lepszy żłobek czy teściowa?

13.01.08, 01:39
Wracam do pracy. Do opieki nad półroczniakim pali się babcia
dziecka. Kłopot w tym, że jest to babcia z "aspiracjami", która nie
proszona chce decydować i wyraźać swoje zdanie. Owszem, niech sie
zajmuje, ale soba, a nie nami i naszym dzieckiem. Powierzenie jej
opieki byłoby nadmiernym wzmocnieniem jej roli i udziału w źyciu
naszej rodziny. Trudno bedzie potem zapanowac nad nia, gdy np.
zacznie sie roznych rzeczy domagac, albo bedzie postepowac po
swojemu. Dlatego sadzę, źe dziecko powinno isc do zlobka ew. miec
opiekunke. wystarczy, jeśli tesciowa np. będzie czasem odbierać
dziecko ze źlobka ew. uzupelni opiekunke. Maz z kolei uwaza, ze
babcia to prawdziwy skarb i ratunek dla dziecka przed okropnym
zlobkiem. Powiedzcie szczerze, co o tym sądzicie? szczegolnie
zalezy mi n
a opiniach profesjonalistow.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: lepszy żłobek czy teściowa? 13.01.08, 15:45
      W tym momencie to najlepsza niania jesli was na nia stac. W
      przypadku zlobka moga (ale oczywiscie nie musza) spotkac was choroby
      wiec i tak musialabys korzystac z pomocy tesciowej i wysluchiwac
      jaka z ciebie niedobra matka. Nie uwazam, ze zlobek jest zly, sama
      8 miesieczne dziecko wyslalam do zlobka, ale musielismy zrezygnowac
      z powodu chorob. Bede probowala jeszcze raz od wrzesnia, ale juz
      wtedy mala bedzie miala ponad 2 latka
      • mmala6 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 13.01.08, 20:39
        Nie wiem jakich profesjonalistów masz na myśli...
        Teściowa teściowej nie równa, ja swojej w życiu bym dziecka nie dała choćbym miała zarabiać tylko na opiekunkę (w przypadku rezygnacji ze żłobka).
        Rozważ wszystkie za i przeciw, trudno tu o dobre rady bo nikt nie jest w Twojej skórze i nie zna sytuacji tak jak Ty. Nie rób nic pod presją i nie spełniaj niczyich życzeń. Pomyśl co jest najlepsze dla Twojego dziecka i Twojej rodziny (Ty, mąż, dziecko) i zdecyduj. Żłobek wcale nie jest zły, plusem w tej sytuacji jest wiek dziecka, które bez problemu się zaadaptuje. Aby teściowa czuła się potrzebna, możesz ustalić aby wcześniej mała odbierała albo zostwała z nią jak są długie weekendy a Wy nie będziecie brać urlopu, albo jak mała będzie chorować.Z jednej strony nie będzie to dla niej duże obciążenie, z drugiej mniej tematów do wypominaniawink

        To takie moje rady, choć jak pisałam sama bym tak nie zrobiławink ale moja teściowa jest wyjątkowo wredna.
        • alex359 teściowa? NIGDY W ŻYCIU!!! 14.01.08, 12:24
          normalnie powinnam zrobić kopiuj wklej mmala6. Słowo w słowo się z
          Tobą zgadzam. Mam podobną sytuację z teściową. Wredna masz na myśli
          złośliwa, bezmyślna, odpychająca i egoistka? Mi jest tylko żal
          dzieci, które są niczemu winne, a tak podle traktowane.
          Nasza roczna córka chodzi od 9 miesiąca do żłobka i owszem choruje,
          ale widzę więcej + niż - takiego rozwiązania opieki nad dzieckiem.
          Mnie na nianię nie stać, ale na prv żłobek/klub malucha już tak.
    • k.solska Re: lepszy żłobek czy teściowa? 14.01.08, 12:30
      Opis sytuacji wskazuje na żłobek. Teściowa rzeczywiście mogłaby
      przydać się do odbierania dziecka ze żłobka, ew. jako wsparcie
      podczas chorób. Musisz nastawić się na to, że przez pierwszych kilka
      miesięcy infekcje mogą zdarzać się dość często. U nas trwało to ok.
      3 miesięcy zanim mała wreszcie przestała chorować. Z tego co
      piszesz, to twoja teściowa nie jest heterą tylko osobą z własnym
      zdaniem i nie znoszącą sprzeciwu, dzieckiem za to opiekowałaby się
      dobrze, a to jest najważniejsze!
      • marasia1 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 15.01.08, 16:01
        oczywiście, jednoznacznej odpowiedzi nie ma, jednak ja gdybym miała do wyboru:
        wysłać dziecko do PAŃSTWOWEGO żłobka czy oddać babci, stanowczo wybrałabym
        babcię. Dla dziecka uwaąm to o niebo lepsze. Przy prywatnym złobku - wybrałabym
        żłobek, ale to prawie tak,ajkby była opiekunka.
        • k.solska Re: lepszy żłobek czy teściowa? 15.01.08, 22:22
          A co jest złego w państwowym żłobku? Mam do tej instytucji dużo
          większe zaufanie niż do prywatnych, gdzie tylko pojedyncze sztuki
          spełniają wymagania, które musi spełnić żłobek państwowy,
          dotyczących wyżywienia, higieny, kwalifikacji opiekunek,
          bezpieczeństwa. Ostatnio chyba nawet na tym forum czytałam, że aż
          90% klubów malucha nie spełnia wymagań sanepidu dotyczących
          przygotowywania posiłków. Żłobki podlegają bardzo restrykcyjnym
          kontrolom, czego nie można chyba powiedzieć o prywatnych.
          • partizant Re: lepszy żłobek czy teściowa? 16.01.08, 01:09
            Zrobiłam rozeznanie w sprawie żłobków i opiekunek i mam nowe
            istotne dane. W tej chwili jest dramat, xeby coś znaleźć. W
            prywatnym żłobku, który polega na przearanźowaniu tanim kosztem domu
            jednorodzinnego i urzadzenie tam sal dla dzieci źadają 10 zł za
            godz. Opiekunce tex trzeba tyle zapłacić, o ile się opiekunkę
            znajdzie. Wydawanie ciezkiej kasy na coś, co nie zachwyca jest
            trochę bez sensu, gdy moźna mieć lepsza opeikę w osobie babci za
            darmo. Co tu robić?
            • mmala6 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 16.01.08, 12:39
              moim zdaniem kluby malucha gdzie dzieci się przyprowadza na godziny
              nie nie jest dobrym rozwiązaniem dla dzieci, nazwijmy to,
              pełnoetatowych. Jeżeli jest sytuacja taka: nie ma miejsc w żłobku,
              nie stać Cię na opiekunkę a jest chętna babcia, za którą co prawda
              nie przepadasz ale wiesz, że dobrze zajmie się dzieckiem, możesz jej
              zaufać, będzie szanować Twoje wskazówki względem obsługi dziecka, to
              wybór jest prosty- babcia. To będzie taki nieformalny okres próbnywink
              od września może uda Ci się znaleźć żłobek.
              • alex359 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 16.01.08, 13:36
                partizant napisała "Kłopot w tym, że jest to babcia z "aspiracjami",
                która nie proszona chce decydować i wyraźać swoje zdanie."
                mmala6 nie sądzę aby "taka babcia" szanowała jej wskazówki względem
                obsługi dziecka. Znam to z autopsji i w moim przypadku taka sytuacja
                doprowadziła do braku kontaktu (nawet telefonicznego) mojego i
                dziecka z teściową.
                Szczerze? Nawet swojej mamie nie pozwoliłabym siedzieć z małą. Każda
                babcia ma swoje metody wychowawcze i przeważnie są one odmienne z
                naszymi. Po co to się denerwować, że dziecko za dużo słodyczy je
                albo dwa swetry i puchową kurtę w ciepły słoneczny dzień...
                Co do sanepidu w Klubach Malucha to i owszem, żadko który ma
                pozytywną opinię dlatego też należy wybierać taki gdzie jest
                słoiczkowe jedzenie jeśli Ci to nie przeszkadza.
                Okres próbny możesz zrobić, ale myślę, że po tym poczuje się
                swobodniej i będzie chciała wszystkim sterować, ale to jest tylko
                moje zdanie...
    • dido_dido Re: lepszy żłobek czy teściowa? 16.01.08, 14:06
      A ja nie lubię tak postawionej sprawy. Zupełnie nie patrzysz na
      dobro dziecka tylko kierujesz się własną awersją i ambicjami.
      Żeby sprawę postawić jasno - moja dwójka chłopaków poszła do żłobka
      w okolicach 6 miesięcy. I choć uważam żłobek za bardzo fajne miejsce
      to w przypadku tak małego dziecka ani chwili bym się nie
      zastanawiała tylko powierzyłabym opiekę chętnym babciom. Niestety
      nie miałam takiej możliwości. Żadna opiekunka nie zajmie się
      dzieckiem tak troskliwie jak babcia, żadna opiekunka nie okaże mu
      tyle serca. Choć w żłobku są wspaniałe "ciocie" to jednak Twoje
      dziecko jest jednym z kilku, które ma pod opieką.
      Mam wrażenie, że zamiast patrzeć z punktu widzenia dziecka widzisz
      tylko problem teściowej. Ty możesz tesciowej nie lubić ale dla
      Twojego dziecka to może być ukochana babcia smile
    • goniek.m Re: lepszy żłobek czy teściowa? 16.01.08, 16:01
      powiem ci tak, moja teściowa to złota kobieta, od zawsze tak
      uważałam i uważam do tej pory, ale gdy zajmowała się przez kilka
      miesięcy moim synkiem od kiedy skończył 10 miesięcy wróciłam na caly
      etat do pracy zaczął się koszmar, moja teściowa wiedziała lepiej że
      dziecko trzeba np. nosić caly dzień na rękach bo tylko tak mu sie
      pokazuje że się o nie dba cały dzien i przy niemal każdej czynności,
      nieważne były moje zalecenia odnośnie jedzenia, itp.. niestety
      róznica pokoleń i zdań zrobiła swoje wtedy, obie miałyśmy dużo
      przykrosci, teraz mały chodzi od 4 miesiecy do żłobka, babcia
      przyzwyczaiła się do tego, że jest mu tam dobrze, odwiedzamy sie
      prawie co tydzien i jest świetnie, nie mam oporów żeby raz na jakiś
      czas poprosić o opiekę nawet na cały dzień np. gdy jest chory lub po
      prostu z jakiegoś powodu ma wolne od żłobka, aha jeśli chodzi o
      choroby to róznie, mój synek cześciej chorował kiedy rok temu
      siedział z babcią i ze mną niż tej zimy. chodzi do zlobka od
      pazdziernika wlasciwie dopiero po 3 miesiacach zlapal powazniejsze
      przeziebienie wiec na to nie ma reguły. pozdrawiam
      • makini Re: lepszy żłobek czy teściowa? 17.01.08, 11:09
        witam jestem w podobnej sytuacji tzn wyboru miedzy babcia a zlobkiem
        oczywiscie rozumiem ze zaden zlobek ani opiekunka nie da tyle milosci i nie wlozy tyle serca co babcia ale jak zdaza sie ze corcia(9,5mca)zostaje z tesciowa na kilka godzin to nie mozna z nia pozniej dojsc do ladu cigle chce najlepiej byc noszona na raczkach a mowienie tesciowej zeby jej nie nosila jest zbywane uwaga ze to przeciez malutka dzidzia jeszcze jest wiec trzeba no tak ale ja oprocz zajmowania sie dzieckiem musze tez cos w domu zrobic i chcaialbym by mala umiala sie troche sama zajac/zabawic a tego mysle tez uczy zlobek
        oczywiscie boje sie wlasnie chorowania malej a ze zlobkiem zwiazane jest prawie w kazdym wypadku
        i tez niewiem co robic ale sklaniam sie do zlobka a babcia na "dokladke" w awaryjnych sytuacjach
        pozdrawiam
        • dido_dido Re: lepszy żłobek czy teściowa? 17.01.08, 12:15
          No to Cię nie pocieszę. Mój najmłodszy synek chodzi do żłobka od
          ponad roku i widzę, że jednak mocno to przeżywa. Brak mu kontaktu ze
          mną i po powrocie ze żłobka chce tylko abym go nosiła! Od wakacji
          jest juz lepeij ale do wakacji mogłam coś zrobić tylko jak Antoś już
          spał. Przyzwyczaił się, jest już starszy.
          Oczywiscie każde dziecko jest inne ale trzeba się liczyć z tym, że
          pójście do żłobka w jakiś sposób odbija się na zachowaniu. Dzieci
          mają prawo być bardziej marudne, domagać się wiecej uwagi, gorzej
          jeść czy spać. Jedne przystosowywują się szybciej, drugie później.
          To nie jest tylko tak, że babcia rozpieszcza dziecko nosząc na
          rękach ale czasami dziecko domaga się noszenia bo tak reaguje na
          zmianę, zniknięcie mamy.
          • goniek.m Re: lepszy żłobek czy teściowa? 17.01.08, 14:48
            no to też nie do końca jest tak jak mówisz z tym noszeniem,
            oczywiście w pewnych wypadkach możesz mieć rację ale nie jest tak
            zawsze, moja teściowa jak przyjezdzała nawet w odwiedziny na cały
            dzień (wspomnę że nie było to raz na jakiś czas a kilka razy w
            tygodniu) brała małego na ręce pod byle pretekstem - niestety
            najczęściej zupełnie bezsensownym, dopiero jak mały poszedł do
            żłobka i kiedyś wróciłyśmy do rozmowy przyznała że ona nosi dzieci
            na rękach ile się da bo po prostu lubi,dodam że tak samo wynianczyl
            dwoje innych wnuczków, pierwszy niestety dopóki nie psozedł do
            przedszkola był rozpieszczony na maksa.

            jeśli chodzi o choroby to też nie w kazdym w przypadku, oczywiście,
            w wiekszosci ale jednak zdarzaja sie wyjatkismile trzeba być dobrej
            myśli, to że dziecko przyzwyczjało się rok do żłobka to z tego co
            wyśledziłam na forach i rozmawiałam z paniami i mamami dzieci
            zlobkowych to tez zupelna rzadkosc wiec po co od razu straszyc inne
            mamy?? a jesli tak bylo to moze to akurat jedno z nie wielu dzieci
            ktore w zaden sposob nie moglo sie zaadaptowac i trzeba bylo
            pomyslec o innym rozwiazaniu, adaptacja zazwyczaj trwa od 2 do 6
            tygodni ja tez tracilam nadzieje moj maly przez 4 tyg plakal na
            wejsciu ale trwalo to tyle co dojscie do sali z dziecmi i jak go
            odbieralam to byl radosny, teraz tylko pieluchy w reke i nieraz
            zapomni sie nawet pozegnac tak sie spieszysmile



            pozdrawiam
    • anita.sz Re: lepszy żłobek czy teściowa? 17.01.08, 17:25
      wychodzę z założenia, że od opiekunki mogę wymagać, musi zachowywać
      się wobec dziecka tak jak ja sobie tego życzę, więc wychowuje
      dziecko wg moich zasad. Natomiast od babci nie można wymagać.
      Opiekuje się z potrzeby serca, jest członkiem rodziny, nie płacę
      jej. Jest taka zasada rodzice są od wychowywania, babcia od
      rozpieszczania. Nie chcę by przez cały dzień ktoś wskazywał dziecku
      inne normy niż ja (np. mama nie pozwala jesć chipsów, babca tak).
      Dlatego u mnie wchodziły w grę opcje opiekunka (drogo) żłobek
      (zobaczymy czy się dostaniemy). Jeżeli dziecko się rozchoruję wtedy
      poproszę babcię o pomoc. Równiez przez pierwsze miesiące poproszę ją
      aby wcześniej odbierała małą ze żłobka.
    • makini Re: lepszy żłobek czy teściowa? 17.01.08, 20:23
      niestety u mnie tesciowa nosi corcie pod byle pretekstem a dziecko juz dluzszy czas przemieszcza sie samo wiec nie trzeba jej pomagac a babcia nigdy tez nie mowila by mala jakos specjalnie domagala sie na rece no ale coz sprawa raczej nie do sprawdzenia
      a ze zlobkiem to chyba bedzie trzeba sprobowac a babcia bedzie wlasnie w takiej rezerwie jakby dziecko zachorowalo lub cos tam bo jak trzeba to babcia zawsze na posterunku smile
      a czas leci ale jestem dobrej mysli
      pozdrawiam
      • mzienkie Re: lepszy żłobek czy teściowa? 17.01.08, 20:51
        najlepiej dziecku jest oczywiście z mamą, ale nasza nadopiekuńczość może czasem
        zaszkodzić. Mój synek chodzi do żłobka od piątego miesiaca życia i rzeczywiście
        trochę chorował, ale za to jak się uspołecznia. Dzieci fantastycznie czują się w
        swoim towarzystwie. Nigdy nie zamieniłabym żłobka na nianię. Panie w żłobkach
        mają duże doświadczenie i nic złego przynajmniej o swoich (Hubska Wrocław I
        grupa) nie dam powiedziec.

        pozdrawiam
    • playadenbossa Re: lepszy żłobek czy teściowa? 21.01.08, 12:49
      Też właśnie podejmujemy decyzję babcia czy żłobek. Babcia opiekuje
      się naszym synkiem juz ponad pół 7 miesięcy, i robi to naprawdę
      dobrze z miłością i oddaniem, lecz jest sporo minusów. Minusy to :
      babcia uważa jej sposób wychowania i odżywiania jest najlepszy i
      jedyne słuszny, i niestety nasze relacje na tym bardzo ucierpiały, ,
      moje sugestie niestety często są łamane, ( nawet po kryjomu ,
      zauważyłam) , synek jest bardzo rozpieszczony i wszystko musi być
      natychmiast , bo babcia tak robi, babcia nie robi przy nim nic
      innego , więc się przyzwyczaił, babcia też traktuje mojego prawie
      półprocznego synka jak niemowlaka , co utrudnia jest naukę chodzenia
      ( babcia ciągle go obejmuje gdy synek próbuje chodzić o własnych
      siłach , nie pozwala mu na upadki, a te czasami muszę się zdarzyć ,
      a wiadomo siad na pupę to nie tragedia .
      Babcia z racji wieku ( bóle kręgosłupa np. ) niejednokrotnie hamuje
      jego chęć zabawy, biegania ( raczkowania ) za piłką, i zabawy w
      chowanego , a dziecko w tym wieku potrzebuje jednak spożytkować
      swoją energię. Wtedy lepiej śpi i jest spokojniejsze.

      My dodatkowo mieszkamy w ciągu tygodnia z babcią , co dodatkowo
      powoduje problemy , nawet jak synek juz smacznie śpi
      Dlatego skłaniam się w kierunku żłobka , a babcię zachować na
      sytuację gdy dziecko będzie chore, i będzie musiało zostać w domu,
      mysle dziecku nie zaszkodzi a znacznie uzdrowi rodzinę, babcia
      zostanie do rozpieszczania ale juz nie co dzień , ale na specjalne
      okazje.
    • jufox Re: lepszy żłobek czy teściowa? 23.01.08, 23:03
      Ja jestem ze złobka więcej niż zadowolona. Być może dlatego że
      jestem mamą kontaktowej, towarzyskiej i energicznej 1,5 rocznej
      dziewczynki. POszła do żłobka jak miała rok i pomimo horroru jakim
      były trzy miesiące chorób uważam że był to bardzo dobry pomysł.
      Żadna babcia nie zapewni i nie wymyśli dziecku tylu atrakcji które
      pobudzą dziecięcą kreatywność niż żłobek, żadna nie "wyeksploatuje"
      dziecięcej energii bardziej niż żłobkowe zabawy czy rytmiki. POmijam
      już kwestię zabawek, których gabaryty nie pozwoliłyby mi na
      trzymanie ich w domu a które na co dzień dziecko ma w żłobku. Dzieci
      malują rękami, gniotą glinę, tańczą etc. Możliwe, że "mój" żłobek
      jest jakiś szczególny, ale nie sądzę. Oczywiście dużo zależy od
      dziecka, ale żłobek to nie survival! Nie wiem dlaczego większość
      postrzega tę instytucję jako siedlisko patologii, chorób, przemocy i
      zaniedbania. Moje kontakty z dzieckiem nie uległy zmianie, Nela jest
      caly czas wesolutka i naładowana pozytywną energią.
      • alex359 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 24.01.08, 09:24
        zgadzam się z każdym Twoim zdaniem jufox. Ja mam 13 miesięczną
        córczekę, która chodzi do złobka od 9 miesiąca i właśnie dlatego, że
        jest towarzyska i energiczna jak Twoja smile My przerabiamy już 2
        żłobek i na tym do którego mała teraz uczęszcza pozostaniemy. Już
        widzę różnicę w jej zachowaniu względem rówieśników. W naszym żłobku
        jest jeszcze angielski (dla osłuchania się z językiem) i w planach
        dogoterapia.
        • 5czarna Re: lepszy żłobek czy teściowa? 29.01.08, 20:42
          Witam serdecznie wszystkie mamy!
          Nie wiem jakich specjalistów miałaś na myśli. Ja pracuję w żłobku, i krew mnie
          zalewa na wszystkie teściowe i babcie, bo tak naprawdę babcie mają w głowie
          stereotyp żłobków, żadna z nich nie była w żłobku teraz nie wie jak on wygląda,
          jaka jest opieka i mieszają tylko w głowach młodym mamom. Żłobek to nic złego i
          nie przechowalnia dzieci jak niektórzy twierdzą. Zobaczysz jak fajnie twoje
          dziecko będzie się rozwijało, jak będzie potrafiło wiele rzeczy zrobić
          samodzielnie, jak nauczy się zabawy i współdziałać w grupie rówieśniczej co dla
          każdego dziecka jest ważne. My opiekunki jesteśmy właśnie po to aby twojemu
          dziecku pokazać ciekawy świat, czegoś go nauczyć, mamy do tego specjalne
          przygotowanie pedagogiczne. Nas bardzo cieszy każdy postęp maluszka, to
          fascynujące patrzeć na osiągnięcia każdego dziecka do którego się przyczyniamy.
          Zaufaj opiekunkom one wiedzą co robią, potrafią zaspokoić potrzeby twojego
          dziecka. Zobaczysz że będziesz zadowolona. Nie wiem gdzie mieszkasz ale u nas w
          Łodzi masz możliwość spędzenia czasu z dzieckiem na grupie, masz możliwość
          poznania nas opiekunów, przypatrzeć się naszej pracy, obejrzeć pomieszczenia
          gdzie będzie przebywać twoje dziecko. I jeszcze moja rada, zacznij przyzwyczajać
          swoje dziecko od godziny dziennie i wydłużaj z czasem dzień jego pobytu w
          żłobku, w ten sposób szybciej przyzwyczaisz swoją pociechę do obcego miejsca i
          nowych osób. Życzę powodzenia Tobie (bo ty też będziesz to bardzo przeżywać) i
          Twojemu maluszkowi na nowej żłobkowej drodze życia
          • kuku28 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 05.02.08, 14:09
            W pełni się zgadzam z tym, co Pani pisze. Też uważam, że żłobek to
            nie 'przechowalnia', ale miejsce, gdzie dziecko rozwija się i uczy
            samodzielności, współdziałania w grupie. Mam tylko jedno pytanie:
            czy dla każdego dziecka?
            Czy wiek ok. 1,5-2 latka to moment, kiedy warto KAŻDE dzieko
            przyzwyczajać do zabawy w grupie?
            A oto powód, dlaczego Panią o to pytam: mój synek (obecnie 20-mcy)
            chodzi od wrzesnia do żlobka (tylko na pół dnia- na szczęście mamy
            taką możliwość). Pierwszy miesiąc adaptacji był straszny - nie mówię
            tylko o płaczu w drodze do żłobka i przy oddawaniu, ale również o
            tym, że w weekend dziecko nie chciało wychodzić na dwór, uciekało z
            płaczem na widok dzieci na placu zabaw (wcześniej uwielbiało place
            zabaw).
            Od drugiego miesiąca znacznie się polepszyło, nie płacze już słysząc
            o żłobku, ale też nie idzie tam z chęcią. Ze żłobka wychodzi z
            uśmiechem, panie mówią, że jest ok.
            Ale ja cały czas widzę (na placach zabaw, na spotkaniach ze
            znajomymi z dziećmi), że mój synek nie lubi kontaktu z innymi
            dziećmi. Inne dzieci w tym wieku chętnie robią 'cześć' (tzn. podają
            rączkę), wręcz przytulają inne dzieci! Mój syn jest wtedy jak
            sparaliżowany (ponieważ ja próbuję go zachęcać, żeby też podał
            rączkę, przytulił się, mówię że to miłe, on stara się to robić, ale
            widzę jego strach i chęć jak najszybszego 'wyrwania się').
            Z rodzicami lub dziadkami jest bardzo pogodnym dzieckiem. Lubi się
            przytulać do rodziców, być podrzucanym do góry przez dziadka, grać z
            nim w piłkę itp. Jednak gdy pojawia się towarzystwo innych dzieci,
            on stara się oddalić, zająć się swoją zabawą tak, by nikt mu nie
            przeszkadzał, nikt się do niego nie zbliżał (nie dotyczy to dużo
            starszych dzieci, jak np. jego 7-letniej siostrzenicy, z którą
            chętnie się bawi).
            Czy takie dziecko powinno chodzić do żłobka? Czy to może pomóc
            w "uspołecznieniu" go? Czy raczej odwrotnie - ma taki charakter/
            temperament, że należy mu zapewnić ciszę, spokój i indywidualną
            opiekę, aby jeszcze bardziej nie zraził się do zabaw z rówieśnikami.
            Nie chcę, aby miał jakiś uraz.. A nawet więcej - chcę żeby miał
            szczęśliwe, radosne dzieciństwo. Może więc powinnam przedłużyć urlop
            wychowawczy? Czy w takim przypadku zrezygnować z miejsca w żłobku,
            czy zachowanie synka może się zmienić za kilka miesięcy? Może
            jeszcze nie dorósł do żłobka..
            Z góry dziękuję za odpowiedź zgodną z Pani doświadczeniem i wiedzą.
            Pozdrawiam
            • 5czarna Re: lepszy żłobek czy teściowa? 10.02.08, 22:57
              Witam serdecznie!!!!!!!
              Przepraszam, że tak późno sie odzywam ale oprócz pracy w żłobku i zajęć domowych
              studiuję zaocznie i była teraz sesja więc nie zaglądałam na forum. Może piszmy
              sobie na ty tak będzie wygodniej. Więc droga Kuku28 trudno mi powiedzieć wprost
              co się dzieje, bo nie przebywam z twoim dzieckiem i nie znam twojego synka.
              Teoretycznie powinien lubić dzieci i chętnie się z nimi bawić bo chodzi do
              żłobka i ma z nimi kontakt. Nie wiem co się stało, że tak nie jest. Mogę tylko
              wnioskować, że nie podoba mu się to, że w żłobku występuje rywalizacja o zabawki
              o miejsce w grupie, nie wiem może nie potrafi się odnaleźć w tej całej sytuacji
              i jest po prostu zagubiony, może to jeszcze nie ten moment aby chodził do
              żłobka, jeśli macie możliwość zostawienia go przez jakiś czas z dziadkami to tak
              zróbcie. Zobaczcie jak wtedy maluch będzie się zachowywał, jeśli zmieni się w
              pogodne i ufne dziecko do innych szkrabów, to widocznie to nie ten moment na
              żłobek, najważniejsze jest szczęście waszego dziecka , może za rok będzie
              bardziej dojrzały aby przystąpić do edukacji żłobkowej lub przedszkolnej. Trudno
              jest mi co kolwiek ci radzić bo po prostu nie jestem jako opiekunka przy twoim
              dziecku i nie znam jego zachowania w żłobku ale proponuje dać mu odpoczynek od
              żłobka. Ja uważam, że żłobek wiele uczy i rozwija, ale też wiem, że nie każde
              dziecko nadaje się do żłobka. Na pocieszenie powiem ci, że ja miałam wspaniałą
              panią w przedszkolu a pomimo to nie lubiłam przedszkola i nie potrafiłam się tam
              zaadoptować. Daj mu trochę oddechu i spróbuj za jakiś czas, może jakieś dziecko
              zrobiło mu krzywdę i się chłopak zniechęcił. Pozdrawiam Czarna
              • kuku28 Re: lepszy żłobek czy teściowa? 24.02.08, 22:02
                Bardzo dziękuję za odpowiedź. Właśnie robimy tak, jak radzisz -
                dajemy synkowi odpocząć od żłobka. Za jakiś czas spróbujemy
                ponownie. Mam nadzieję, że się nie odzwyczai całkiem od chodzenia do
                żłobka i że przerwa mu pomoże.
                Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
                P.S.
                Mam nadzieję, że udało się zaliczyć wszystkie egzaminy w tej sesji smile
                • 5czarna Re: lepszy żłobek czy teściowa? 25.02.08, 20:08
                  Myślę, że to najlepszy sposób, odpoczynek, po co stresować maluszka, może jak
                  będzie starszy lepiej przystosuje się do grupy. Życzę powodzenia Tobie i bąblowi
                  i zachęcam do dalszych prób edukacji żłobkowej może kiedyś się uda. A jak
                  maluszek się przyzwyczai do żłobka to daj znać będę zaglądać na ten post co
                  jakiś czas, i mam nadzieję że kiedyś zobaczę napis, mój skarb chętnie chodzi do
                  żłobka i bawi się świetnie z innymi dziećmi, szczerze Ci kibicuję i trzymam za
                  to kciuki. Pozdrawiam serdecznie!
                  Egzaminy zdane teraz tylko obrona pracy
Pełna wersja