Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawcy?

19.03.08, 13:52
Dziewczyny mam pytanie: jak zachowuje się wasz pracodawca i współpracownicy
gdy bierzecie zwolnienie na dziecko?
U mnie niestety nie jest zaciekawie tym bardziej, że pracę zaczęłam w
listopadzie. Jedno zwolnienie wzięłam pod koniec stycznia na tydzień; od dzis
musałam wziaśc zwolenienia na 3 dni a w międzyczasie wzięłam chyba 2 dni
urlopu. Troszkę skąplikowała się sprawa z opieką nad moim synkiem. Wcześniej
pilnowały go babcie
(jedna 2 dni, druga 3) niestety moja teściowa podupadłą na zdrowiu i już nie
będzie zajmowac sie małym. Zdecydowaliśmy się na żłobek i zaczeliśmy w
ubiegła środę. Niestety w tym tyg już nie poszedł (jakis wirus - biegunka,
wymioty, brak apetytu, sennośc, katar. Dwa dni opieki miał ale od dziś
niestety nie i tak jak wspomniałam wyżej wziłęłam zwolnenie a w pracy aż
zawrzało, że znów; że to przesada; niepoważne; że nic nie można sobie
zaplanowac bo ciągle wszystko dopasowuje się do mnie; że inni to umieja sobie
zorganizowac opiekę itd... Ale ja na prawdę nie mam z kim zostawic swojego
dziecka.

Jestem podłamana...
    • muminki15 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 19.03.08, 15:08
      hmmm wiem o czym piszesz...
      Ja pracuję już parę lat w jednym zakładzie pracy i od 7 miesięcy jak
      wróciłam po króciutkim wychowawczym wzięłam raz tydzień zwolnienia
      na dziecko. Niestety ten jeden jedyny tydzień ciągnie się za mną jak
      nie wiem co. Również słyszę różne uwagi i jestem w pewnym sensie
      dyskryminowana ze względu na dziecko: nie mogę pojechać tu ani tam,
      nie mogę robić tego ani tamtego i suma sumarum dostaję spady do
      wykonania. Wiesz co malowska? Jak tylko znajdę jakąkolwiek inną
      pracę (obecnie szukam) to z miłą chęcią odejdę od nich. Moje dziecko
      też uczęszcza do żłobka i przez 3 miesiące bardzo chorowała, ale
      jakoś udawało mi się załatwić opiekę.
      • jbielu Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 19.03.08, 16:08
        ja wrocilam do pracy w lutym od tego czasu bylam - 5 dni zwolnienia
        w lutym, 2x po 3 dni zwolnienia w marcu i teraz urlop. w marcu
        przepracoalam jakis tydzien.
        szefowa na razie nic nie mowi, ale chyba sie tego spodziewala. w
        koncu sama jest matka, a i gdyby miala marudzic nie przyjelaby mnie
        do swojego biura w ciazy, a tak bylo.
    • janetat Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 19.03.08, 21:26
      u mnie niby nikt nic nie mówi, ale atmosfera nie jest super
      do roboty dostaję jakieś jak to któraś wcześniej napisała-spady, ani
      ambitne, ani interesujące
      fakty też są takie, że byłam na zwolnieniu na dziecko 2 razy -
      łącznie 20 dni (w tym trafił się szpital), oraz miałam 5 dni urlopu
      na adaptację w żłobie, 3 dni zwolnienia na siebie (grypa żołądkowa)
      a w pracy korzystam ze skróconego czasu pracy ze wzgl. na karmienie
      piersią a w czasie przerwy śniadaniowej i od monitora ściągam
      mleko...
      a do tego co mi dają przykładam się bardzo, jak komuś coś mogę
      pomóc, albo włączyć się w coś to to robię
      sama jestem ciekawa jak to będzie, na razie jeszcze jest krótko po
      macierzyńskim
      • mmala6 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 19.03.08, 22:52
        spróbowali by tylko coś powiedzieć!
        Dziewczyny, rynek pracy się zmienił, pracodawca musi szanować pracownika, nawet takiego, który chodzi na zwolnienia na dziecko. Za chwilę może nie mieć żadnego i długo nowego nie znajdzie. A dziecko w końcu przestanie chorować, szybciej jak będzie porządnie wyleczone niż jak będzie podchorowane chodzić do żłobka.
        Nie przejmujcie się, dziecko jest najważniejsze. Ja nie mam poczucia winy jak Młody jest chory, jestem przede wszystkim mamą a potem pracownikiem.
        Poza tym ja biorę kompa do domu i mogę być w miarę na bieżąco z pracą. Tylko, że oni nie mają w zwyczaju zawracać głowy ludziom na zwolnieniach.
        Firma się beze mnie nie zawaliwink
    • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 10:12
      a ja rozumiem zarówno podejście twoich współpracowników jak i szefa jak i twoje.
      Jeżeli ty nie wykonujesz swojej pracy muszą ją wykonać twoi współpracownicy,
      przy czym nie dostaną za to wynagrodzenia, muszą więc więcej pracować, mają
      większą odpowiedzialność za taką samą kase, a przecież też mają rodziny. Twój
      pracodawca płaci za pracownika którego nie ma, czyli nie dość że traci kasę to
      jeszcze musi zatrudnić kogoś kto wykona twoją pracę. Ty natomiast masz dziecko
      za które jesteś odpowiedzialna. Najlepsze rozwiązanie tak zorganizuj opiekę nad
      dzieckiem by nie wpływała na jakość twojej pracy, albo umów się z szefem na
      częściową pracę w domu, albo zatrudnij opiekunkę. Sory ale to że jesteś matkom
      nie może wpływać na jakość twojej pracy, matką jesteś prywatnie, a jeżeli nie
      potrafisz rozdzielić sfery prywatnej od pracy to zrezygnuj z tej drugiej.
      • malowska Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 10:57
        Podczas mojej nieobecności nikt za mnie nie wykonuje mojej pracy.
        Niestety nie zarabiam takich pieniedzy abym mogła wynając opiekunkę.
        Liczę się z tym, że jeśli moje dziecko będzie często chorowac to
        albo mnie zwolnią albo sama zrezygnuję.
        • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 11:49
          wszystko zależy od tego jaką masz pracę. Prawdopodobnie gdyby pracodawcy nie
          zależało na czasie, gdyby praca mogła być wykonywana w dowolnym czasie
          zatrudniłby ciebie albo na umowę zlecenie , albo na kontrakt. Ja rozumiem, że
          ciężko jest połączyć bycie matką z pracą, ale rozumie też że pracodawca wydaje
          pieniądze i chce widzieć konkretne efekty.
          Czy ty z uśmiechem i wyrozumiałością płaciłabyś opiekunce 1000zł gdyby w
          przeciągu miesiąca zamiast pilnować codziennie po 8 czy 9 h trzy tygodnie jest
          na zwolnieniu. Co przez ten czas zrobisz ze swoim dzieckiem? Płacisz opiekunce
          która jest na chorobowym za pilnowania a jednocześnie albo sama musisz wziąć
          wolne albo zatrudnić kolejną opiekunkę. Sytuacja pracodawcy jest taka sama ,jest
          praca która musi być wykonana, ktoś za nią dostał wynagrodzenie jednak albo ktoś
          inny wykona ja za darmo albo trzeba drugi raz zapłacić za jej wykonanie.
          • malowska Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 15:05
            Szkoda, że nie czytasz uważnie bo moja nieobecnośc wcale nie
            wyglądała w takiej proporcji jak przytoczyłaś. Ale nieważne poglądy
            są różne.
            • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 16:13
              To był tylko przykład który miał zobrazować, że na swoje pieniądze patrzymy
              inaczej niż na pieniądze szefa.
              Jeżeli to tylko kilka dni w miesiącu , czemu na ten czas nie zatrudnisz
              opiekunki wszak, kilka dni to nie jest jakiś kolosalny wydatek .
              • dusia_dusia Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 22:17
                Nie tak łatwo jest znaleźć opiekunkę, która będzie skłonna pracować kilka dni w
                miesiącu, i to nie wiedząc z góry, kiedy te dni wypadną... Na tym też polega
                problem.
                • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 21.03.08, 08:43
                  nie wiem skąd jesteś ja mieszkam w poznaniu i tu istnieje kilka biur oferujących
                  opiekunki na kilka godzin. Rok temu 5h kosztowało 50 zł trzy dni wyniosą nas 270
                  zł. Tylko wiele mam woli narzekać na złą wolę współpracowników i pracodawcy niż
                  ze swojego wydać choć złotówkę, bo przecież koszty pracodawcy czy czas
                  współpracowników już nie jest tak ważny jak własna złotówka. Mam siostrę w
                  warszawie wiem, że tam również nie ma problemów z opieką na godziny. Bądźmy
                  szczerzy problem ma ten, kto nie szuka rozwiązania.
                  • dusia_dusia Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 23.03.08, 21:32
                    Ja akurat jestem z Warszawy smile Na szczęście nie muszę korzystać z usług tego
                    typu biur, ale mam wątpliwości, czy to takie świetne rozwiązanie. Czy dla
                    chorego dziecka nie będzie zbyt dużym stresem pozostanie w domu z osobą, którą
                    widzi pierwszy raz w życiu? A skąd ja mam mieć pewność, że ta opiekunka
                    odpowiednio zadba o dziecko? Wydaje mi się, że na początku choroby to jednak
                    ktoś z rodziców powinien zostać z dzieckiem.
                    Pozdrawiam
                    • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 24.03.08, 20:42
                      Może w takim razie nie należało decydować sie na pracę na cały etat lecz na
                      zleceni, czy kontrakt. Mierz siły na zamiary, jeżeli nie jesteś w stanie
                      sprostać wymagania to odpuść i nie narażaj zarówno współpracowników jak i szefa
                      na straty.
                      • dusia_dusia Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 24.03.08, 22:05
                        Ja to akurat jestem na studiach doktoranckich, więc cała ta sytuacja mnie nie
                        dotyczy, z wyjątkiem właśnie problemów ze znalezieniem opiekunki do
                        nieregularnej opieki nad dzieckiem.
                        Poza tym nie róbmy z pracy bożka - zwolnienie na dziecko czy chorobowe istnieje
                        przecież po to, by z niego korzystać (nie nadużywać, rzecz jasna!), jeśli nie ma
                        innego wyjścia. Idąc dalej tym tropem, to osoba, która zachorowała i wzięła
                        zwolnienie na siebie też naraża firmę na straty.
                        Krótko mówiąc wydaje mi sie, że opisana przez dziewczynę sytuacja (tydzień w
                        styczniu, po 2-3 dni w innych miesiącach) mieści się w granicach rozsądnego
                        korzystania z istniejących przywilejów. Być może wyjściem z sytuacji byłoby
                        "odrobienie" tej pracy później (wieczorem w domu albo w inny dzień). Krzywe
                        spojrzenia to nie jest sposób na załatwienie sprawy, jak pracodawca ma
                        pretensje, to niech wspólnie porozmawia o możliwych wariantach rozwiązania.
                        • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 25.03.08, 01:08
                          > Krótko mówiąc wydaje mi sie, że opisana przez dziewczynę sytuacja (tydzień w
                          > styczniu, po 2-3 dni w innych miesiącach) mieści się w granicach rozsądnego
                          > korzystania z istniejących przywilejów.

                          Wszystko zależy od granic rozsądku.
                          Sama miałam doświadczenia z osobami które w stosunku do siebie nie stosowali
                          żadnych granic jednocześnie innym stawiając wyśrubowane wymagania. spotkałam
                          sie z kobietami które ciążę traktowały jak ciężką chorobę, dzieci zaś jako kartę
                          przetargową, które potrafiły wykorzystać śmierć własnego dziecka byle coś
                          jeszcze ugrać. Ludzie są różni,
    • bazylea1 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 10:47
      nastawienie niechętne, dlatego mam dorywczą opiekunkę studentkę +
      resztę czasu opiekuje się moja mama, czasem mąż jesli akurat nie ma
      zajęc (pracuje na uczelni), w ostatecznosci ja biorę dzien-dwa
      wolnego i raczej staram się nie mowic ze to na chore dziecko.
      zwolnienie na dziecko brałam moze ze 2 razy na 3 dni zresztą wtedy
      ja i ja byłam chora. a jak siedze w domu to oczywiscie jesli jest
      potrzeba musze byc w kontakcie tel. i mailowym. uprawnienia
      uprawnieniami, rynek pracownika rynkiem pracownika, a już się
      przekonałam na własnej i cudzej skórze że nie opłaca się w pracy w
      ogole przypominac o fakcie ze się ma dziecko. ja juz i
      tak "wykorzystuję fory" bo pracuje na 3/4 etatu więc poza tym staram
      sie siedziec cicho.
      • bazylea1 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 10:51
        a jesli chodzi o "spady", tez znam taką sytuację, ale zaczęlam sie
        sama upominac o powazniejsza robote i pomogło.
        • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 11:51
          jeżeli chodzi o spady , zastanówcie sie jak dać komuś poważne i odpowiedzialne
          zadanie jeżeli nie potrafi sobie poradzić ze spadami bo co chwile wyskakuje na
          chorobowe .
          • muminki15 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 13:05
            o jej makurokurosek, ale jesteś nastawiona choć przyznam, że masz
            duuuużo racji w tym co piszesz.
            • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 20.03.08, 16:09
              po prostu staram się na tą sprawę patrzeć obiektywnie. Najłatwiej krytykować
              pracodawcę , współpracowników za brak wyrozumiałości gorzej spojrzeć na siebie
              jako winnego. Nasze dziecko to nasz problem , a nie problem naszych
              współpracowników czy szefa.
              • mmala6 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 25.03.08, 14:08
                Makurokurosek, nie patrzysz na sprawę obiektywnie ale z pozycji pracodawcy. Domyślam się, że jesteś pracodawcą albo szefem zespołu, w którym znalazała się ciężarna czy matka z dzieckiem.
                W moim biurze jest ok 100 pracowników, ponad 50 dzieci w wieku do 14 lat a ja jedyna wzięłam opieke na dziecko (na tydzień!) w roku 2007. Nie dlatego, że pracodawca krzywo patrzy na zwolnienia ale dlatego że inne mamy brały albo urlop, albo nianię, albo kogoś z rodziny jak dziecko zachorowało.Nie genaralizujmy więc, że wszyscy pracodawcy źle patrzą na chorujące dzieci i wszystkie mamy wykorzystują choroby dzieci aby sobie 'posiedzieć' w domu.
                Jak dziecko jest chore to obowiązkiem mamy jest pójśc z tym dzieckiem do lekarza i dziecko wyleczyć. Przestrzegając obowiązków rodzicielskich nie łamie tym samym obowiązków wobec pracodawcy, nie łamie prawa pracy.
                Mama jest najpierw mamą a potem pracownikiem i nie dajmy sobie wmówić, że jest odwrotnie.Dziecko mamy tylko jedno a pracę zawsze można zmienić. I tu się zgadzam z Makurokurosek: moje dziecko, mój problem. I to ja poniosę konsekwencję jak niedoleczone pójdzie do żłobka czy przedszkola, pracodawca będzie miał to w nosie.

                • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 25.03.08, 18:42

                  > Makurokurosek, nie patrzysz na sprawę obiektywnie ale z pozycji pracodawcy. Dom
                  > yślam się, że jesteś pracodawcą albo szefem zespołu, w którym znalazała się cię
                  > żarna czy matka z dzieckiem.

                  Nie zgadłaś prowadzę własną działalność gospodarczą, ale fakt może nie patrze
                  obiektywnie, bo wiem jakie są faktyczne wydatki na pracownika oraz jak wiele
                  kobiet wykorzystuje swoją pozycję. Pracownika nie zatrudnia sie by spełnić dobry
                  uczynek, ale by wykonał konkretną pracę. Nie sadzę by pracodawca bez potrzeby
                  zatrudniał na etat, wszędzie tam gdzie nie ma takiej konieczności zatrudnia sie
                  na umowę zlecenie lub kontrakt wówczas w wielu przypadkach pracownik może swoją
                  pracę wykonywać w domu lub o dowolnych godzinach.
                  Zaraz po macierzyńskim pracowałam jako koordynator produkcji, chyba 2 miesiące
                  później okazało sie że handlowiec jest w ciąży. Do póki nie wykorzystywała moich
                  pracowników i nie bruździła na nich jak i na mnie ignorowałam to. w momencie
                  jednak gdy moi podwładni probując jej pomóc wykonywali jej polecenia ( każdy
                  handlowiec w przypadku zabierania towaru, miał obowiązek sam sobie go
                  przygotować i pakować ) a jednocześnie na spotkaniu z szefem zjechała produkcję
                  za zbyt wolne tępo , skończyła się moja taryfa ulgowa wobec tej laski. Ludzie z
                  dobrego serca jej pomagali a ona odwdzięczyła sie im nie tylko zabraniem premii
                  ale dodatkowo nadgodzinami oraz przyśrubowaniem tempa pracy, ja oprócz zwrócenia
                  mi uwagi na temat zbyt wolnego tempa pracy nie miałam żadnych nieprzyjemności.
                  Po tej akcji zrobiłam lasce karczemną awanturę , produkcja miała zakaz
                  jakiejkolwiek pomocy tej osobie, dziewczyna po 2 miesiącach ( to był chyba 6
                  miesiąc )przyniosła zaświadczenie od lekarza , że nie może dźwigać powyżej 1 kg,
                  nie mogła dźwigać poduszki ale laptopa już tak.
                  dużo ludzi nie szuka rozwiązań woli wykorzystać innych. opisana laska dostawała
                  kasę za prace wykonywaną przez innych ( większość jej klientów obsługiwał przez
                  ten czas ktoś inny), inni w nagrodę dostawali nadgodziny lub większe tempo
                  pracy. Zwolniłam sie więc nie wiem jak super sie z leniwym babsztylem pracuje
                  teraz, ale nie sadzę by było słodko.
                  • mmala6 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 25.03.08, 19:00
                    Opisujesz konkretną sytuację, pewnie, że takie przypadki się zdarzają, ja nie twierdzę, że nie.Jak i odwrotne kiedy ciężarne muszą ciągnąć ciężki wózek paletowy a pracodawca jedyne co jej powie to 'zmień sobie pracę'.
                    Jednak nie trzeba być w ciąży albo mieć chorego dziecka, aby wykorzystywać innych, być leniem, brać kasę za coś co się samemu nie zrobiło, zwalać winę i robotę na innych a samemu zbierać tylko laury. Ileż takich pracowników jest wokół nas, a jaki procent z nich ma małe dzieci albo jest w ciąży.
                    Takie zachowanie jak przez Ciebie opisanej 'laski' świadczy tylko o tym jakim jest człowiekiem, ciąża nie miała tutaj nic do rzeczy.I jest to jednostkowy przypadek, bo na pewno w tejże firmie były też kobiety które mimo ciąży rzetelnie i uczciwie pracowały.Poza tym ciała dał jej przełożony, który na takie jej zachowanie zezwalał. Albo jest zdrowa i pracuje jak inni, albo jest chora, przynosi zwolnienie i siedzi w domu a ludziom głowy nie zawraca.
                    • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 25.03.08, 21:33
                      dlatego sądzę że jestem obiektywna.Miałam możliwość poznać i pracować z
                      kobietami które miały małe dzieci, problemy domowe ale jednocześnie były
                      świetnymi pracownicami, które w sytuacji gdy musiały iść na chorobowe robiły
                      wszystko by ich nieobecność była jak najmniej odczuwalna dla pozostałych,
                      poznałam również pasożyty.
                      Dlatego całkowicie rozumiem podejście współpracowników, którzy mają wizję
                      zapierdzielania za matkę która nie potrafi zorganizować opieki dla swojego
                      dziecka, rozumiem również postawę szefa który zapłaciła za coś czego nie otrzymał.
                      • gosiaczek7772 Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 27.03.08, 08:29
                        Witam, ja mam super atmosferę w pracy. Pracuję w państwowym żłobku,
                        moje koleżanki rozumieją, że muszę iść na zwolnienie, kiedy naprawdę
                        muszę...(w tym roku jeszcze nie byłam)Mam taką sytuację, że żadna z
                        babć nie jest chętna aby mi pomóc w takich momentachsad, na opiekunkę
                        mnie nie stać(sama nią jestem) ale moja budżetowa pensja mi nie
                        pozwala na wydanie 270 zł...za opiekę. Wracając do moich koleżanek,
                        to są na tyle niesamowite, że gdy jestem na zwolnieniu, one
                        przychodzą rano przed pracą i odprowadzają moje drugie zdrowe
                        dziecko do przedszkola....Są to w większośći młode dziewczyny, które
                        jeszcze nie mąją swoich dzieci.... czyli co? Dobra wola!!!!???
                        • makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko a nastawienie pracodawc 27.03.08, 10:43
                          nasza dobra wola zależy od ludzi, gdybyś wykorzystywała i nadużywała ich
                          zaufania, nie sądzę aby tak chętnie ci pomagały, zwłaszcza gdybyś ty lub twój
                          przełożony wymuszał to na nich. Czym innym jest pomoc z potrzeby serca czym
                          innym narzucenie i wymuszenie pewnych zachowań.
                          Prawdopodobnie nie zrozumiałaś celu podania przeze mnie ceny za opiekę na
                          godziny, jeszcze raz przeczytaj tą wypowiedz i przemyśl ją .
Pełna wersja