kasiamel
09.10.08, 20:02
Córeczka 17-miesięczna od zeszłej środy chodzi do żłobka. Jest pogodnym,
samodzielnym dzieckiem, spodziewałam sie, ze żłobek bedzie dla niej atrakcją.
Ale nie był, przez ani jeden dzień. Od poczatku tego tygodnia jest źle, bardzo
źle. Płacze przy rozstaniu, ok.8.30, cały dzień spędza na leżaczku lub leżąc
na materacyku, nie bawi sie, nie kontaktuje, nie je, nie pije. Czasem
przysypia, podobno śpi nerwowo. Odbieram ją ok.14, humor wraca, robi się znowu
rozgadana, ściemnia, ze jadła zupkę, że sie bawiła. W domu nie daje po sobie
poznać, ze cały dzień tak minął. Jak długo czekać, aż sie zaaklimatyzuje?
Chciałam dać jej miesiąc, ale teraz myśle, ze jeśli przez nastepny tydzień też
taki będzie, zwolnimy miejsce innemu dziecku. Aha, panie zachęcają ją do
jakiejkolwiek aktywności w dzień, ale pozostaje niewzruszona