reakcja na żłobek po przerwie

28.05.08, 19:43
Moja córka ( 3lata) od września chodzi (a własciwie więcej nie chodzi spowodu chorób) do żłobka. Różnie bywało, bardziej nie chciała chodzić, bo częste przerwy nie pozwoliły jej należycie sie zaklimatyzować, ale też bywało tak że chodziła bardzo chętnie.
Po ostatniej chorobie, przerwie tygodniowej, córka reaguje na żłobek tak histerycznie, że już nie wiem co mam począć. Rano jest płacz, histeria, potem ją odprowadzam, to nie chce wejść do pokoju z paniami, muszę prawie uciekać, bo taki płacz, a ja muszę iść do pracy. Dziś już wieczorem nudzi, ze ona jutro nie pójdzie do żóbka, zaczyna płakać, histeryzować. Czuję, ze jutro rano będzie znów to co dziś. Jak o tym myślę, to mnie ogarnia strach.
Nie mam innej opcji, musze ją do tego żłobka zaprowadzić, ale CO jej się nagle stało?
Jak rano, po odprowadzeniu jej do żłobka dzwoniłam to panie mówiły, że córka ładnie się bawi, uczestniczy w zabawach, że wszystko bardzo dobrze. A jak ma iść to taki płacz. Już sama nie iwem. Co Wy o tym myślicie?Co mam jej mówić dziś, jak się mnie pyta czy jutroo ma iść do żłobka i mówi, że ona nie chce?
    • mmya Re: reakcja na żłobek po przerwie 28.05.08, 22:06
      hmmm... Sama mam prawie 3-letnią córcię, która podobnie jak Twoja
      córka "chodzi" do żłobka w kratkę. Ale problemów z powrotem nie
      mamy. Zawsze chętnie!
      Moim zdaniem przyczyną takiego zachowania dziecka może byc jakieś
      wydarzenie, które miało miejsce w żłobku. Może ktoś jej zrobił
      przykrość, może problem tkwi w opiekunkach, nowa pani? albo może
      mała była świadkiem jakiejś scenki i to wzbudziło jej strach/niechęc?
      Bo nie podejrzewam zeby tak płakala czy jak piszesz histeryzowała
      bez przyczyny... ?? Albo dziecko widzi że swoim zachowaniem może na
      Ciebie wpływac? ale w to mi sie nie chce wierzyc...
      Spróbuj z nią porozmawiac, może zabawa w żłobek pacynkami i
      odgrywanie scenek... czasem dziecko chce cos powiedziec ale nie wie
      jak! Wydaje mi się że powinnas tez porozmawiac z opiekunkami lub
      kierowniczką i wypytac szczegółowo czy stało sie cos co moglo
      wywołac u córki strach?
      Rozpisałam sie! przepraszam smile
Pełna wersja