Alergia pokarmowa a państwowy żłobek

28.05.08, 00:41
Czy ktoś spotkał sie z tym, że nie chcą przyjąć dziecka do żłobka,
bo maluch ma alergię/nietolerancję pokarmową? Ja dziś usłyszałam, że
jeśli mój synek nie wyjdzie z nietolerancji na gluten, to nie będzie
mógł chodzić do żłobka na Tokarza. W ciągu trzech miesięcy ma mu po
prostu przejść, bo inaczej możemy zapomnieć o żłobku. O przynoszeniu
własnych potraw nie ma mowy (tłumaczenie - sanepid). Liczyłam na
wsparcie personelu (jako profesjonalistów) w naszej walce o zdrowie
i stopniowe poszerzanie diety zgodnie z zaleceniami lekarza, a
spotkałam się z dyskryminacją i gotowością, by szybko pozbyć się
problemu. Najgorsze, że nabory już się zakończyły, a na prywatne
klubiki mnie nie stać.
    • mamciulka-nikulka Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 29.05.08, 12:29
      O matko, też się tego boję. My czekamy na miejsce na Wiktorskiej i
      jeszcze nie śmiałam zapytać co z dzieckiem z alergią. Mój syn ma nie
      tylko alergię na gluten, ale także na mleko, jajka i pomidory. Nie
      pozwalam nikomu dawać mu jedzenia i liczę na to, że będę mogła
      przynosić jedzenie dla niego. Nie wiem może zaświadczenie od lekarza.
      Jeśli napotkam problemy napiszę skargę do opieki społecznej, że
      dziecko nie dość, że chore i człowiek wydaje kupe kasy na leki to
      jeszcze do żłobka go nie chcą przyjąć, z powodu jego ułomności.
      Tobie też radzę napisać skargę, nic nie tracisz, a możesz zyskać.
      • wolki17 Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 29.05.08, 13:10
        O skardze nie myślałam, ale rozważę. Najpierw zobaczę, co powie nasz
        lekarz i jak będzie się rozwijać sytuacja z alergią. Póki co ndal
        karmię małego i unikam alergenów pokarmowych. Zgodnie z zaleceniami
        mieliśmy jak najdłużej zwlekać z wprowadzaniem glutenu i produktów
        mlecznych. W żłobku natomiast oczekują, że młody będzie już wcinał
        wszystko, jak go przyjmą (skończy wtedy dokładnie rok). Tam gluten
        daje się przy alergii na krowie mleko (zamiast przetworów mlecznych
        dzieci dostają kanapkę, mleko na recptę podają również, raz w
        tygodniu jest wołowina). Jajka jest około 3/4 dziennie podawane. Na
        pocieszenie dodam, że mały nie mógł jeść ryżu, jabłek i innych
        owoców, teraz jest już ok, pozbyliśmy się również AZS, od 3 dni jem
        chleb i nic się nie dzieje, więc myślę, że powoli z tego wychodzimy.
        Nie da się jednak wprowadzać wszystkich potraw od razu. Może to
        potrwać jeszcze pół roku, może mniej, może więcej, ale dieta jest
        konieczna. Tylko tak udało nam się pozbyć zapalenia jelita.
        Mamciulka-nikulka napisz, proszę, jak już będziesz wiedziała, co z
        Waszym żłobkowaniem. Pozdrawiam.
        • kierownik_zlobka Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 31.05.08, 22:33
          Witam serdecznie!
          Akurat żłobek na Tokarza nie wchodzi w skład Zespołu Żłobków więc
          trudno mi wypowiedzieć się na temat obowiązujących tam zasad, ale
          nie powinno tak być, że odmawiają Pani przyjęcia dziecka i jeszcze
          te rady że dziecku ma przejść są ironiczne i nie na miejscu. Radzę
          poprosić w żłobku o przepis, który wyraźnie mówi o zakazie
          przyjmowania dziecka z alergią pokarmową- jeśli mają radzę udać się
          z tym do rady dzielnicy ponieważ to właśnie tam są osoby
          odpowiedzialne za funkcjonowanie tamtych żłobków. Pisanie skargi do
          opieki społecznej nic nie da ponieważ to nie opieka społeczna
          zajmuje się złobkami. Proszę jednak walczyć o swoje i podpierać się
          faktami czyli przepisami i regulaminami itp. Proszę napisać co udało
          się Pani załatwić ponieważ jestem ciekawa zakończenia tej sprawy-
          życzę powodzenia i służę radą. Co do żłobka na Wiktorskiej to tu
          obowiązują inne zasady. Nikt nie odmówi Pani przyjęcia dziecka z
          alergią bo takich dzieci jest bardzo dużo w żłobkach. Jednak zakaz
          (wydany przez Panią) podawania dziecku produktów w żłobku a
          przynoszenie własnych nie będzie realizowany. W żłobkach stosujemy
          diety eliminacyjne. Rodzice przynoszą od lekarza wykaz produktów
          których dziecko nie może jeść i dziecko ich nie dostaje.Jeśli
          potrzebne będzie specjalne pieczywo dla dziecka-żłobek je zakupi .
          Zyczę powodzenia
    • camina Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 01.06.08, 18:37
      Moje dzieci też miały nietolerancję glutenu i kiedy byłam na
      rozmowie z dyr. żłobka, usłyszałam, że tylko dzieci z niewielką,
      często spotykaną alergią np. na mleko, cytrusy są przyjmowane. Ja
      nie walczyłam, tylko dałam spokój, i wybrałam nianię. Dla swojego
      spokoju. Wiem, że ryzyko podania produktu z glutenem jest ogromne w
      złobku, a wiadomo, że nawet najmniejsza ilośc może być bardzo
      zaszkodzić dziecku. Wiem, bo nawet w rodzinie próbowano przemycić
      trochę glutenu, a nuż ”nie zaszkodzi”.

      Pocieszę - moi w wieku 2,6 wyrosli i teraz drałują do złobka. Tylko
      mleka nie dostają, ale z tym nie ma już problemu
      • wolki17 Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 01.06.08, 20:30
        Camina, problem w tym, że na nianię mnie nie stać, tak jak wielu
        rodziców, którzy składają podanie o państwowy żłobek.
        Alergia/nietolerancja nie powinna być kryterium przyjęcia dzieci do
        państwowego żłobka, a jeśli już, to powinno to być jasno napisane na
        stronie internetowej placówki. Dyrektor_żlobka bardzo dziękuję za
        krzepiący post i rady. W sierpniu idę na dzień otwarty i wtedy mam
        dać odpowiedź pani pielęniarce, czy mój synek już jest zdrowy. Obie
        liczymym, że do tej pory będzie jadł gluten i jajka. Natomiast jeśli
        się nie uda pozbyć alergii, nic na to nie poradzę. Z miejsca w
        żłobku nie mam zamiaru rezygnować. Rozumiem, że własnego jedzenia
        przynosić nie mogę, ale widzę, że inne żłobki świetnie sobie radzą z
        tym problemem, stosując diety eliminacyjne. Dzieciaczków z alergią
        jest mnóstwo i zamiast ignorować problem, usuwając maluchy ze
        żłobka, trzeba się z nim zmierzyć, tak jak to robią inni.
        • mamciulka-nikulka Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 02.06.08, 10:37
          Pani kierownik żłobka dobrze radzi. Ja bym wystąpiła już teraz do
          dyrektorki żłobka o pisemne oświadczenie, że ich żłobek nie
          przyjmuje dzieci z alergią (bo ustnie to ona może wszystko wcisnąć,
          a na piśmie już nie, bo się nie wyprze później tego). Działaj już
          teraz, bo w sierpniu mało czasu będzie. My się niestety nie
          dostaliśmy, synek ma 18 miesięcy, więc o żłobku możemy już zapomnieć.
          Ciekawa jestem jak będzie z przedszkolem, bo synek jest z grudnia.
          • wolki17 Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 02.06.08, 11:26
            Mamciulka-nikulka już zaczęłam działać. Napisałam do sanepidu -
            instytucji, która wydawałoby się jest nie do przejścia. Jakie było
            moje zdziwienie, gdy dostałam odpowiedź o takiej treści" "Państwowa
            Inspekcja Sanitarna nie ma wpływu na wewnętrzne decyzje kierownictwa
            żłobków, dotyczące możliwości lub ich braku zapewnienia dziecku
            odpowiedniej diety, a także wyrażenia zgody na dostarczanie posiłków
            przez rodziców." Wygląda na to, że sanepid pozostawia wolną rękę
            żłobkom w tej kwestii, a pani pielęgniarka o tym nie wiedziała,
            mówić mi, że nie ma takiej opcji. Myślę, że chyba teraz nie będzie
            problemu z dogadaniem się w żłobku, co do indywidualnej diety, skoro
            mam zielone światło z sanepidu.
            • mamciulka-nikulka Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 02.06.08, 13:15
              No to super, że masz takie pisemko. A pani pielęgniarka dobrze wie
              jak jest, tylko tak jest jej wygodniej mówić, po co się później
              bujać z dzieckiem specjalnej troski. Nie odbierz źle mojego
              określenia, ale sama mam alergika i uważam, że takie dzieci wymagają
              większej troski i dbałości, szczególnie w kwestii jedzenia. A osobom
              pracującym w żłobku wygodniej jest mieć pod opieką dzieci zdrowe.
              Życzę powodzenia Wiolki.
      • bszalacha Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 17.04.09, 00:50
        [i]Bardzo podziwiam i gratuluję.Swoją drogą widać,że budżetowe
        żłobki nie zamierzają konkurować pod względem jakości
        usług.Szkoda.Za diabła nie dałabym dziecka,gdyby było jakiekolwiek
        ryzyko niedopilnowania.Na szczęscie coraz większą liczbę rodzin stać
        na prywatny żłobek,prywatną edukację dzieci.
    • 5czarna Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 02.06.08, 22:20
      Pracuję w żłobku, w mojej grupie jest większość dzieci z alergią pokarmową i to
      czasem naprawdę dużą, nie ma problemu, dietetyk pilnuje diet, dostaję posiłki
      dla dzieci podpisane, które jedzenie dla kogo, codziennie są konsultacje z
      dietetykiem w sprawie żywienia, aby nic nie przeoczyć bo diet jest dużo. Nie
      jest to problemem dla nas mamy wszystko rozpisane, więc nie rozumiem gdzie tkwi
      problem w żłobku, który opisujesz. Fakt, że u nas też rodzice nie przynoszą
      swojego jedzenia, ale to zapewnia żłobek i od lat nie ma problemu z dietami.
      • olinka733 Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 17.04.09, 20:48
        A to państwowy żłobek?
        • markol666 Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 24.04.09, 12:30
          A jest na forum ktoś z Wrocławia?
          Słyszeliście o pomyśle przeniesienia wszystkich dzieci z alergią do 2 żłobków
          (Białowieska, Psie Pole).
          Straszna afera się zrobiła. Niektórzy rodzice mieli dotąd 2 min na piechotę, a
          teraz okazuje się, że będą musieli jechać przez całe miasto!!! Przecież żłobki
          wybiera się między innymi ze względu na położenie.
          Zmuszają rodziców do podpisywania deklaracji, że ich pociechy będą od września
          zdrowe (na normalnej diecie). Trzeba decyzję podjąć niemal natychmiast! Odbiór...
          Marcin
          • elan-o100 Protest!!!!!!!!!!!!! 24.04.09, 13:10
            Wiem o tym skandalu bo dotyczy mnie i mojego dziecka.
            Zostałam poinformowana, że od września br. dziecko nie moze chodzić
            do żłobka, który wybraliśmy (5 min. drogi od domu), ponieważ ze
            względu na alegrie.
            Mam go od września wozić aż na Popowice!!!!!!
            Ja złożyłam deklarację, że nigdzie nie przenoszę dziecka.

            Jeśli są tu rodzice, którzy są w podobnej sytuacji proszę o kontakt
            na priv.
            Chcemy działać wspólnie i na drodze oficjnych pism protestować. Jest
            już grupa rodziców i podjęliśmy działania, żeby tę dziwną decyzję
            zmienić.
            Najbardziej skandaliczne dla mnie jest to, że właściwie nie wiadomo
            kto taką decyzję podjął, bo nie widziałam jej na piśmie. Pani
            Dyrektor żłobków nie był w stanie nam jej pokazać. Nie potrafiła nam
            też wytłumaczyć jaka jest podstawa prawna takiej decyzji.
            • markol666 Re: Protest!!!!!!!!!!!!! 27.04.09, 08:55
              Jeśli ktoś ma ten sam problem, to zapraszam do dyskusji mailowej.
              Bierze w niej udział kilkanaście osób. Szukamy wszystkiego, co pomogłoby obalić
              tan niedorzeczny pomysł.
              Mój mail: marcin@phoenix.pl
              Odezwijcie się.
              Im więcej nas, tym większa siła naszego głosu.
    • efidorek Re: Alergia pokarmowa a państwowy żłobek 27.04.09, 09:48
      w naszym żłobku (Warszawa, żłobek należy do zespołu żłobków m.st)
      przyjmowane są dzieci z alergiami. Moja córka akurat jest
      wszystkożercą, ale w jej grupie są alergicy i nie ma problemów z ich
      żywieniem. Dla alergików jest oddzielne menu (coddziennie wywieszany
      jest jadłospis z danego dnia i alergicy mają oddzielny), widać, że
      niektóre produkty są wykluczone z ich jadłospisu. Słyszałam, ze do
      posiłków dzieci są przy stolikach usadzane tak, żeby nie było
      zdziwienia, ze ktoś ma coś innego na talerzu (stoliki są 4-osobowe).
Pełna wersja