m-aj
18.09.08, 10:39
Kochane mamy, chciałam zapytać jak u Was z pieluchami. Moja chodzi od niedawna
do żłobka. Jednego dnia dałam 7 pampersów, a drugiego 5 sztuk i przez te dwa
dni nie miała ani razu zmienionej pieluchy, bo była krótko (na adaptacji).
Trzeciego dnia nie dałam jej pieluch, chociaż miała zostać troszkę dłużej, bo
byłam pewna, że jest tam cały zapas. Po czym wczoraj mała wróciła ze żłobka w
jakiejś byle jakiej pieluszce, nie jej, bo ja każdą sztukę podpisuję.
Zwróciłam uwagę to Pani mi powiedziała, że nałożyły taką, bo ja nie dałam jej
wczoraj wcale pieluchy i nie było, tamte zostały na bieżąco zużyte (tylko
komu?). Dodam jeszcze, że mała ma wrażliwą skórę i dostaje krostek po innych
niż pampersy.
Machnęłam ręką, może to przypadek, ale mój mąż się wkurzył bardzo i
powiedział, że nie będzie innych dzieci w pieluchy zaopatrywał, bo to przecież
nie mały koszt. Chciał dzwonić do kierowniczki.
Czy biorą co pod ręką i nakładają czy co?