czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach?

10.05.08, 12:53
zastanawiam się nad tym pytaniem już od jakiegoś czasu,gdyż ostatnio jak
odbieram córkę ze żłobka po godzinie 16,w ogródku jest tylko 1 opiekunka z
gromada dzieci ( często to jest 18-20 dzieci ).
Opiekunka musi je zabawic,wydac idące do domu,przebrac te ,które się zmoczyło
lub zabrudziło a więc musi iśc do szatni by wziąc rzeczy na przebranie a
dzieci na terenie przez jakis czas sa same!!!
Pare razy byłam świadkiem jak opiekunka prosiła rodzica,który przyszedl po
dziecko by spojrzał na dzieci ,bo musiała iśc z jakimś dzieckiem do
łazienki.Zapytałam panią z grupy dlaczego jest sama ,odpowiedziała,że jest
brak chętnych do pracy,więc się pytam dlaczego przyjmuje się tak dużo dzieci
nie zapewniając im odpowiedniej opieki,przecież bezpieczeństwo jest najważniejsze!
Czy musi wydarzyc się jakaś tragedia,by rozwiązac ten problem?
    • 5czarna Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 10.05.08, 20:45
      Pracuję w żłobku i faktycznie jest to trudna sytuacja i dla rodziców zaniepokojonych jak i nas tam osób pracujących, jest ciężko a czasem nawet bardzo ciężko. Może i brak jest chętnych do pracy bo kto chce pracować za marne grosze przy tak ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Problem też tkwi w dyrekcji w każdym żłobku jest tak że na jedną grupę przypadają 4 osoby do opieki, 4, które chodzą na różne zmiany godzinowe i faktycznie jest tak, że ta pani która zostaje do końca jest przez przynajmniej 2 godziny sama z dużą ilością dzieci. Według dyrekcji wszystko jest ok i nie ma więcej etatów na grupie są 4 panie i koniec. Łatwo jest dyrygować za biurkiem gorzej jest pracować w takich warunkach, po całym roku jesteśmy zmęczone a urlopu dostajemy we wakacje raptem 2 tygodnie bo 2 miesiące musimy sobie jakoś rozplanować na 4 osoby bo żłobek jest czynny cały rok i przynajmniej 3 osoby muszą zostać na grupie aby miał kto się opiekować dziećmi. Nie wiem może protest rodziców do dyrekcji spowodował by, że coś się zmieni, bo dzieci zapisują bardzo dużo ale nie tworzą nowych etatów do opieki nad dziećmi i wcale się nie dziwię, że rodzice taką sytuacją są zaniepokojeni.
      • lwica511 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 08:35
        To wszystko prawda.Pracowalam wiele lat w zlobku. Kiedys w grupach byl o 1 etat
        wiecej:3 opiekunki+ 2 salowe.Potem wmawiano ze stawiamy na edukacje dzieci i na
        miejsce 1 salowej przychodzila opiekunka. Pomysl sie nie sprawdzil bo mlode
        dziewczyny czesto przychodzily na 1, 2 miesiace i ucekaly. I tak pozostalo: 3
        Opiekunki+ 1 salowa. Ok 3 lat temu zmieniono przepisy, zmniejszono metraz na 1
        dziecko: teraz to niecale 4 metry( w tym miejsce na zabawe + lazienka + stolik+
        lozeczko.).Wiec zwiekszono ilosc dzieci na grupach..Teraz jest przewaznie 30
        dzieci na ktore przypada 3 opiekunki pracujace w roznych godzinach + jedna pani
        do pomocy ktora tak naprawde nie zajmuje sie dziecmi bo jest zajeta zmywaniem ,
        sprzataniem grupy i pomieszczen dodatkowych (etat ten tez zlikwidowano). Czy
        dzieci sa bezpieczne? Na bazie moich doswiadczen wiem ze w wiekszosci to kwestia
        przypadku czy cos sie nie wydarzy. Panie robia co moga. To nie ich wina, ze
        jakies dziecko nabilo sobie guza, czy pogryzlo sie z innym dzieckiem. To wina
        tych na gorze, ktore takie warunki stworzyly. Kierownictwo nie waczy o godziwe
        pensje, dziewczyny odchodza, redukuje sie etaty. Aby to slicznie wygladalo
        organizuje sie rozne dni otwarte i temu podobne.Nie jestem przeciwna zlobkom
        publicznym, za paniami tam pracujacymi jestem calym sercem, bo to osoby ktore
        naprawde kochaja dzieci.Jestem przeciwna warunkom pracy jakie im stworzono..
        Ja jestem na etapie marzen o zalozeniu zlobka prywatnego. Opartego na troche
        innych zasadach. Pozdrawiam,
        • abremer Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 08:41
          lwica, z jakiego miasta jestes?
          • lwica511 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 09:12
            No jak to jakiego??Z naszej cudownej STOLYCYwink))))
            • abremer Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 09:45
              moglabym Cie prosic o jakies namiary na Ciebie, chcialabym zapytac o kilka
              rzeczy na priv...
        • eldemka3 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 19.05.08, 23:52
          Co jakiś czas czytam posty na tej stronie i zastanawiam się po co,
          przez kogo i dla kogo są one pisane. Niby to wszystko w trosce o
          nasze dzieci ale trudno dostrzec jakikolwiek wpływ tych postów na
          ich los. Były pośby opiekunek żłobków o nieprzyprowadzanie dzieci
          chorych i co? Nic w tej kwestii się nie zmieniło.Dalej są dzieci
          chore w żłobkach i zarażają te zdrowe.Dla niektórych rodziców nie
          jest to problem. Nawet komunikaty w mediach o nowych ogniskach sepsy
          ich nie przestraszają.
          Kilka dni temu, na forum został zamieszczony post o bezpieczeństwie
          dzieci w żłobku. Zastanawiam się ,czy przeczytała go pani dyrektor
          żłobków i czy zaimie się tym zagadnieniem?
          Bo żeby zapewnić bezpieczeństwo dzieci należy zatrudnić więcej
          personelu. Wiąże się to z przeznaczeniem znacznej sumy pieniędzy na
          uposażenia pracowników żłobków.Za obecne wynagrodzenie nikt nie
          przyjdzie do tak trudnej pracy. Prócz tego dla młodych osób jest to
          praca mało ambitna."Starego" personelu jest coraz mniej.Z powodu
          niedoboru personelu zagrożone jest bezpieczeństwo dzieci.Być może
          poruszenie tego problemu na forum było po to,żeby zdąrzyć przed....
          Oby tak się stało.

    • isisbis Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 10:20
      Bo dla dyrekcji i kierowników żłobków liczy się tylko frekwencja,frekwencja i
      liczenie na Cud Boski,że nic się nie stanie,I to ciągle gadanie kierowniczek ,że
      jest za mało dzieci i straszenie,że jak będzie mało dzieci to będzie mała premia
      ( i tak jest mała )'
      Wszystko pięknie wygląda tylko z wierzchu a w środku....
      • 5czarna Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 10:36
        a w środku jeden wielki kołchoz. Biegasz między dziećmi i tylko patrzysz żeby
        nic się nie stało, w między czasie przebierasz, przewijasz i robisz wiele rzeczy
        na raz i jak ma być dobrze?. Czasem jak wychodzisz z pracy to się zastanawiasz
        jak się w ogóle nazywasz. Nie wspomnę o tym jak bardzo boli cię kręgosłup, a
        jeszcze p.dyrektor ci powie, żebyś się cieszyła, że w ogóle masz pracę.
        • abremer Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 10:56
          Dziwi mnie tylkoto, ze niekt sie nie boi takiego podejscia do sprawy. Bo nie
          daj Panie Boze cos by sié stalo, to pani kierownik odzie do pierdla.
          Ubezpieczenie nie obejmuje tak karygodnych zaniedban.
          • lwica511 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 11:21
            abremer napisała:

            > Dziwi mnie tylkoto, ze niekt sie nie boi takiego podejscia do sprawy. Bo nie
            > daj Panie Boze cos by sié stalo, to pani kierownik odzie do pierdla.
            > Ubezpieczenie nie obejmuje tak karygodnych zaniedban.

            Pani kierownik nie pojdzie do pierdla..Opiekunka jest bezposrednio odpowiedzialna.
            Wmoim zlobku po calym dniu okazalo sie ze dziecko ma zlamana noge. Afera na 100
            fajerek. Opiekunka z 20 letnim stazem do zwolnienia.
            Kierownik w 100% za rodzicem.Opiekunka sama, bez jakiejkolwiek pomocy i wsparcia.
            Na szczescie po 3 dniach prawda wyszla na jaw. Dzien wczesniej dziecko na
            spacerze z dziadkiem spadlo z hustawki..
            Opiekunki nikt nie przeprosil. zycie toczylo sie dalej....
        • lwica511 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 11:16
          Odpowiedz czy dzieci sa bezpieczne...Zaraz zglosi sie ktos z dyrekcji ze
          przeciez mialo byc o dzieciach, albo niby mamusia napisze ze przeciez nikt nas
          nie zmusza....
          1. Faktycznie nikt nas nie zmusza..
          Spojrzmy na wiek Pan. Na stale pracuje Stara Wiara, bo po prostu gdzie indziej
          zadna z tych Pan pracy nie znajdzie..Mlodziez po kilku miesiacach odchodzi..
          2. Zdrowie.
          Dziewczyny sa bardzo przeciazone. Chory kregoslup to norma.
          Ja po kilku latach pracy w grupie wyrzucilam lozko, spalam na podlodze na materacu.
          W takiej IKEI zarabiaja podobnie, ale jakze tam dba sie o ludzi.Bezplatny basen
          to norma.
          A my nie mamy szans nawet na porzadna rehabilitacje, bo prywatnie nas nie stac,
          a panstwowo godziny zabiegow to godziny naszej pracy. To tyle w temacie
          profilaktyki.
          3. Zajecia z dziecmi
          To moje wlasne zdanie z wieloletniej pracy i obserwacji dzieci ktore uwielbiam.
          Teraz ogromny nacisk kladzie sie aby Panie bez przerwy przeprowadzaly zajecia z
          dziecmi. Wolna zabawa traktowana jest: Panie nic nie robia..premia leci w dol..
          Nie bede tego komentowac, spojrzmy na prace i dziela naszych dzieci, czy
          naprawde zrobily to same? Czy naprawde pomoc Pan byla niewielka?
          Jasne ze dzieciom potrzebny jest wszechstronny rozwoj, ale JA UWAZAM, ZE W
          ZLOBKU TAK NAJBARDZIEJ DZIECI POTRZEBUJA CIEPLA, CIERPLIWOSCI. A realizujac
          programy czesto na to nie ma czasu.
          Jakas mama wypowiadala sie na forum ze na dworze Panie sobie chodza, i nie
          prowadza zadnych zajec na dworze..Moje dziecko w takim zlobku byloby
          szczesliwe.Nie wyobrazam sobie wyjscia na plac zabaw i organizowania zabawy.
          Trzeba dac dziecku szanse poznawania swiata na podstawie wlasnych doswiadczen.
          Jednakze dla dyrekcji zle to wyglada..A noz rodzic zajrzy przez plot, a tu plany
          zajec na scianie wisza...
          4. Mialo byc o bezpieczenstwie
          Nic nie napisze. Komentarz zostawie dla siebie..
          lwica511@gazeta.pl
    • isisbis Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 12:45
      teraz będzie "Dzień Otwarty"-następna szopka-stosy
      zabawek,imprezy,pajace,darmowa wyżerka,opiekunki szeroko uśmiechnięte i nikt
      oczywiscie nie wspomni,że znów będzie chodzic dużo dzieci a mało personelu,że
      ciasnota i harmider-dobro dzieci przegrywa z ekonomią
      • karston Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 16:50
        Dzień OTWARTY- no właśnie pokazówka dla rodziców !!!!!! - bez
        komentarza
        • 5czarna Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 17:02
          nie zrozumiałaś o co chodzi, i chyba źle to odebrałaś ja wiem o co chodziło autorce.
    • eldemka3 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 23:17
      Szok, dla mnie wielki szok!!! Jeżeli same opiekunki potwierdzają
      uwagi rodziców, to wierzę, że bezpieczeństwo naszych dzieci jest
      zagrożone i to jest poważna sprawa. Bardzo proszę wszystkie matki;
      obserwujmy sytuację w żłobkach, obserwujmy czy jest dostateczna
      ilość opiekunek na grupach naszych dzieci i na koniec miesiąca
      zgłosimy się do pań kierowniczek ze swoimi uwagami, a jesli trzeba
      będzie to i do pani dyrektor.
      • krokre Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 11.05.08, 23:24
        Jakoś mi się nie chce w to wierzyć. Na forum to każdy jest anonimowy i może
        mówić co chce i jak chce. Ja osobiście zapytam sie swoich pań opiekunek, ciekawe
        czy potwierdzą to co wyżej przeczytałam. Jeżeli tak to trzeba zrobić tzw
        rodzicielski bojkot, bo tu chodzi o nasze dzieci, ich bezpieczeństwo i spokój
        psychiczny pań opiekunek.
        Pozdrawiam
        • zocha16 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 12.05.08, 10:17
          W takim razie muszę chyba stwierdzić, że moje dziecko chodzi do
          idealnego żłobka. Na ogól jest odbierane przed godziną 16:00, ale
          jak sie zdarzy że jest zabierane po 17:00 (do 17:30 jest tak zwany
          dyżur) to zawsze są 2 panie, nigdy jedna. Mało tego dzieci są na
          mniejszym podwórku przeznaczonym dla najmłodszej grupy, po to aby za
          bardzo nie mogły sie prozbiegać i aby Panie miały je na oku. Jak
          któras idzie z dzieckiem do toalety to z pozostała grupa zostaje
          druga Pani. Mało tego jak rodzic odbiera dziecko i musi wejść do
          środka do szatni to drzwi przez Pania opiekunkę otwierane są z
          pilota którego ma przy sobie. Na podwórku dzieci mogą sie bawić do
          woli w to co chcą, nie są do niczego zmuszane. Ogólnie jestem bardzo
          zadowolona z opieki i złego słowa nie mogę powiedzieć na Panie
          opiekunki. Dodam że syn chodzi do żłobka w Warszawie i jest to
          placówka państwowa.
          Pozdrawiam.
          • lolonek1 zocha16 12.05.08, 12:25
            A gdzie chodzi twoje dziecko, mój synek też chodzi do państwowego na
            ul Potockich i tutaj sytuacja wygląda podobnie jak u ciebie.
            • zocha16 Re: zocha16 13.05.08, 11:55
              Mój syn chodzi na Monte Casino
          • taakamama Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 12.05.08, 13:39
            Pilot..Placówka państwowa...Gdzie??Poproszę o adres abym mogła się
            ustosunkować. Moje dziecko chodzi na markowską. Chodzi bo musiałam
            wrócić do pracy, mąż płaci niewielkie alimenty. Nie stać mnie na
            opiekunkę. W moim żłobku nie ma pilota, często panuje haos, sąsiadka
            odbierała małą- nie poproszono o dokument..Przyjmowanie dzieci
            zakatarzonych, kaszlących to codzienność. Rano przyjmuje dzieci 1
            Pani, po południu też jest jedna.
            Jeszcze raz poproszę o adres Twojego żłobka.
            • mamaromka Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 12.05.08, 14:00
              Ja też muszę stwierdzić, że moje dziecko chodziło do prawie
              idealnego żłobka.
              Dzieci w grupie bylo 20, ciocie 3. Pierwsza przychodziła na 6, druga
              nie wiem o której , ale jak przeychodziliśmy przed śniadaniem to
              dwie ciocie zawsze już były, a trzecia przychodziła na śniadanie.
              Podobnie po południu, pierwsza ciocia wychodziła po drzemce ok.godz.
              14stej , druga po 15 stej a trzecia siedziała do końca do godziny
              16,30, ale wtedy przewaznie było juz malo dzieci (4,5).
              Każda grupa miała jedną salę na której mieli zabawki i stoliki,
              drugą salę na której było wiecej miejsca do zabaw ruchowych i tam
              tez rozkładano leżaczki do spania i trzecią salę, mała , z której
              wchodziło się na pozostałe sale i do toalet, tam miały palstikowe
              domy, zjeżdżalnie i duże samochody, w zależności od grupy.
              To w kwestiach "technicznych", poza tym ciocie przekochane, pani
              dyrektor super, dzieci szczęśliwe, zadbane (moje na pewno).
              • krokre Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 12.05.08, 15:03
                No właśnie mój też chodzi do państwowego żłobka do Warszawy (centrum) i jak
                odbieram małego po 16 to zawsze są 2 panie opiekunki i jak jest ładna pogoda to
                dzieci bawią się na dworzu na takim zamkniętym placyku zabaw. Uwielbiam ten
                żłobek i oddaję duży szacunek paniom opiekunkom, które suuuper zajmuja się
                naszymi dzieciaczkami. Jedynie wniosłabym apel do dyrekcji żeby więcej zarabiały
                bo im sie to NALEŻY!!!
                • janetat Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 12.05.08, 21:11
                  jak odbieram dziecko po 16 to są 2 panie, chyba, że któraś choruje
                  to ZDARZA sie jedna
                  podpisuje sie pod apelem: zwiększyć pensje Pań Opiekunek, bo robią
                  olbrzymi kawał dobrej roboty!!!!!

                  fakt, było tak,że mały miał dwa wielkie sińce aż mnie serce ścisnęło
                  jak to zobaczyłam, ale spokojnie wyjaśniłam sprawę
                  sama wiem,jaki jest ruchliwy i w domu też trudno mi go upilnować, a
                  decydując się na żłobek wiedziałam,że to nie jest opieka 1 Pani na 1
                  dziecko
                  cóż, jakby mnie było stać na nianię albo siedzenie w domu to bym
                  chętnie skorzystała, a tak pozostaje mi się cieszyć, że Ciocie fajne
                  i moje dziecko-też smile
                  • ewa_mama_jasia Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 09:38
                    A ja widzę tak duży pozytywny wpływ edukacji i opieki żłobkowej na
                    moje dziecko, że nawet gdyby było mnie stać na nianię czy siedzenie
                    w domu to też wybrałabym żłobek.
            • zocha16 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 11:58
              Mój syn chodzi do żłobka na Monte Casino na Woli. W związku z tym,
              że mój mąż żadko przychodzi odbierać syna, i Panie nie za dobrze go
              znają, to jak przychodzi po małego to musi sie legitymować z dowodu
              osobistego a one w dokumentach sprawdzają czy jest upoważniony do
              odbiru dziecka. Dziecko po chorobie nie może wrócić do złobka bez
              zaświadczenia od lekarz że jest zdrowe i że może uczęszczać.
    • abremer Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 09:47
      a jaka kwota wynagrodzenia bylaby wg Was sprawiedliwa?
      • zocha16 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 12:02
        Uważam że co najmniej 2000 netto miesięcznie - tyle mniej wiecej
        kosztuje miesięcznie niania w Warszawie na cały etat 0 10 godzin
        dziennie.
        • ewa_mama_jasia Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 12:27
          Zgadzam się. To ciężka, odpowiedzialna praca. W odróżnieniu od
          prywatnych placówek, są wymagane kwalifikacje. Dlatego powinno to
          być docenione.
          • krokre Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 13:23
            Tak może byc netto 2000 (na rękę) plus kwartalne premie i godziwa "13". Albo bez
            premi 2500 netto - to wcale nie jest wygórowana stawka wręcz normlana jak na
            warunki np warszawskie
            • abremer Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 15:14
              a czy zgodzilybyscie sie na podniesienie oplaty za zlobek na poczet lepszego
              wynagrodzenia opiekunek?
              • kasikk_29 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 15:43
                spokojnie - 200 zł miesięcznie za państwowy żłobek to żadne pieniądze
                na żłobek nie narzekam - młoda chciała w długi weekend iść do żłobka wink
                nie oszukujmy się, jeśli kosztowałby 300 zł, a panie miały wyższą pensję, byłoby ok.
                • krokre Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 16:51
                  Ja też jestem za 300-400 miesięcznie to nie 1200 za prywatny. Pod warunkiem że
                  te zarobki pań opiekunek wynosiły by minimum 2000 na rękę
    • personaluser Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 13.05.08, 18:27
      Mój post może być odpowiedzią na Twoje pytanie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=79520577
      • andzia84 Re: czy nasze dzieci są bezpieczne w żłobkach? 20.05.08, 11:48
        krokre a do którego złobka chodzi twoje dziecko?
Pełna wersja