdarzyly mi sie tylko dwa przypadki
      dzieci, ktore ewidentnie do zlobka sie nie nadawaly i wtedy doradzilam rodzicom
      zabranie ich. W wiekszosci jednak przypadkow dzieci adaptuja sie - jedne
      potrzebuja do tego kilku dni, inne dwoch miesiecy, ale udaje sie!".
      I tego sie trzymam. Na szczescie moj maly nie stwarza problemow. Zeby jeszcze
      tylko nie chorowal i jadl obiady - byloby idealnie ... smile
      Rozumiem jednak Twoje rozterki i mam nadzieje, ze uda Ci sie "przelamac" Twojego
      szkraba.
      • mmala6 Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 24.10.07, 12:19
        moim zdaniem dobrze zrobiłaś zabierając dziecko. Jeżeli nie musi
        korzystać ze żłobka to niech się adaptuje w mniejszych grupach, w
        Twojej obecności i nie codziennie. Przyjdzie czas, że zostanie w
        żłobku czy przedszkolu bez problemu.Podobnie było z moim synem.
        Piewrszy rok żłobkowania był bardzo chwiejny. Ryczał i nie ryczał na
        zmianę. W czerwcu nastąpiło zmęczenie materiału i ryczał codziennie
        przez trzy tygodnie. W końcu wspólnie z dziadkami postanowiliśmy go
        zabrać i zrobić wakacje. Miał trzy m-ce wakacji, obawiałam się
        powrotu do żłobka. Przygotowywałam go czytajać mu bajki gdzie
        bohaterowie chodzą do przedszkola (czytając przedszkole zmieniałam
        na żłobek) i są bardzo zadowoleni. Młody łyknął przynęte i na pewno
        też dojrzał bo w połowie września poszedł do żłobka jakby nigdy
        nic.Żadnego ryku, żadnych protestów, poza porannymi jak trzeba wstać
        w środku nocywink
        Być może Twój syn by się za chwilę zaadaptował a być może ryczałby
        następny miesiąc. Po co stresować dziecko jeżeli jest inne
        rozwiązanie?wink
    • jagoda051 Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 03.11.07, 15:23
      bardzo dobrze ciebie rozumiem. Kinga ma 2,5 roku. Do żłobka zapisana
      była od września. Była pojedyncze dni bo chorowała. Na początku było
      super. Potem lekki łacz przy zostawaniu. A ostatnio wcale nie
      chciała zostać i okropnie płakała. Ostatnio nawet na salę nie weszła
      do dzieci. A jak przechodzimy na spacerach koło żłobka to od razu
      pokazuje palcem i mówi: tu nie mama. I sama nie wiem co zrobić.
      Chciałam zeby się uspołeczniała ale chyba sam jej ospocząć kilka
      tygodni i spróbuję jeszcze raz, nie będę jej wypisywała na wszelki
      wypadek. Jestem w ciąży i siedzę w domu i nie mam sumienia zostawiać
      jej tam płaczącej jak ja siedzę rozwalona w domu przed TV. Też wiem
      że nie ma dziecka które by się wcześniej czy później nie
      zaaklimatyzowało ale jeśli nie ma konieczności i noża na gardle to
      po co mam ją tak stresować? Nie mam sumienia. Co innego gdyby miała
      skończone 3 lata i chodziło o przedszkole, to co innego. Może
      jeszcze nie dojrzała do tego. Koleżanka siedziała ze swoją córą w
      domu 3,5 roku i teraz posłała ją do przedszkola, i nie było ani
      jednej łzy, zero problemu. Może musi być poprostu odpowiedni moment.
      Mi mówią że może w żłobku coś się wydarzyło, jakaś ciocia źle ją
      potraktowała i dlatego zrobiło się gorzej niż było. Sama nie wiem.
      Kiedyś jakaś psycholog powiedziała że uspołecznianie da się nadrobić
      a poczucia bezpieczeństwa nie da się odbudować. Widzę że teraz w
      żłobku dzieci króte we wrześniu płakałby czują się świetnie.
      Myślałam że Kindze nadal będzie się tam podobało. Ale cóż. Szkoda mi
      jej poprostu zostawiać ją tam na siłę płaczącą.
      • ania1500 Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 09.11.07, 17:09
        bardzo dobrze zrobilas,wedlyg mnie te zlobki to zwykle przechowalnie
        tak samo jak przedszkola.
    • eny79 Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 09.11.07, 18:18
      Myśle że dobrze zrobiłaś. Dzieci sa bardzo różne i na dodatek bardzo wrażliwe.
      Może dla Twojej Małej to po prostu jeszcze za trudne.
      Mój synek uwielbia chodzić do żłobka, ale adaptacja choć krótka, była jednak
      bardzo trudna. Pierwszego dnia musiałam go zabrac juz po godzinie, bo taki był
      zrozpaczony.Po kilku dniach wszystko mineło całkowicie, teraz co rano pędzi na
      salę i nawet mi nie pomachawink
      Wiem jednak, ze gdyby było mu tam stale tak samo źle albo gdybym widziała
      jakiekolwiek niekorzystne zmiany w jego zachowaniu, to natychmiast bym go
      wypisała. To nasze dzieci są przeciez najważniejsze smile
      Bedzie dobrze.
      • haanka Re: nie chce chodzić do żlobka-dałam za wygraną 10.11.07, 17:12
        bardzo wam dziękuję za słowa otuchy- od trzech tygodni chodzimy na
        zajęcia dla dzieci- jeden raz w tygodniu na cztery godziny- na
        poprzednich zajęciach świadomie ustaliłysmy że mama idzie do domu
        odpocząć - i o dziwo było wszystko w porządku- teraz nie wiem czy to
        wina żłobka i czy dobrze zrobiłam że skapitulowałam - dodam ze
        zajęcia sa naprawdę ciekawe - może to ich zasługa-
        w każdym bądź razie będziemy chodzić na zajęcia a w przyszły roku
        przedszkole.
Pełna wersja