A czego Wy się spodziewacie???????????????

14.05.08, 17:09
No przecież kiedy zapisywałam córkę do żłobka to miałam jasno powiedziane że
dzieci w grupie jest 30 a pań do opieki 4.No przecież nie trzeba być geniuszem
żeby się nie domyślić że upilnowanie takiej ilości dzieci jest niemożliwe.No
ale widzę że to do większości(rodziców) nie dociera.
    • wilczycam Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 14.05.08, 17:14
      To jasne jak słońce, że maluchy nie są tak dopieszczone jak w domu.

      A swoją drogą....nie chciałabym byc jedną z tych 4 pań. Masakra!
      • taylorhayes Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 14.05.08, 22:04
        Zgadzam się...
    • gazunia Re: Dociera, dociera ... 14.05.08, 23:28
      dlatego mloda idzie do prywatnego
    • makurokurosek Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 15.05.08, 01:01
      Strasznie dużo , u mnie w państwowym jest 23 na 4 panie, młoda chodzi 1,5 roku i
      jak narzazie do tego czasu przyszła dwa razy ugryziona i bez większego
      uszczerbku na zdrowiu smile
    • lolonek1 Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 15.05.08, 11:14
      no właśnie, mój chodzi do państwowego i niby w grupie jest 30 dzieci
      ale średnia liczba to ok 20, jak narazie wszystko ok, odpukać
      żadnych obrażeń.

      Ciekawe co powiedzą wszystkie mamy na tą samą ilość dzieci w
      przedszkolu i tylko jedna panią opiekunkę i 1 pomoc smile)))

      A w prywatnych wcale nie jest lepiej bo tam jest mniej pań na grupie
      i do tego nie ma pań sprzątaczek i pomocy co oznacza że opiekunka
      zajmuje się wszystkim.
      • ewa_mama_jasia Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 15.05.08, 12:22
        Dokładnie, Bawi mnie reklama prywatnych placówek treści np."dwie
        panie na 10 dzieci" - no to w moim żłobku jest podobnie, bo 5 pań na
        25 dzieci smile. No i w państwowym przynajmniej jestem spokojna o
        kwalifikacje kadry.
        • lolonek1 Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 15.05.08, 12:37
          dokładniesmile chciałam zauważyć jeszcze dodatkowo że nie ma czegos
          takiego jak żłobek prywatny są tylko Kluby Malucha które dzieki
          swojej formie nie muszą spełniać wszystkich standardów jakie mają
          przykazane żłobki państwowe.

          Powiem nieskromnie że mnie stać na żłobek prywatny ale jakoś mam
          dużo większe zaufanie do państwowych przynajmniej tych wokół miejsca
          mojego zamieszkania. Wystarczy poczytać wszystkie przestrogi na tym
          formum o klubach malucha co jest bardzo przykre bo skoro się płaci
          niemałe pieniądze to dlaczego rodzice są tak bardzo niezadowolenisad
          • mojemaluszki Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 16.05.08, 12:21
            Państwowe to zawsze państwowe. Też uważam, że lepiej A co tego na co
            kogo stać to zależy jescze ile ma się dzieci. Mając jedno można bez
            problemu posłać do prywatnego, ale już przy dwójce te opłaty są
            spore i zazwyczaj dla wiekszości nie możliwe do przyjęcia.
            • kora266 Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 17.05.08, 13:53
              Moj chodzi do panstwowego i dzieki Bogu w grupie jest 10 dzieci i 3 panie sie nimi zajmuja, takze mam chyba luxussmile
              • mmala6 Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 17.05.08, 19:53
                ostatnuo dostałam płytę ze zdjęciami ze żłobka Młodego. Są tam wszystkie trzy grupy, zdjęć z 300. I moje wrażenie przy oglądaniu tych zdjęć- strasznie dużo tych pań!wink pewnie postawiały się pod zdjęcia. Jednak jedna pani jest w stanie zorgnizować zabawę pięciu trzylatkom albo bawić się z sześcioma raczkującymi roczniakami.
                Poza tym nie każdemu dziecku musi asystować opiekunka, po co?
                Na dworze jest zestaw wszystkich opiekunek, u nas są trzy lub cztery i naprawdę są w stanie ogarnać wzrokiem ok 25 bawiących się trzylatków.
                • 5czarna Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 17.05.08, 20:19
                  Tak w południe, są wszystkie panie ale o godzinie 16 jest jedna. Z całą
                  pewnością nad dziećmi przez cały dzień nie czuwają 4 panie, bo chodzą na zmiany.
                  A jeśli według ciebie taka ilość pań 4 na grupę np. niemowlęcą przy liczbie
                  dzieci 20 to wystarczy to życzę powodzenia. Te maluchy oprócz zabawy potrzebują
                  przytulenia, nakarmienia i pielęgnacji. Ciekawa jestem czy ty sama dałabyś sobie
                  radę z 6 niemowlakami gdzie trzeba koło nich zrobić wszystko a nie tylko się
                  bawić. Bo niestety tak około 6 dzieci przypada na jedną opiekunkę.
                  • mmala6 Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 18.05.08, 01:06
                    nie wiem czy bym sobie dała radę. Pewnie nie i dlatego nie pracuję w żłobku.Napisałam, że cztery opiekunki są w grupie trzylatków, nie wiem ile jest u niemowlaków. Tylko mama jest na wyłączność dziecka i nie oczekuję od opiekunek żłobkowych, że będą przez cały dzień trzymać moje dziecko na kolanach lub się tylko z nim bawić.
                    A czasu jest wystarczająco dużo aby każde dziecko zdążyło się do pani przytulić.Trzylatki jedzą same, nie wymagają karmienia. Kupy nie robią wszystkie w jednym momencie, więc jeżeli chodzi o wycieranie pupy to chyba też nie ma dramatu jeżeli jedna pani wytrze pupę szóstce dzieci, prawda?
                    O godz. 16 jest jedna pani ale i dzieci jest znacznie mniej, ok. pięciorga, więc nie dramatyzujmy.

                    Nie mnie musisz życzyć powodzenia, ja nie narzekam.
                    • bonnie75 Re: A czego Wy się spodziewacie??????????????? 18.05.08, 11:35
                      Zapewniam Was, ze nawet jesli jest 5 pan na 30 dzieci - to maja one tak
                      niesamowita organizacje (przynajmniej w naszym zlobku tak jest), ze tylko
                      pozazdroscic.
                      Nie zauwazylam nigdy, aby moj maly byl jakos zaniedbany, zasikany, ubrudzony...
                      Przyznam, ze raz ugryzl inne dziecko, o czym zostalam poinformowana, ale pani z
                      wielka skrucha tlumaczyla mi, ze to byl moment, a Adas nalezy raczej do zadzior.
                      Poslalismy malego z pelnym przkonaniem do zlobka panstwowego, wiedzac, ze
                      znajdziemy tam pelna fachowosci i profesjinalizm (w odroznieniu do prywatnych
                      roznej masci klubikow malucha), nawet jesli na 20 dzieci sa trzy panie + dwie do
                      pomocy.
                    • taja11 do mmala 18.05.08, 12:52
                      porażasz mnie-pewnie ze to nie dramat wytrzeć pupę szóstce dzieci-ja osobiście
                      ciągle dziwię się że znajdują się takie panie które chcą to robić-no ale Tobie i
                      podobnym Ci nigdy nawet nie przyszło to do głowy.Prawda?
                      • mmala6 Re: do mmala 18.05.08, 18:18
                        a tak w ogóle to o co Ci chodzi? to dobrze, że ktoś Twojemu dziecku pupę wyciera czy nie?
                        Wiesz, ja zakładam że jeżeli ktoś się podejmuje takiego zawodu, to wie, że jest on związany z wycieraniem obseranych pup, wycieraniem żygowin, zasmarkanych nosów etc. Osoby podejmujące decyzję o takim zawodzie są dorosłe i skoro same podejmują taką decyzję, to moją rolą nie jest się martwić czy one chcą to robić czy nie. Zakładam z góry, że chcą. Jeżeli nie chcą to mają problem i bardzo im współczuję, bo nie ma nic gorszego niż praca, której się nie cierpi.

                        Podobnie zakładam z góry, że stomatolog chce oglądać zepsute zęby, pilot latać w niebezpiecznych warunkach pogodowych, a kierowca formuły jeździć z prędkością 300km/h narażając swoje życie.Taki wybrali zawód. Czy kiedykolowiek odąc do dentysty albo ginekologa zastanawiałaś się, że nadal znajduje się ktoś, kto chce zaglądać w Twoje, i nie tylko Twoje, wnętrzności?
                        • 2katarina Re: do mmala 18.05.08, 20:36
                          Ale to nie chodzi o to, czy ktoś chce, czy nie chce wycierać tyłek twojemu dziecku, tylko o sam fakt, że za mało jest pań do opieki nad tyloma dziećmi a według ciebie 4 panie to jest ok. Nie wiem czy jest ok, bo grupę rozszalałych dzieci ogarnąć wzrokiem może można, ale czy na pewno pani w porę zdąży dobiec i zareagować gdy jedno gryzie drugie, szczerze w to wątpię. I nie chodzi o to, że dziecko wychodzi ze żłobka czyste i zadowolone, bo panie dbają dwoją i się i troją, tylko czy są bezpieczne, bo o wypadek nie trudno. Ja chylę czoła przed paniami, tam gdzie chodzi moje dziecko jest dużo dzieci na grupie i wiem, że kobiety odwalają kawał dobrej roboty.
                          • mmala6 Re: do mmala 19.05.08, 13:52
                            ja też chylę czoła i nigdy na panie nie narzekałam, wręcz przeciwnie
                            bardzo często wyrażam swój podziw nad ich pracą, której sama nigdy
                            bym się nie podjeła. Nie umniejszam im ciężkiej pracy.
                            Ale uważam, że skoro taka liczba pań jest w moim żłobku to widocznie
                            JAKIMŚ CUDEM dają sobie radę. Dlaczego mam twierdzić, że nie skoro
                            nie mam do tego żadnych podstaw? Skąd przekonanie, że nie zdążą
                            zareagować? Jakie jest prawdopodobieństwo, że wszystkie dzieci naraz
                            zaczną się gryźć i panie nie będą wiedziały za które sie złapać?
                            Nie przesadzaj z tymi wypadkami. Jeżeli chodzi o moje dziecko ma
                            tych wypadków niespółmiernie więcej w domu i na dworze, gdzie opieka
                            jest 1:1 czy nawet 2:1, niż w żłobku.
                            Zamiast biadolić, że pań mało czy dużo lepiej skupić się nad
                            jakością tej opieki, bo więcej nie zawsze znaczy lepiej.
                            • lolonek1 Re: do mmala 19.05.08, 14:03
                              masz rację i za pewne było by lepiej aby opiekunek było więcej na grupę ale nie
                              niestety nie ma tyle chętnych do pracy w tej dziedzinie sad i dlatego lepiej aby
                              ich opieka była jak najlepsza.

                              Ja chciałam jeszcze dodać że przecież do końca w żłobku nie zostaje cała grupa
                              dzieci bo wychodzą i przychodzą one o różnych porach więc nawet jak po południu
                              jest ich mniej to i dzieci mają mniej.
Pełna wersja