żłobek w Poznaniu

13.10.03, 21:34
czy znacie może DOBRY żłobek w Poznainu?
    • mamaluna Re: żłobek w Poznaniu 16.10.03, 21:47
      zlobek, do ktorego chodzi moja 16mies. corka wydaje mi sie bardzo dobry
      Michalki na Czecha
      z tego co wiem, to jest lista oczekujacych dzieci do najmlodszej grupy taki
      popularny sie stal (chyba za sprawa internetu)
      ale tak bylo w polowie wrzesnia, moze sie cos zmienilo...
      • arekfial Re: żłobek w Poznaniu 18.10.03, 19:33
        Na Szamarzewskiego Kalinka - REWELACJA! Do dziesięciorga dzieci w grupie +
        cztery panie. Ja w każdym razie jestem zachwycona, takich warunków nie mogłam
        sobie wymarzyć, kiedy gryzłam się z myślą, czy dać Kajtka do żłobka, czy
        zarabiać tylko na opiekunkę smile
        Marta
        • mama_anka Re: żłobek w Poznaniu 15.12.03, 16:41
          witaj Marto!
          Czy moglabys napisac cos wiecej o tym zlobku?? Ile kosztuje, jakie sa zasady,
          od jakiego wieku mozna dzieciatko zapisac?...
          Bylabym wdzięczna
          Pozdrawiam
          ania, mama 5 tyg. Antosia
          • arekfial Re: żłobek w Poznaniu 04.01.04, 19:55
            Zajrzyj, proszę na Wielkopolskie, tam opisałam też żłobek dokładnie.
            Marta
            • delajla Re: żłobek w Poznaniu 12.02.04, 09:52
              Witaj,
              jestem zainteresowana informacjami o tym zlobku. czy mozesz cos napisac
              dokladniej
              Natalia
              natadam@wp.pl
              • mamaluna Re: żłobek w Poznaniu 12.02.04, 17:23
                delajla, pytasz o zlobek Kalinka, czy Michalki, bo nie wiem do kogo skierowalas
                to pytanie??
                wink))))
                • delajla Re: żłobek w Poznaniu 13.02.04, 22:34
                  Interesuje mnie zlobek Kalinka na Szamarzewskiego. Jaka atmosfera i panie i
                  ogolny odbior. Pozdrawiam
                  Natalia
      • kasiage Re: żłobek w Poznaniu 09.12.03, 13:06
        Mój Piotruś (5 miesiecy) od lutego też idzie do żłobka na Czecha. Byłam go
        ogladać i podoba mi się. Też byliśmy zapisani w kolejce. Lista jest spora ale
        też nie wszyscy z tej listy tak na 100% chcą zapisaćdziećko - niektórzy się
        wycofują i lista sięskraca - warto spróbować.
        Słyszałam sporo dobrych opinii o tym żłobku - a jak będzie to się przykonam
        Może ktoś napisze jak maluch przeżył swój pierwszy dzień w tym żłobku - czy
        płakał?


        Pozdrowionka
        Kasia i Piotruś
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8933164&a=9413752
        • mamaluna Re: żłobek w Poznaniu 10.12.03, 18:38
          moja co prawda byla starsza, bo miala 14 miesiecy, ale bardzo dobrze sie czula
          od pierwszego dnia, panie tam sa naprawde przemile, jak dla mnie wszystkie bez
          wyjatku. Teraz corka nie wchodzi, a wbiega szczesliwa do sali (ma 18 mies). Od
          stycznia niestety zegnamy sie z 1 grupa i idziemy do 2. I mam nadzieje, ze
          corka bedzie tak samo zadowolona jak w 1 grupie. Twoj synek bedzie mlodszy,
          wiec powinien duzo lepiej zniesc rozstanie niz dzieci okolo 12 miesiecy. Badz
          pewna, ze krzywda sie tam Twojemu synkowi nie stanie.
          • kasiage Re: żłobek w Poznaniu 11.12.03, 14:45
            Dzięki za te słowa - przydadzą się. Mój Piotruś chyba będzie w 1 grupie za
            Twoją córcię bo pójdzie do żłobka od lutego smile


            Pozdrowionka
            Kasia

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8933164&a=9570393
          • t_e_q Re: żłobek w Poznaniu 20.01.04, 16:02
            Moje dziecko poszlo do Michalkow na Czecha jak mialo 6 m-cy. Na poczatku bylam
            zachwycona, ale niestety, wraz z pierwsza zwrocona paniom uwaga, skonczyla sie
            sielanka. Panie (no, moze nie wszystkie) bez slowa podaja dziecko, bywalo, ze
            dziecko mialo przesiaknietego na wskros pampersa.
            Nie chce tu opisywac wszystkich przypadkow (jak mysle) zamierzonej zlosliwosci
            pan. Dlatego mysle, ze wiele z nas - mam, zmuszonych do oddania w opieke swoich
            pociech, celowo wmawia sobie, ze zlobek jest swietny. Sama sie na tym zlapalam.
            I choc dlugo by tu wymieniac "za" i "przeciw" zlobkowej opiece, trzeba
            pamietac, ze na pewno nie maja opieki optymalnej. Jest ich po prostu za duzo w
            grupie i nikt sobie glowy nie zaprzata tym, czy dziecko bedzie zdrowe, czy
            zjadlo, czy sie napilo, czy czegos sie nauczy. Wiekszosc z tych dzieciaczkow
            chodzi caly Bozy dzien i szuka sobie zajecia. Jednym z nich wychodzi to lepiej,
            innym gorzej.
            To jest jedynie praca, ktora wykonuje sie dla pieniedzy. To przykre, ale kazdy
            z nas ma przeciez dni, w ktore nie ma ochoty ruszyc palcem w bucie.
            Ja w kazdym razie juz nie jestem tak dumna ze swojego wyboru...
            • mamaluna Re: żłobek w Poznaniu 20.01.04, 19:57
              a mi nigdy sie nie zdarzylo odebrac dziecka w przesikanym pampersie. Wiele razy
              jeszcze czekalam w szatni kilka minut dluzej, bo pani mojemu dziecku
              przebierala pampersa na wyjscie do domu i kremowala buzie. I wlasnie w tej
              grupie nr 1, o ktorej piszesz, w Michalkach.
              Za kazdym razem, gdy pytalam o swoje dziecko uzyskiwalam wyczerpujaca odpowiedz
              ile zjadlo, wypilo, jak sie zachowywalo, ile spalo. Fakt, ze nie zawsze mowily
              moze same na dzien dobry, ale po moim zapytaniu zawsze.
              No i przede wszystkim nie spotkalam sie z zadna zlosliwoscia.
              Jesli chodzi o zdrowie...odbieralam dziecko np. ubrane w dodatkowa bluzeczke
              czy dodatkowe spodnie, zeby nie zmarzlo, jesli ubralam je zbyt lekko, albo w
              druga strone - przebrane w lzejsza bluzeczke, jesli ubralam zbyt grubo - zeby
              sie nie przepocilo
              A ze dzieci choruja, to nie wydaje mi sie wina samych pan, tylko moze np.
              bardziej rodzicow, ktorzy chore dzieci posylaja do zlobka - niestety.
              Co do jedzenia... na poczatku moje dziecko nie chcialo jesc, tak zareagowalo
              chyba na zmiane otoczenia. Zawsze mi panie o tym mowily, takze to, ze nie
              zmuszaly mojego dziecka do jedzenia. To mnie akurat cieszylo, bo nie wyobrazam
              sobie, zeby mogly wciskac na sile jedzenie.
              PO krotkim czasie dziecko jadlo juz ladnie, ale tez zdarzaly sie czasem rzeczy,
              ktorych nie chcialo jesc - tez nie bylo zmuszane. Dla mnie to akurat swiadczy
              na korzysc, nie przeciwko.
              Ja jestem bardzo zadowolona z tego zlobka. Obecnie dziecko mam w grupie nr 2 i
              tez jestesmy zadowoleni.

              • kasiage Re: żłobek w Poznaniu 30.01.04, 17:23
                Jejku po poscie o złośliwości pań w żłobku byłam przestraszona, ale na
                szczęście Twój wprowadził mnie znów na pozytywne myśli o tym żłobku. Juz w
                poniedziałek zaprowadzę tam synka i mam nadzieję że będzie mu tam dobrze. Boje
                się tylko że bedzie płakał bo jakoś nie toleruje dzieci w wieku 1-3 latka. Inne
                nie robią na nim wrażenia a jak spotka kogos w tym wieku to straszliwie płacze.
                Nie wiem dlaczego. Mam nadzieję że tam nie będzie płakał i że polubi i panie i
                dzieci i ten żłobek.

                Pozdrowionka
                Kasia i Piotruś

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8933164&a=10454985
Inne wątki na temat:
Pełna wersja