marta.sz4
20.11.08, 11:46
Dzisiaj byłam świadkiem dziwnej sytuacji, kiedy odprowadzałam dziecko do
żłobka. JEdna z cioć dyskutowała z mamą dziecka na temat tego czy dziecko
nadaje się do żłobka. Chłopczyk wczoraj zwymiotował czterokrotnie w trakcie
dnia żłobkowego, a mama dzisiaj przyprowadziła go do żłobka jak gdyby nigdy
nic. Podobno nie miał gorączki ale jak sama mówiła apetytu tez nie miał.
Moim zdaniem takie dziecko nie powinno zostać przyjęte do złobka nastepnego
dnia bo może to byc jakiś wirus i może zarażać inne dzieci. Co sądzicie.
Pomijam to że reguła jest że dzieci prychają kichają i kaszlą w przebieralni
jedno przez drugie czy jest jakaś granica.
Pozdrawiam
M.
fotelikiwozki.blox.pl/html - moje doświadczenia zakupowe