Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku?

20.08.08, 14:35
Coraz czesciej czytam ze w niektorych zlobkach pozwala sie mamom na
przebywanie z maluchem w zlobku w pierwszych dniach, jak to jest u was? Pytam
z ciekawosci poniewaz w moim miescie jest to zabronione, dziecko trzeba
przekazac pani bez wzgledu na to czy placze, krzyczy czy jest usmiechniete...
zabrania sie poniewaz np. 30 mam na sali stworzyloby nie lada zamet... jak to
wyglada u was?
    • miska71 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 21.08.08, 08:47
      ???
      • marikas Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 21.08.08, 08:56
        Warszawa - jak najbardzie i jest to wskazane w pierwszych dniach jak
        jest adaptacja. Pielęgniarka wrecz kazała być pierwszego dnia, i
        tylko w pierwszym tyg po 2-3h
        • eselte Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 21.08.08, 09:42
          z mojego doświadczenia powiem, ze do tego przebywania razem należy
          podchodzić b rozsądnie, wierzcie mi, że większy rozgardiasz był jak
          mamy były z dziećmi
          ja ze swoja byłam przez pół godziny potem juz ją zostawiałam,
          dzieciaczki szybciej się uspokajały jak nie było tyle obcych ludzi
          • miska71 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 24.08.08, 20:14
            Generalnie to ja tez nie popieram dlugiego przebywania z dziecmi na grupie...
            jednak uwazam ze powinien byc przynajmniej 1 dzien taki dla dzieci i rodzicow,
            aby dzieci mogly poznac sie nawzajem, zobaczyc pania, i zwiedzic wszystkie katy,
            aby mamy mogly porozmawiac z pania jesli maja jakies pytania, watpliwosci czy
            sugestie dot. wlasnego dziecka itp... zarowno dziecko byloby spokojniejsze gdyby
            wraz z mama moglo byc tam pierwszy raz, jak i mama, ktora mialaby okazje
            zobaczyc z kim i w jakich warunkach bedzie przebywalo jej dziecko... u nas
            przychodzisz z dzieckiem i po przebraniu go oddajesz w rece pani i do widzenia,
            mnie sie to nie podoba, mala bedzie z krzykiem odchodzic ode mnie a ja nawet nie
            mam mozliwosci zobaczyc gdzie bedzie spedzala pol dnia... bylaby na pewno
            spokojniejsza gdybym weszla z nia na chwilke na sale i spokojnie wyjasnila jej
            co i jak... tylko kogo to obchodzi....
            • przyszla_mama1 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 25.08.08, 13:12
              u nas tak samo nie mozna wchodzic i to tez mnie denerwuje
              • adria-3 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 25.08.08, 14:01
                u nas w W-wie jest tak, że dzieci są z kimś ok 1-2godzin w pierwszych dniach,
                dzieci zapisane są na różne godziny
                natępnie dziecko zostaje samo ale na 4-5 godzin, tez na kilka dni
                tak, że ok 2 tyg trwa adaptacja
                uważam, ze to dobrze, dziecko nie przezywa szoku, gdyby miało zostać samo na
                cały dzień już pierwszego dnia
                moja corka zapisana jest na 1 wrzesnia na 14...a dziecko mojej siostry dopiero
                na 3 wrzesnia, tak, że natłoku rodziców nie będzie smile
                • ivonne07 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 25.08.08, 21:18
                  U nas można przebywac z dzieckiem max 3 dni, codziennie krócej.
                  W naszym żłobku przyjmowana jest dwójka dzieci jednego dnia. My
                  jesteśmy zapisani dopiero na 8 września na godz. 9 więc tłoku nie
                  będzie.
                  • katiusza83 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 26.08.08, 09:59
                    U nas było tak.Generalnie wchodzenie zabronione,ale jak ktoś się
                    uparł to wchodził.Efekt był taki,że ja w domu córce tłumaczyłam,że
                    mama wejść nie może i mała szybko to zrozumiała i szła na salę
                    uśmiechnięta.Poczym zaobserwowała,że niektóre mamy wchodzą i w
                    oczach dziecka byłam kłamczuchą i później przez kilka dni nie
                    chciała wcale chodzić do żłobka.Warto pomyśleć o ogóle a nie tylko o
                    swoim dziecku.
                    Ponadto nie martwcie,że dzieci płaczą.Moja córka chętnie chodziła do
                    żłobka,ale miała kilka załamań i wtedy darła się
                    straszliwie,zostawiałam ją tak i cały dzień serce mi krwawiło i
                    zwalniałam się z pracy żeby ją wcześniej odebrać i przytulić,aż w
                    końcu Panie zauważyły jak działa na mnie płacz małej i wytłumaczyły
                    mi,że mała płacze kilka minut przy wejściu a później szaleje przez
                    cały dzień uśmiejchnięta.To mnie naprawdę uspokoiło i nie
                    denerwowałam się już tak z powodu jej płaczu i ona też zrobiła się
                    spokojniejsza.
    • bonnie75 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 26.08.08, 10:56
      W naszym zlobku - absolutnie nie.
      Okres adaptacyjny polegal na skroconym czasie pobytu dziecka w zlobku (przez
      pierwszy tydzien malucha odbieralo sie okolo 12:00)
      I choc mi serce krwawilo (a raczej mezowi, bo to on odprowadzal a ja odbieralam)
      - to zostawialismy i z czasem maly sie przyzwyczail, aczkolwiek nasz plakal
      tylko przez pierwsze dwa dni i .... o dziwo....tylko jak go odbieralam.
      Generalnie jednak uwazam, ze takie przebywanie matki z dzieckiem na sali za
      wiele nie wnosi, bo dzieci przyzwyczajaja sie do takiej sytuacji i potem wiedza,
      ze istnieje mozliwosc, ze mama wchodzi na sale. A tak - ciach-prach i po krzyku:
      mama nie moze wejsc i basta! No, ale to moja prywatna opinia smile
      • miska71 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 26.08.08, 19:02
        Widze ze co zlobek to inne zwyczaje... jedne lepsze a drugie gorsze, w moim
        miescie porazka totalna wg mnie... ja nie oczekuje ze ktos wpusci mnie do zlobka
        na pol dnia bo tu racje przyznac moge ze sa tego plusy jak i minusy... niektore
        dzieci moga dodatkowo bac sie tylu doroslych naraz... ale uwazam ze karygodne
        jest zabieranie matce placzacego dziecka i na sile zaprowadzanie go na sale, ono
        nie rozumie co sie dzieje, dlaczego obca pani je zabiera, dlaczego mama nie
        interweniuje... ja mojej tez wszystko tlumacze i ona niby rozumie i mowi ze chce
        do zlobka isc ale wiem ze rzeczywistosc to zweryfikuje... uwazam ze matka
        powinna miec prawo wejscia z dzieckiem na sale, odprowadzenia go... gdybym
        weszla z mala i miala szanse powiedziec jej ze tu bedzie sie bawic, ze taka i
        taka pani bedzie jej pilnowac, ze beda dzieci, ze sa zabawki itp. itd. to na
        pewno byloby jej latwiej... moja akurat nie darzy zaufaniem obcych doroslych i
        wiem ze z obca pania chetnie nie pojdzie... a kwestie tlumu mozna jak widac
        latwo rozwiazac - w innych miastach dzieci przyjmowane sa o roznych godzinach i
        w rozne dni i jakos powoli to sie rozkreca....
        • taja11 Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 27.08.08, 18:46
          Z jednej strony masz rację-ale z drugiej i tak MUSISZ wyjść ze sali-a dziecko
          tak czy siak i tak będzie rozglądać się za Tobą czy jeszcze z nim jesteś(o ile w
          ogóle od Ciebie odejdzie...)No tak- sama instytucja żłobka to nic dobrego-prawda
          jest taka że to matka jest od wychowania-a że oddajemy bo musimy za coś żyć to
          już całkiem inna sprawa.Co warto zrobić-starać się żeby jak najkrótszy miało tam
          pobyt-to podstawa.Na własnym doświadczeniu wiem że kiedy mała przestała
          przebywać w żłobku prawie tak jak w domu dziecka to zupełnie inaczej się
          zachowywała.Pozdrawiam
    • malgosika Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 01.09.08, 12:24
      to zalezy od zlobka ale na to zwracalm uwage jak wybioeralam zlobek
    • talullah.phoebe Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 01.09.08, 13:37
      moje małe chodzi do grupy żłobkowej w przedszkolu. Jak zapisywałam małego to
      pani dyrektor twierdziła, że można zostawać z dzieckiem przez pierwsze dni. Dziś
      był pierwszy dzień i obietnice pani dyrektor okazały się stekiem bzdur. Panie
      wychowawczynie nie bardzo chciały mnie wpuścić do sali - no ale w końcu co mogły
      zrobić pobić mnie wink weszłam na 10 minut i do tej pory żałuję że wyszłam
      (chociaż bobo już odebrane smacznie śpi w swoim łóżeczku).
      Myślę że sytuacja wyglądałaby inaczej gdyby na tym "rynku" panowała konkurencja.
      U mnie w mieście żłobka nie ma. Są tylko dwie grupy żłobkowe - z resztą w jednej
      placówce (25 dzieci w każdej grupie). Myślę , że niektórzy pedagodzy nie
      nadążają za zmieniającym się światem. Nie rozumieją, że żłobki i przedszkola nie
      mają być przechowalnią "bagażu". Teraz są takie czasy, że to przedszkola powinny
      się dostosowywać do dzieci. Chciałabym żeby czasy w których dzieci wszystko
      robiły na przysłowiowy gwizdek poszły w niepamięć.
      A poza tym to uważam, że wiele mam tak naprawdę ma w tyle czy ich dzieci płaczą
      w żłobku/przedszkolu czy nie. Bo wszyscy powtarzają, ze dzieci płakały, płaczą i
      będą płakać. Na zebraniu jedna mama o gołębim sercu poradziła mi żebym szybko
      zamykała za sobą drzwi i jak najszybciej zbiegała po schodach to nie będę
      słyszeć jak moje dziecko płacze!
      Niestety o swoje trzeba walczyć, jak nie będziemy tego robić to świat się nie
      zmieni. A kto ma walczyć o nasze racje jak nie my.
      Ja postanowiłam, że jutro zostanę dłużej. W końcu nie chcę żeby żłobek był dla
      nas wszystkich udręką.
    • k.solska Re: Czy wolno przebywac z dzieckiem w zlobku? 01.09.08, 13:49
      Moja córka zaczęła chodzić do żłobka w zeszłym roku. Miała wtedy
      dokładnie roczek. Przez 1-sze 2 dni wchodziłam z nia na salę na
      najwyżej pól godziny. 1-szego dnia pokazałam jej gdzie się będzie
      bawić, gdzie spać, gdzie jest łazienka etc. Przedstawiłam ciocie i
      poszłam, kiedy widziałam, że zajęła sie zabawą. Oczywiście nie
      uciekałam, tylko powiedziałam, że wychodzę i wrócę po obiedzie.
      Przyjęła to spokojnie, ale potem oczywiście nie obyło się bez płaczu
      i odbierałam małą z podpuchniętymi oczkami. Drugiego dnia tak samo,
      a 3-go stwierdziłam że czas na samodzielność. Był płacz, ale pod
      koniec tygodnia mała zaakceptowała zmiany i stała się jednym z
      chętniej uczeszczających żłobkowiczów smile) Ale do dziś zdarzają się
      płacze po dłuższych nieobecnościach, a im starsza tym trudniej z
      adaptacją nawet po kilku dniach przerwy. Z pespektywy czasu uważam,
      że rodzic jeśli w ogóle ma wejść na salę, to na chwilę, żeby pokazać
      dziecku wszystko i natychmiast wychodzić. Jeśli raz podjęło się
      decyzję to trzeba być konsekwentym i pogodzić się z tym, że przez
      kilka godzin dziennie dzieco będzi sobie radzić samo. Inne
      postępowanie to tylko niepotrzebne rozdrapywanie ran. Ale potrzeba
      mi było roku, żeby to zrozumieć smile))
Pełna wersja