Dzieci ze skazą białkową w żłobku

11.12.07, 16:41
Moje dziecko ma najprawdopodobniej skazę białkową. Dostaliśmy
skierowanie do alergologa, zobaczymy co nam powie, niemniej wszystko
na to wskazuje. Jak w Waszych zlobkach rozwiazano ten problem, czy
byly problemy. Ja staram sie o miejsce w zlobku dla mojego synka i
mam obawy. Nie chcialabym, aby przeze mnie mial pozniej problemy
    • jessia Re: Dzieci ze skazą białkową w żłobku 11.12.07, 20:51
      Moje dzieci na szczęście już z tego wyrosły, ale nie było problemu.
      Przy żłobku jest dietetyczka, która sporządza menu dla alergików
      (zresztą dla wszystkich dzieci, ale oddzielnie dla każdego alergika)
      na podstawie listy składników "zakazanych", którą podaliśmy w
      ankiecie przy zapisywaniu dziecka. Mleko (np. Nutramigen czy Bebilon
      Pepti) trzeba było dostarczać samemu tylko, podpisywane były puszki
      i zwracane puste "na dowód".
      Powodzenia
    • jelly-bean Re: Dzieci ze skazą białkową w żłobku 12.12.07, 16:23
      my dostarczaliśmy jedynie zaświadczenie od pediatry, że jest
      podejrzenie skazy + receptę na bebilon pepti

      wszystko pewnie zależy od miejsca, u nas akurat od razu było info,
      że przyjmują też dzieci alergiczne
    • przeciwcialo Re: Dzieci ze skazą białkową w żłobku 12.12.07, 16:27
      Ja mojej nosiłam mleko sojowe. Puszka była opisana nazwiskiem. Gdy
      sie kończyło to proszono o nastepna.
    • patysiak Re: Dzieci ze skazą białkową w żłobku 12.12.07, 19:29
      mnostwo dzieci ma dzis alergie pokarmowe. nie martw sie. wiekszosc
      placowek opiekunczych ma ten problem w 1 palcu. ale trzeba chuchac
      na zimne. jesli ma podejrzenie skazy, niech postepuja w zlobku z
      dzieckiem tak jakby ta skaze mialo.
    • madzik751 Re: Dzieci ze skazą białkową w żłobku 24.12.07, 09:54
      jak bedziesz miala zaswiadczenie od lekarza o chorobie wtedy nie
      bedzie zadnych problemow i dziecko powinno byc na diecie
      • aska_kit Re: Dzieci ze skazą białkową w żłobku 02.01.08, 13:54
        Moja alergiczka też chodzi do żłobka. Każdorazowo panie pytają, czy
        mogą jej podać dany produkt.
        Mleko przynoszę ściągnięte z piersi.
Pełna wersja