Dodaj do ulubionych

Nie boicie się prywatnych żłobków?

01.07.09, 13:35
Z tego co zauważyłam na różnych forach ciągle powstają jakieś nowe
żłobki/kluby malucha. Większość postów na tem temat jest pisana
przez ich właścicieli/pracowników.
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy to nie ryzyko posyłac dziecko
do nowo powstałej placówki, o której tak naprawdę nic nie wiemy. Na
samą myśl, że muszę komuś powierzyć moje dziecko na pół dnia jest mi
słabo. Jak sprawdzić czy będzie miało zapewnioną dobrą opiekę?

Nadmienię tylko, że nie chodzi mi o wszystkie prywatne placówki,
tylko o takie, o których jeszcze nic nie wiadomo.
Obserwuj wątek
    • efidorek Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 01.07.09, 15:10
      ja nie zapisałabym dziecka do placówki, która świeżutko powstała.
      Moja sąsiadka tak zrobiła i niestety po pół roku działalności pani
      prowadząca klubik najpierw doszła do wniosku, że opłaty są zbyt
      niskie i jej się nie opłaca, w związku z czym podniosła opłatę o
      20%, a następnie po dwóch miesiącach zamknęła placówkę, bo podobno
      nie przynosiła jej zysków. Rodzice zostali poinformowani o
      zamknięciu placówki miesiąc przed faktem (w umowie mieli misieczny
      okres wypowiedzenia i tyle), więc zostali kompletnie na lodzie.
      • tyldak Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 01.07.09, 21:59
        Zapewniam Cię, że tego typu działalność przynosi prawie zerowe
        zyski..

        A założycielce wątku ja nie odpowiem bo nie jestem obiektywną osobą
        jako włascicielka takiego właśnie klubiku.
        • jonnalive ...boimy się...bardzo 02.07.09, 00:07
          uuuuuaaaaaa,boimy się strasznie ale gdzie znajdziemy takich frajerów

          którzy zaopiekują się naszym dzieckiem za...no powiedzmy 5zł/godz.???

          Z wyżywieniem,opieką,zabawą z rówieśnikami,itd.

          Pytam się gdzie?Może podasz mi jakiś namiar,tylko konkret.


          • dzurawie Re: ...boimy się...bardzo 02.07.09, 07:29
            > uuuuuaaaaaa,boimy się strasznie ale gdzie znajdziemy takich
            frajerów
            >
            > którzy zaopiekują się naszym dzieckiem za...no powiedzmy
            5zł/godz.???
            >
            > Z wyżywieniem,opieką,zabawą z rówieśnikami,itd.


            Odpowiedź: w państwowym żłobku, który jest nadzorowany, m. in. przez
            sanepid. Kosztuje ok 200 zł m-nie (w Warszawie) i do tego jak
            dziecko nie chodzi - odliczany jest koszt wyżywienia. Czynny od 6.00
            do 17.30 (jeżeli znalazłby się rodzic sadysta i zostawił na tak
            długo swoje dziecko). I możecie mówić co chcecie - kiedy moje
            starsze dziecko przeszło ze żłobka do przedszkola, byłam załamana
            opieką w przedszkolu. Jedno jest pewne - takiej opieki jak w naszym
            żłobku w przedszkolu nie ma. Dziwię się rodzicom, którzy o
            państwowych żłobkach nie chcą nawet słyszeć. Moim zdaniem są lepsze
            od prywatnych chociażby z tego względu, że są pewne (nikt ich nie
            zamknie z powodu małych zysków) i sprawdzone (nawet jeśli jest nowo
            otwarty to wiadomo wg jakich zasad będzie działać). Moje drugie
            dziecko też właśnie rozpoczyna "karierę" żłobkową i jeseteśmy bardzo
            zadowoleni.
            • ilonsa Re: ...boimy się...bardzo 02.07.09, 08:09
              moim zdaniem na nowe prywatne żłobki decydują sie ludzie, którym nie
              udało się znaleźć miejsca w państwowych. Tylko czy naprawdę tak
              trudno dostac się do prywatnego ale sprawdzonego.
              Ja jeszcze nie wiem, czy moje dziecko znajdzie miejsce w państwowym
              ale jesli będzie musiała iść do prywatnego to tylko takiego, które
              jest już parę lat i można znaleźć na jego temat jakieś informacje...
              Jeśli miałabym robić eksperymenty na swoim dziecku to chyba
              wolałabym przedłuzyć wychowawczy.
            • gmart2 Re: ...boimy się...bardzo 08.07.09, 12:51
              No widzisz, a moje dziecko poszło do państwowego żłobka, gdzie często na 30
              cioro dzieci była jedna Pani, płakało miesiąc i się dowiedziałam, ze nie nadaje
              się do żlobka w ogóle.Dałam do prywatnego i od pierwszego dnia jest
              szczęśliwe.Tak wiec są różne doświadczenia.
        • efidorek Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.07.09, 09:34
          > Zapewniam Cię, że tego typu działalność przynosi prawie zerowe
          > zyski..

          być może. Jeśli jednak ktoś porywa sie na taką działalność, to
          powinien się najpierw zorientować, jak to wygląda w praktyce i
          podjąć decyzję, czy jest to biznes dla niego. Natomiast wygląda na
          to, ze niektóre klubiki otwierane są przez osoby, które nie mają
          pojęcia, z czym to się wiąże, nie są w stanie zrobić sobie
          sensownego bizneslanu, przewidzieć wydatków, a po pół roku zwijają
          interes, bo okazało się, ze nie ma kokosów. Niby wszystko ok, ich
          biznes - ich sprawa, tylko, ze to nie sklepik mięsny, ktoś powierza
          takiej osobie swoje dziecko, dziecko przechodzi przez okres
          adaptacyjny, a jak już się przyzwyczai do rozstań z mamą, przywiąże
          sie do opiekunek, to pani prowadząca interes stwierdza, ze ma zerowe
          zyski i do widzenia sad
          a nawiasem mówiąc, jeżeli to taki marny biznes, a pomimo tego te
          klubiki rosną jak grzyby po deszczu, to znaczyłoby, ze porywający
          sie na taki biznes albo są idiotami albo społecznikami wink
          • active.2 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.07.09, 10:41
            Prowadzenie Klubu to nie jest bułka z masłem.
            To ogromny zakres odpowiedzialności nie tylko cywilno-prawnej.
            Przecież kształtuje się w nich osobowość, charakter małego
            człowieka, dba o bezpieczeństwo, wspomaga rozwój, uczy rozumienia
            różnych emocji z którymi styka się małe dziecko, budowania relacji z
            rówieśnikami... To nie tylko interes... To wspaniała przygoda w
            odkrywania jeszcze raz tego co wydaje się nam dorosłym takie
            oczywiste.
            Powstają nowe Kluby oferują po 2 języki, spotkania ze specjalistami
            ale lokalowo, programowo nie są przygotowani bo jak można trzymać
            dzieci w ciemnych salach (przykłąd nowego Klubu w ok. ul.Pilotów w
            Krakowie), jak możńa mieć 1 łązienkę dla prawie 30 planowanych
            dzieci, jak można mówić rodzicom ze plac zabaw na osiedlu obok jest
            ok! Nie to nie jest przeciez ok. To fatalnie! Jak wyobraża sobie
            właścicielka ze 15 dzieci jest z 2 niań na obcym placu zabaw. Zawsze
            trzeba założyć ze 1 z niań będzie musiała szybciutko wrócić do Klubu
            (dziecko zmoczy pieluszkę, zrobi kupkę, przerwróci się i zrani nogę
            czy rękę) a druga? zostanie z 14 dzieci na otwartej przestrzeni?
            Gdzie tu logika? Gdzie odpowiedzialność właściciela placówki.??? No
            chyba ze zakłada ze nianie mają przy sobie apteczkę, ze przebierają
            pieluszki i wrzucają je do koszy w parku, ale przecież nie powinny
            wyrzucać w parku czy na placu zabaw pieluszek do koszy ponieważ
            słońce rozgrzewa je do takiej temperatury ze mogą spowodować jakąś
            epidemię (np. rotawirusa rozniosą po całym osiedlu)... przemyślane
            rozwiązanie? Nie! Bezmyśle stwarzanie miejsc dla dzieci jest
            świadectwem braku odpowiedzialności
            właścicieli!

            Kluby powstają jak grzyby po deszczu, ale znikają też jak podczas
            jesiennego grzybobrania. To dobrze bo oczyszcza się rynek, ale dla
            młodych osób zaczynających prowadzić Klub to też bardzo duże
            wyzwanie, nie tylko otworzyć ale być przykłądem dla innych,
            wyznaczać kierunek rozwoju Klubów we własnym mieście/ w Polsce..
            tylko czy ktoś tak patrzy? Dla starszych Klubów to też duże wyzwanie
            uporać się z opinią ze Kluby są be (ponieważ jakiś był i już go nie
            ma, bo gdzieś jest źle to być moze i tu jest źle)...

            Życzę więc aby Wasze dzieci miały miejsca w których jest cudownie,
            w których czują się wyjątkowe, w których mądrze prowadzi się je
            przez pierwsze etapy życia, w których wychowuje się je na
            szczęśliwych, mądrych, kreatywnych ludzi. Takie miejsca w których
            przede wszystkim szanowany jest człowiek! i ten mały i dorosły.

            Klubom życze mądrości w podejmowaniu decyzji, umiejętności
            wyszukiwania błędów przede wszystkim u siebie, podnoszenia
            poprzeczki tak wysoko aby wszystkie kiepskie Kluby mogły brać
            przykład właśnie z Was.


            Miłego dnia
            Marzena

            • nosze.okulary Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.07.09, 14:52
              Ja posłałam małego do Klubu który był właściwie nowy, istniał chyba
              ok 2mies i co? I jak na razie same plusy. Chętnie zostaje, panie są
              bardzo kompetentne a co najważniejsze nie bardzo chce z niego
              wychodzić. smile Może zdarzają się Kluby, które Klubami być nie powinny
              ale ja na taki nie natrafiłam a oglądałam ich kilka.
              Active.2 jak zawsze najmądrzejsza, najwspanialsza, naj..., naj...
              ale jednak chyba nie do końca:
              forum.gazeta.pl/forum/w,601,77584335,,Klub_Malych_Odkrywcow_Zielonki_opinie.html?v=2
              • patryc.ja999 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 03.07.09, 00:37
                moja córcia przez jakiś czas chodziła do prywatnego żłobka, który
                już dość długo istniał, większość z nas uważa że to plus, że
                sprawdzone; ja też tak myślałam - ale tam wcale nie było fajnie -
                spora rotacja kadry, brak jakiejkolwiek informacji na temat
                aktywności dziecka; od września idzie do przedszkola ale już teraz
                zabrałam ją z tego żłobka i od czerwca uczęszcza na zajęcia
                wakacyjne w swoim nowym przedszkolu; i zgadnij czy wybrałam
                długoletnią placówkę z tzw "tradycjami"? córcia chodzi od miesiąca
                do nowopowstałej placówki, działającej od maja i tak jak u Ciebie -
                same plusy. Panie się starają, córcia nie chce wychodzić a rano
                ochoczo się ubiera na hasło przedszkole (do tej pory poranki to był
                horror!)
            • alexdziech Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 26.01.10, 11:35
              witam wszystkich; tak czytam sobie wasze poinie na temat zlobkow
              prywatnych, z jednej strony jestem oczekujaca matka i rozumiem
              zmartwienia rodzicow co do zostawiania dzieci pod opieka cudzych
              ludzi, a z drugiej strony sama zalozylam taka placowke tzn. zlobek
              prywatny. nie mam jeszcze zadnych dzieci ale nie rozumiem dlaczego
              myslicie ze nowa placowka musi byc zla, wrecz odwrotnie...w nowym
              zlobku nie mozna sobie pozwolic na jakiekolwiek pomylki bo moze to
              sie rownac z koncem dzialalnosci. pozatym pierwsze dzieci sa w
              swietnej sytuacji bo maja indywidualna opieke. jesli zadba sie o
              wykfalifikowane opiekunki to nie musi byc to takie straszne
              doswiadczenie... faktycznie jest trudno o pierwsze dzieci z roznych
              powodow... jesli chodzi o mnie to zalezy mi na wysokiej jakosci tak
              zeby wszyscy byli zadowoleni, jest to zamkniete kolo- jesli dzieci
              lubia zlobek to rodzice sa zadowoleni a ja mam klientow?!?
              • mamajedynaczki Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 29.01.10, 08:17
                a ja wiem jedno - masz bardzo nieładną tendencję. Łamiesz codziennie
                regulamin, reklamujesz się w sposób niedozwolony. Piszesz posty w nocy
                dajesz adres www.

                Z takimi "właścicielkami" nie chciałabym mieć nic wspólnego.
                Oszukujesz tu, to znaczy że z uczciwością nie masz NIC
                wspólnego.
    • hana00k Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.07.09, 18:32
      "Czynny od 6.00
      do 17.30 (jeżeli znalazłby się rodzic sadysta i zostawił na tak
      długo swoje dziecko"

      Zapewniam Cię,że są tacy rodzice,nawet teraz gdy są wakacje i nauczyciele mają
      wolne to ich pociechy siedzą do 17-17.30.
      A co do żłobków -to uważam ,że państwowe są bardzo dobre i kosztują niewiele
      • detroit5 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 26.07.09, 21:32
        hana00k napisała:

        > "Czynny od 6.00
        > do 17.30 (jeżeli znalazłby się rodzic sadysta i zostawił na tak
        > długo swoje dziecko"
        >
        > Zapewniam Cię,że są tacy rodzice,nawet teraz gdy są wakacje i
        nauczyciele mają
        > wolne to ich pociechy siedzą do 17-17.30.

        łatwo kogos oceniać. wszystko zalezy jaki kto ma system pracy i o
        której kończy. Ja pracując na 1/2 etatu pracuję w systemie 2
        tygodnie na full time i dwa tygodnie wolne - taki charakter ma moja
        praca że nie można inaczej.

        a jak ktos nie ma kasy i musi pinowac roboty to co ma zrobić, iść na
        zasiłek żeby dziecko po podwieczorku odbierać?
        a za co utrzyma rodzinę?

        jestem zdumiona łatwością wydawanych przez was ocen. nie znacie
        sytuacji a odrazu od sadystów ubliżacie. wstyd!
    • katrusia Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.07.09, 20:09
      Być może nie jestem do końca obiektywna w swoich sądach, gdyż sama
      noszę się z zamiarem założenia Klubiku dla dzieci w wieku żłobkowym,
      ale pozwolę sobie jednak na komentarz w sprawie wiarygodności
      nowopowstających placówek wzorowanych na żłobkach państwowych.
      Sytuacja wydaję mi się podobną do tej, która często pojawia się na
      rynku pracy. Pracodawcy szukają zazwyczaj osoby z doświadczeniem i
      jest to oczywiście logiczne. Ale od czegoś trzeba zaczynać. Przecież
      wzale nie zawsze pracownik dopiero rozpoczynający pracę w nowej dla
      siebie branży jest osobą niekompetentną i nierzetelną. Na pewno
      będzie potrzeba czasu, żeby się nauczył niektórych rzeczy i jak to
      mówią sprawdził się.

      Oczywiście rozumiem doskonale obawy i rozterki rodziców, którzy
      muszą powierzyć swoje dziecko w ręce nieznanym im osobom, do tegoż o
      których na razie jeszcze nic nie wiadomo. Warto może jednak zobaczyć
      placówkę, porozmawiać, przypilnować później brzydko mówiąc to, co
      zostało zapowiedziane. Mam nadzieję, że to, co napisałam nie
      zostanie odebrane jako reklama (nie mam zresztą jeszcze czego
      reklamować), uważam tylko, że nowe to nie znaczy złe i że może nie
      warto aż tak się bać czegoś o czym jeszcze nie wiemy. Pozatem według
      mojej wiedzy wiele placówek oferuje tzw. okres adaptacyjny, kiedy
      można wielu rzeczy się dowiedzieć o placówce jak gdyby "od środka".
      Wydaję mi się, że nawet można wymagać takiego okresu wstępnego, w
      końcu chodzi o bardzo małe dzieci, nie wiadomo jak zareaguje. Na
      pewno wszystkiego się nie da wyczuć i poznać w tak krótkim czasie i
      na pewno oddając dziecko do sprawdzonej placówki (niezależnie czy
      będzie to państwowa czy prywatna: tu ja się zgadzam w zupełności z
      moimi poprzednikami na tym forum, że nie warto odgórnie potępiać lub
      zachwalać ktoryś z tych rodzjów) można mieć większą pewność, że
      opieka jest na odpowiednim poziomie, ale może jednak nie warto tak
      od razu na wstępie negować coś, co dopiero powstaje...
      Powtarzam, być może to, co napisałam jest stronnicze, ale na
      podstawie własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że niekoniecznie
      ktoś, kto dopiero otwiera tego typu placówkę podchodzi do tego jako
      do zwykłego interesu i z góry traktuje dzieci jako przedmioty.

      Może tyle na razie ... smile
      • sgosia73 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 03.07.09, 09:36
        A ja znam super klubik i znam świetny żłobek państwowy, mogę polecić rewelacyjne
        przedszkole państwowe i rewelacyjne przedszkole prywatne. Nie rozumiem
        uogólnień, które krzywdzą wiele naprawdę świetnych miejsc.Uważam, że tego typu
        dyskusje powinny dotyczyć konkretnych placówek np. "Nie boicie się prywatanego
        żłobka "X" w mieście Y ?" Wtedy dyskusja ma sens.
        Pozdrawiam!
      • playhouse Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 06.07.09, 23:25
        Prowadzę taki żłobek i szczerze mówiąc nie dziwię się rodzicom. Ich dzieci to
        przecież są ich największe skarby. I czasem widywałam sie z takim podejściem w
        klubikach, że liczy się kasa. Natomiast nie wszędzie smile Nie zarabiamy na tym
        kokosów a walka na rynku jest wieeeelka. Także jeśli się chce utrzymać na rynku,
        trzeba dbać o klienta. Tak więc strach przed prywatnym żłobkiem powinien być
        mniejszy z podstawowego powodu: my walczymy o utrzymanie - żłobek państwowy nie.
        Klient nasz Pan. W żłobku państwowym... masz szczęście - masz miejsce...
    • bast3 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 06.07.09, 15:26
      Ja zaryzykowałam, wysłałam do nowo powstałej placówki i w sumie nie
      żałuję. na nianię mnie nie stać. A do państwowego nie mam zaufania,
      ale to przez to, że mam sąsiadkę która pracuje w takim, miła
      kobietka, ale co z tego skoro alkohiliczka. Wiem, trafić można
      różnie, różnie być może i w państwowych i w prywatnych. Plusem
      prywatnych jest to, że w ogóle jest sansa się do nich dostać, no i
      jest mało dzieciaczków w grupach. W "naszym" żłobku na 4 dzieci jest
      1 pani i to jest super. Minusem cena,ale i tak taniej niż niania. A
      jak podliczyć koszty to właściciele takich klubików chyba niewiele
      sami zarabiają.
      • onlyautorytet Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 07.07.09, 14:38
        Witam zainteresowanych tematem,
        Czy zatem zakładając prywatną placówkę nie warto zapytać o zdanie
        specjalistów? Istnieją na rynku firmy doradcze specjalizujące się w
        tym wąskim zakresie , niewiem jak w innych miastach , ale w
        Warszawie nad prawidłowością funkcjonowania mojego klubu czuwa
        spółka Specjaliści - Dzieciom. Jest znana ,ma fachowców, moja firma
        stała się bardziej konkurencyjna - a Rodzice bardziej zadowoleni z
        usług. Nie boję się , że ktoś obcy wytknie mi błędy , a było ich na
        początku, oj było. Brak procedur, oprcowanych standardów. Obecnie z
        odwagą zakładam drugi Klubik i chętnych Rodziców nie brakuje. I
        wiem , że Specjaliści będą czuwać nad rozwojem żłobka. Rada: Jako
        włściciele nie bójmy się poddać krytyce - Rodziców (klientów),
        Specjalistów, współpracowników. Świadczymy usługi na rzecz DZIECI -
        przez duże D - nie zapominajmy o tym.
        • stokrotka26 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 07.07.09, 21:32
          ktory warszawski klubik Pani reprezentuje?
          • 2.stokrotka Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 08.07.09, 07:41
            Chyba żaden.
            forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=646&w=84846910&a=84862843
            • ignis1978 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 22.07.09, 14:38
              Prywatnych "placówek" tego typu zaczynam obawiać się coraz bardziej. Dlaczego? W
              moim sąsiedztwie, bardzo bliskim, powstaje punkt przedszkolny. Założycielka nie
              fatyguje się, by spełnić wymogi sanepidu, inspektora nadzoru budowlanego, MENu.
              Nie bierze pod uwagę, że regulamin porządkowy osiedla, zabrania prowadzenia
              działalności w mieszkaniu. Zapisy trwają. Punkt nie jest zgłoszony do rejestru
              niepublicznych placówek edukacyjnych (nie jestem pewna nazwy). Warunki lokalowe
              są marne dla dwóch grup po 10 osób. Kuchnia otwarta na pokój...Rodzice zapisują
              tam dzieci, bo nie dostali miejsc w państwowych placówkach. Cóż...punkt z
              pewnością zostanie po kilku miesiącach zamknięty, a "złymi" będą sąsiedzi,
              którzy dopilnują, by odbiory sanepidu czy inspektora budowlanego miały miejsce...
              • jonnalive Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 27.07.09, 14:32
                Te pseudo klubiki,żłobki,w mieszkaniach powinny być tępione wszelkimi sposobami.Jak można trzymać dzieci w jakiejś norze?
                I jacy rodzice oddają tam dzieci?
                A co do państwowych żłobków-rozpacz,nędza i ubóstwo.
                Nie chciałabym się kreować na krezusa(ę?) lecz za 200zł normalni ludzie to nie zaopiekują się nawet porządnie psem gdy wyjeżdża się na urlop.A dziećmi mieliby?
                Tylko tacy ludzie którzy pracują według starego,sprawdzonego sloganu:czy się stoi czy się leży...I nie piszcie o oddaniu,pasji,kochaniu dzieci,itp.Dzieci to się Kocha-własne.
                Więc darujcie sobie te ahy,ohy,te sanepidy,straże pożarne,itp.
                Nie stać was na prywaciarz?trudno-oddajcie dziecko za 200zł i cieszcie się że zaoszczędziliście.
                • karolina-63 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 28.07.09, 14:26
                  jestem za! byłam w jednym "żłobku" w mieszkaniu. Ktoś sobie urządził we własnym
                  mieszkaniu, założył klubik i on jest zadowolony. A co właśnie z dziećmi?
                  Korzystają z osiedlowego placyku, który defacto nie jest ogrodzony!
                  Nam akurat udało się dostac do normalnego zlobka prywatnego za niewygorowana
                  cene. I tego zycze wszystkim rodzicom
              • kasia1302 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 29.07.09, 08:56
                To co powstaje obok Ciebie, nie jest w takim razie punktem
                przedszkolnym, tylko jakimś tam klubikiem lub właściciel nadużywa
                nazwy.Punkty przedszkolne są inną formą wychowania przedszkolnego,
                dokładnie określoną w rozporządzeniu Minister Hall i zapewniam, że
                podlegaja pod Sanepid, Straż oraz kuratorium.Punkty przedszkolne
                mogą powstawać w blokach, tylko na parterze i jednym z ułatwień jest
                właśnie brak konieczności zmiany sposobu użytkowania lokalu.
    • janzuszek Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? Sprawdzajci 28.07.09, 20:12
      Prawdą jest ,że w państwowym przedszkolu/żłobku jest nadzór.
      Nadzór pedagogiczny w postaci kuratora, który sprawdza co dzieciaki robią, czego
      się uczą.Nadzór sanitarny, który zagląda do łazienek, kibelków i nawet na
      najniższa półkę w szafce kuchennej. Sprawdza przy jakich stolikach siedzą
      dzieciaki, czy np.dywan nie przesuwa się , czy osoby pracujące przy dzieciach
      nie są nosicielami najróżniejszych pasożytów.
      Natomiast żłobki prywatne!smile Gdy chciałam oddać dzieciaka do prywatnego
      przedszkola zwanego klubem, właścicielka zapewniała mnie ,że jedzenie
      dostarcza firma kateringowa.
      Pewnego dnia spostrzegłam przed obiadem jak podjechała samochodem prywatnym i
      razem z mężem wyładowywała słoiki z zupą i czymś jeszcze w garnkach sad
      Nie wiadomo kto to ugotował? gdzie? i z czego?
      Nikt nie sprawdza budynków w których są dzieci!!!!
      Czy wiecie ,że przepisy mówią, że MUSZĄ BYĆ co najmniej DWA WYJŚCIA z budynku?
      W razie pożaru w żłobku państwowym zawsze można wyjść do ogrodu.
      W prywatnym najczęściej NIE, bo są to zwykłe domy mieszkalne najczęściej
      przerobione nielegalnie.
      To się kiedyś skończy nieszczęściem! i będzie awantura na całą Polskę tak jak w
      Kamieniu Pomorskim .
      Wtedy dopiero ktoś się za to weźmie.
      • janzuszek Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? Sprawdzajc 28.07.09, 20:25
        Fajny art z ogólnymi przepisami
        praca.gazetaprawna.pl/artykuly/310331,mpips_przygotowalo_ustawe_o_formach_opieki_nad_dziecmi_do_lat_3.html
        Jeden opiekun= 5 dzieci
        Który "klubik" spełnia ten przepissmile ?
        • kappala1 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? Sprawdzajc 29.07.09, 09:04
          Ale naprawdę w większości klubików które brałam pod uwagę na jedną panią
          przypada 4,5 dzieci.. smile
    • pi_a Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 29.07.09, 13:50
      Boję sie i to bardzo.
      Tym bardziej, że własnie jestem na świeżo po przeżyciachw "żłobku".
      Brak kompetencji i znajomości psychiki dziecka Pań poprostu mnie rozwalił!
      Mam prośbę - obserwujcie uważnie swoje dzieci i sygnały przez nie wysyłane.
      Każda zmaian w zachowaniu może świadczyć o jakimś "dramacie" Malucha.

      • jonnalive booooimy się...strasznie-janzuska 30.07.09, 23:45
        janzusek?weż się za te żłobki prywatne,wyglądasz na taką co...co góry przeniesie.
        Wprowadż te przepisy,idż pod Sejm z transparentem,agituj.
        I szykuj kasę-,dużą(ty i setki ludzi) na opiekunkę.Weż ją do domu,niech ci
        szpera po szufladach pod twoją nieobecność,niech wyprawia z dzieckiem co chce,itd.
        W głowę się puknij i nie oddawaj dziecka(tak jak chciałaś)do jakiejś speluny
        tylko do normalnego żłobka prywatnego czy też klubu a nie pisz tu jakiś bredni.
        • aga.000 Re: booooimy się...strasznie-janzuska 14.01.10, 19:57
          jejku, jejku... co Pani Joasia taka nerwowa???? chłopak smsa nie napisał???
          Nie wiem jaki klubik Pani prowadzi, ale nikomu nie życzę takiej opiekunki. Już wolę żeby w ciuchach mi ktoś grzebał, wyjadał żarcie z lodówki itp, byle by moim dzieckiem zajmował się ktoś stabilny psychicznie.
    • joanna29 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 01.08.09, 10:05
      Syn chodzi do żłobka publicznego, więc mamy doświadczenie z
      placówka. Z uwagi na wakacje w żłobku i nagła zmiane planów małego
      musiałam umieścic w powstałym miesiac wczesniej przedszkolu.
      Pierwszy dzień był dla mnie nerwowy. Dzwoniłam do przedszkola
      dopytać się jak syn sie ma, pani oczywiście zaznaczala, że dobrze.
      Jak pojechałam go odebrać mały bawił sie super, powiedział że bawił
      się dobrze i jutro tez chce przyjechać. Mały chodzi 2 tyg i widze że
      mu sie bardzo podoba.
      Mysle, że nie tylko żłobków i przedszkoli prywatnych jak i
      publicznych rodzice się obawiają, w koncu oddają swoje dziecko pod
      czyjąś opiekę i muszą kogos obdarzyć zaufaniem. Zreszta z nianiami
      jest tak samo.
    • bast3 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 15.01.10, 01:16
      Lepsze co prawda takie które już jakiś czas istnieją,jest szansa
      sprawdzić opinie. Ja mam jednak uraz do państwowych placówek, więc
      zdecydowanie mimo wszystko wybieram prywatne. Na razie na prywatnych
      się nie sparzyłam, a państwowych, bardzo.
    • katiko Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 20.01.10, 03:15
      Hejka,

      Nie, nie balabym sie. tzn nie bardziej niz ze zlobkiem/ przedszkolem publicznym.
      I sama mysle nad otworzeniem takiego klubu gdy bede miala dziecko.

      Robilam wolontariat w prywatnym, zarejestrowanym przedszkolu dwujezycznym.
      Wygladalo to tak jak ponizej i na to samo bede stawiac przy otwieraniu mojego:


      1 nauczycielka na 10 dzieci w wieku 4-5lat, 2 nauczycielki (1pelen etat, jedna
      pol lub jedna czwarta etatu) na 10 dzieci w wieki 2.5/3-4lata, 2 nauczycielki na
      12 dzieci w wieku 1.5/2-2.5/3lata, 1 nauczycielka na kazde 5-6dzieci ponizej
      1.5roku lub starsze ale niedopasowane do grupy powyzej.

      Kazda z nauczycielek przeszkolona z pierwszej pomocy (ogolna, dzieci i
      niemowlaki), na kazdy spacer kazda opiekunka zabiera ze soba apteczke. Dzieci
      wychodza na spacer: do 3 lat w wozkach 4-8 osobowych (dla tych ponizej 2 lat
      byly wozki z fotelikami dla kazdego dziecka)a bylo 15min drogi spaceru do parku.

      Do przedszkola sie wchodzi w godzinach pracy za pomoca klucza elektronicznego,
      ktorego kombinacje znaja wszyscy rodzice. W kazdym momencie moga wejsc i wyjsc,
      a przez drzwi zobaczyc swoje dzieci bo drzwi do sal z dziecmi maja duze okna.
      Mozna tez wejsc do sali danej grupy jesli w danym momencie nie ma zajec
      zorganizowanych.

      Kazda sala ma umywalke a sale dla mniejszych dzieci miejsca do przewijania dzieci.
      Toaleta dla dzieci, z klikoma kibelkami jest na korytarzu/sali glownej tylko z
      polowa wysokosci drzwi, w celu unikniecia jakichkolwiek pomowien o molestowanie.

      Kazdy nauczyciel ma doswiadczenie w pracy z dziecmi, musi doniesc zaswiadczenie
      o niekaralnosci oraz referencje od poprzednich pracodawcow badz opiekunow
      wolontariatu, byc w stanie podniesc kazde dziecko ponizej 3roku zycia.

      uwagi od rodzicow sa przyjmowane na biezaco osobiscie, poprzez maila lub telefon
      do nauczyciela/dyrektora placowki. Rodzice dostaja plan zajec/aktywnosci na
      kazdy miesiac wiec wiedza co robia ich dzieci w okreslonych porach dnia.

      Raz na miesiac lub 2miesiace organizowane sa dni spotkan z rodzicami.

      Z przedszkolem podpisuje sie umowe: 1 miesiac bez umowy, potem umowa na 3
      miesiace-kolejna na 6do 9 miesiecy. Tym sposobem przedszkole ma pewnosc co do
      przyszlych dochodow, a rodzice ze placowka nie bedzie rozwiazana. Okres
      wypowiedzenia to 2 miesiace w obu przypadkach. Dziecko mozna zapisac w paru
      wariantach: 4-5h/dziennie(rano, poludnie, popoludnie), do 7h/dziennie i do 10h
      dziennie. Minimalnie 3 dni w tygodniu. W dniach w ktorych pozostana wolne
      miejsca przyjmowane sa dzieci wedlug zgloszenia.






    • jedynamama Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 23.01.10, 17:05
      Ja wybrałam miejsce do którego prawie 2 lata temu chodzł synek znajomej.
      Wyobraźcie sobie że pracują w nim te same panie co wtedy!! To wydaje mi się jest
      ważne kryterium wyboru. Nowopowstałe jeszcze nie mają kadry wyselekcjonowanej i
      niestety w ramach oszczędności biorą studentki które niestety często przychodzą
      tam aby zarobić sobie a nie dla tego że kochają dzieci i przez to często się
      zmieniają. Małe dzieci lubią stałość opiekunów bo jak wiadomo przywiązują się.
      • babek22 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 23.01.10, 19:40
        no jasne. tylko pamietajcie zeby nie wrzucac wszyskich do jednego worka- czasem studentka jest o 100razy lepsza niż "dojrzała" opiekunka- ponadto studentki <oczywiście odpowiednich kierunków> mają na bieżąco wiedzę o rozwoju dziecka- a nie stosują starych norm wg Piageta!!!
        zadziwiają mnei mamy które wolą poslac dziecko do żłobka samorządowego, w którym na 1 opiekunkę przypada ponad 10 dzieci!
        jasne- nie każdy samorządowy jest zły- tak jak nie każdy prywatny dobry... dlatego temat wątku wydaje mi się bezsensowny- bo to czy prywatny czy nie to nie ma znaczenia <oprócz kosztów rzecz jasna> ważne żeby dzieckop było bezpieczne, szczęśliwe i zadowolone...
        • karston Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 26.01.10, 22:50
          Pani babek 22 proszę się nie wypowiadać w kwestiach o których nie ma
          pani pojęcia na żadnym kierunku studiów nie ma przygotowania do
          pracy w złobku i wcale nie uzyskuje się wyczerpującej wiedzy o
          rozwoju małego dziecka 1-3 r.ż nawet na opiekuńczo- wychowawczym. A
          żłobki to są państwowe. Proszę nie używać nazwiska Piageta i jakiś
          przez siebie wymyślonych norm , proszę sobie poczytać literaturę na
          jego temat. Pozdrawiam Dyplomowana Opiekunka - studentka 3 roku
          • dziub_dziubasek Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 26.01.10, 23:14
            karston napisał:

            > A
            > żłobki to są państwowe.

            Nie tylko. Prywatne też bywają, niewiele ich bo i normy odpowiednie musza
            spełniać w przeciwieństwie do klubików które kazdy i wszędzie praktycznie może
            otworzyć.
          • babelkowo1 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 29.01.10, 11:33
            karston napisał:

            > Pani babek 22 proszę się nie wypowiadać w kwestiach o których nie ma
            > pani pojęcia na żadnym kierunku studiów nie ma przygotowania do
            > pracy w złobku i wcale nie uzyskuje się wyczerpującej wiedzy o
            > rozwoju małego dziecka 1-3 r.ż nawet na opiekuńczo- wychowawczym. A
            > żłobki to są państwowe. Proszę nie używać nazwiska Piageta i jakiś
            > przez siebie wymyślonych norm , proszę sobie poczytać literaturę na
            > jego temat. Pozdrawiam Dyplomowana Opiekunka - studentka 3 roku
            o matko- spadłam z krzesła! pani "dyplomowana opiekunko"
            chyba sie pani nieco zapędziła!
            studentka 3 roku- suuuuper! ja wlaśnie pisze pracę doktorską na temat dzieci 1-3.
            fajnie ze ma pani swój kierunek- gratuluje- ale nie daje to pani prawa do osadzania innych wiedzy.
            a co do norm Piageta- radze postudiowac troche dłużej- i wtedy sie wypowiadac- pozdrawiam!
            • karston Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 29.01.10, 21:04
              Nikogo nie osądzam ( bo nie mam takiego prawa)i nigdzie się nie
              zapędziłam , proszę sobie pisać ten swój doktorat - powodzenia i
              uważać na to krzesełko,żeby Pani nie spadła i nie zrobiła sobie
              krzywdy POZDRAWIAM
              • babek22 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 29.01.10, 22:04
                żaden kierunek studiów? a słyszała pani moze o psychologii rozwojowej małego dziecka? chyba nie - a szkoda- bo "dyplomowane opiekunki" powinny miec o tym pojecie
                jak dla mnie ta wcześniejsza pani wypowiedz mówi tylko jedno- nie warto z pania dyskutowac i tyle ;] powodzenia na tych studiach
                • karston Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 31.01.10, 16:15
                  To z Panią nie ma o czym dyskutowa, domyślam się że jest Pani
                  właścicielką prywatnego żłobka ( klubiku)i próbuje Pani reklamować
                  się , ja napewno nie dałaby Pani pod opiekę swojego dziecka, jest
                  Pani wyjątkowo opryskliwa ( pewnie dla dzieci taka sama ). A tak na
                  marginesie Pani znawczyni tak! Psychologię rozwojową miałam bardzo
                  ściśle wykładaną w medyku- czyli w szkole dla opiekunek dziecięcych
                  proszę się dowiedzieć wiecej na ten temat. A pisząc , że jestem
                  opiekunką chodziło mi tylko oto, aby uspokoić mamy w szczególności
                  te które myślą,że w żłobkach pracują osoby bez kwalifikacji( takie
                  stwierdzenie nawet padło na forum w którymś poście )chodziło mi
                  oto, aby wiedziały komu powierzają swoją pociechę - nie chodziło
                  mi o jakieś lansowanie swojej osoby.I proszę sobie darować odpowiedź
                  nie będę do Pani więcej pisać. POZDRAWIAM CIEPLUTKO
    • kingsite Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 26.01.10, 14:35
      Jestem przeciw prywatnym klubikom i żłobkom.

      Nie będę się powtarzać dlaczego,moje zdanie wyraziłam w poście do
      którego link
      forum.gazeta.pl/forum/w,646,105288979,105323136,Re_nowy_zlobek_w_Rembertowie.html
      • babek22 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 26.01.10, 18:11
        "jedna jaskółka wiosny nie czyni..."
        to raz, a dwa - masa takich klubików działa od kilku lat...
        no i 3- jak komuś nie pasuje to może opiekunke wynając/ zostac w domu z dzieckiem albo zestarzec się w kolejce do żłobka samorządowego smile
    • opieka_klub Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 01.02.10, 19:00
      DRODZY RODZICE!!! i inne osoby piszące na tym forum,,,Z trudnością
      przeczytałam większość wypowiedzi,które pochłonęły mi sytasznie dużo
      czasu,dlatego prawdopodobnie napiszę tu tylko raz.KOCHANI !!! Kto
      kolwiek zajmuje się,lub będzie zajmował się waszymi pociechami musi
      Kochać Pracę z Dziećmi kilmolwiek jest tzn;czy jest opiekunką? czy
      studentką psychologi? czy pielęgniarką?czy też studentką wychowania
      przedzszkolnego? Musi,byż zaangażowana w to co robi(nie tylko przez
      8h pracy,ale przez cały "okres" sprawowanej opieki),musi z chęcią
      iść do pracy,,,nie z przymusu i nie z nudów.Przede wszystkim z chęci
      i z zamiłowania do wykonywanej "pracy".Oczywiście bardzo ważne jest
      doświadzczenie osób zatrudnionych w nowej placówce,dlatego w moim
      nowo otwieranym (tj,lipiec 2010r)"żłobeczku" bedą takie
      PANIE,ponieważ uważam że sam zamiar stworzenia takiej placówki
      wymaga zaczęcia od odpowiednio dobranej kadry,która już pierwszego
      dnia wie co i jak,która może wspomóc rodziców w tym trudnym także
      dla nich okresie.(Żeby było jasne,nie mam żadnych doświadzczeń z
      istniejącymi już klubami,a więc piszę tylko w swojej osobie,i o
      swoim doświadzceniu pracy zawodowej nie obrażając pracowników innych
      placowek,bo szczerze wieżę,że osoby pracujące na takich
      stanowiskach,dobrze dokonały wyboru wykonywanego zawodu i dobrze
      robia to co lubią )POZDRAWIAM i przepraszam za ew,błedy ponieważ nie
      mam wykształcenia "polonistki" jestem TYLKO jak niektórzy piszą
      DYPLOMOWANĄ OPIEKUNKĄ smile PS.Nie informuję o lokalizacji,żeby nie
      było nielegalnej reklamy.A NA MOJĄ LEGALNĄ PLATNĄ REKLAMĘ NAPEWNO
      TRAFICIE PAŃSTWO W NAJBLIŻSZYM CZASIE. i wtedy będziemy mogli
      porozmawiać osobiście o waszych oczekiwaniach i zmartwieniach.
      • miki.44 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.02.10, 17:26
        www.youtube.com/watch?v=e2mBjaWctOsstraszne....
        • miki.44 Re: Nie boicie się prywatnych żłobków? 02.02.10, 17:27
          forum.gazeta.pl/forum/w,646,106604033,106604033,zabawy_w_zlobku.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka