Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie???

12.11.08, 10:50
Moje dziecko od niedawna zaczęło chodzić do żłobka. I nie będe się
tu rozpisywać o moich wątpliwościach które dotyczą podejścia do
dzieci i atmosfery jaka tam panuje bo chciałabym Was drogie Panie
zapytać o konkretną sytuacje która miała miejsce dziś rano. Moje
dziecko poszło się bawić do dzieci, a ja w tym czasie poszłam
układać jego ciuszki w szawce. Nagle usłyszałam donośny głos Pani
która krzycząc kazała jakiemuś dziecku coś znaleść i cyt.: przestało
wyć.- "Masz to natychmiast znaleźć i przestań wyć!". Trudno było jej
nie usłyszeć... Nie wiem o co dokładnie chodziło, wyszłam nic nie
mówiąc z mieszanymi uczuciami... Ta sama Pani jeszcze nigdy nie
widziałam żeby się uśmiechała do dzieci, okazała im chociaż odrobinę
ciepła. Sama już nie wiem... Jestem przewrażliwiona i wyolbrzymiam
całą historie? Powiedzcie prosze co o tym myślicie? Jakbyście
zareagowały??? Pozdrawiam wszystkich.
    • lwica511 Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 11:42
      Szkoda , ze wyszłaś nic nie mówiąć. W takich sytuacjach należy nie
      bać sie i reagować natychmiast. Trzeba było wejść na sale i
      zapytać :jakim prawem Pani tak odzywa się do dziecka?
      Pamiętaj, następnym razem może to byc Twoje dziecko
      pozdrawiam
      • gmart2 Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 12:30
        a gdzie dziecko chodzi?
        • ajak3 Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 13:44
          no wlasnie, do ktorego złobka dziecko chodzi?
    • iglonus Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 15:08
      Nie przesadzasz, opiekunka nie ma prawa tak mówić a zwłaszcza
      krzyczeć
      • rozena0 Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 16:21
        Mam pytanie, na co stwiacie: doswiadczenie praktyczne czy
        wyksztalcenie pedagogiczne u osób pracujących w prywatnych
        klubikach.??
        przegladajac ofert roznych klubikow , napotkalam jeden gdzie
        walscicielka -mloda dziewczyna z praktyka w zawodzia niania bez
        wykszt. pedagogicznego zalozyla taka instytucje. zatrudnia osoby bez
        wykszt. ale z doswaiadczeniem zawodowym.
        co wy na to??? czy wolicie zeby opieke sprawowaly osoby z papierkim
        ale zielone w tym co robia i ucza sie na waszym dziecku czy osoby
        ktore wiedza co robic, gdy dziecko chowa sie w koncie i wytrzeszcza
        oczka bo kupka idzie.smile
        • karston Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 17:37
          To bardzo brzydko wykorzystywać czyjąś krzywdę w celu reklamowym
          klubika , a tak na marginesie praktyka to nie wszystko , a wiedza
          jest wiedzą udzielenie pierwszej pomocy dziecku nie przychodzi z
          nikąd tylko z wiedzy
          • rozena0 Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 21:12
            droda/gi karston, to zadna reklama. sama szukam odpowiedniego zlobka
            dla mojego brzdaca. sa rozne miejsca- niestety prywatne, bo na
            panstwowy nie mam co liczycsad a placac za opieke po prostu sie
            zastanawiam czym sie kierowac. kazdy klubik jest super- tak
            twierdza, tylko wlasnie zeby uniknac takich sytuacji o jakich mowa w
            glownym watku, podjelam temat. wydaje mi sie ze osoba, ktora moze i
            ma wyksztalcenie nie koniecznie jest odpowiednia osoba do opieki nad
            maluchami.papierek nie trudno sobie zalatwic, a niekiedy jest tak,
            ze kierunek studiow sie wybiera ze wzgledu na wolne miejsca, a potem
            cale zycie sie siedzi w danej dziedzinie.i wtedy takie sytuacji maja
            miejsce. nieodpowiednie osoby na nieodpowiednim miejscu.nie chce tu
            atakowac pracownikow placowek pryw. i panst. ale takie jest zycie.
    • jedynyskowronek Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 17:09
      Bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi
      Ja rozumiem, że wszystkie opiekunki "to też człowieki" i po całym
      dniu z grupą rozbrykanych maluchów mają prawo mieć dość i czasem (!)
      nerwy puszczają. Ale w tym przypadku było bardzo wcześnie, dzieci
      czworo, cicho. Wszyscy czekają na śniadanko... Więc o co chodzi?
      Myślałam o tej sprawie cały dzień i jednak zdecydowałam się na
      rozmowe z Panią Kierownik. I wiecie co? Kamień z serca bo sumienie
      żyć by mi nie dało. Kierowniczka tej placówki jest świetna i to nie
      tylko stwierdzenie po dzisiejszym spotkaniu. Niezależnie jednak jak
      bardzo by się starała to nie jest przecież w stanie być w paru
      grupach jednocześnie i zajmować się swoimi obowiązkami.
      Potwierdziła, że ta Pani jest obserwowana i przyznała racje. Nie
      wiem jak dalej potoczą się losy tej opiekunki, widziałam tylko, że
      Pani Kierownik poprosiła ją na rozmowe w sali obok. Najbardziej
      przytłacza to, że nie mamy żadnej kontroli nad tym co tak naprawde
      dzieje się w żłobkach Nie chce absolutnie zaszczepiać tu "jakieś
      złej aury" i krzywdzących opiekunki krytyk. Ale niestety dużo
      widziałam nie ciekawych bardzo zachowań opiekunek podczas wspólnych
      dni z dzieckiem w żłobku (np. gdy pani zostawia całą gromade samych
      dzieci z obcą osobą - np, ze mną lub wogóle same bez nadzoru i
      wychodzi z jednym dzieckiem do łazienki) Prawde mówiąc bardzo dużo
      mam takich obserwacji. Samo wprowadzenie dziecka do żłobka - nikt
      się nie przywitał, nie wytłumaczył co, gdzie i do czego. "Wrzucone
      do sali jak do jednego worka" Bardzo mi tego zabrakło i słów w
      rodzaju: "dzieci, to jest wasz nowy kolega, ma na imie..." Może
      podzielicie się swoim doświadczeniem? A chodzi o żłobek w
      Białymstoku o bardzo dobrej renomie sad
      Pozdrawiam.
    • janetat Re: Żłobek i "miła Pani" - co sądziecie??? 12.11.08, 21:49
      skoro widziałaś dużo złych rzeczy to może zmieni żłobek? albo na razie zostaw
      tam dziecko i obserwuj, słuchaj... kierowniczka może byc miła rozmowie, a w
      realu może nie zrobic nic-to nie stwierdzenie, tylko jedna z możliwych opcji jej
      zachowania
      • lwica511 Drogie MAMY.. 13.11.08, 09:36
        Wiadomo nie od dziś , że ludzie sa RÓŻNI. Tak samo różne są osoby
        zajmujace sie waszymi dziecmi.
        Są bardzo dobre młode opiekunki bez doswiadczenia ale za to mające
        ogromny entuzjazm do pracy z Waszymi pociechamismile.Sa doświadczone
        opiekunki, które bardziej praktycznie moga podchodzic do swojej
        pracy, ale to one najlepiej wiedza jak reagować na sytuacje nagłe
        (np. na pogryzienie przez inne dziecko)i.t.p.
        Są Panie, które sprzątają i właściwie powinny tylko sprzątać, ale
        niejednokrotnie to najbardziej ciepła i ukochana Pani w grupiesmile).
        Uważam że wszystko zależy od tego jakim jest sie na codzień
        człowiekiemsmile.
        Niestety i w tym środowisku może pracować osoba która nie
        powinna..Ale wierzcie, że niedługo zagrzeje miejsce..Poniewaz SAME
        DZIECI dadzą znać, ze coś jest nie tak...Dzieci po prostu będą się
        bały takiej Pani.I wykształcenie oraz doświadczenie tej osoby nie ma
        nic do rzeczy..
        W żłobku którym pracowałam, rozpoczęła pracę Pani, pracujaca przez
        kilkanaście lat w przedszkolu, która właśnie zaczęła studiować
        psychologię. Po prostu ideał do pracy na najstarszej grupie!. I co
        się okazało? Rodzice zaczęli sygnalizować, że dzieci tej Pani nie
        lubią, że Pani krzyczy. Wzięłyśmy tę Pania ,,pod lupę''.Z nienacka
        jako starsza pielegniarka po prostu tam wpadałam. Za którymś razem
        weszłam na moment kiedy dzieci siedziały przy stolikach a ideał
        pedagog-psycholog bił dziecko po buzi (delikwent ugryzł
        kolegę).Takie metody pracy miała ta doświadczona osoba. Na szczęście
        po tej sytuacji została natychmiast zwolniona.
        Rodzice obserwujcie swoje dzieci, one sa najlepszym miernikiem osób
        które z nimi pracująsmile
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja