mamajuliana 25.11.03, 17:53 Kochane Mamusie! Zastanawiam się nad żłobkiem dla mojego skarba. Boję się straaaaaasznie, nie wiem czy się zdecyduję, macie jakieś doświadczenia w tym kierunku, możecie coś doradzić, będe wdzięczna, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
monika.zdz Re: Żłobek- za i przeciw :) 26.11.03, 10:33 Ja jestem generalnie za żłobkiem.Bardziej niechętnie patrzę na instytucję opiekunek,ponieważ nie chcę aby moje dziecko przywiązywało się do jakiejś jednej obcej kobiety z którą dziecko spędza większą część dnia.W żłobku jest oczywiście kilka konkretnych opiekunek ale jest także dużo dzieci więc relacje są nieco inne.W żłobku dziecko przebywa w towarzystwie rówieśników,uczy się z nimi żyć,bo przecież malutkie dziecko nie jest jeszcze uspołecznione.W żobku nawiązuje pierwsze przyjaźnie,bawi się ,uczy się od innych dzieci.Wychowywane w domu przez matkę czy opiekunkę nie ma takiego kontaktu z innymi dziećmi co według mnie jest szkodą dla dziecka.Zwykle są prowadzone różne zajęcia rozwijające zdolności manualne dziecka i rozwijające mowę (tak jest w żłobku mojego syna),dzieci mają opiekę pielęgniarek i lekarzy (psychologów także).Oczywiście,żłobki to również choroby,niestety ale prędzej czy później dziecko musi zetknąć się z większym zbiorowiskiem i przejść okres ustawicznych infekcji.Moje dziecko chodzi do żłobka chętnie,adaptowało się szybko (chociaż przez parę pierwszych dni było trochę ropaczy przy rozstaniach),wraca ze żłobka zadowolony,wybawiony,najedzony.W domu pewnie większość casu bawiłby się sam ,ponieważ w domu jak to w domu -zawsze jest coś do zrobienia. Odpowiedz Link Zgłoś
agatled Re: Żłobek- za i przeciw :) 26.11.03, 11:05 Mam ten sam problem - proszę o radę czy warto wysyłać dziecko do żłobka, ale - miejskiego - innego nie ma w moim mieście, a jestem bez wyjścia. Proszę o opinię, pzdr, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
domali Re: Żłobek- za i przeciw :) 26.11.03, 11:19 Mój synek chodzi do państwowego żłobka w Warszawie. I on i ja jesteśmy zadowoleni... i z opieki, i z atmosfery. Dużo zależy od dziecka, moje niezwykle szybko nawiązuje kontakty, łatwo się odnajduje w nowej sytuacji, więc żłobek nie był i nie jest dla nas złem koniecznym. Ogólnie więc jestem zadowolna, od początku byłam zdecydowana na żłobek, z różnych względów nie brałam pod uwagę niani. Odpowiedz Link Zgłoś
monikalb Re: Żłobek- za i przeciw :) 26.11.03, 12:26 Aniu, Agato, moja córeczka (16 m-cy) idzie od 1 grudnia do państwowego żłobka. Zanim zdecydowaliśmy się z mężem na ten krok, obejrzeliśmy kilka żłobków i powiem, że odniosłam miłe wrażenie odnośnie personelu, wyposażenia itd. Czekaliśmy na miejsce zaledwie miesiąc, wszystko dzieje się tak szybko. Opowiem Wam wkrótce jak to zniosłyśmy. Monika i Joanna (04.07.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Re: Żłobek- za i przeciw :) 26.11.03, 21:01 Kochane Panie! Powstało forum ŻŁOBEK proponuje przenieść się tam. Może moderator nas przerzuci, co? Dziekuję, czekam na kolejne posty! Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Re: Żłobek- za i przeciw :) 26.11.03, 21:04 Kochane Panie! Hurra mamy forum o żłobkach, czy moderator Przedszkola może nas tam przerzucić? Będę wdzięczna! Czekam na kolejne posty. Sama postanowiłam zrobić rundke po okolicznych żłobkach, żeby wybadać co tam w środku piszczy! Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 11:28 Zostań z dzieckiem! Nie musisz mu kupować markowych zabawek ubranek itd. Będzie mniej pieniędzy, a więcej dobra. Pierwszy raz weszłam na to forum, trochę przez przypadek i jestem zrozpaczona. Żal mi tych dzieciaczków, które jeszcze czują, że one i mama to jedno. Ja jestem z małym już dwa lata. Moja decyzja jest ciężka, kto przyjmie matkę w wieku 36 lat do pracy gdy synek pójdzie do przedszkola? Wierzę, że wszystko jakoś ułoży się z pomocą Bożą. Zresztą dla osób wierzących chyba nie ma takich dylematów. Ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
lajkonik3 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 11:58 co ma wiara do tego, czy sie puszcza dziecko do żłobka czy nie??????? nie przesadzajmy, podejrzewam, ze większosc żłobków zapełniona jest katolikami. Nie rozumiem też dlaczego tak Ci żal tych dzieci, skoro one akurat są zadwolone i szcześliwe, że chodzą do żłobka (w więszości wypadków tak wlaśnie jest). Wystarczy poczytac to forum. Napisalas o zlobakch tak, jakbys miala na myśli domy dziecka. Tak to odebrałam. I zauważyłam pewną prawidłowość, że o żłobkach źle wypowiadają sie przeważnie te osoby, które nigdy tam dzieci nie miały. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: Żłobek- za i przeciw :) 15.12.03, 12:12 popieram w 100%. co ma piernik do wiatraka? jezeli jestem wierzaca to mam przymierac na glodowej pensji mojego meza, siedziec sfrustrowana w domu, rozpaczac, ze nie moge zwiazac konca z koncem i jeszcze udawac, ze w takiej atmosferze dziecko bedzie szczesliwsze niz w zlobku? dobry zlobek to skarb. dziecko sie uspolecznia, rozwija intelektualnie. ja w zyciu nie wymyslilabym mojej perelce tylu zabaw i zajec, co opiekunki w zlobku, badz co badz specjalnie do tego przygotowane. pauli idzie do zlobak za miesiac. jak bylismy zlobek odwiedzic nie chciala z niego wyjsc. JESTEM ZA i na szczescie jestem ateistka Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 19:51 Wiara nie dotyczyła kwestii żłobka, a dylematów (może źle sformułowałam myśl). Wiem z relacji znajomej jak strasznie boi się o przyszłość (wręcz histerycznie). Twierdzi, że mimo wyrzutów sumienia musi oddać dziecko do żłobka, bo dzięki temu zwiększy budżet rodzinny i to pójdzie na edukację syna (już wymyśla szkoły i zajęcia na przyszłość dla swojego obecnie roczniaka!). Osoby wierzące nie drżą aż tak strasznie o przyszłość i nie planują, bo od nich przecież nie wszystko zależy. Może teraz wyraziłam się lepiej. Jeśli żłobki są tak fantastyczną instytucją, to dlaczego psycholodzy tak bardzo to odradzają (pierwszy raz tak mocno o tym usłyszałam w poradni na Wyzwolenia)? Pozdrawiam. Wyjeżdżamy na wakacje, więc już nie będzie mnie na tym forum (zresztą z moimi konserwatywnymi poglądami to chyba i dobrze...). Radości na święta (w domach nie w żłobku)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lajkonik3 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 20:09 szczerze przyznam, ze nie interesuje mnie co mowią psychologowie, ważne dla mnie jest to, że dziecko na widok żłobka się uśmiecha, w szatni wręcz piszczy z radości i że mam pewność, że jest tam bezpieczne. Kto może ten siedzi w domu z dzieckiem, sa tacy, którzy musza iść do pracy bo nie mają co do garnka włożyć. Nie o pęd do kariery chodzi najczęściej tylko o przeżycie w ogóle, bez zbędnych luksusów. A te osoby, które tak panicznie boją się żłobka, oddaja dzieci tam z bólem serca, po krótkim czasie najczęściej zmieniają zdanie na temat żłobków gdy widzą, że ich dzieci świetnie się tam jednak czują i są zadowolone. I przyznam szczerze, że wśród swoich znajomych mam wielu katolików, którzy już teraz martwią się jednak o przyszłośc swoich dzieci, nie zauważyłam takiego podziału, który Ty wskazujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lajkonik3 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 20:24 jeszcze słówko nt psychologów. Piszą różne rzeczy, np to, że dopiero około 3 lat dziecko powinno iść do ludzi (a może dopiero około 4lat), tylko,np u mnie w domu to co piszą się w ogóle nie sprawdziło, wręcz odwrotnie.Moje młodsze dziecko zaakceptowało sie w żlobku od razu, bez jednej łezki, a starsze dziecko było wychuchane w domku i jak poszło do przedszkola, to dopiero był szok. Nie chciałabyś tej histerii widzieć. I jakoś wśród moich znajomych było podobnie. Wiesz, szczerze powiem, że żałuję dzisiaj, że starszemu dziecku zaoszczędziłam żłobka. Ale wtedy niestety słuchałam takich opinii, że żłobek jest z gruntu zły. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 20:33 I znów mnie źle zrozumiano. Czy ja choć raz użyłam słowa "katolik"? Nie, bo jest ogromna różnica (szczególnie w naszym kraju) między osobą wierzącą (takiego użyłam określenia), a osobą religijną- w przypadku Polski- katolikiem. Piszesz, że tak strasznie myślą o przyszłości Twoi znajomi katolicy. Ta znajoma, o której wspomniałam też jest katoliczką. Przecież wokół nas są niemal sami katolicy..- z tradycji i dla obrządków. Więzienia przepełnione są katolikami, rodziny maltretujące się to też katolicy, rozwydżona i arogancka młodzież zakładająca kubeł na głowę nauczyciela to też katolicy i ci, którzy stoją w kolejce po pigułki antykoncepcyjne i prezerwatywy to też katolicy. Dlatego argument, że żłobki są pełne dzieci katolików nie przekonuje mnie. Zresztą powoli i trochę niechcący schodzimy na zupełnie inny temat. Jeśli rodzina nie ma co włożyć do garnka- to konieczność, by oddać dziecko do żłobka. I z tym się z Tobą całkowicie zgadzam. Bogatsze osoby wynajmują nianie i tak się kręcirodzicielstwo. Jestem daleka od potępiania kogokolwiek za takie właśnie decyzje. Niepokoi mnie tylko hierarchia wartości, jaka panuje we współczesnych rodzinach. A owa bliskość z maleństwem, a karmienie piersią? Mnie podpowiadała intuicja, że to ważne, a tezy psychologów tylko utwierdzały. Jeśli chcesz dzieliś się swoimi doświadczeniami, podyskutować , to proszę pisz na mój pryw. adres, bo już nie będę miała czasu zaglądać na to forum. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lajkonik3 Re: Żłobek- za i przeciw :) 14.12.03, 21:06 no ja tez miałam na myśli prawdziwych katolików czyli wierzących, tacy są ci moi wspomniani znajomi. A posyłając dziecko do żłobka nie trzeba przerywać karmienia piersią. To co psychologowie mówią trochę ma się nijak do naszej prorodzinnej rzeczywistości. Niestety Masz rację, zbaczamy z tematu, więc postaram się już nie odpowiadać w tym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
vena65 Re: Żłobek- za i przeciw :) 16.12.03, 14:51 mam nadzieję, że to się spełni równnież w przypadku mojego synka, jeśli się w końcu zdecyduję pozdrawiam Vena Odpowiedz Link Zgłoś
domali Re: Żłobek- za i przeciw :) 15.12.03, 08:42 alinaw1 napisała: Jeśli żłobki są > tak fantastyczną instytucją, to dlaczego psycholodzy tak bardzo to odradzają > (pierwszy raz tak mocno o tym usłyszałam w poradni na Wyzwolenia)? A to ciekawe... Mój synek drugi rok chodzi do żłobka, jest zachwycony, a moja mama, psycholog, nigdy mi nie odradzała posłania go do owej 'instytucji'... Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Żłobek- za i przeciw :) 15.12.03, 09:03 No to się troche naczytałam... Mój synek trafił do żłobka jak miał 6 miesięcy, od razu polubił i to miejsce i "ciocie". Tak sobie ustawiłam dzieć pracy, żeby mieć dla niego czas jak wracamy do domu nie sądzę więc żebym traciła z dzieckiem kontakt a on czuł się przez to niekochany. Nie przerwalam też karmienia piersią i szcerze mówiąc nie rozmumiem czemu powrót do pracy miałby dalsze karmienie piersią uniemożliwić. Poza tymi wszystkimi plusami żłobek ma oczywiście jeden mankament - choroby. Ale to też wcześniej czy później nieuniknione. Generalnie więć jestem zwolennikiem żłobków w odróżnieniu od instytucji niani. Pozdrawiam! Beata i Kuba (2003.02.03( Odpowiedz Link Zgłoś
vena65 Re: Żłobek- za i przeciw :) 16.12.03, 14:42 Witaj... Właśnie) kto przyjmie matkę..., mam 38 lat i mam podobne poglądy. Wciąż się zastanawiam, do pracy mam wrócić 20 lutego, urlp czy praca i kasa z tym związana? Mąż uważa, że syn powinien iść do żłobka, ja że nie. Niania też odpada Co zrobię? Nie wiem. Pozdrawiam Vena Odpowiedz Link Zgłoś
tranik Re: Żłobek- za i przeciw :) 17.12.03, 22:38 Moja Ewelinka jutro w zlobku bedzie miala zdjecia z Mikolajem Teraz jest zimno i raczej trudno o kontakty z innymi dzieciakami. Moja intuicja podpowiada mi, ze moje dziecko potrzebuje towarzystwa innych, rownych jej wzrostemDlatego uwazam, ze zlobek jest dobrym rozwiazaniem i chyba tylko nazwa odrzuca, przywolujac niezbyt dobre skojarzenia. Niewiem dlaczego przedszkole nie wzbudza tylu kontrowersji co zlobek.Czy dobre jest chowanie dziecka pod kloszem, a potem brutalne oddzielenie? Czy "starsze" mialoby lepiej znosic rozstanie z mama, do ktorej przywiazalo sie od poczatku zycia i tak naprawde nie zna innych rozwiazan, a w grupie czuje sie troche nieswojo? Mozna sobie wyobrazic, jak ciezko znosi taka zmiane w zyciu maluch bedacy przez kilka pierwszych lat niemal ciagle przy mamie. Wada zlobkow to choroby. Pozdr TrAnik... Odpowiedz Link Zgłoś