tranik
01.12.03, 14:14
Ewelinka (15 miesiecy)dzis poraz pierwszy byla w zlobku.
I jak na pierwszy raz, poszlo gladko. Corcia zlapala pania Kasie za roczke i
dumnie pomaszerowala do dzieci, a ja ogladalam tylko jej plecy. Nawet sie nie
obejrzala. Po dwoch godzinach przyszlam ja odebrac. Plakala. Pani tlumaczyla,
ze musiala oderwac ja od zabawy. Uwierzylam.
Zyczylabym sobie, aby idac do zlobka, zawsze szla z taka radoscia do sali
zabaw jak dzisiaj.
Oczywiscie spodziewam sie trudniejszych rozstan, ale jak na poczatek poszlo
calkiem niezle.
A jak Wasze pociechy znosily te pierwsze chwile z rowiesnikami? I jak
rozwijala sie sytuacja dalej?
Pozdr...TrAnik