Chore dziecko ą żłobek

20.11.08, 11:46
Dzisiaj byłam świadkiem dziwnej sytuacji, kiedy odprowadzałam dziecko do
żłobka. JEdna z cioć dyskutowała z mamą dziecka na temat tego czy dziecko
nadaje się do żłobka. Chłopczyk wczoraj zwymiotował czterokrotnie w trakcie
dnia żłobkowego, a mama dzisiaj przyprowadziła go do żłobka jak gdyby nigdy
nic. Podobno nie miał gorączki ale jak sama mówiła apetytu tez nie miał.
Moim zdaniem takie dziecko nie powinno zostać przyjęte do złobka nastepnego
dnia bo może to byc jakiś wirus i może zarażać inne dzieci. Co sądzicie.
Pomijam to że reguła jest że dzieci prychają kichają i kaszlą w przebieralni
jedno przez drugie czy jest jakaś granica.

Pozdrawiam
M.
fotelikiwozki.blox.pl/html - moje doświadczenia zakupowe
    • patunia771 Re: Chore dziecko ą żłobek 20.11.08, 12:31
      W naszym żłobku maluch nie może nawet po zwykłej gorączce bez
      przyczyny bez tak zwanej zdolności od lekarza.A jeżeli dzień
      wcześniej tak wymiotowało to tym bardziej bez pisemka od lekarza nie
      zostałoby wpuszczone. Katar u żłobkowiczów to normalna rzecz,
      pokasływanie też, tym bardziej, że mnóstwo dzieciaków jest
      alergikami. Nasz żłobek jest w poznaniu
      • janetat Re: Chore dziecko ą żłobek 20.11.08, 19:06
        kwit od pediatry -zgoda
        katar nie jest normalnym stanem i nawet jesli na początku jest alergiczny to u
        dziecka szybko staje się chorobą, bo zatkany nosek to świetne miejsce do
        namnażania się bakterii i wtedy taki 'alergik' dzieli się hojnie z kolegami...
        mnie to nie śmieszy bo moje dziecko z katarem nie idzie i nie wmawiam ani sobie
        ani innym że jak ma katar to alergia-sama jestem alergiczką i wiem jak taki
        katar się rozwija, wiec nie funduje swojemu dziecku gorszej choroby-bo osłabiony
        katarem taką by w żłobku złapał szybciutko
    • lilka69 Re: kolejny raz mamusia nie odezwala sie 21.11.08, 10:40
      a na forum wypisuje, ze taka sytuacja nie moze miec miejsca...

      to trzeba bylo od razu przeprowadzic rozmowe z szanownymi obiema stronami.

      bo tak poza tym to masz calkowita racje autorko!smile
    • gabi9921 Re: Chore dziecko ą żłobek 22.11.08, 10:21
      Jestem opiekunką w jednym z Warszawskich żłobków .
      U nas jeżeli taka sytuacja by wystąpiła to poprzedniego dnia rodzic
      jest informowany ,że nastepnego dnia bez zaswiadczenia od lekarza
      nie będzie przyjete.A gdyby się upierali to wzywana jest
      pielegniarka jako fechowa osoba do rozmowy z takim rodzicem.I jest
      dziecko nie przyjete.
      Prawda jest ,że dzieci w żłobkach chodzą z katarami i kaszlące ,ale
      zawsze mają zaświadczenia od lekarza.Tylko nie wiem co za lekarz
      wypisuje to zaświadczenie ,bo bardzo czesto te zakatarzone i
      kaszlace po tygodniu chodzenia maja zapalenie oskrzeli ,zapalenie
      ucha itp.My jako opiekunki nie mozemy dyskutować z zaswiadczeniem
      lekarskim chociaż to widac kiedy dziecko jest chore spedzamy z
      waszymi dziećmi tyle czasu ,że wiemy kiedy jest chore takie dziecko
      inaczej się zachowuje inaczej je .A w domu bardzo często drodzy
      rodzice spędzacie z nim mniej czasu (nie wszyscy)dzieci sa od 7 do
      17 w żłobku idziecie z nimi do domu chwile przebywacie.Dziecko idzie
      spać wstaje idzie rano i idzie od razu do domu .Więc błagam o
      większe zaufanie do opiekunek!
      Pozdrawiam i życze dużo zdrowia!
      • et69 Re: Chore dziecko ą żłobek 22.11.08, 22:48
        Zdaza sie (niestety) ze pomimo wczesniejszego "ostrzezenia"ta
        sama "kompetentna" osoba kaze przyjac to dziecko do zloba "bo sie
        rodzic poskarzy w zespole".W zespole nikt nie pyta jak bylo
        tylko "rodzic ma racje".Nie dziwcie sie ze przyjmujemy chore dzieci -
        nikt nie chce podpasc.Czy najwazniejsze jest tu dobro dziecka-
        zostawiam to waszej ocenie.....
Pełna wersja