citizen_opole
13.11.09, 20:44
Tłumy, dosłownie tłumy opolan, gościły się dziś w piątek 13-go na wernisażu
Andrzeja 'Baryły' Baryłowicza w PIWNICY ARTYSTYCZNEJ MOK.
Jakiś Niemiec chodził w amoku od obrazu do obrazu i wykrzykiwał:
- Orgiastich! Orgiastich!
Fuckticznie, malarstwo 'Baryły', to jedna wielka orgia! Orgia barw. To
trzeba zobaczyć!
Mistrz Baryłowicz, to jedyny opolski malarz z kręgu odrzuconych, który maluje
z dziką i nieokiełznaną rozkoszą. Z jego obrazów przebija ekstatyczna, szalona
i nieuporządkowana dzikość serca. Po prostu orgia! Abstrakcyjna orgia barw.
Jego dyplomowani koledzy z Opola mogą mu tylko pozazdrościć. Gdy Baryła
maluje, słychać szum oceanu. Podczas, gdy oni mieszają pędzlem do golenia w
szklance wody. Tkwią w utartych koleinach. Kompletna opolska stagnacja.
Wernisaż swą obecnością zaszczycił sam Maestro Tadeo Pabisiak. Pozował do
zdjęć otoczony wianuszkiem pięknych, wydekoltowanych dziewcząt. Niestety był
bez gitary. Ponoć ostatnio grywa na organach.
Czyżby płciowych?