Gość: Gość
IP: *.punkt.pl
30.12.09, 19:06
Ciekawa historia jaką można było zauważyć na basenie ok. 11.00, 29 grudnia.
Na torach wodnych po 3-4 ludzi. W części tzw. bez torów jak zawsze emeryci
dziarsko pływają. Jest także sporo małych dzieci pod opieką rodziców. I nagle
ratownik, starszy pan, łysy stawia przy jednym z torów tablicę z napisem. TOR
DO SZYBKIEGO PŁYWANIA. Wszyscy z tego toru znikają na sąsiednie i tak już
pełne. Na wybrany tor wskakuje młodzian(żółta czapeczka ze wzorami)
wysportowany i sam pływa szybko i sprawnie. MA DO DYSPOZYCJI TOR WYŁĄCZNIE DLA
SIEBIE. Po pewnym czasie, gdy lekko już się zmęczył, dwoje młodych też
sprawnych i dobrze pływających wkroczyło na wybrany tor. Niestety nie
popływali długo. Starszy pan-ratownik podszedł do nich i po prostu przegonił
ich. Tor ma być dla wybrańca. Czy tak powinno być? Jedni gnieżdżą się po 3-4
na torze a wybraniec ma tor dla siebie. A teraz najważniejsze. Za taki tor
ten wybraniec nic nie płaci. Tak, po prostu ma za friko. Wystarczy, że
powie może koledze ratownikowi, załatw mi tor. I sprawa załatwiona. Uważam, że
jest to nieuczciwe i niesprawiedliwe. Jak chce sam pływać to niech płaci
dodatkowo. Basen nie jest dla wybrańców.