Jak jest naprawdę w żłobkach ?

01.08.08, 18:14
Mam na myśli żłobki państwowe,chciałabym posłać córeczkę jak będzie
miała ok 1,5 roku.
Przyjaciółka z doświadczenia swojej bratowej ,jest bardzo uprzedzona
do żłobków,uważa że to jedynie przechowalnia i że napewno nie
opiekują się dzieciaczkami tak jak powinni.
Ile pań jest w grupie na ile dzieci ? bo faktycznie jak są 2-3 to
ciężko,każde dziecko przebrać,przewinąć,zabawić,przytulić.
Ja myślę że żłobki nie są juz takie jak dawniej,ale niestety zła
opinia została.
Znam dwie mamy z osiedla,które mają dzieci w żłobkach i sobie chwalą.
Ile dzieci jest w grupie ? czy dużo w jednej grupie jest
dzieci"leżących"? proszę,przekonajcie mnie że moja przyjaciółka się
myli,bo kiedy Ona wyraża swoją opinię,to mam wrażenie że chcę zrobić
swojej córeczce krzywdę,a ja chcę żeby sie dobrze rozwijała,miała
kontakt z innymi dziećmi,żeby nie była "przylepiona "tylko do
mnie,no i oczywiście chciałabym wrócić do pracy.
Napiszcie proszę o swoich pierwszych i kolejnych wrażniech i
doświadczeniach,tych dobrych i złych,na co szczególnie trzeba
zwrócić uwagę wybierając przedszkole.
    • et69 Re: Jak jest naprawdę w żłobkach ? 01.08.08, 21:50
      Zlobek panstwowy w Warszawie-1 grupa to okolo 15 /17 dzieci na 4
      osoby personelu<2 opiekunki i 2 opomoce> 2 i 3 grupa to okolo 25/27
      dzieci i grupa najstarsza to 30/35 dzieci.W kazdej grupie ta sama
      ilosc personelu <jesli nikt nie choruje>.To tylko sucha
      informacja.Wnioski zostawiam Tobie z najlepszymi zyczeniami.
    • k.solska Re: Jak jest naprawdę w żłobkach ? 01.08.08, 22:54
      Moja córka chodzi do żłobka na Popiełuszki:
      - 1 grupa: 25 dzieci i 5 pań w tym 3 opiekunki małego dziecka, 1
      pielęgniarka i 1 salowa. Jeśli chodzi o dzieci "leżące", to to się
      zmienia w ciągu roku, bo dzieci się rozwijają. We wrześniu
      chodzących było może 3 (nawet moja mała wtedy jeszcze raczkowała, a
      w czerwcu już ok. 15
      - 2 grupa: 35 dzieci i 5 pań w tym 4 opiekunki i 1 salowa. Wszystkie
      dzieci już raczej chodzące a na pewno raczkujące
      - 3 grupa: 35 dzieci i 5 pań w tym 3 opiekunki i 2 salowe. Wszystkie
      dzieci chodzą.
      Ja sobie bardzo chwalę, mimo że mała dużo chorowała. Przechowalnią
      bym żłobka jednak nie nazwała. Panie są miłe, troskliwe. Dzieci się
      dobrze rozwijają, są zadowolone i chętnie tam chodzą, a to chyba
      najlepszy dowód na to, że źle tam im nie jest. Poza tym szybciej
      uczą się same jeść i pić, już nie mówiąc o wsparciu pań przy uczeniu
      nocnikowania.
      Oczywiście warto zrobić wywiad na temat żłobka, do którego chce się
      dziecko wysłać. Odwiedzić go, porozmawiać z kierownikiem i starszą
      pielęgniarką, zebrać opinie od innych rodziców.
Pełna wersja