Dodaj do ulubionych

Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ?

17.06.08, 00:40
Obserwuj wątek
    • mariken to nie mokotów! 18.06.08, 10:31
      tlko ursynów smile
      NZOZ "Żłobek Małe Misie"

      Adres
      02-786 Warszawa,
      ul. Hawajska 3

      tel/fax. + 48 22 855 27 25
      tel. kom. + 48 510 035 811

      e-mail: akademia@malemisie.pl
      • babulazgadula To jednak Mokotów! 18.06.08, 22:44
        Na stronie www.malemisie.pl w akatualnosciach pojawiła się
        informacja że nowy lokal startuje od wrzesnia pod adresem
        Madalińskiego 39, byłam tam dzisiaj. Rzeczywiscie trwa tam jakis
        remont, z zewnatrz lokal wyglada fajnie srodka nie widziałam, lokal
        jest na parterze, przed wejsciem jest parking, z drugiej strony
        budynku zadbany duzy ogród otoczony płotem. Wyglada nieźle
        • mahadarbi Re: To jednak Mokotów! 22.07.08, 11:20
          Piekny ogród to może za duzo powiedziane, na dziedzińcu stareńkiej
          kamienicy jest spory kawałek zieleni, bardzo zaniedbany, mam
          nadzieję, ze z dniem oddania żłobka, zadbają także o ogród, postawią
          tam jakies piaskownice, zjeżdżalnie etc.
          Byłam także na miejscu budowy/remontu. Wygląda zachęcająco, ale
          jakoś nie wierzę, że ruszą od wrzesnia, choć ponoć ekip pracuje tam
          kilka.
          Strasznie nieprzyjemna paniusia odpowiedzialna za przebieg remontu,
          odepchnęła mnie już w rozmowie telefonicznej, kiedy niechcąco
          wydałam się, że tam byłam, widziaam, macałam. Tridno, żeby wierzyć
          tylko na słowo za 1600 zł na miesiąc! Bo takie będą koszta.

          Kto był tam, kto rozmawiał, bardzo proszę dzielmy się opiniami!


          Na stronie www.malemisie.pl w akatualnosciach pojawiła się
          > informacja że nowy lokal startuje od wrzesnia pod adresem
          > Madalińskiego 39, byłam tam dzisiaj. Rzeczywiscie trwa tam jakis
          > remont, z zewnatrz lokal wyglada fajnie srodka nie widziałam,
          lokal
          > jest na parterze, przed wejsciem jest parking, z drugiej strony
          > budynku zadbany duzy ogród otoczony płotem. Wyglada nieźle
          • agulka79-dwa Re: To jednak Mokotów! 23.07.08, 21:53
            witam, ja już się zapisałam do Małych Misi na Madalińskiego, byłam osobiście na
            Hawajskiej zobaczyć ten żłobek. Jest fajnie, miłe panie,poznałam pielęgnirkę,
            moje maleństwo jest po przejściach poporodowych, więc byłam ciekawa co z opieką
            medyczną.
            Pani dyrektor na Hawajskiej nie przyznałam się, że byłam juz na madalińskiego,
            gdyż oznajmiła mi że będzie można zobaczyć od 01.08.
            Faktycznie pracuje ekipa remontowa, ale z osób z którymi można było porozmawiać
            zastałam tylko panią, która projektuje wnętrze, a w tej chwili malowała śliczne
            obrazki na ścianach.
            pokazała mi też ogród, ale moim zdaniem to spory i zadbany teren, nie wiem czy o
            tym samym myślimy, bo ten co ja widziałam to jest na tyłach tego budynku. Mam
            nadzieję, że już niedługo będzie można wszystko podziwiać. Jeżeli chodzi o
            koszty to faktycznie 1600 i wpisowe 1000. Zbieram też opinie po znajomych i też
            trochę o nich poczytałam. Najlepiej to chyba pojechać i umówić się z dyrektorką
            • mahadarbi Re: To jednak Mokotów! 25.07.08, 15:14
              Ja się niestety paniusi od ekip remontowych przyznałam, i tym samym
              wydałam miłych ludzi, którzy mnie na budowę wpuścili... Ech, stara a
              naiwna jestem.
              Też sie zapisałyśmy, zobaczymy. Panie mają dzwonić i umawiać się na
              indywidualne oględziny lokalu oraz rozmowy.
              Myslimy o tym samym ogrodzie, jest tam chyba tylko jeden.


              witam, ja już się zapisałam do Małych Misi na Madalińskiego, byłam
              osobiście na
              > Hawajskiej zobaczyć ten żłobek. Jest fajnie, miłe panie,poznałam
              pielęgnirkę,
              > moje maleństwo jest po przejściach poporodowych, więc byłam
              ciekawa co z opiek
              > ą
              > medyczną.
              > Pani dyrektor na Hawajskiej nie przyznałam się, że byłam juz na
              madalińskiego,
              > gdyż oznajmiła mi że będzie można zobaczyć od 01.08.
              > Faktycznie pracuje ekipa remontowa, ale z osób z którymi można
              było porozmawiać
              > zastałam tylko panią, która projektuje wnętrze, a w tej chwili
              malowała śliczne
              > obrazki na ścianach.
              > pokazała mi też ogród, ale moim zdaniem to spory i zadbany teren,
              nie wiem czy
              > o
              > tym samym myślimy, bo ten co ja widziałam to jest na tyłach tego
              budynku. Mam
              > nadzieję, że już niedługo będzie można wszystko podziwiać. Jeżeli
              chodzi o
              > koszty to faktycznie 1600 i wpisowe 1000. Zbieram też opinie po
              znajomych i też
              > trochę o nich poczytałam. Najlepiej to chyba pojechać i umówić się
              z dyrektorką
              • margot111 Re: To jednak Mokotów! 25.07.08, 22:08
                Witam Mamy. Może się w przyszłości spotkamy, bo też zapisałam synka
                na Madalińskiego. Byłam tam wczoraj ze Smykiem na spacerze, ekipa
                remontowa była, do wnętrza nie zaglądałam, ogród widziałam (o ile to
                ten ładnie ogrodzony, na którym wisi tabliczka, że należy do SGGW),
                wygląda ok, tylko nie ma tam jeszcze żadnego placyku zabaw i rosną
                jakieś krzaczki, kwiatki, cisy. Nie wiem czy roślinki długo
                przetrwają za panowania maluchów, no i czy są dla nich bezpieczne.
                Mają tam mieć też parking, ale za bardzo nie widzę, gdzie on może
                być. Chyba, że paniom chodziło o te cztery miejsca postojowe, ogólnie
                dostępne przed wejściem. Teraz czekam na telefon i oględziny. No i
                jestem trochę w rozterce. To nasz pierwszy żłobek...
                • mahadarbi Re: To jednak Mokotów! 28.07.08, 15:23
                  Teraz czekam na telefon i oględziny. No i
                  > jestem trochę w rozterce. To nasz pierwszy żłobek...

                  Nasz też... Juz mam doła i wyrzuty sumienia, gdzie jak oddaję mój
                  skarb, sama nie wiem... Ale innego wyjścia tez nie widzę. Zobaczymy.
                  • margot111 Re: To jednak Mokotów! 09.08.08, 17:38
                    Hej! Jeszcze nikt się ze mną nie kontaktował w sprawie żłobka na
                    Madalińskiego. Mam nadzieję, że nie będzie opóźnienia i we wrześniu
                    ruszy. Może podzielimy się wrażeniami po obejrzeniu. Pozdrawiam.
                    • agulka79-dwa Re: To jednak Mokotów! 09.08.08, 18:27
                      Ja już dzwoniłam tam kilka razy, podobno dzisiaj wylewają podłogi z jakiegoś
                      kauczuku, pani dyrektor obiecała, że w poniedziałek zadzwoni, mówiła, że jeszcze
                      do nikogo nie dzwoniła, spróbuj się przypomnieć w poniedziałek. Też jestem
                      ciekawa co tam zobaczymy.
                        • mahadarbi Re: To jednak Mokotów! 13.08.08, 09:29
                          Też planuję zadzwonić, na razie nie naciskam, bo i tak nie bardzo
                          mi
                          > teraz pasuje się spotkać. Ale już pod koniec tygodnia to i owszem.
                          > Pozdrawiam.

                          Ja też czekam cierpliwie, traktuję to jako pierwszy punkt z listy
                          miliona testujących ten obiekt i ludzismile Najpierw solidność i
                          dotrzymywanie słowa co do umówionego terminu zawiadomienia rodzica o
                          możliwości obejrzenia żłobka.
                          A po oględzinach, jak najbardziej wymieniajmy się uwagami!!!
                          • margot111 Re: To jednak Mokotów! 18.08.08, 12:59
                            Hej, hej! Byłam, spotkałam się, widziałam. Wrażenie bardzo
                            pozytywne, choć jeszcze nie wszystko skończone i nie ma ustawionych
                            mebli, zabawek itp. Nie mam za bardzo porównania do innych żłobków,
                            bo widziałam wcześniej tylko jeden, o którym wolę jak najszybciej
                            zapomnieć. Małe Misie na jego tle wypadły bardzo dobrze. Przede
                            wszystkim są ładne, wesołe ściany, pomalowane w postacie z bajek,
                            dwie duże sale do zabaw, jedna dla młodszych, druga dla starszych
                            dzieci (jednocześnie będą sypialnią - to akurat nie do końca fajnie -
                            i jadalnią), jest szatnia, łazienki, wózkownia, pokój opiekunek,
                            dwa wejścia (jedno główne, jedno wyjście do ogrodu). Cała
                            powierzchnia żłobka ma ok 700 mkw, jedna część pozostanie do
                            późniejszego zaadaptowania. Ogród podobno też ma ok 700 mkw. Nic tam
                            jeszcze nie ma, placyk zabwa ma powstać w ostatnim tygodniu
                            sierpnia. Kontakty są rozmieszczone raczej wysoko, mają mieć jeszcze
                            zabezpieczenia, wentylacja w suficie, obudowy na grzejniki. Mają
                            zgodę na przyjęcie max 70 dzieci (to przy założeniu, że zaadoptują
                            całą powierzchnię), na razie chyba planują przyjąć ok 30-35 dzieci.
                            W planach też jest własna kuchnia i uzyskanie statusu żłobka. W
                            programie 2x w tygodniu zajęcia z rytmiki i z panią z musical
                            bebies, 1 x w tyg. z pania psycholog. Pewnie i tak tego wszystkiego
                            się dowiecie na spotkaniu, więc nie wiem po co to piszęsmile Jak dla
                            mnie bardzo ok.
                            • mahadarbi Re: To jednak Mokotów! 18.08.08, 14:58
                              W planach też jest własna kuchnia i uzyskanie statusu żłobka

                              Margot, jak to w planach własna kuchnia??? To jej jeszcze nie ma? 1
                              września nie bedzie jeszcze???
                              Jestem umówiona na piątek na ogledziny.
                              • agulka79-dwa Re: To jednak Mokotów! 18.08.08, 16:57
                                Witam, ja też mogę się z wami podzielić pierwszymi wrażeniami. Byłam umówiona na
                                jutro, ale nie mogę i bez problemu dostałam się dzisiaj ok. 15.00.Robi
                                wrażenie,ściany piękne, podłogi jeszcze takiej nie widziałam, na pewno jest
                                dobra w utrzymaniu czystości i nie powoduje alergii.Kuchnia jest,nawet tam jakaś
                                kobitka sprzątała, tylko chodzi o to, że im jej nie odbiorą przed 01.09,
                                przecież to są normy, sanepid i pewnie tysiąc innych. Wolę żeby ktoś to
                                sprawdził odebrał i będziemy pewne, Ogólnie się decyduję, czekam na umowę,
                                będziemy w kubusiowej sali. Ciekawa jestem ile czasu potrzebują zeby zostać NZOZ
                                Żłobek?
                                • mahadarbi Re: To jednak Mokotów! 19.08.08, 13:38
                                  Czekam na piątek jak na zbawienie... i mam ból brzucha z tego
                                  powodu. Zostawiac tak malutkie dziecko samo na tyle godzin i bez
                                  jedzenia jeszcze?!

                                  Kuchnia jest,nawet tam jaka
                                  > ś
                                  > kobitka sprzątała, tylko chodzi o to, że im jej nie odbiorą przed
                                  01.09,
                                  > przecież to są normy, sanepid i pewnie tysiąc innych. Wolę żeby
                                  ktoś to
                                  > sprawdził odebrał i będziemy pewne,
                                  • margot111 Re: To jednak Mokotów! 20.08.08, 17:42
                                    Sorki, wyjeżdzałam i dopiero teraz wróciłam. Mam nadzieję, że ból
                                    brzucha nie utrzymuje się do dzisiajwink Więc spieszę donieść, że mi
                                    kuchni nie pokazywano, na pewno na początku nie będzie działała, bo
                                    będzie catering z państwowego żłobka. I to na bank, bo tak mnie
                                    poinformowano. Tego nie wiem, ale moim zdaniem z kuchnią pewnie
                                    ruszą jak zaadoptują całość pomieszczeń i przyjmą więcej dzieci, bo
                                    nie jestem przekonana czy przy tych trzydziestu kilku będzie im się
                                    opłacało zatrudniać personel kuchenny i utrzymywać kuchnię. Ale
                                    catering jest powszechnym rozwiązaniem, bo w większości prywatnych
                                    żłobków/klubów malucha (a na pewno we wszystkich w których się
                                    dowiadywałam) jest catering albo nie ma wyżywienia wcale (wtedy
                                    rodzic przynosi ze sobą jedzenia a opiekunki odgrzewają). I za
                                    bardzo mnie ten catering nie dziwi, bo przy tak małych grupach
                                    pewnie nie zawsze opłaca się właścicielowi inwestować w kuchnię,
                                    personel, zdobywać pozwolenia. Co do podłóg to mają być kauczukowe
                                    (już pewnie je wylano), więc dzieci mają się nie ślizgać. Jest też
                                    fajna łazienka dla maluchów, z małymi sedesikami, które dzieci
                                    podobno bardzo lubią. Jeśli dziecko jest "nocnikowe", najlepiej
                                    dostarczyć własny nocniczek. My też będziemy w sali kubusiowej.
                                    • margot111 Re: To jednak Mokotów! 20.08.08, 19:23
                                      Aha! No i zapomniałam o jednej z najważniejszych dla mnie
                                      informacji: nie będą tam przyjmowali dzieci na karnety, na godziny
                                      itp, co się praktykuje w wielu klubach malucha. Tym samym nasze
                                      dzieci nie będą narażone na dodatkowe wirusy/zarazki.
                                      • agulka79-dwa Re: To jednak Mokotów! 20.08.08, 21:26
                                        dzwoniłam dzisiaj w sprawie kuchni, żeby się upewnić, żłobek na hawajskiej
                                        bierze jedzenie z warchałowskiego, sprawdziłam to, faktycznie tak jest tj. z
                                        państwowego żłobka. Podobno właściciele robią wszystko żeby ruszyć z kuchnią
                                        jeżeli nie w okresie adaptacji to w drugim tygodniu, a jak byłam w poniedziałek
                                        to pytałam o kucharki, z tego co usłyszałam to i kucharki są i intendentka
                                        -dietetyk,z któregoś z państwowych żłobków, ale nie powiem wam z którego bo nie
                                        pamiętam, ale zawsze można dopytać.Kuchni jako takiej nie widziałam, ale
                                        pomieszczenia przystosowane są, pewnie to kwestia wstawienia sprzętu. My
                                        podpisujemy umowę i czekamy na 01.września, ale pewnie wskoczę tam jeszcze w
                                        przyszłym tygodniu zobaczyć i oswoić się z myślami
    • anetahp Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 19.08.08, 23:56
      Witam Mamusie smile Jestem na jutro umówiona na oględziny tego żłobka
      na Madalińskiego. Napiszę jakie będą moje wrażenia. Bardzo przeżywam
      oddanie mojego synka, bo do tej pory byłam z nim w domu, przeszło
      dwa lata. Dziś chcę Wam napisać, że to co dla mnie bardzo istotne to
      to, że będzie to placówka NZOZ. Żadna świetlica, klub, kącik czy
      jakiś inny przytułek tylko miejsce podlegające stałej kontroli przez
      odpowiedzialne za to inspektoraty. Pani Dyrektor w rozmowie
      telefonicznej wydała mi się uprzejmą i konkretną osobą. Jutro
      zweryfikuję smile Aha i jeszcze jedno! Cena nie jest taka straszna
      jeśli wziąć pod uwagę, że jest w niej zawarte wszystko: wyżywienie,
      opieka pielęgniarki i psychologa, zajęcia... Chociaż nie jestem
      zwolennikiem jakiegoś specjalnego dokształcania takich maluszków jak
      nasze. Ciepło i poczucie bezpieczeństwa to w moim mniemaniu to,
      czego najbardziej potrzebują dzieciaczki w tym wieku. To tyle.
      Pozdrawiam Mamy i melduję się jutro ze świeżymi informacjami.
        • anetahp Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 20.08.08, 22:49
          Witam Mamy smile Dla mnie to nie ma znaczenia, że ta placówka nie jest
          jeszcze NZOZ. Jest do tego w pełni przygotowana, muszą otworzyć i
          czekać na inspekcję. Ot co. Poza tym mają w tym doświadczenie w
          postaci żłobka na Ursynowie. Jestem spokojna. Po dzisiejszej wizycie
          tym bardziej. Świetny lokal, świetnie wykończony i kompetentna,
          myśląca dyrektor. Pozostawiam sobie czas do namysłu do końca tego
          tygodnia, ale już teraz czuję pewność, że to to czego szukałam. A
          znalazłam dzięki Wam smile Bo przeczytałam o Waszych poszukiwaniach...
          Za to bardzo Wam dziękuję i może do zobaczenia za kilka dni?
          Pozdrawiam smile
            • mahadarbi Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 21.08.08, 13:54
              No ja idę tam jutro, zabieram moją córcię, małża i idziemy na
              spotkanie z miłą ?po rozmowach telefonicznych/ i wydaje się,
              konkretną panią dyrektor.
              Ból brzucha nie minął, margot, ale ja tak mam po prostu. Z córcią
              siedziałam 13 miesięcy, teraz siedzi z nią mąż, ja po pracy wracam
              na drugi etet do domu i nie jestem na razie w stanie oswoic sie z
              myślą, że ją oddajemy w cudze, nieznane ręce! Mam tylko nadzieje, że
              kompetentne, potrafiące się zaopiekowac nalezycie, dbać o dziecko
              etc. Dlatego wole malutkie grupy i mam nadzieję, ze nie powstanie z
              tego moloch nastawiony na zysk. Im mniej dzieci tym lepsza opieka,
              tak mi się zdaje. Boże, jaki mam ból brzucha...
              • margot111 Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 21.08.08, 18:39
                Rozumiem Cię doskonale, bo ja sama też jestem już 20 mies. z synkiem
                i to tez nasz pierwszy żłobek. Zawsze sobie tłumaczę, że przecież
                nie musimy być skazani na żłobek, jak będzie tragicznie to pomyślę
                co dalej. Jednak mam jakieś przeczucie, że Małemu będzie się
                podobało, że będzie miał kontakt z dziećmi i będzie ok. Na razie
                jestem dobrej myśli, no może trochę mnie przeraża wcześniejsze
                wstawaniewink Też wolałabym, żeby to był mały, kameralny żłobek a
                chyba tak do końca nie będzie. Ale coś kosztem czegoś, może dzięki
                temu jest lepsze zaplecze socjalne, większe nakłady na żłobek itp.
      • anetahp Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 23.08.08, 22:19
        > Mamy, nie wiecie czy mają jeszcze wole miejsca w 2-latkach?

        Sprawdź na www.malemisie.pl numer telefon komórkowego i zadzwoń z
        pytaniem. Zazwyczaj odbiera przyszła Pani Dyrektor tegoż żłobka. Na
        początku tego tygodnia, w grupie dwulatków były jeszcze miejsca.
        Powodzenia!
        Pozdrawiam Mamy smile
          • margot111 Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 26.08.08, 16:31
            hm, raczej cena to 1600, przynajmiej tak jest na umowie, plus 1000
            zł wpisowego, chyba, że mają tylu chętnych, że teraz podwyższyli,
            ale nie sądzę żeby były rózne ceny czesnego. Dowiedz się
            telefonicznie. Można się zawsze dodzwonić na ten numer stacjonarny
            ze strony małych misiów, znają tam szczegóły dot. Madalińskiego.
          • mahadarbi Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 26.08.08, 16:32
            Czesne wynosi 1.600 zł, wpisowe jednorazowe - 1000 zł.
            Byłam, rozmawiałam, podpisuję umowę.
            Wydaje się ok, pierwsze wrażenie dobre.
            W sali Kubusiowej ma być docelowo 20-ro dzieci, na każdą piatkę
            dzieci 'przypada' jedna 'ciocia', wiec będzie ich cztery. Trochę
            mało... I to jest ten minus dla mnie.
            'Ciocie' w różnym wieku - od 25 do 55 lat.
            Nie wiem, co więcej ponad to, co już dziewczyny odnotowały, mogę
            dopisać.
            Pytajcie, zainteresowane.
            • margot111 Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 26.08.08, 16:37
              Hej Mahadarbi! Właśnie miałam Ci odpisać i zapytać się o Twoje
              wrażenia, ale chyba w tej samej chwili piszemy. Synek ma 22 miesiące
              i też będzie w sali kubusiowej. Z tego co pani dyrektor mówiła to
              będzie też dodatkowa pani do pomocy na każde 10 dzieci, czyli jakby
              wychodzi 3 osoby na 10 dzieciaczków. Pozdrawiam.
              • mahadarbi Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 27.08.08, 10:23
                No to się wyczułysmy w czasie smile
                Gdyby była dodatkowa 'ciocia' tym lepiej, ale obawiam sie, że będzie
                dopiero w momencie, kiedy dzieciaczków przybędzie...
                Ciekawi mnie też rozbieżność wiekowa w Kubusiach, pewnie od 1.5 - do
                2 lat, wiesz coś Margot?
                Podpisałaś juz umowę? My w piątek...
                • margot111 Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 27.08.08, 22:13
                  Hej! Umowy jeszcze nie podpisałam, ale decyzja już zapadła. Co do
                  rozpiętości wiekowej to o ile dobrze pamiętam sala kubusiowa będzie
                  właśnie dla dzieci od 1,5 roku ale nie wiem czy do 2 latek czy
                  starszych. Bo co w takim razie z 2,5 latkami? Więcej sal na razie
                  nie ma. Ps. Już zamówiłam metki z imieniem i nazwiskiem, bo do
                  wyszywania chyba brak mi czasu i cierpliwoścismile Prawdę mówiąc nawet
                  nie wiem czy będą potrzebne, najwyżej poczekają na okres
                  przedszkolny.
                  • mahadarbi Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 28.08.08, 16:35
                    Ja na razie zupełnie nie mam czasu nawet na wypełnienie ankiety i
                    kupienie córci akcesoriów do żłobka! Praca mnie zabija! Kiedy siadam
                    wieczorem późnym do planowania 'co zrobię jutro dla niej i dla
                    siebie' - zasypiam ze zmęczenia na stojąco~!!! Może to i dobrze, bo
                    gdybym dużo myślała, co ja takiego robię mojemu dziecku, posyłając
                    je na pożarcie i do 'przechowalni' - wykończyłabym się ze zgryzoty.
                    • margot111 Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 31.08.08, 23:45
                      Witajcie! Ponieważ synek zacznie uczęszczać do żłobka w troszkę
                      późniejszym terminie byłabym wdzięczna za podzielenie się Waszymi
                      pierwszymi wrażeniami z pobytu w żłobku. Jak Wasze pociechy się
                      aklimatyzują, jakie są panie opiekunki, ile jest dzieciaczków, jakie
                      warunki itp. I czy wszystko jest już wykończonesmile POWODZENIA!!!!!
    • babulazgadula Re: Małe Misie na Mokotowie - jestem w szoku 01.09.08, 23:36
      troche się bałam tej nowej lokalizacji, nie wierzyłam że zdązą.
      zapisałam Małą i wyjechałam na wakacje, wolałam o tym nie mysleć.
      dzisiaj pierwszego dnia byłam po prostu w szoku. Tam jest pieknie,
      ogrome kolorowe sale, podłogi z kauczuku w przepiekne wzory,
      wszystko dostosowane dla dzieci, mnóstwo zabawek - duzych małych a
      przede wszystkim atestowanych. W holu ogromny monitor gdzie mozna
      patrzec co robia maluchy na salach. Jezeli któras z was nie wierzy
      musicie tam koniecznie pojechać. Dzisiaj był dzień otwarty, mozna
      było zostac z dziecmi na sali, poznac opiekunki, pielegniarkę z
      grupy maluchów, pania dyrektor a takze właścicieli, dla rodziców był
      poczestunek, jutro bawimy sie chyba w ogrodzie - jest taki jak
      zapowiadali, duzy, ogrodzony, ze starymi drzewami (wczesniej to w
      sumie nie wiedziałam z której ten ogród jest strony). we środe
      maluchy zostaja same, nie wiem jak wytrzymam
      • agulka79-dwa Re: Małe Misie na Mokotowie - jestem w szoku 01.09.08, 23:51
        Jest super,pięknie, kolorowo, bezpiecznie, nie widziałam jeszcze takiego
        miejsca. To co zostało obiecane przy umowie dzisiaj okazało się rzeczywistością,
        zobaczymy co pokażą kolejne dni, nie miałam wcześniej doświadczenia z takimi
        placówkami, ale dzisiaj zabrakło mi słów żeby powiedzieć p.dyrektor na
        pożegnanie co czuję. kto nie widział tego miejsca musi to zobaczyć. A ten basen
        z piłkami strzał w dziesiątkę!
        • margot111 Re: Małe Misie na Mokotowie - jestem w szoku 02.09.08, 00:20
          Dzięki za podzielenie się pierwszymi wrażeniami. Jestem ciekawa jak
          Wasze Maluchy będą się zachowywały jak zostaną same. To już w środę?
          I od razu na cały dzień czy na kilka godzin, do drzemki? A było
          zebranie? Wcześniej było wstępnie planowane chyba na 27.08. czy
          zamiast zebrania był dzisiaj dzień otwarty? Hm, właściwie to mam
          chyba jeszcze ze sto pytań, ale może ograniczę się do kilkusmile Czy
          panie opiekunki są kontaktowe i zainteresowane podopiecznymi? Czy
          działa już monitoring (dla rodziców)? Ile dzieci chodzi teraz do
          żłobka? A ten basen z kulkami rozumiem, że jest na jednej z sal?
          Czy nie ma problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego - na tym
          mini parkingu żłobkowym? Napiszcie jak Wasze dzieci się
          aklimatyzują. Dzięki wielkie za informacje. Jeszcze raz powodzenia i
          do zobaczenia.
          • mahadarbi Re: Małe Misie na Mokotowie 03.09.08, 10:21
            > Dzięki za podzielenie się pierwszymi wrażeniami. Jestem ciekawa
            jak
            > Wasze Maluchy będą się zachowywały jak zostaną same. To już w
            środę?
            > I od razu na cały dzień czy na kilka godzin, do drzemki? A było
            > zebranie? Wcześniej było wstępnie planowane chyba na 27.08. czy
            > zamiast zebrania był dzisiaj dzień otwarty? Hm, właściwie to mam
            > chyba jeszcze ze sto pytań, ale może ograniczę się do kilkusmile Czy
            > panie opiekunki są kontaktowe i zainteresowane podopiecznymi? Czy
            > działa już monitoring (dla rodziców)? Ile dzieci chodzi teraz do
            > żłobka? A ten basen z kulkami rozumiem, że jest na jednej z sal?
            > Czy nie ma problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego - na tym
            > mini parkingu żłobkowym? Napiszcie jak Wasze dzieci się
            > aklimatyzują. Dzięki wielkie za informacje. Jeszcze raz powodzenia
            i
            > do zobaczenia.

            Hej, margot!
            O moich pierwszych wrażeniach już wiesz, teraz czas na drugie...
            I... też pozytywne smile Trochę chaos na początku, panie "ciocie"
            widać, że spięte i z lekka zestresowane, chcą jak najlepiej wypaść,
            wiadomo. Nie wiadomo, co i jak, gdzie ubranka, kto ma zabrać nocnik,
            czy szczoteczka i pasta już teraz, gdzie pieluchy... Nic to, dajmy
            sobie czas na ogarnięcie smile
            Ale cały czas pozytyw. Gorsze wrażenie robią niektóre matki, które z
            postawą roszczeniową od razu na starcie pozycjonują sie w roli JA
            PŁACĘ, JA WYMAGAM. Tak było na wczorajszym spotkaniu z młodziutką
            panią psycholog. Jestem wstrząsnięta zachowaniem jednej z matek,
            ktora rozsiadła się jak kwoka, przepraszam, i punktowała każdą, ale
            to KAŻDĄ wypowiedź a to właścicielki, a to dyrektorki. Dziwię się
            im, bo od razu bym ja wyprosiła! Zero ogłady! Kazda z nas martwi się
            i przezywa, każdej ze stron, mam nadzieję, zalezy na bezpieczeństwie
            i dobru naszych dzieci, a ta zachowywała się jakby świat wokół niej
            sie kręcił. Chamstwo, że brak słów. Owa paniusia doprowadzia do
            tego, że atmosfera zgęstniała, i zamiast miło zrobiło sie w pewnym
            momencie - średnio miło. Na takiej postawie nie zbuduje się
            fundamentów. I bardzo bym sobie nie życzyła spotkanie jej na
            kolejnym takim zebraniu, bo nie wytrzymam. Mam nadzieje, że weźmie
            swoje dziecko, skoro na dzień dobry takie ma roszczenia, i zbuduje
            dla niej sama żłobek marzeń. To tyle a propos wczoraj.
            Margot, dziś dzieci sa same. Nadal trwa tzw. adaptacja, ale już bez
            naszej obecności. Bardzo to przezywam, choć moja córcia jest dzielna
            niebywale, czym wprawia mnie w nieustający zachwyt smile Panie
            przemiłe. Są już po sniadanku, są przewinięte. My dziś zostajemy na
            obiad, potem do domu, bo nie mamy jeszcze poscieli, by córcia
            została na drzemkę. Ale powoli, małymi kroczkami. Nie od razu po 20
            godzin w żłobku. Nawet tak przyjaznym, wydaje się wink
            • babulazgadula Re: Małe Misie na Mokotowie 03.09.08, 22:32
              Część dziewczyny, rzeczywiście zachowanie jednej z matek i tekst "iż
              ja nie obchodzą inne dzieci tylko jej dziecko" nie rokuje jej chyba
              najlepiej w tym miejscu. Panie rzeczywiście dwoiły się i troiły żeby
              opanować sytuacje. Nie rozumiem tez rodziców, którzy akurat dzisiaj
              rano postanowili załatwić mnóstwo papierkowych spraw, które można
              było załatwić wczoraj, a które de facto odciągały Panie od dzieci. W
              końcu nie tak ważne jest jakim autobusem najlepiej dojechać na
              Madalińskiego w sytuacji gdy za ścianą płaczą dzieci. Myślę iż mimo
              wszystko Panie spisywały się dzielnie. Dzisiaj dzieci były w
              ogrodzie, z tego co zauważyłam część została tam położona spać.
              Ogród fajny moja córa zachwycona . Tak trzymać
              • airlie załóżmy sobie forum! 04.09.08, 13:06
                cześć dziewczyny.
                fajnie byłoby założyć forum o naszych dzieciach w tym żłobku. myślę, dobrze by
                było, żebyśmy wymieniali się spostrzeżeniami, uwagami, przekazywali sobie cenne
                informacje... nie zawsze o wszystkim się dowiemy, a zdarzają się przecież różne
                sytuacje (no, są dobre, ale też i złe - odpukać, oby jak najmniej)

                i właśnie wczoraj byłam świadkiem dość dziwnej sytuacji i chciałam zapytać o
                Wasze spostrzeżenia i wrażenia. no, ale nie na forum ogólnodostępnym...

                to jak, ktoś chętny do założenia i administrowania?
                • mahadarbi Re: załóżmy sobie forum! 04.09.08, 13:12
                  Tak, tak!!! Jestem jak nabardziej ZA.

                  Odetchnęłam z ulgą, że ktos podobnie odebrał ten chory popis jednej
                  z matek na spotkaniu. Czyli wszystko ze mna w porządku, choć stres
                  mam ogromny i nerwy na postronku trzymam.
                  Przed chwilą dzwoniłam. Moja córcia SPI!!! W nowym miejscu, w
                  hałasie, gwarze - ONA ŚPI!!! To jakiś fenomen... Byli w ogrodzie,
                  tak, wiem. Dzwoniłam już 3 razy. Kamera mi, niestety, nie działa.
                  • babulazgadula Re: załóżmy sobie forum! 04.09.08, 22:10
                    Kolejny dzień za nami, fajnie że tak szybko udało się zapanować nad
                    towarzystwem. Dzisiaj jak przyszłam po obiedzie i zobaczyłam ze moja
                    córa śpi na sali nikt nie płacze a Panie usypiają dzieci leżąc obok
                    prawie każdego łóżka na ziemi to powiem że byłam w szoku i naprawdę
                    im nie zazdroszczę...Z tego co się zorientowałam to chyba niektóre
                    dzieci jeszcze są odbierane przed spaniem, gdyż nie dają się
                    położyć. Powalił minie natomiast widok mam siedzących w holu, które
                    urządziły tam sobie kawiarnie. Wedle mnie to już skrajna głupota
                    żeby nie powiedzieć gorzej iż przychodzą sobie posiedzieć wypić
                    kawkę i zawracać ... Paniom, które naprawdę dwoją się i troją. Z
                    rozmowy wywnioskowałam, iż są to mamy, znajome mam, których dzieci
                    świetnie się zaadoptowały a ono tylko siedzą po to by na zmianę
                    wypytywać co robi ich dziecko. Widziałam że miały ich dość - mam
                    nadzieje, że nie będzie to trwało dłużej, bo w końcu sama im powiem
                    ze to bezczelność kiedy idzie Pani do plączącego dziecka a mamusia
                    prosi o herbatkę. Ludzie trochę taktu...... Jak byłam tam 10 minut
                    to właścicielka z dyrektorka odebrały chyba 7 tel.(ważne mają dwie
                    linie!!!). Całe szczęście tylko jedna dla rodziców. Ja tez dzwonie
                    i pytam ale jak słyszę ze ok to ok. i nie zawracam głowy. Dla mnie
                    najważniejsze jest opieka nad dziećmi a nie kawka!!!!! Ostatecznie
                    zabrałam córkę około 15:00 uśmiechniętą wyspaną i najedzona. Po
                    dwóch dniach udało mi się zalogowac - ale oglądałam tylko 10 minut -
                    wychodziłam a jak przyszłam to w szatni poprawiane były kamery z
                    ogrodu ale o tym to mówili na zebraniu ze z ta kamera są jakieś
                    problemy. JESTEM OPTYMISTKĄ CO DO JUTRZEJSZEGO DNIA!!!!!
                • agulka79-dwa Re: załóżmy sobie forum! 04.09.08, 21:43
                  Zaniepokoiłaś mnie, ale dziwię się też, że nie zareagowałaś i nie porozmawiałaś
                  o tym z kimś na miejscu, z tego co widzę to wszyscy bardzo sie starają a
                  dyrekcja nie może opędzić się od rodziców, rano była kolejka. ja tam wierze w
                  dobre intencje tych pań, co nie znaczy, że nie będę patrzeć im na ręce, a co do
                  patrzenia u mnie jest obraz tylko z dwóch kamer, nie widzę ogrodu i wejścia.
                  • airlie Re: załóżmy sobie forum! 05.09.08, 10:08
                    dziewczyny, no nie przesadzajcie. po to jest to miejsce w holu z telewizorem i
                    kanapą, żeby siedzieć i patrzyć. jakby było nie potrzebne, albo by zawadzało
                    personelowi, to by go nie było. proste.

                    moja córka jest strasznym cykorem, przez dwa pierwsze dni nie odeszła ode mnie
                    ani na krok. a sama bawiła się może przez 15 minut, co też skończyło się
                    wielkim płaczem. to takie dziwne dla Was, że babcia siedzi i patrzy co się
                    dzieje i jak się córka zachowuje? ja pracuję dość daleko i gdyby zdarzył się
                    atak histerii to byłabym dopiero za 20-30 minut. to bezpieczniej się czuję
                    babcią na miejscu.
                    może Wasze dzieci są dzielne, same się bawią, nie reagują płaczem na obcych,
                    ładnie jedzą i same śpią. ale niestety nie wszystkie dzieci takie są sad
                    ja będę siedzieć i patrzeć co się dzieje, tak samo jak i moja mama, póki będę
                    miała pewność, że moja córka się zaaklimatyzowała i pobyt w żłobku sprawia jej
                    przyjemność a nie jest dla niej katorgą.

                    ale spokojnie, 3 miesiące siedzieć tam nie będziemy wink albo się mi dziecko
                    przyzwyczai do nowego otoczenia, albo niestety trzeba będzie ze żłobka
                    zrezygnować. a tego bardzo nie chcę, bo mam świadomość, że jest to żłobek z
                    prawdziwego zdarzenia, ze świetną opieką i masą rozwijających zajęć.

                    PS. i wodę ze sobą przyniosłam. ale to tak na marginesie wink
                    • mahadarbi Re: załóżmy sobie forum! 05.09.08, 11:04
                      Tak, kolejny dzień za nami... Dziś trochę mam nerwa, bo córcia, choć jest
                      aniołem i wszyscy ją tam chwalą, była jakas marudna, może zmęczona już, może
                      nadchodzi mały kryzys, a może, i tego bym bardzo nie chciała, coś ją bierze...
                      Niby wszystko jest ok. Wczoraj była w żłobku od 8.45 do 15.00, więc genialnie,
                      dziś - pewnie podobnie. Najbardziej jestem zadziwiona tym, że spała tam wczoraj
                      1,5 godziny! I 'dziabnęła' buraczki i ziemniaki, co się w domu nie zdarza!!!

                      A co do mam koczujących w holu... Hmm, pewnie, gdybym nie pracowała, ze stresu
                      też bym tam siedziała, no ale nie tyle dni wink A tak, w sumie dobrze, że praca
                      tak mnie zajmuje, że nawet nie mam czasu na uruchomienie inwigilowania mojego
                      dziecka wink

                      ZAKŁADAMY TO WŁASNE FORUM!
                      • margot111 Re: załóżmy sobie forum! 05.09.08, 14:02
                        Hej, jak dzisiaj ok 12 byliśmy podpisać umowę tłumów w holu nie było
                        (może dlatego, że nie działał telebimsmile), czekała tylko jedna
                        babcia na wnusia, który jeszcze spał. No i w żadnej sali ŻADNE
                        dziecko nie płakało!!! Panie naprawdę dwoiły się i troiły by uśpić
                        dzieci. Część była noszona na rękach, część bujana na kolanach a
                        przy części łóżeczek panie po prostu leżały. Widać, że się starają,
                        mam nadzieję, że nie zabraknie im tego zapału w przyszłości. Co do
                        siedzenia przed salą i obserwowania dziecka to rozumiem, że niektóre
                        mamy mogą być niezadowolone, bo na pewno jest większa reorganizacja
                        pracy personelu, tłok w holu, w którym i tak na marginesie jest
                        strasznie duszno (czy w salach też jest tak gorąco?) ale chyba choć
                        trochę musimy zrozumieć mamy dzieci, którym trudno się zaadaptować,
                        których dzieci płaczą, wpadają w histerie i nie chcą zostać same.
                        Zresztą to jest pierwszy tydzień, jak widziałam jeszcze dzieci żyją
                        swoim domowym rytmem, każde w innej porze śpi, jeszcze nie wszystkie
                        się zaaklimatyzowały. Trzeba dać i mamom i dzieciom i personelowi
                        czas a wszystko ze zobą zagra. Czego sobie i Wam życzęsmile
                        • spiety3 Re: załóżmy sobie forum! 05.09.08, 16:19
                          Witajcie dziewczynysmile Z wielką przyjemnością dołączam do Waszego grona, przyznam że i na mnie nasz żłobek zrobił ogromne wrażenie.Mój synek był tam wczoraj tylko godzinkę, a dziś udało mu się wytrzymać aż cztery,z tym że nie chciał nic jeść... No ale nic, jesteśmy dobrej myśli, w poniedziałek będę probowała zostawić go na dłużej, mam nadzieję że jakoś to przeżyjemy. Uważam że własne forum to bardzo dobry pomysł,zawsze będzie można podzielić się przemyśleniami,sugestiami itp. Podejmie się ktoś?? smile
      • agulka79-dwa Re: Małe Misie na Mokotowie - ktoś zna adres ? 05.04.09, 17:21
        Z tego, co można zaobserwować w żłobku,w szatni to miejsc za dużo chyba już nie
        ma, przychodzą rodzice i oglądają. Umowę pewnie możesz dostać na miejscu. Ja
        płacę 1600, a i jeszcze wpisowe, z bólem serca wpłaciliśmy 1000zł, ale teraz
        wiem że warto było. A i to jest bezzwrotne, czyli przepada.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka