powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej.......

23.06.08, 09:50
Czy ktoś posyła tam dziecię? Proszę o opinie
    • katiusza83 Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 23.06.08, 12:08
      Chdzi tam córka mojej bliskiej znajomej i jest bardzo zadowolona.
    • mamadw Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 23.06.08, 15:35
      Moje starsze dziecię ukończyło ten żłobek w ubiegłym roku.Polecam
      gorąco.Panie opiekunki - te w grupie mojego dziecka - rewelka ,miały
      ciepły kontakt z dziećmi.Konkretna i życzliwa Pani kierownik. Aż
      żal było się rozstawać.
    • lolita27 Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 26.06.08, 10:26
      Moja corka jutro konczy ten zlobek. Po wielu awanturach z pania
      kierownik moge powiedziec ze jestem z niego zadowolona. Moje drugie
      dziecie tez tam posle. OPiekunki wspaniałe ( Iwonka, 2 Marty).
      Chociaz wiem ze niektore opiekunki sa juz tam wypalone.....brak
      cierpliosci... no ale moja trafila na te fajne.
      Natomiast moje awantury dotyczyly przyjmowania chorych dzieci! Jak
      poslesz dizecko do zlobka i bedzie chorowalo non stop to zrozumiesz.
      Nie sadzilam ze mozna dziecko poslac do zlobka po 2 tyg choroby, dwa
      dni w zlobku z zakatarzonymi dziecmi i od nowa antybiotyk w domku,
      koszmar. Natomaist pozniej to sie zmienilo, i nie wiem czy
      poskutkowaly awantury czy moje dizecko po pol roku chowan uodpornilo
      sie wkoncu! Natomiast nastapily zmiany kadrowe w zlobku, przez 3
      miesiace żady w żłobku przejeła wspaniała i konkretna pani
      kierownik z Nowego Światu, sama zauwazyla jak jest i wprowadzila
      sporo zmian, głównie dotyczacych przyjmowania przeziebionych dzieci
      co mnie bardzo cieszy!!! Tearz jest nowa kieroniczka, mysle ze to
      byl strzal w 10 ! Bo naprawde widac ze kocha dzieci, a taki
      czlowiek tu jest potrzebny smile
      • eewcia Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 26.06.08, 10:55
        Lolita, dziękuje za Twój głos smile

        Dziś wybieramy się na zebranie, mam nadzieję poznać Panią Kierownik
        i Panie, które będą zajmować się naszym dzieckiem.

        • ibiza83 Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 26.06.08, 17:33
          no i jak było na zebraniu? bo niestety nie wszyscy sie zmieścili do pokoiku i nie słyszeli wszystkiego sad
          muszę przyznać ze pani kierownik na prawdę wydaje sie milą osobą..
          przy okazji- w której grupie będzie twoje dziecko? moja mała po wakacjach idzie do 1
          • sprezynkaa Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 27.06.08, 01:32
            hejka,
            Ja tez nie wszystko slyszałam. Ja się jeszzce zamierzam wypytac jak
            na poczatku lipca zaniose ksiązeczke szczepień.
            Moj synek również do pierwszej grupy.
          • eewcia Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 27.06.08, 09:48
            Mój synek będzie w grupie 3.
            Pani dyr na mnie równiez zrobila dobre wrażenie, tak samo jak Pani,
            która przekazywała najwięcej informacji.
            Na spotkaniu przekazywano liste rzeczy, które dziecko powinno miec,
            jak wyglada plan dnia, pierwsze dni adaptacji itp. Napewno
            telefonicznie można dopytac jeszcze o wiele rzeczy.

            • lolita27 Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 28.06.08, 22:54
              Mamusie musicie liczyc sie z tym ze poczatki nie beda łatwe. Dzieci
              moga chorowac, wciaz łapać od innych zakatarzonych. Mimo zmian
              uwazam ze same powinnyscie obserowac co sie dizeje w zlobku.
              W 1 grupie bedziecie miec bardzo fajna opiekunke, blondyne z
              dlugimi wlosami oraz pomoc pania Basie. Natomiast w gr 3 beda
              opiekunki mojej corci, dwie Marty i od niedawna tez Kasia, takie sa
              plany na chwile obecna, chodiz o przesuniecie opiekunek w grupach,
              tak nam przynajmneij mowili. Obie Marty znam i uwazam ze sa
              rewelacyjne, szczegolnie ta z ciemnymi wlosami. Wiec dobrze Ewciu
              trafilas, tzn Twe dziecie smile
              Wiem, ze decyzja o oddaniu maluszkow do zlobka jeszt bardzo, ale to
              bardzo trudna. Ja rekami i nogami sie zapieralam zeby mala tam nie
              trafila, uwazalm to za najgorsza rzeczjak mozna dziecku zrobic.... a
              zmuszona sytuacja nie mialam wyjscia. Moja opinia teraz.... DZiecko
              sie ładnie i szybciej rozwija, nie nudzi sie ze znudzona i
              znerwcowana mama w domku ( ja wariowam) tylko ma towazysto, dobra
              opieke i uczy sie wciaz nowych rzeczy.
      • lora6 Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 30.06.08, 00:27
        No coś Ty Lolita, chyba przesadziłaś?! Ja odniosłam inne wrażenie.
        Już na pierwszym zebraniu P. kierownik i P. pielęgniarka dużo mówiły
        na temat chorób maluchów w żłobku, wtedy nawet nie wiedzieliśmy, że
        to aż taki problem. Pani kierownik prosiła rodziców o uczciwość i
        nieprzyprowadzanie niedoleczonych i chorych dzieci. Jak dzwoniłam do
        P.kierownik, czy P.pielęgniarki z info, że wracamy po chorobie, to
        zawsze przypominano nam o zaświadczeniu od lekarza. Szkoda, że nie
        wszyscy rodzice rozumieją ten problem ... Raptem kilka dni temu
        widziałam w naszym żłobku zagilowanego, kaszlącego malucha, szkoda
        gadać. Podobno kiedyś w tym żłobku był lekarz i to było według mnie
        najlepsze wyjście, ale jakaś mądra głowa chyba „w ramach polityki
        prorodzinnej” zlikwidowała to. W każdym razie mój synek po kilku
        miesiącach przestał tak bardzo chorowć, ale co się namęczyliśmy to
        nasze... Poza tym problemem to opieka, praca kochanych Cioć, byłej
        niestety Pani kierownik i Pani pielęgniarki jak dotąd była na medal.
        I oby tak było dalej!
      • lora6 Re: powiedzcie coś o żłobku na Grzybowskiej...... 30.06.08, 00:32
        No coś Ty Lolita, chyba przesadziłaś?! Ja odniosłam inne wrażenie.
        Już na pierwszym zebraniu P. kierownik i P. pielęgniarka dużo mówiły
        na temat chorób maluchów w żłobku, wtedy nawet nie wiedzieliśmy, że
        to aż taki problem. Pani kierownik prosiła rodziców o uczciwość i
        nieprzyprowadzanie niedoleczonych i chorych dzieci. Jak dzwoniłam do
        P.kierownik, czy P.pielęgniarki z info, że wracamy po chorobie, to
        zawsze przypominano nam o zaświadczeniu od lekarza. Szkoda, że nie
        wszyscy rodzice rozumieją ten problem ... Raptem kilka dni temu
        widziałam w naszym żłobku zagilowanego, kaszlącego malucha, szkoda
        gadać. Podobno kiedyś w tym żłobku był lekarz i to było według mnie
        najlepsze wyjście, ale jakaś mądra głowa chyba „w ramach polityki
        prorodzinnej” zlikwidowała to. W każdym razie mój synek po kilku
        miesiącach przestał tak bardzo chorowć, ale co się namęczyliśmy to
        nasze... Poza tym problemem to opieka, praca kochanych Cioć, byłej
        niestety Pani kierownik i Pani pielęgniarki jak dotąd była na medal.
        I oby tak było dalej!
Pełna wersja