Wywalczone dni otwartego śmietniska

IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 01.10.09, 22:26
to bardzo dobra wiadomość, choć nadal uważam, że organizowana 2x w
roku zbiórka "gabarytów" była o wiele wygodniejsza dla mieszkańców.
Ale lepszy rydz niż nic.
    • Gość: ja Wywalczone dni otwartego śmietniska IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.09, 00:02
      to jest skandal ,w mojej gmninie moge to zrobic 5 rary w tygodniu
      przez caly rok!ha ha cha
      • Gość: behemot No można powiedzieć IP: *.punkt.pl 02.10.09, 00:29
        ,że coś drgnęło. Bo oto ci, którzy mają transport mogą te rzeczy
        wywieżć za frico. No ale ja mam transport i nie mogę z gratami
        czekać do wyznaczonego terminu. Chcę je wywieźć i zapłacić.
        Rozumiem, że nie wszystko naraz. Trzeba będzie jeszcze na taką
        decyzję poczekaći wtedy liczyć, czy ilość dzikich wysypisk zmalała
        czy wzrosła.
    • gandharwa Krok w dobrym kierunku - jednak połowiczny 02.10.09, 01:03
      Obejście przepisów nie było trudne, gdyż jak zaznaczył prezes Czajkowski, nie chodzi tutaj o wywóz odpadów komunalnych wymieszanych ( kod odpadowy 20 03 01 ) ale o selektywnie zebrane odpady wielkogabarytowe, zielone, elektroniczne czy gruz budowlany.

      To pierwszy krok w kierunku stworzenia tzw. centrów recyklingu - czyli utwardzonych placy, gdzie w określonych godzinach można przyjechać z przyczepką i do odpowiednich kontenerów powrzucać ponadnormatywne czy większe ilości konkretnych odpadów z własnego podwórka.

      Aktualnie trwają prace nad uchwaleniem "regulaminu utrzymania czystości w gminie" przez RM Opola, w ramach tych prac, oprócz systemu selektywnej zbiórki u źródła, zaproponujemy utworzenie w Opolu trzech centrów recyklingu oraz wydania kalendarza odpadowego z informacją, co, gdzie i za ile w sprawach odpadów komunalnych.

      Jedna z trzech lokalizacji powinna znaleźć si właśnie przy ul. Podmiejskiej.

      Niepokoi jedynie zapowiedź wystawienia dwóch kontenerów. Dlaczego tylko tyle? Czy nie lepiej zachęcić mieszkańców do selektywnego pozbywania się odpadów. Jak ktoś wrzuci do kontenera najpierw telewizor, potem z wiadro żarówek energooszczędnych...a następnie następny mieszkaniec przygniecie to wszystko dużymi kawałkami gruzu betonowego to co za mieszanina powstanie? Wg mnie nie dość że odpad wymieszany, to jeszcze niebezpieczny.

      Apeluję w tym miejscu do prezesa Czajkowskiego, by poszedł o krok dalej i wystawił więcej kontenerów:

      - na WEEE ( AGD, elektronika )
      - na gruz budowlany, ziemię, kamienie, piasek, ceramikę
      - na odpady BIO zielone
      - na drewno kontaminowane, meble
      - na pozostałe odpady wielkogabarytowe ( dywany, rury PCV, guma etc )

      Czyli pięć kontenerów. To, że ktoś przywiezie złom żelazny czy nieżelazny to nie wierzę.

      Do tego standardowy zestaw kontenerów "remondisowskich" na surowce wtórne.

      Nie wiem, o ile zwiększy się zapotrzebowanie na plac przy tylu kontenerach...ale sortując w ten sposób ma się większą pewność, że odpady trafią do odzysku a nie do składowania.

      Apeluję też do Prezydenta, by wprowadzią z powrotem zbiórkę chodnikową odpadów wielkogabarytowych, przynajmniej raz w roku.
      Te akcje nie zastąpią takiej zbiórki, a nie każdy ma samochód by wywieźć starą pralkę czy lodówkę.

      Istnieje też "dylemat" starej, ceramicznej muszli klozetowej: jest ona za duża, by weszła do zwykłego pojemnika przydomowego na 120 l. Jednak nie jest to surowiec wtórny, nie wolno wsadzić go do worka ze szkłem. Wywieźć na składowisko jako odpadu też nie wolno. Cóż czynić? Pozostaje podrzucenie do pojemnika osiedlowego lub gdzieś do lasu. Takie są niestety realia....
      • Gość: jolka Re: Krok w dobrym kierunku - jednak połowiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:29
        Na składowisko odpadów nie można tylko samemu wwozić odpadów
        komunalnych, a wszystkie inne (oczywiście oprócz niebezpiecznych) na
        składowisko zostaną przyjęte nawet stara ceramiczna muszla kozetowa
        więc nie ma potrzeby wywozić jej do lasu lub komuś podrzucać. Można
        sprawdzić.
      • Gość: Ghandi Re: Krok w dobrym kierunku - jednak połowiczny IP: 78.9.82.* 02.10.09, 23:25
        Muszlę klozetową można po prostu rozbić na mniejsze kawałki i
        potraktować jako odpady obojetne mineralne - ale u Gandharwy myślenie
        szwankuje, za to namawianie do "i do lasu" - świadczy o tym jakie jest
        to anarchistyczne stowarzyszenie...
        • gandharwa Re: Krok w dobrym kierunku - jednak połowiczny 03.10.09, 01:14
          Mylisz się: w gospodarce odpadami nie chodzi o to, by zmuszać mieszkańców do
          rozdrabniania odpadów wielkogabarytowych.

          Co innego apele o zgniecenie butelki PET czy złożenie kartonu czy tetrapaku
          przed wrzuceniem do pojemnika, a co innego zabawa w kamieniarza czy drwala wobec
          odpadów wielkogabarytowych.

          To co napisałem o wywalaniu do lasu, wskazuje tok myślenia zwyklego człowieka,
          który nie będzie radykalnie zmieniał swoich przyzwyczajeń w imię ekologii.
          Zachęcanie ludzi do łupania mebli na kawałki czy muszli klozetowych, po to "by
          się wcisnęło" jest naiwne. Prędzej znajdą się ludzie, którzy będą ciąć opony na
          kawałki by się w piecu zmieściły niż tacy, co będą muszle rozbijać. Powód jest
          taki że w pierwszym przypadku mają wg nich cenne paliwo a w drugim nic nie
          mają...a mogą przecież wywalić to gdziekolwiek.

          Co do twojej opinii do naszego stowarzyszenia: zapraszam, przyjedź do naszej
          siedziby, zobacz jaki mamy system ogrzewania i jak postępujemy z odpadami. A
          potem się wypowiadaj.
          • Gość: jolka Re: Krok w dobrym kierunku - jednak połowiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 12:33
            Ale naprawdę w Opolu nie ma potrzeby rozbijania muszli lub mebli na
            kawałki bo wszystko (oprócz odpadów komunalnych i niebezpiecznych)
            jest na skłądowisko przyjmowane
    • Gość: lalecznik Mycie kontenerów IP: *.chello.pl 02.10.09, 20:28
      Proponuję jeszcze jedną akcję. Mycie kontenerów na śmieci. Czy firmy
      zajmujące się wywoózką śmieci dbają o czystośc pojemników? Czy
      brudne i śmierdzące kontenery nie przeszkadząją mieszkańcom? Nie
      zwracają uwagi np. sanepidu? Ja wiem, chodzi o koszty akcji. Trudno
      aby firma sprzątająca chętnie się tym zajmowała. Trzeba taki
      kontener wywieźć, umyć i przywieźć z powrotem. No ale cóż, to nie
      znaczy że takie zafajdane przez ptaki i ludzi pojemniki do których
      strach sie zbliżyć, szczegolnie w upalne dni, mają upiększać nam
      podwórka.
Pełna wersja