nikaooo
09.06.08, 16:23
Witam Was drogie mamy żłobkowiczów!dziś mieliśmy z naszym 2 letnim
synkiem wyprawę do żłobka.Na samym wejściu zobaczyłam grono dzieci w
kółeczku śpiewających i tańczących/oczywiście to nie pierwszy
rocznik/ogólnie to taka grupka dzieci w wieku 1-3.Mojemu dziecku
zaświeciły się oczy z wrażenia i...pobiegł do zabawek!zapomniał o
mamie a na dzieci nie zwracał uwagi.Kiedy próbowałam go wciągnąć do
grupy,nie bardzo.Mam nadzieję,że to tak na początku?póżniej, gdy
cała grupa z paniami poszła na spacer,dzieci trzymały się
takiego "węza" i szły gęsiego.Świetna zabawa i przy okazji dobra
organizacja.Mój maluch za nic w świecie nie chciał złapać wężą i
szedł obok.Wiem,że gdy przyjdzie czas na rozstanie z mamą to będzie
musiał się podporządkować regułom.A jeśli nie?to mnie frapuje,że
moje dziecko się nie dostosuje.To samo z pielucha,rozmawiałam z
panią jak to jest i powiedziała,że dzieci w jego wieku z reguły mają
same majteczki i oczywiście nieraz się zdarzy...NIERAZ SIĘ ZDARZY?
mój synek wie niby o co chodzi a nadal pielucha jest nr 1,Widzę tą
premedytacje jego oczach jak ma majtki a robi na podłogę i i majtki
i podłoga są mokre.Zaraz śmieje się z tego a ja rozkładam
ręce.Niewiem jak przez 2 miesiące mi się uda
go"przekonać",próbowałam wszystkich metod.Niechciałabym,żeby był
jedyny w grupie chodzący w pampersie.Przecież rozumie więc o co
chodzi?Ale powiem Wam,że ogólnie miły dzień,pozytywne
wrażenia.Jestem ciekawa,czy zmiany będą równie pozytywne.Podzielcie
się doświadczeniami,podrawiam.