goniek.m
06.05.08, 23:09
Dzisiaj byliśmy na wizycie kontrolnej z moim 2latkiem który od
października chodzi do żłobka państwowego...
podsumowanie jest takie: mąły od październinka do grudnia nie
chorował - jak w grudniu zaczął choruje do tej pory. najgorsze jest
to że wciąz ma zmiany w oskrzelach, w tym dwa razy zapalenie
oskrzeli, zapalenie ucha...
pani doktor zaleciła nam przerwe od zlobka, powiedziała ze najlepiej
aby moj maly z taka zerowa odpornoscia i zlobkiem, ktory akurat jego
zdrowiu nie służy najlepiej byloby puscic go dopiero do przedszkola
zeby teraz nabral odpowiedniej odpornosci... a juz napewno potrzbuje
przynajmniej 2-3 miesiace przerwy inaczej choroby przerodza sie w
cos powaznego...
czy komus z was zdarzyla sie taka sytuacja? jutro ide do zlobka wiec
porozmawiam z pania kierownik, czy wystarczy zaswiadczenie lekarskie
i miejsce na niego poczeka te trzy miesiace czy bedzie to
automatyczna rezygnacja i potem od poczatku? a moze naprawde
zrezygnowac i puscic go do przedszkola za rok?
dodam ze pracuje na 3/4 etatu nie mamy za bardzo pomocy jedynie
zmiana etatu na 2/5 bo na dwa w dni w tyg bedzie mogla przyjechac do
niego babcia, wiec ja bede mogla na 2 dni w tyg wrocic do pracy,
opiekunki nie oplaca mi sie brac bo oddam cala penje...