partizant
13.01.08, 01:39
Wracam do pracy. Do opieki nad półroczniakim pali się babcia
dziecka. Kłopot w tym, że jest to babcia z "aspiracjami", która nie
proszona chce decydować i wyraźać swoje zdanie. Owszem, niech sie
zajmuje, ale soba, a nie nami i naszym dzieckiem. Powierzenie jej
opieki byłoby nadmiernym wzmocnieniem jej roli i udziału w źyciu
naszej rodziny. Trudno bedzie potem zapanowac nad nia, gdy np.
zacznie sie roznych rzeczy domagac, albo bedzie postepowac po
swojemu. Dlatego sadzę, źe dziecko powinno isc do zlobka ew. miec
opiekunke. wystarczy, jeśli tesciowa np. będzie czasem odbierać
dziecko ze źlobka ew. uzupelni opiekunke. Maz z kolei uwaza, ze
babcia to prawdziwy skarb i ratunek dla dziecka przed okropnym
zlobkiem. Powiedzcie szczerze, co o tym sądzicie? szczegolnie
zalezy mi n
a opiniach profesjonalistow.