Dodaj do ulubionych

do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa

28.11.07, 16:47
Czy są na forum rodzice dzieci, które uczęszczają do żłobka przy
Libijskiej 2 w Warszawie?
Co sądzicie na temat tego miejsca? Mój syn uczęszcza tam od jakiegoś
czasu, ale myslę, że coś jest nie tak. Nie moge jeszcze opiać co,
ale zależy mi na kontakcie z rodzicami tych dzieciaczków, które
również tam chodzą. Wiem, że brzmi to enigmatycznie. Ale proszę o
jakieś opinie.
Obserwuj wątek
    • ayinde Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 30.11.07, 11:51
      Witam.Moje dziecko chodziło do tego żłobka, na szczęście krótko bo
      dostało się do państwowego.Po kilku dniach synek zaczął histerycznie
      reagować na próby usypiania go w ciągu dnia. Wydaje mi się, że tam
      był usypiany na siłę. W żłobku, do którego chodzi teraz nie ma na
      szczęście leżakowania (gr. niemowlęca)i o wiele szybciej się
      adaptował a tam im dłużej chodził tym było gorzej.Mało tego, zaczął
      się bać obcych ludzi co wcześniej mu się nie zdarzało, na szczęście
      mamy to za sobą.
      • kela12 Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 30.11.07, 14:34
        A ja przestrzegam wszystkich przed tym żłobkiem - brud, smród,
        dzieci niedojedzone, żywienie nie współmierne do jakichkolwiek norm
        np. leczo z kiełbasą i ostrą paryką, a na drugie zupa z kapustą i
        fasolą - i to wszystko dla dzieci od roku (w tym alergików)wzwyż.
        Widziałam toaletę tak brudną, że sam smród odrzucił mnie
        natychmiast. Dzieci do spania nie mają pościelek, poduszek , tylko
        jakieś derki albo zwykły kocyk. Prześcieradła pralki nie widziały
        bóg wie od kiedy. No koszmar. Za tak duże pieniądze coś takiego.
        A na początku wszystko ładnie, pięknie i co z tego. Błagam nie
        posyłajcie tam swoich dzieci, a jeśli je macie zabierzcie je
        stamtąd!!!
        • ayinde Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 30.11.07, 14:55
          Ja do posiłków też miałam zastrzeżenia,rzeczywiście roczniaki jadły
          to samo co pięciolatki.Nie podobało mi się też kilka innych
          rzeczy.Mimo wszystko miałam mieszane uczucia zmieniając żłobek na
          państwowy ale naprawdę nie żałuję.Teraz jest super.Gdybym wiedziała
          jak będzie wyglądała tab przygoda z prywatnym żłobkiem nie
          posyłałabym synka.Zaoszczędzilibyśmy i kasę i co ważniejsze dziecku
          stresu.
        • martusia_25 Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 03.12.07, 12:44
          Potwierdzam tę opinię. Zapisałam tam syna jeszcze w sierpniu,
          chodzić miał od grudnia, do grupy niemowlęcej (syn ma 5 miesięcy).
          Rzekomo miało być w tej grupie pięcioro dzieci, każde miało mieć
          swoje łóżeczko. Żłobek był wg słów właścicielki dopiero w rozruchu,
          ale opowiedziała mi, jak ma w nim być już niedługo. W grudniu
          okazało się, że nie ma ani grupy, ani łóżeczek, wszystkie dzieci
          przebywają razem, śpią na podłodze na cienkich gąbkowych pseudo-
          materacykach bez normalnej pościeli, personel zatrudniony na czarno,
          niemowląt nie ma w ogóle (właścicielka twierdzi, że są - tylko "nie
          w tej chwili"), w żłobku zimno, brudno, niezabezpieczone schody,
          ostre kanty kominka, a zupy dla dzieci przygotowywane z dodatkiem
          Vegety. Właścicielka odmówiła zwrotu wpisowego, twierdząc, że
          łóżeczek nie ma, bo zmieniła się jej koncepcja i że poniosła koszty
          (czyżby gąbkowy materacyk kosztował 850 złotych?). Przestrzegam
          wszystkich rodziców przed tym żłobkiem.
          • malan-live Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 09.12.07, 12:12
            Jesteśmy rodzicami ktorzy korzystają z usług tego złobko-
            przdszkola. Nie rozumiem jak przychodziliście oglądać placówkę to
            nie widzieliście kominka ( pewnie ktoś ,go schował),nie widzieliście
            warunków sanitarnych, nie widzieliście materacyków na których śpia
            dzieci, a waszym szczytem mażeń są łóżeczka, czyli dla większości
            opiekunek kojce w których dzieci spędzają cały dzień.MOŻE BYLIŚCIE
            ZAPISUJĄC SWOJE DZIECKO W INNYM MIEJSCU,ALBO NIE OGLĄDALIŚCIE TEJ
            PLACÓWKI. Moje dziecko nigdy nie miało żadnego rozstroju żołądka,
            nawet w sobotę chce iść do przedszkola, a przede wszystkim nigdy nie
            przyszło glodne.
            • kela12 Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 10.12.07, 17:35
              CHYBA NIE BYŁA PANI ŚWIADKIEM BRUDU JAKI TAM PANOWAŁ (wiem, że
              właścicielka jako tako tam posprzątała, ale zrobiła to dopiero po
              kilku tygodniach syfu), ani nigdy nie widziała pani co nasze dzieci
              tam jadły. Ja niestety byłam tego świadkiem i wiem jedno, jeśli
              zdecydowałabym się nadal trzymać tam mojego syna, to byłabym
              conajmniej nieodpowiedzialną matką. Ale nie chce tu oceniać innych
              rodziców. Każdy ma prawo do innych priorytetów. Proszę panią tylko
              aby odzasu do czasu sprawdziła pani (tak w ciągu dnia) jakie tam są
              warunki. Może dzięki temu zmieni się tam na lepsze - dla dzieci
              oczywiście.
            • martusia_25 Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 12.12.07, 14:37
              Jak napisałam w poprzednim poście - w sierpniu właścicielka
              twierdziła, że żłobek jest dopiero w rozruchu i niektóre rzeczy są
              jeszcze niepokończone (np. właśnie zabezpieczenia schodów, kominka,
              kupno łóżeczek). Moja kolejna wizyta była w grudniu i to co
              zobaczyłam nie tylko w niczym nie przypominało tego, co zostało mi
              obiecane, ale też stan placówki był gorszy niż w sierpniu.
              Co do łóżeczek - ja swoje dziecko kładę spać w łóżeczku a na
              gąbkowym materacu na podłodze śpi mój pies. Chcę, żeby w żłobku moje
              dziecko również spało jak człowiek w łóżku (zaznaczam, spało - jeśli
              zakup łóżek miałby skutkować przetrzymywaniem dzieci w nich całymi
              dniami, to również jest to przesłanka do omijania takiej placówki
              szerokim łukiem), jeśli więc otrzymuję zapewnienie, że łóżko dla
              mojego dziecka będzie, to oczekuję, że ta obietnica zostanie
              dotrzymana. Zapłaciłam za łóżko, a nie za gąbkę na podłodze. Jeśli
              pani takie warunki odpowiadają, to pani sprawa, ale zdziwienie, że
              ktoś może oczekiwać dotrzymywania umów (może pani nie uwierzy, ale
              umowa ustna jest również umową) jest nie na miejscu.
              W tej chwili mój syn chodzi do żłobka, gdzie są łóżeczka, a mimo to
              czas czuwania spędza na zabawie w sali z dziećmi, jest również
              noszony na rękach i przytulany. Kiedy go odbieram jest roześmiany,
              kiedy go zostawiam - cieszy się i wyciąga rączki do "cioci". Dostaję
              codzienny wykaz, kiedy i ile zjadł, o której i ile spał, ile razy
              był przewijany, ile razy płakał, czym się bawił i co mu się nie
              podobało. Jak widać posiadanie własnego łóżka nie jest równoznaczne
              z zamykaniem w nim dziecka na cały dzień i pozostawieniu go samemu
              sobie.
            • ifhieaf Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 14.01.20, 09:45
              Pani Ewo, łóżeczko to nie musi być zamykany kojec, gdyby miała poani jakiekoliwek pojęcie o dzieciach wiedziałaby pani o tym. Nietstey dla pani ten złobek to biznes nastwiony tylko na kasę a dzieci sśątraktowane jak podludzie. Ciekawe, że nie wpoismniała Pani o epidemii norovirusa w pani placówce, który w 2018 roku spowodował, ze w żłobku nie było prawie żadnych dzieci bo wszystkie były chore, co u niektórych doprowadziło do skarjnego odwodnienia i walki o życie w szpitalu.
              Gdyby nie tragiczne warunki sanitarne nie doszłoby do tego.
      • ifhieaf Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 14.01.20, 09:33
        Prawdopodobnie był bity i zmuszany do spania w ciągu dnia, tak jak nasza córka która nie śpi w dzień. Niestety panie "opiekunki" nie potrafiły sobie z tym poradzić i pobiły nasze dziecko, które teraz ma traumę i przez kilka miesięcy bało się chodizć spać.

        Złobek Jak u Mamy Libisjka 2 - unikajcie tego miejsca.
    • perelkaks Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 10.08.16, 22:11
      Ja natomiast wyrażę swoją opinię jedynie pod katem czysto biznesowego podejścia właścicielki żłobka przy ul. Libijskiej. Ostatecznie moje dziecko nie będzie miało okazji znaleźć się pod opieką placówki ze względu na to, że dostało się do żłobka publicznego. O zaistniałej sytuacji poinformowałam właścicielkę na ok miesiąc po podpisaniu umowy i na równo 3 mieś. przed planowanym rozpoczęciem współpracy. Zrobiłam to licząc na odzyskanie przynajmniej jakiejś części z horrendalnie wysokiego wpisowego 700 zł!, tym samym dając szansę na uzupełnienie zwolnionego miejsca. Niestety właścicielka zasłaniając się regulacjami prawnymi napisała krótko, że wpisowe jest bezzwrotne. Oczywiście jest, ale są różne sytuacje i czasem liczy się na czysto ludzkie podejście. Zasięgnęłam języka, zarówno u siebie w pracy, u przyjaciół prowadzących własne działalności oraz żłobki, że są sytuacje najczęściej właśnie takie jak nasza, że część pieniążków jest oddawana, bo i tak każda dobra placówka w bardzo szybkim czasie uzupełni to miejsce. Także niestety niesmak z bardzo krótkiej współpracy pozostał...
      • ifhieaf Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 14.01.20, 09:36
        Mówisz o Żłobek "Jak u Mamy". ul. Libijska 2 S. 03-977 Warszawa. Ewa Nowik - Dyrektor / Właściciel Żłobka. Tel.: 604 941 531. E-mail: kontakt@zlobekjakumamy.pl.

        pani Ewa jest nastwiona tylko na kasę. Najlpeiej jakby twoje dziecko było cały czas chore, wtedy nie trzeba się z nim męczyć a kasa wpada. Dlatego przyjmują chore dzieci i udają że tego nie widzą.
    • ifhieaf Re: do rodziców - żłobek Libijska 2 Warszawa 14.01.20, 09:30
      Dla dobra swojego dziecka, nie posyłaj go tam.
      Nasze dziecko zostało w tym żłobku pobite przez opiekunkę, wróciło do domu posiniaczone i przerażone, na samo wspomnienie o żłobku był płacz. Własicielka nie potrafiła ustalić kto to zrobił, być może to była ona. Cóż, bezie to musiała ustalić policja.
      Prawdopodobnie to nie jest odosobniony przypadek, starsze dziecko znajomych, chodzące już do przedszkole znajdującego się w tym samym budynku, było tresowane i karane brakiem jedzienia niczym pies. Tak to jest kiedy żłobekj jest biznesem nastawionym tylko na zysk i zatrudnia się ludzi z nizin społecznych, bez jakiegolowiek doświaczenia i wykształcenia, za najniższą krajową.

      ŻłobekjJak u Mamy Libijska 2 - Omijajcie to miejsce szeroekim łukiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka