ul. Smocza -żłobek w Warszawie, kto zna?

16.05.08, 17:23
Ruszamy od września, nie znalazłam tu żadnych opini waszych na temat tego
żłobeczka. Może ktoś mi napisze jaka jest tam opieka, i jakie macie
doświadczenia. Nam się żłobek bardzo podoba ale mieliśmy okazje zobaczyć na
razie tylko gabinet pielęgniarki i plac zabaw...no fajnie smile ale troszkę za
mało....
Pozdrawiam
    • krypteia Re: ul. Smocza -żłobek w Warszawie, kto zna? 17.05.08, 10:47
      31 maja jest dzień otwarty we wszystkich żłobkach warszawskich, więc będziecie
      mieli okazję zobaczyć więcej
      BTW: jak długo wcześniej złożyliście wniosek o przyjęcie?
    • asik_79 Re: ul. Smocza -żłobek w Warszawie, kto zna? 17.05.08, 22:56
      debiutanci
      a co byscie chcieli wiedziec na temat tego zlobka, my uczesczamy do
      niego od wrzesnia 2007 wiec prosze o pytania chetnie na nie odpowiem.
      Napewno w 100 % mogę go polecić. Czekam na pytania...
      pozdrawiam
      • debiutanci Re: ul. Smocza -żłobek w Warszawie, kto zna? 18.05.08, 09:26
        Witam, o dniu otwartym, tak rzeczywiście słyszałam ale nie mam pojęcia tak
        dokładnie na czym on polega.
        Najbardziej interesuje mnie opieka, jakie panie pracują, na pewno mają ogromne
        serce ale może coś bliżej. Moja mała będzie chodziła do najstarszej grupy.
        Córcia jest również alergiczką, i wskazania dietowe czy żłobek to uwzględnia?
        Jak długo Twoja córka się przyzwyczajała i jak to u Was było z tymi choróbskami?
        dziękuje i pozdrawiam
        • asik_79 Re: ul. Smocza -żłobek w Warszawie, kto zna? 04.06.08, 23:54
          Witam
          "> Najbardziej interesuje mnie opieka, jakie panie pracują, na pewno
          mają ogromne
          > serce ale może coś bliżej. Moja mała będzie chodziła do
          najstarszej grupy. "
          hmm a co bys chciala wiedziec o tych paniach - bo przyznam sie ze
          nie rozumiem twojego pytania...
          my juz przerobiłyśmy dwie grupy i nie możemy powiedzieć złego słowa
          na żadną z pań a na tą chwilę miałyśmy do czynienia z ośmioma
          paniami smile , Gosia adaptowała się przez tydzień i niestety po
          tygodniu złapała jakąs wirusówkę więc musiała ze dwa tygodnie
          posiedzieć w domu (niestety musisz się liczyć na początku z częstymi
          chorobami - razem z Gosią ponad połowa maluchów miała to samo), po
          tej chorobie z adaptacją nie było praktycznie problemu - czasem
          popłakała ale płacz trwał 10-15 minut i bawiła się z dziećmi
          co do częstego chorowania to niestety moje dziecko bije rekordy :
          katar kaszel a czasem dochodzi do tego temperatura, w listopadzie
          dopadło nas zapalenie oskrzeli a tak to lekkie przeziębienia i
          pocichu licze że drugi rok żłobkowania nie będzie tak chorowity jak
          ten powoli mijający

          "> Córcia jest również alergiczką, i wskazania dietowe czy żłobek to
          uwzględnia?"
          Napewno

          pozdrawiam
          Asia mama Gosi
          Gosia ma juz
Pełna wersja