Pierwszy dzień w żłobku

26.11.03, 15:29
Witam,
moja córeczka (16 m-cy) idzie od 1 grudnia do żłobka. Zanim zdecydowaliśmy
się z mężem na ten krok, obejrzeliśmy kilka żłobków i powiem, że
odniosłam miłe wrażenie odnośnie personelu, wyposażenia itd. Czekaliśmy na
miejsce zaledwie miesiąc, wszystko dzieje się tak szybko.
Opowiem Wam wkrótce jak to zniosłyśmy.

Monika i Joanna (04.07.2002)

    • bebia1 Re: Pierwszy dzień w żłobku 27.11.03, 09:27
      Trzymamy kciuki!!!

      Beata i Kuba (2003.02.03)
    • mamajuliana Re: Pierwszy dzień w żłobku 28.11.03, 09:00
      My też trzymamy kciuki i czekamy na relacje!
      • wilczamatka Re: Pierwszy dzień w żłobku 08.12.03, 22:41
        Trzymamy kicuki i czekamy na relacje!!!
        Ktore zlobki w Srodmiesciu jeszcze braliscie pod uwage?,
        a Wasz dzidzius to chyba z tego samego dnia co nas czyli 04.07, prawda?
        Pozdrawiam,
        Magda i Michas (04.07.03)
    • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 09.12.03, 13:03
      Witam,

      oczywiście mam wrażenie, że Asia znosi to lepiej ode mnie.
      Ale od początku:
      1 dzień (2.XII)-Asia była z Tatą od 9 do 11 - bawiła się ładnie, nie
      podchodziła zbyt często do Wojtka (Tatusia) i nie uczestniczyła w posiłkach
      2 dzień (3.XII)-Asia była z Tatą od 9 do 11 - j.w.
      3 dzień (4.XII)-Asia była ze mną od 10 do 12 - bawiła się, tańczyła, do mnie
      niestety przychodziła, obiadek jadła z moją pomocą
      4 dzień (5.XII)-Asia była ze mną od 8 do 9 a potem już sama. Wróciłam po nią
      przed 12, była po obiedzie i nie płakała
      5 dzień (8.XII)-Asia była sama od 8 do 12 - j.w.

      i tak do końca tego tygodnia. A następnie będzie zostawała już z leżakowaniem
      aż do 16.30.

      W związku z tym, że pozwolono nam przebywać z nią, poznałam "ciocie", poznałam
      inne dzieciaczki, rozkład dnia, panujące zwyczaje etc.

      W szafeczce ma na zmianę ubranko, pieluszki, kapciuszki (jestem poetką !).

      Pozdrawiamy,

      Monika i Joanna (04.07.2002)



      • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 09.12.03, 13:14
        Magdo,

        opis pierwszych dni j.w. Braliśmy jeszcze pod uwagę żłobek na Nowym Świecie,
        jednak na Koszykowej jest trochę więcej miejsca dla dzieci i sala, w której
        dzieci przebywają cały dzień jest widniejsza (okna na całej długości) niż na
        Nowym Świecie.
        Tak to prawda, dzień ten sam, ale cały rok różnicy.

        Pozdrawiam,
      • plf Re: A który to żłobek??? 04.01.04, 00:57
        A który to żłobek że można w pierwszych dniach towarzyszyć dzieciaczkowi?

        pzdr.


        monikalb napisała:

        > Witam,
        >
        > oczywiście mam wrażenie, że Asia znosi to lepiej ode mnie.
        > Ale od początku:
        > 1 dzień (2.XII)-Asia była z Tatą od 9 do 11 - bawiła się ładnie, nie
        > podchodziła zbyt często do Wojtka (Tatusia) i nie uczestniczyła w posiłkach
        > 2 dzień (3.XII)-Asia była z Tatą od 9 do 11 - j.w.
        > 3 dzień (4.XII)-Asia była ze mną od 10 do 12 - bawiła się, tańczyła, do mnie
        > niestety przychodziła, obiadek jadła z moją pomocą
        > 4 dzień (5.XII)-Asia była ze mną od 8 do 9 a potem już sama. Wróciłam po nią
        > przed 12, była po obiedzie i nie płakała
        > 5 dzień (8.XII)-Asia była sama od 8 do 12 - j.w.
        >
        > i tak do końca tego tygodnia. A następnie będzie zostawała już z leżakowaniem
        > aż do 16.30.
        >
        > W związku z tym, że pozwolono nam przebywać z nią, poznałam "ciocie",
        poznałam
        > inne dzieciaczki, rozkład dnia, panujące zwyczaje etc.
        >
        > W szafeczce ma na zmianę ubranko, pieluszki, kapciuszki (jestem poetką !).
        >
        > Pozdrawiamy,
        >
        > Monika i Joanna (04.07.2002)
        >
        >
        >
        • monikalb Re: A który to żłobek??? 05.01.04, 10:08
          w Warszawie, na ul. Koszykowej 3
    • santta Re: Pierwszy dzień w żłobku 09.12.03, 15:15
      Również myślimy o złobku. Bardzo się boję, na samą myśl o złobku chce mi się
      płakać.
      Jaś jest troszeczkę młodszy od twojej Asi, ale chociaż dzieci są rózne i
      pewnie różnie znosza pierwsze dni żłobka to z niecierpliwościa czekam na
      relacje z dalszych dni jej pobytu.
      Czy nie płacze, gdy ją zostawiacie, jak spi i je? Napisz proszę.
      • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 09.12.03, 15:26
        Marto,

        oczywiście jeśli tylko macie życzenie, będę Was informować na bieżąco.
        Z rozstaniem wygląda to tak, że nie można celebrować tego za bardzo, bo np.
        wczoraj Asia już szła sama do sali i niestety zawołałam ją, żeby pożegnała się
        z Tatusiem i był lekki problem z rozstaniem (dodam, że trwał zaledwie 2 minuty).
        Dzisiaj wróciłam się do szatni po kluczyk od szafeczki i Joasia zobaczyła to.
        Była na rękach u "cioci" i troszkę popłakała w drodze na mini-stołóweczkę
        (nasze krasnalki kochane). Kiedy zajrzałam po pół minucie już siedziała przy
        stoliczku i się uśmiechała.
        Podczas naszych krótkich pobytów z Asią na początku, na ok. dziesięcioro dzieci
        zapłakały dwie dziewczynki (nie jednocześnie), ale tylko przez chwilę -
        widocznie przypomniały sobie rodzicków.

        pozdrawiam i c.d.n.
        • al_la Re: Pierwszy dzień w żłobku 09.12.03, 19:43
          Monika ja czekam z niecierpliowście na c.d.
          Julita idzie do żłobka od stycznia i bardzo się denerwuję
          Ile ma Asia??
          Ciekawa jestem czy mi teżpozwolą tak posiedzieć? Bardzo bym chciała, ale moze
          lepiej jak będzie się sama przyzwyczjała... Ale z drugiej strony to chciałabym
          pobyć z tymi paniam, zobaczyć jakie są, jak zachowują się w stosunku do dzieci
          (Chociaż pewnie jak sjest rodzic to bardziej się staraja smile)) Rozkałd dnia jest
          chbya mniej istotny.
          No w każdym razie czekam na dalsze relacje.
    • tranik Re: Pierwszy dzień w żłobku 10.12.03, 10:54
      Moja dziewczynka (16 m-cy) dzisiaj jest w zlobku czwarty raz, a drugi ze
      spaniem.
      Plakala. Do tej pory jakos znosila rozstania ze mna bez wiekszych rozczulen.Ale
      ponoc kryzys nastepuje trzeciego dnia. U Ewelinki pozniej, bo nie chodzi do
      zlobka codziennie. Nie zostawalam z nia.
      Dziecko jest zawsze przewiniete, czyste i czesto zaskakuje mnie jakimis nowymi
      slowkami. Z usmiechem na twarzy pokazuje, jak bawi sie z dziecmi.
      Pozdr...TrAnik
    • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 10.12.03, 13:42
      Dzisiaj Asia płakała przy pożegnaniu, jeszcze nie doszłam do siebie. Na
      szczęście "ciocie" twierdzą, że szybko są w stanie ją czymś zająć (mam
      nadzieję, że dzisiaj tak było).

      Zobaczymy, jak będzie jutro (może był to jednorazowy wybryk natury), bo jutro
      zawita do dzieci Św. Mikołaj i Śnieżynka. Wiele będzie się działo, więc mam
      nadzieję, że będzie dobrze się bawić.

      Aha, 4 grudnia Asia skończyła 17 miesięcy !

      P.S. Złe samopoczucie może mieć również inne podłoże. Otóż Asi wychodzą naraz 3
      nowe ząbki i to może być bolesne doświadczenie.

      Pozdrawiamy,

      Monika i Joanna (04.07.2002)
    • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 18.12.03, 11:33
      Niestety ! Asia jest chora !

      Mój ostatni post był z 10.XII. Jeszcze tylko jeden dzień Asia poszła do żłobka
      (11.XII) i bardzo jej się nie spodobał Pan Mikołaj (właśnie odebrałam jej
      pierwsze żłobkowe zdjęcia).
      Przez tydzień byłam z nią na zwolnieniu w domku, od dzisiaj zmienił mnie Tatuś.
      Asię dopadł wstrętny wirus (ukł.pokarmowego oraz górnych dróg oddechowych),
      prawdopodobnie wróci do dzieci po świętach.

      I dlatego właśnie tak długo Wam nic nie napisałam.

      pozdrawiam,
      • netka334 Re: Pierwszy dzień w żłobku 19.12.03, 15:14
        Cześć Monika,
        tak czytam sobie i chcę się tylko spytać, czy Asia chodzi na ul.Koszykową do
        żłobka, bo mój synek właśnie tam chodzi, tylko że jest w grupie II, a Asia jak
        sądzę w I.Może widziałyśmy się już kilka razy tylko się nie znamy. Życzę
        zdrówka dla Asi.
        Pozdrawiam
        mama Krzysia
        • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 19.12.03, 15:44
          Cześć,
          tak to prawda, Asia chodzi na Koszykową do grupy I. W związku z tą paskudą
          wirusem, będziemy w żłobku dopiero po świętach. Przychodzimy ok. godz. 8, więc
          jeśli Wy również, to może się spotkamy ???

          Monika
    • olagolab Re: Pierwszy dzień w żłobku 20.12.03, 19:33
      witam,
      nina tez wlasnie zaczela chodzic do zlobka. mieszkamy na bielanach i tez tutaj
      nmina chodzi do zlobka. minal na razie jeden tydzien. u nas jest tak ze
      dziecko przez I tydzien zostaje w zlobku po 1 godzinie dziennie, ale samo bez
      mamy czy taty.to mi przeszkadza ze nie moge jej poobserwowac no i pan, ktore
      zajmuja sie dziecmi. moj zlobek twierdzi ze tak jest lepiej dla dziecka i
      szybciej sie przyzwyczaja do rozstania z rodzicami.
      co do mojej corki, to jestem z niej b dumna, bo nie plakala na razie ani razu.
      I dnia byla zbyt zaaferowana nowym miejscem i nie zwrocila uwagi jak odeszla
      ode mnie z "ciocia". nie plakala. za to ja ryczalam pod drzwiami pol godziny.
      II dnia byl mikolaj wiec rodzice mogli wejsc do sali zabaw. nie plakala
      rowniez, mikolaja sie nie bala. wzielam kamere zeby troche pokrecic i nie
      moglam bo znowu ryczalam i musialam wyjsc na zewnatrz a moja corka wtedy
      tanczyla
      III dnia troche skrzywila sie do placzu ale szybko ja czyms zajeto i chwile
      potem machala mi przez okno i puszczala buziaczki. musialam wyjsc zeby nie
      plakac pod drzwiami
      IV dnia weszla za raczke z nowym kolega, wiec bylo ok
      V dnia skakala z radosci

      w tym tygodniu bedzie tam po 3 godziny dziennie z obiadem.
      udalo mi sie troche podejrzec i podsluchac jak sie maluchy bawia i jest ok.
      zreszta pytalam mamy ktore przychodzily z dziecmi i sa tez zadowolone z opieki.
      nina tez jest na razie zadowolona i z usmiechem na buzi wchodzi do zlobka.
      pierwszego dnia jak ja cocia wyprowadzila to chciala wracac do sali. stalo
      biedactwo i dobijalo sie do drzwi.
      bede sledzic wasze zlobkowe postepy i pozwolisz ze bede dopisywac w tym watku
      swoje.
      pozdrawiam i trzymam kciuki
    • majaimama Re: Pierwszy dzień w żłobku 07.01.04, 13:19
      Pierwszy dzień w żłobeczku mamy za sobą. Maja (4,5 m-ca)poszła na całe 5,5
      godziny - od 6.30 do 12. Jej grupa nazywa się RACZKI. Ja, w tym czasie nie
      wiedziałam za co się zabrać w domu, nie umiałam sobie znaleźć miejsca. O 10
      zadzwoniłam do żłobka i usłyszałam,że moja córcia jest urocza, wcale nie
      płacze, je bez problemów( a o to sie bałam najbardziej)leży w leżaczku i do
      wszystkich się uśmiecha smileDopiero wtedy się uspokoiłam. O 12 odebrałam
      wypoczęte, najedzone i uśmiechnięte dzieciątko. Mam nadzieję, że tak będzie
      zawsze. W domu -cud- sama zasnęła w łóżeczku - chyba z tych emocji. Jutro
      będziemy o godzinkę dłużej a od poniedziałku na całe 8 godzin. Ale wiem, że
      BĘDZIE DOBRZE :o)
      Buziaczki wirtualne, Kasia ze żłobkowiczem Majunią.
    • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 12.01.04, 10:17
      Nareszcie !!! Asia mi dzisiaj pomachała na pożegnanie.
      Po okropnych wiruskach, o których Wam pisałam, po świętach Joanna powróciła do
      żłobka.
      Trudne były same pożegnania (nie obyło się bez łez - Joanny oraz moich), ale
      podobno zły humorek trwa u niej bardzo krótko.
      Przez cały ostatni tydzień Asia pozostawała już ok. 7 godzin, w tym z dumą
      powiem, że ładnie śpi po obiadku. Pewnego razu obudzona została po 3 godzinach,
      czekał już dziadek (ciekawe, jak długo by spała ?).
      Ogólnie "ciocie" są zadowolone i chwalą mojego brzdąca.

      No i , jak na wstępie, dzisiaj była bardzo dzielna !!!
      Oby tak zawsze miło zaczynał nam się ranek.

      pozdrawiam,

      Monika


      • psottka Re: Pierwszy dzień w żłobku 28.01.04, 22:12
        Hej, pozdrawiam koleżanki ze żłobka!
        Moja mała też chodzi do I grupy na Koszykową.
        Niestety rozchorowała się akurat na wizytę mikołaja sad.
        Ostatnio dopadły nas choróbska ale wracamy w najbliższy poniedziałek!
        _______
        Psottka z Zuzanką (02.09.02)
        moderator forum eDziecko-Warszawa
        • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 29.01.04, 12:00
          Cześć Psottko,

          nie tylko Was brakuje. Ostatnio frekwencja wynosiła 2, 3 dzieci - dzisiaj 4 !
          To ma swoje plusy oczywiście - nieograniczony dostęp do zabawek :o)

          A tak naprawdę to jest smutno, wracajcie !

          pozdrawiam,

          Monika i Joanna (04.07.2002)
          • kostaga Re: Pierwszy dzień w żłobku 03.03.04, 08:30
            Witam,
            my też właśnie przeżywamy nasze pierwsze dni i wasze rady są nieocenione.
            Dzięki smile
            Trzymajcie za nas kciuki, a najbardziej za mnie, bo ja wysiadam ;-(

            A tak na marginesie to my też jesteśmy 04.07 smile
            Sushi (04.07. ...) i Perła (04.07.02)
            • wolanka Re: Pierwszy dzień w żłobku 05.03.04, 22:24
              za tydzień Kubuś idzie do żłobka , strasznie się boię chociaż mam już za sobą
              doświadczenia żlobkowe z przed 6 lat . Starszy synek zachwycony był żłobkiem i
              ja również a mimo to poraża mnie myśl jak Kubuś się odnajdzie w nowej sytuacji
              to zupełnie inny charakterek niż brat no a swoją drogą to też 04.07 2002 co za
              spotkanie - tyle rówieśników . Pozdrawiamy.
              • kostaga Re: Pierwszy dzień w żłobku 08.03.04, 09:29
                Tak abstrahując od tematu żłobka - ta data 4 lipca jest jakaś magiczna. Ja sama
                jestem z tego dnia, a w szkole podstawowej oprócz mnie ze mną do klasy chodziła
                jeszcze czwórka dzieci (jedne bliźniaczki) z tego dnia. Teraz Paulinka też już
                spotkała kilku rówieśników smile
                A co do żłobka to mamy przerwę - po czterech dniach dopadło nam choróbsko
                papa
                Sushi
    • mamago1 Re: Pierwszy dzień w żłobku 08.03.04, 09:30
      I znów mam stresa. Córcia jutro idzie do żłobka. Była w tamten poniedziałek, po
      czym we wtorek rano obudziła się chora... Teraz już zdrowa od jutra ciąg
      dalszy. Trzymajcie kciuki... Dam znać jak było.
    • monikalb Re: Pierwszy dzień w żłobku 08.03.04, 11:47
      Pozdrawiamy wszystkich a szczególnie urodzonych 4 lipca :o) !!!

      Aktualnie Asia ma krótką przerwę, bo złapała lekką infekcję i siedzi w domciu.

      Powiem Wam jednak, że przyzwczaiłyśmy się już do żłobka. Zazwyczaj żegnamy się
      całusem i machaniem. Czasami trochę popłakuje - najczęściej w poniedziałki i tu
      się nie dziwię, bo ja też popłakuję, że muszę iść do pracy :o)
      A czasami po prostu dlatego, że wstała lewą nóżką.

      Ogólnie nie jest źle ! Joanna przebywa tam cały dzień (bo rodzicki w pracy),
      ładnie je, ładnie się bawi, bardzo dobrze śpi (czasami tak długo, że aż ją
      budzą).

      Trzymamy kciuki za wszystkich nowych żłobkowiczów.

      pozdrawiamy,
      Monika i Joanna (04.07.2002)
      • kostaga Re: Pierwszy dzień w żłobku 09.03.04, 10:58
        a my jestesmy na antybiotyku i bedziemy sie musialy do zlobka przyzwyczajac raz
        jeszcze ;-(
        sushi
    • mamago1 pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 09.03.04, 19:07
      Czy Wasze dzieci, też na początku strajkowały z jedzeniem? Moja córcia dziś była
      drugi dzień. Została bez problemów, a co najlepsze strasznie płakała, że musimy
      już iść!!! Zabierałam ją przed spaniem. Ale okazało się, tak jak za pierwszym
      razem, że nie tknęła ani śniadania, ani obiadu (nawet nie piła). Jest
      zaaferowana nowymi zabawkami i wygląda mi na to, że po prostu emocje "nie
      pozwalają" jej jeść. Może jak przywyknie, to zacznie...

      Może jestem złą mamą, ale tak naprawdę bardziej się cieszę, że córcia czuje się
      w żłobku dobrze pod względem psychicznym i że nie płacze (oprócz próby
      namówienia jej do jedzenia...) Chyba bardziej byłoby mi smutno, gdyby jadła
      pięknie a siedziała w kątku smutna cały dzień.

      Czy ktoś myśli tak jak ja ?
      • kostaga Re: pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 10.03.04, 09:56
        Witamy w klubie!
        Perła rozkłada się przed wejściem na stołówkę jak Rejtan i za żadne skarby nikt
        nie jest w stanie przekonać ją do jedzenia...
        Generalnie żłobek jej się podobał, tylko właśnie nie toleruje jedzenia i
        nocnikowania. Ale i tak po czterech dniach mamy przerwę i siedzimy na
        antybiotykach w domu. Więc cztery dni przyzwyczajania od szlag trafił i w
        przyszłym tygodniu zaczniemy od nowa.
        Perłę na razie też odbieramy przed spaniem i dokarmiamy ją później, choć też z
        różnymi efektami.
        I wcale nie jesteś wyrodną matką. Ja Perełkę posłałam do żłobka z pełnym
        rozmysłem. Generalnie nie byłam przymuszona do korzystania ze żłobka, Pauli
        opiekowała się moja mama, ale chciałam żeby Paulinka trochę się uspołeczniła,
        zobaczyła, że inne dzieci jedzą i jedzenie nie zabija wink, nauczyła się
        korzystać z nocnika i korzystala z rytmiki i innych rozwijających zabaw.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki czekając na dalsze relacje

        papa
        Sushi
        • mamago1 Re: pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 10.03.04, 11:48
          Dzisiaj córcia została pierwszy raz na spanie. A ja siedzę i zastanawiam się,
          co ona tam robi. Zaraz godzina obiadu, chyba najcięższy dla niej moment. A
          potem zupełna nowość spanie! No bardzo jestem ciekawa, czy uda jej się zasnąć.
          Martwię się, że będzie tam płakać i w końcu może z płaczu zaśnie, ale to takie
          smutne...
          Idę po nią o 14.00, zobaczymy w jakim będzie nastroju...Dam znać. Na razie!
          • mamago1 Re: pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 10.03.04, 17:21
            Już mamy za sobą pierwsze spanie w żłobku. Trochę było płaczu :o( ale zasnęła.
            I znów nie chciała wyjść ze żłobka, chciała dalej się bawić. Z jedzeniem wciaż
            źle. Dziś udało się jedynie pani nakarmić córcię zupką (na boku, nie tam gdzie
            wszystkie dzieci, bo tam nie chciała).
            Jutro ciąg dalszy...
            • mamago1 Re: pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 11.03.04, 08:44
              Czwarty dzień i dziś pierwszy raz płacz i kurczowe trzymanie się mnie przy
              rozstaniu... Jeszcze na dole przy wyjściu słyszałam jej głos z sali: "przyjdzie
              mamunia"
              Ja chyba tego nie zniosę :o(
              • kostaga Re: pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 11.03.04, 10:30
                To kryzys dnia czwartego, jak mówi Opiekunka Pauli w żłobku... Dla niej też był
                najgorszy właśnie czwarty dzień. Teraz może być trudno przez cały nastęny
                tydzień, niestety. Ale przeważają opinie, że dzieci, które dość niechętnie
                chodzą do żłobka w pierwszych tygodniach łatwiej przechodzą przez całą karierę
                żłobkową, niż te, które dopiero po kilku miesiącach orientują się, że coś jest
                inaczej niż w domu smile Ja zazdroszczę, że nadal możecie się oswajać. My na
                razie musimy się wychorować, więc pewnie w przyszłym tygodniu będę czerpać z
                Towjego doświadczenia. Wszystko będzie dobrze, na pewno.
                A na razie trzymamy kciuki za dzielną żłobkowiczkę i jej mamę smile
                Pozdrawiamy
                papa
                Sushi
                • mamago1 Re: pierwsze dni w żłobku i strajk głodowy 12.03.04, 10:03
                  No i przyłączam się do Twojego klubu... Dziś rano córcia obudziła się z
                  gorączką. To już drugi raz w dwutygodniowej karierze żłobkowej. Niby 2 tyg., a
                  tak naprawdę była tylko 4 dni. Poza temperaturą nie ma żadnych innych objawów.
                  Zastanawiam się czy to nie jest stresowa reakcja na żłobek ???
                  Widzę, że ona bardzo przeżywa ten żłobek. Nawet popołudniami w domu, czasem
                  przy zabawie jej się wyrywa: "mamusia przyjdzie". I oczywiście wszystko wokół
                  niej musi robić mamusia. Tak mi jest jej żal. Nie wiem co będzie w
                  poniedziałek. Muszę już wracać do pracy. Mam nadzieję, że wróci do zdrowia, no
                  i że szybko oswoi się ze żłobkiem.
                  Życzę Wam wytrwałości i zdrowia. Trzymajmy się !!! :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja