Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opiekunkach

08.07.08, 13:30
Poszukujemy dobrego miejsca (prywatny żłobek) dla naszej 2 letniej
coreczki. Dziś mąż pojechal obejrzec miejsce ktore biorę pod uwagę.
Zapytał m.in. jedną z opiekunek czy ktoraś z pan posiada
przeszkolenie pielęgniarskie lub pierwszej pomocy. Usłyszał że nie.
Po wyjściu na parking przez otwarte okno z parteru żłobka doszedł do
niego śmiech i kpiący tekst tejże "wykwalifikowanej" opiekunki ktora
przyszła opowiedzieć szefowej jakie to niedorzeczne pytanie jej
zadał przed chwilą moj mąż.
Brałam pod uwagę to miejsce ale wobec takiego podejścia ręce mi
opadły. Jak to rokuje dla dziec`ka? c`zy za 1000 zl miesięcznie taka
placówka nie powinna zapewnić by min. jedna z opiekunek wiedziala
jak zatamować krew gdy dziecko rozbije glowe? Za to dzieci mają
francuski i angielski.
Drodzy Rodzice- czy ja jestem nienormalna czy coś tu sie komuś
poprzestawiało?
Czy nie mamy prawa wymagać - także od prywatnych placówek- by
zatrudniały personel z kwalifikacjami? Biorą za to ciężkie
pieniądze! Czy naprawdę rodzicom takich maluszków zależy bardziej na
tym żeby dzieci chodziły na basen i na francuski niż na ich
bezpieczeństwie?? Żerują na braku miejsc w państwowych placówkach
oferując czasem partyzanckie warunki ("klubiki" w małych
mieszkaniach, bez kadry itd.). Wiem, że to pewnie głos wołającego na
puszczy, ale może da komuś do myślenia.
A ja nie wiem czy posyłać tam dziecko, bo czy znajdę lepsze miejsce??
    • mkswb Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 14:14
      Masz racje, ja zrezygnowałam z prywatnego żłobka, bo po obejrzeniu kilku
      stwierdziłam, że oferują gorszą opiekę i warunki lokalowe często od publicznych,
      dlatego moja mała idzie od września do publicznego żłobka. Nie ma sensu przepłacać.
    • melka133 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 14:44
      ja całe szczęście znalazłam takie miejsce gdzie panie opiekunki i
      właściwielki wiedzą jak udzielać pierwszej pomocy ale w trakcie
      poszukiwań jak o to pytałam to słyszałam odpowiedzi właścicieli, że
      do tej pory nic się nikomu nie stało
    • e-kropka Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 14:53
      Moja córcia chodzi do Klubu Delfinek na Stegnach (Warszawa) gdzie
      jako jedną z pierwszych opiekunek zatrudniono pielęgniarkę z
      wieloletnim stażem w szpitalu na oddziałach dziecięcych. Ponadto
      nowoprzyjmowane osoby są, wg. zapewnień właścicielek, wysyłane na
      kurs udzielanie pierwszej pomocy. Uważam, że dzięki temu moje
      dziecko ma zapewnioną dobrą opiekę w każdym przypadku.

      Można znaleźć takie klubiki, ale niestety w przeważającej ilości
      placówek właściciele liczą na to, że nic się złego nie stanie i że
      sami dadzą sobie radę.

      Pozdrawiam i życzę udanych poszukiwań smile
    • abremer Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 17:19
      jako właścicielka klubu maluszka powiem, że świadczy bardzo źle.
      sama zatrudniam pielęgniarkę, dla bezpieczeństwa dzieci, ale również
      własnego. To co moja przedmówczyni napisała - posłanie personelu na
      kurs pierwszej pomocy wszystkim wyjdzie na dobre smile i tak powinno
      byc w placówkach, gdzie zatrudniani sa pracownicy bez kwalifikacji
      medycznych. Ja w tej chwili jeszcze tego nie zrobiłam, poniważ nie
      skompletowałam jeszcze personelu, ale pierwszą rzeczą jaka zrobię
      kiedy już się z tym uporam, to wyślę na kurs pierwszej pomocy. Do
      tego czasu obecność pielęgniarki uważam za niezbędną!!!
    • 9-x-2 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 18:00
      Moja córcia ma juz za sobą 2 lata żłobkowania. W grupie I na 4
      opiekunki były: 1-pielęgniarka, 2-wychowawczyni posiadająca
      wykształcenie (opiekunka dyplomowana) + 2 Panie do pomocy.
      W gr. III, w której jest obecnie, jak mi się wydaje sytuacja wygląda
      podobnie. Na dodatek jest główna pielęgniarka, która robi codziennie
      rano "przegląd" dzieci lub tez doradza, jak komuś w czasie pobytu w
      żłobku coś się stało.
      Żłobek publiczny. Nie mam nic do zarzucenia.
      • mocnakrysia Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 18:24
        Ja jako właścicielka niepublicznego żłobka zatrudniam do
        bezpośredniej opieki nad dziećmi same pielęgniarki z aktualnym
        prawem wykonywania zawodu.Do zajęć dydaktycznych przychodzi
        wychowawczyni na 2 godziny. Ale moje panie świetnie radzą sobie też
        ze zorganizowaniem zabaw. Auważam że dzieci są bezpieczne.
        • populek Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 20:50
          Czy oby nie za bardzo "szarżujecie" nazwą "żłobek" w przypadku
          klubików? To nie są żłobki bo żłobki to ZOZ-y . Osobiście słyszałam
          o jednym prawdziwym żłobku prywatnym wpisanym w rejestr (w
          Warszawie) a moja przedmówczyni naprawdę prowadzi niepubliczny
          złobek czy klubik? Bo jeśli mowa o żłobkach to takowe muszą
          zatrudniać wykwalifikowany personel z pielęgniarką na czele w
          przypadku klubików-wszystko jest możliwe...
          • 5czarna Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 08.07.08, 22:34
            W państwowych żłobkach jest pielęgniarka oprócz tego opiekunki przeszły przeszkolenie w zakresie udzielania pierwszej pomocy, przynajmniej tak jest w Łodzi, bo co z tego, że jest pielęgniarka skoro wychodzi o 15 a do 17 zostają opiekunki i to one w razie czego muszą potrafić udzielić pierwszej pomocy. Masz rację należy na wszystko zwracać uwagę a bezpieczeństwo i umiejętność udzielenia pomocy w skupisku dzieci jest bardzo ważne. Widocznie miejsce i ludzie, którzy tam pracują na pewno nie powinno się nazywać żłobkiem, bo żłobek po za opieką powinien zapewniać bezpieczeństwo. A miejsce o którym napisałaś nie warte uwagi, (bo co ci po angielskim dziecko jeszcze zdąży się tego języka nauczyć w późniejszej edukacji), skoro nie są zapewnione podstawowe potrzeby małego dziecka. I masz rację to nie jest powód do głupich drwin ze strony personelu, ktoś kto opiekuje się małym dzieckiem powinien umieć udzielać pierwszej pomocy a nie tylko uczyć dziecko.
    • reni111 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 09.07.08, 01:06
      PIka proszę o info jaki to żłobek z taką " miłą" Panią?
      reni111@NOSPAM.gazeta.pl szukam tez w krakowie i nie chce trafić na wlasnie ten
    • bonnie75 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 09.07.08, 11:50
      A ja powiem, ze to smiech na sali kiedy placowki chwalac sie niemozebnie,
      wymyslaja co i rusz nowe atrakcje (francuski, japonski, nauka szydelkowania,
      asertywnosci, etc.), azeby przyciagnac rodzicow, a na podstawowe pytanie o
      bezpieczenstwo malucha i umiejetnosci opiekunek w zakresie udzielania pierwszej
      pomocy taki rodzic zostaje obsmiany i uznany za frajera .... normalnie noz sie w
      kieszeni otwiera.
      Osobiscie nie mam za grosz zaufania do takich klubikow...
      • mocnakrysia Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 09.07.08, 22:49
        Ale wiele zwłaszcza matek nie zwraca uwagi na bezpieczeństwo dziecka
        w żłobku i zabezpieczenie prawidłowo potrzeb fizjologicznych oraz
        dobrej opieki tylko zwracają uwagę na jak największy wachlarz usług
        edukacyjnych (dziwnych zajęć).DZIECKO Z TYCH DZIWACTW I TAK NIEWIELE
        SKORZYSTA.
    • yenefer67 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 10.07.08, 08:38
      W państwowych żłobkach (przynajmniej tak jest w tym, który prowadzę)
      w statucie jest zapis, że wszyscy pracownicy żłobka mają obowiązek
      raz w roku odbyć szkolenie z pierwszej pomocy. Uważam to za
      najlepsze rozwiązanie, ponieważ nawet pracownicy z medycznym
      wykształceniem powinni uaktualniać wiedzę. Standardy udzielania
      pierwszej pomocy zmieniają się, trzeba być na bieżąco. Taki zapis w
      statucie zobowiązuje mnie do zorganizowania takiego szkolenia, jest
      ono u nas obowiązkowe dla wszystkich pracowników niezależnie od
      stanowiska.
      Zgadzam się z opiniami, że w żłobku mniej ważna jest nauka kolejnych
      języków, czy inne udziwnione zajęcia. Najważniejsze jest
      bezpieczeństwo dzieci, opieka, zabawa i zajęcia dostosowane do
      wieku.. W skromnym budzecie lepiej wydać właśnie na powyżej
      omawaiane szkolenia.
      • reni111 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 10.07.08, 10:47
        Wszystko pięknie ładnie w państwowych placówkach tylko
        po pierwsze jest ich za mało!!! szczególnie w duzych miastach i co maja zrobić
        rodzice którzy nie dostaną miejsca dla swojego dziecka jedyna opcja to klubik
        albo opiekunka.
        Po drugie często żłobki państwowe są otwarte do 14-15 a jak sie pracuje do 17 to
        co mam zrobić? nie mogę sobie pozwolić na 3 letni wychowawczy urlop wiec
        szukałam szukałam i nie zawsze w klubikach jest tak jak sie opisuje teraz
        własciciele chcąc pozyskać nowe dzieci muszą iść naprzód oczekiwaniom rodziców
        min kursem pierwszej pomocy
        • bonnie75 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 10.07.08, 11:01
          > po pierwsze jest ich za mało!!! szczególnie w duzych miastach


          A to sie zgadza!


          > Po drugie często żłobki państwowe są otwarte do 14-15


          A to juz absolutna nieprawda, bo zlobki sa zazwyczaj czynne od 6 do
          18....przynajmniej nasz.


          > własciciele chcąc pozyskać nowe dzieci muszą iść naprzód oczekiwaniom rodziców



          Ale co to znaczy? Nauka hiszpanskiego, ktora maluchowi psu na bude sie zda
          kosztem kursu udzielania pierwszej pomocy dla opiekunki?


          • reni111 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 10.07.08, 12:01
            "naprzód oczekiwaniom rodziców" czyli jeżeli rodzice pytają o kurs pierwszej
            pomocy tzn że jest to ich oczekiwanie i wtedy chcąc utrzymać pozycję na rynku
            trzeba taki kurs swoim pracownicom zafundować ja osobiście mam wymaganie aby w
            żłobku była pielęgniarka na etacie wtedy mam pewność że ona na pewno kurs
            pierwszej pomocy miała.
    • pika30 Re: Mąż został wyśmiany- jak to świadczy o opieku 10.07.08, 21:10
      Cieszę się że jednak Wasze wypowiedzi świadczą o tym, że miałam
      rację i nie "urwałam sie z choinki". POdpisuję się pod tym co
      zostało napisane- Rodzice- wymagajmy, dopytujmy się czy kadra ma
      odpowiednie przeszkolenie z zakresu pierwszej pomocy, czy w
      klubikach jest pielęgniarka. Niech to da do myślenia właścicielom
      tych placówek. Płaćmy i wymagajmy przede wszystkim zapewnienia
      bezpieczeństwa, a dopiero potem nauki pływania czy języków obcych.
      Argument "ale do tej pory nikomu nic się nie stało..." - ZGROZA!
Pełna wersja