magda8867
28.05.08, 19:43
Moja córka ( 3lata) od września chodzi (a własciwie więcej nie chodzi spowodu chorób) do żłobka. Różnie bywało, bardziej nie chciała chodzić, bo częste przerwy nie pozwoliły jej należycie sie zaklimatyzować, ale też bywało tak że chodziła bardzo chętnie.
Po ostatniej chorobie, przerwie tygodniowej, córka reaguje na żłobek tak histerycznie, że już nie wiem co mam począć. Rano jest płacz, histeria, potem ją odprowadzam, to nie chce wejść do pokoju z paniami, muszę prawie uciekać, bo taki płacz, a ja muszę iść do pracy. Dziś już wieczorem nudzi, ze ona jutro nie pójdzie do żóbka, zaczyna płakać, histeryzować. Czuję, ze jutro rano będzie znów to co dziś. Jak o tym myślę, to mnie ogarnia strach.
Nie mam innej opcji, musze ją do tego żłobka zaprowadzić, ale CO jej się nagle stało?
Jak rano, po odprowadzeniu jej do żłobka dzwoniłam to panie mówiły, że córka ładnie się bawi, uczestniczy w zabawach, że wszystko bardzo dobrze. A jak ma iść to taki płacz. Już sama nie iwem. Co Wy o tym myślicie?Co mam jej mówić dziś, jak się mnie pyta czy jutroo ma iść do żłobka i mówi, że ona nie chce?