półroczniak do żłobka

27.11.03, 10:07
dziewczyny,
czy któraś z was oddała półroczne dziecko do żłobka?bo wiem że właśnie po pół
roku można to zrobić.
Co o tym sądzicie?Czy to nie za wcześnie?Czy jestem wyrodną matką, że się nad
tym zastanawiam?
Muszę niedługo wrócić na studia,na opiekunkę na cały etat mnie nie stać,a
bardzo trudno mi znaleźć kogoś odpowiedniego na 2-3 razy w tygodniu.
Może znacie kogoś kto byłby chętny?
A może ten żłobek to nie taki zły pomysł? Mieszkam na Kabatach i są tu 3
żłobki w rejonie.Jeszcze ich nie widziałam,ale podobno są OK.Może ktoś ma z
nimi doświadczenie?

pomóżcie,
Justa.
    • linusia_75 Re: półroczniak do żłobka 27.11.03, 10:18
      Oczywiście, że nie jesteś wyrodną matką.
      Ale...... zastanów się dobrze. Pół roku to naprawdę maleństwo. krzywdy mu nie
      zrobią, ale takie dziecko wymaga indywidulanej opieki.
      Jeśli nie ma innego wyjścia, no to trudno. Ale najpierw spróbuj naprawdę
      dokładnie go poszukac smile.
      Powodzenia.
      Linusia, mama Nadii
    • enut Re: półroczniak do żłobka 27.11.03, 12:12
      Moj Szymek poszedl kilka dni po skonczeniu 5 miesiaca i zadna krzywda mu sie nie
      stala. W grupie bylo 14 dzieci, 4 stale opiekunki + pielegniarka i do tej pory
      jestesmy zadowoleni ze zlobka (Maly ma 16 miesiecy). Nigdy nie czulam sie jak
      wyrodna matka, zostawiac z jedna obca osoba (czyt. opiekunka) nie chcialam.
      Jedyne co moge Ci poradzic, to bys koniecznie!!! obejrzala zlobki, by byc pewna
      co do warunkow i personelu.

      A dlaczego dopiero po pol roku mozna dac dziecko do zlobka? Przeciez urlopy
      macierzynskie trwaja 4 miesiace. W moim zlobku przyjmuja bez dolnej granicy wieku.

      Pozdrowienia
    • gag10 Re: półroczniak do żłobka 27.11.03, 12:23
      Ty wyrodną matką? A dlaczego, to ja dopiero musiałabym być wyrodna bo mój synek
      poszedł jak miał 4 miesiące a kocham go nad życie. Teraz ma 22 miesiące,
      wspaniale się rozwija i naprawdę żadna krzywda mu się w żłobku nie stała. Tylko
      najważniejsze to, to co już wcześniej napisały dziewczyny, dokładnie szukaj i
      sprawdź żłobek. czasami warto zawieźć dziecko dalej od domu ale być spokojnym
      niż oddać blisko a cały czas siedzieć w nerwach bo coś nam się nie podoba i nie
      ufamy opiekunkom. U nas (Szczecin) do żłobka można dzieci oddawać od 3
      miesięcy. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.
      • bestiaa Re: półroczniak do żłobka do gag10 27.11.03, 12:51
        a do jakiego żłobka oddałaś swojego syna. Słyszałam dobre opinie na
        Włościańskiej.
        Anetta i Sonia 25.07.2003
        • gag10 Re: półroczniak do żłobka do bestii 27.11.03, 14:08
          Mój synek chodzi do Wróbelków na Niedziałkowskiego i jestem bardzo zadowolona.
          O Włościańskiej się nie wypowiadam bo nie znam ale dobre opinie słyszałam tez o
          Mazowieckiej, a szerokim łukiem omijam Podhalańską synek był tam przez miesiąc
          wakacji w zastępstwie i to wystarczyło. Pozdrawiam. G.
    • skarolina Re: półroczniak do żłobka 27.11.03, 13:39
      Moja córa była troszkę starsza, bo miała skończone 7 miesięcy smile. Nigdy się
      nie czułam jak wyrodna matka, a z perspektywy czasu (Gabi ma już 4,5 roku)
      widzę, że nie popełniłam błędu.
      Teraz jestem w ciąży i drugie dziecko pójdzie do żłobka również w wieku 7
      miesięcy - tak mi akurat wypadnie.

      pozdrawiam,
      skarolina
      • justakoko Re: półroczniak do żłobka 28.11.03, 11:39
        dziewczyny,
        bardzo dziękuję za odpowiedzi.
        ale napiszcie czy karmiłyście wtedy piersią,a jeśli tak to jak sobie z tym
        radzić oddając dziecko do żłobka?
        czy wtedy należy przestać karmić? czy ściągać i dawać paniom w żłobku swoje
        mleko?

        pozdrawiam,
        Justa.
        • gag10 Re: półroczniak do żłobka 28.11.03, 14:47
          Hej, wcale nie musisz przestawać karmić. Radek miał 4 miesiące jak poszedł
          teraz ma 22 a przestałam go karmić dopiero miesiąc temu. Na początku karmiłam
          synka rano jeszcze przed oddaniem go na salę, w żłobku był 6 godzin bo
          wykorzystywałam swoją przerwę na karmienie i kończyłam wcześniej więc dostawał
          mieszankę. Jak go odbierałam to natychmiast się dosysał i spędzaliśmy na
          korytarzu dodatkowe pól godzinki. W domu już normalnie. I tak do 6 miesiąca,
          potem zaczął pomału dostawać zupki w domu tez jadł coraz więcej innych potraw
          ale pierś obowiązkowo musiała być. Powrót do pracy a dziecko w żłobku wcale
          nie oznacza końca karmienia a czy będziesz mogła zostawiać swoje mleko w żłobku
          to wszystko zależy od personelu jak się na to zapatruje. Pozdrawiam. G.
        • skarolina Re: półroczniak do żłobka 29.11.03, 17:19
          Moja Gabryśka też spędzała w żłobku 6 godzin. Karmiłam ją rano, a potem albo
          zaczynałyśmy jeszcze w żłobku, albo zaraz po przyjściu do domu. W żłobku
          dostawała przecier owocowy i gęstą zupkę, poprawiała chrupkami kukurydzianymi.
          W domu, oprócz kaszki na dobranoc karmiłam ją tylko piersią. Jeśli Twój maluch
          będzie w żłobku dłużej, to pewnie przydałby się jeszcze z jeden treściwy
          posiłek - np. kaszka. Ale jeśli tylko masz ochotę karmić, to absolutnie nie
          rezygnuj, bo nie ma takiej potrzeby. Owszem, na początku pewnie będziesz sobie
          musiała robić krótkie przerwy w pracy na odciągnięcie niewielkiej ilości
          pokarmu, ale potem organizm sobie wyreguluje i spokojnie dasz radę.

          pozdrawiam,
          skarolina
    • solange1710 Re: półroczniak do żłobka 29.11.03, 09:58
      Jestem mama dwuipoletniej Julki i polrocznego Konradka, ktory wlasnie zaczal
      chodzic do zlobka (przed tygodniem). Julka tez rozpoczela swoja przygode ze
      zlobkiem gdy miala szesc miesiecy. Oboje rozpoczeli od choroby - musisz sie z
      tym liczyc, decydujac sie na zlobek - tu zawsze ktores z dzieci ma kaszel lub
      katar. Julka zachrowala raz, potem drugi i juz bylam sklonna ze zlobka
      zrezygnowac, ale tego nie zrobilam. I wiesz co - jestem teraz BARDZO
      zadowolona. Mala swietnie sie rozwija, a ja naleze do tych nielicznych mam,
      ktore zaprowadzajac swoje dzieci do zlobka nie musza sluchac ich placzu. Julka
      uwielbia zlobek i swoje kolezanki (ma nawet narzeczonego wink)). To jest
      niewatpliwy plus - czym mniejsze dziecko, tym latwiej sie adoptuje. Wiec nic
      sie nie martw!!
    • solange1710 Re: półroczniak do żłobka 29.11.03, 10:06
      I jeszcze jedna rada, Justa.
      Tych, ktorzy krytykuja zlobki, zapytaj - czy mieli tam swoje dzieci. Zauwazylam
      bowiem, ze wciaz pokutuje wizja zlobka pelnego zasmarkanych i przesiusianych
      dzieci... To nie te czasy! W zlobku, do ktorego chodza moje dzieci - na czworo
      maluchow przypada jedna opiekunka. Polowa personelu to pielegniarki. Na miejscu
      jest tez lekarz i dietetyczka, ktora dzwoni do mnie zawsze, gdy chce wzbogacic
      diete dziecka... Mi tez zlobek odradzali, ale zaryzykowalam. I nie zaluje.
      • justakoko Re: półroczniak do żłobka 29.11.03, 15:04
        dzięuję dziewczyny, od stycznia robię obchód po żłobkach na Ursynowie- mam
        nadzieję że mi się któryś spodoba (a jest ich 3).
        Może ktoś posyła do żłobka na Ursynowie?
        • bazylea1 Re: półroczniak do żłobka 29.11.03, 18:25
          czy możesz napisać gdzie są te żlobki na Ursynowie? i wrażenia z obchodu,
          jestem bardzo zainteresowana. czy żłobki są zamkniete w wakacje?
          • justakoko Re: półroczniak do żłobka 30.11.03, 12:56
            żłobek nr1, ul.Wiolinowa 1,tel.643 68 39
            żłobek nr2,ul.Mandarynki 14,tel.468 7367
            złobek nr3,ul.Warchałowskiego 8,tel.643 05 15.
            Adresy i telefony wzięłam ze strony www.ursynow.waw.pl

            to chyba wszystkie żłobki na Ursynowie.Jeśli ktoś jeszcze wie o jakimś to
            proszę dać znać.
            Jeśli chodzi o obchód to zrobię go dopiero za miesiąć,bo mój mały 6 miesięcy
            kończy w marcu,a jak tam dzwoniłam to mówili że przyjmują od 6 miesięcy.
            Jak się czegoś dowiem to napiszę.Ale ty też bazylea1 jak się czegoś dowiesz to
            napisz.
            Mieszkasz na Ursynowie?
            Ja na Kabatach.

            Żłobki chyba są czynne w wakacje,podobnie jak przedszkola, ale szczegółów nie
            znam.

            pozdrawiam,
            Justam
            • bazylea1 Re: półroczniak do żłobka 30.11.03, 17:25
              dzieki za info. zasadniczo mieszkam na Ursynowie ale teraz przebywam za
              granicą więc mam mocno ograniczone mozliwości zbadania sprawy... a mojego
              malucha chciałabym posłać do żłobka od września lub sierpnia przyszłego roku,
              pod warunkiem że znajdę placówke która wzbudzi moje zaufanie.
    • jaga2003 Re: półroczniak do żłobka 02.12.03, 08:15
      Dzięki za ten wątek smile
      Ja co prawda jeszcze nie urodziłam smile (luty), ale już mi się serce ściska na
      samą myśl o oddaniu do żłobka 4 miesięcznego niemowlaka, zwłaszcza że większość
      znajomych patrzy na mnie jak na potwora. Uff, ulżyło mi bardzo, że dzieci się
      dobrze mają, można karmić i generalnie jesteście zadowolone.
      Pozdrawiam,
      jaga
    • redorek Re: półroczniak do żłobka 02.12.03, 12:24
      Moja mała chodzi na Warchałowskiego ale do starszaków wiec nie moge ci nic
      napisać o maluchach. Wakacje są (1 m-c) wtedy dzieci ląduja w innym złobku,
      jesli muszą chodzic latem.
      Obchód radze ci zacząć jak najszybciej, bo niekiedy na miejsce trzeba zaczekac
      kilka miesięcy na tzw liście rezerwowej, a niekiedy miejsce wolne jest od
      zaraz. Im szybciej się zapiszesz na te listę tym wieksza pewność że za te 3
      miesiące przyjma malucha. Tak jest w tym żłobku - maja po prostu duże "wzięcie".
      Ja osobiscie polecam ten żłobek, tylko te straszne choroby.... brr...
    • mradawiec Re: półroczniak do żłobka 02.12.03, 17:02
      Justyno - ja oddalam 6 miesieczna coreczke do zlobka, tez mialam mieszane
      uczucia. Bylo to 3 miesiace temu.Mala jest w zlobku od 7.45 do 12.45 (ja jestem
      nauczycielka) wiec mysle, ze to nie jest dlugo. Musze Ci powiedziec ze mimo
      obaw jestem bardzo zadowolona zarowno z opieki jak i z tego, ze mala sie dosyc
      szybko przystosowala. Ze starszymi dziecmi jest o wiele gorzej. Pierwsze dni
      dla wszystkich sa trudne ale z czasem wszystko sie dobrze uklada. Nie martw sie
      nie jestes wyrodna matka.
    • justakoko Re: półroczniak do żłobka 05.12.03, 18:49
      dziękuję dziewczyny za odpowiedzi.
      Zaczęłam się rozglądać po żłobkch w okolicy i okazało się że na Ursynowie nie
      ma szans go zapisać-bark miejsc w tym roku.Dopiero od września.
      Na szczęście znalazłam żłobek na Wilczej w którym są miejsca i który przyjmuje
      takie małe dzieci (od 4 miesiąca).
      Ale ostatnio przeczytałam,że żłobek przysługuje tylko tym co pracują.Ja
      studiuję dziennie i powiedziałam to pani w żłobku i nie mówiła żeby to był
      jakiś problem.Ale może jak złożę wniosek to dopiero się okarze że nie mogę
      zapisać dziecka.Czy wiecie coś na ten temat?Czytałam o tym na innym wątku i
      wygląda na to że nie powinno być problemów,ale nigdy nie wiadomo...
      Czy któraś z was posyła może swoje dziecko na Wilczą?
      A może wiecie gdzie jeszcze w Warszawia przyjmują takie małe dzieci?

      pozdrawiam,
      Justa.
      • al_la Re: półroczniak do żłobka 07.12.03, 23:32
        Ja jestem studentką (studia dzienne), mąż również (pracuje ale na czarno) i nie
        było problemu... Tylko, że to żłobek dofinansowany przez uczelnianą fundację.
        Ale jak pytałam w innych to nie robili problemu - tylko nie pamiętam czy
        podkreślałam że studiuję - nie przyszło mi do głowy, ze to może być problem.
        Jakoś ta magisterkę musze napisać...
      • barbamama Re: półroczniak do żłobka 10.12.03, 18:16
        Hej Justa! mój Macius tez pójdzie na Wilczą od 1 stycznia, bedzie miał 4,5 m-
        ca, czuje sie potwornie, miejsce mamy zaklepane od wiosny smile Zuzia chodziła
        tam do trzeciej grupy. Jako mama mam troche zastrzezeń co do tego złobka, ale
        dziecko to najlepszy barometr- Zuzka chodziła chetnie , trzeba było sie
        upomnieć o całuska smile, była czysciutka, jako tako jadła, panie usmiechniete
        (oprócz jednej, która wydawała się jakby tam była za karęwink- pisze o gr 3 bo o
        maluchach to nic nie wiem, bedę tam w piątek lub jutro więc podpytam). Cudowne
        przezycia Panie nam zgotowały razem z dziecmi z okazji Dnia Mamy- płakałam
        bardzo ze wzruszenia smile Poza tym piekny ogród, Maluszki wyjeżdząja na spacerki-
        wielokrotniwe widziałam. No i mam nadzieję ze mój Synek zanim zacznie płakać
        na widok obcych, to do pań sie przyzwyczai. Bardzo boje sie chorób, Maciek
        jest szczepiony wg kalendarza na dodatkowe szczepienia mnie nie staćsad Trzymaj
        się , może nasze Maluchy się zaprzyjaźniąsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja