Dodaj do ulubionych

Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 21:14
Pani Joanno,
Wielki szacunek za Pani słowa.
Zapalczywość niektórych członków MN poraża, ciekawe do czego posuną jeszcze
młode jastrzębie i kiedy władze polskie powiedzą "dosyć!" ?

Obserwuj wątek
    • versus_1 Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.01.10, 21:50
      Ciekawym językiem wyśmiana dziecinada w krótkich spodenkach z szelkami rodem z
      CHrzĄstowiC :-)))
      Pani Joanno, gratulacje, tak trzymać !!!
    • Gość: MIK Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: 194.29.180.* 20.01.10, 22:16
      W NTO oczywiście peany jakie to super i jak wszyscy to "zaakceptowali".
    • mieszaniec-zopola Kompleksy tzw. mniejszości niemieckiej 20.01.10, 22:49
      Moim zdaniem całe to przeflancowanie się na niemieckość jest zakłamane.
      Podejrzewam, że u jego podstaw leży bowiem chęć dowartościowania się i wręcz
      wywyższenia się nad polskimi sąsiadami, a nie przywiązanie do niemieckiego
      ducha. I nie chodzi bynajmniej o względy ekonomiczne, jak upraszczają niektórzy.
      Tyle, że to dowartościowanie się tzw. mniejszości niemieckiej wychodzi coraz
      słabiej i w coraz gorszym, a nawet jak widać, gorszącym stylu.
      Franciszek Marek miał 100% racji.
    • Gość: PUMA Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.10, 22:55
      Ojej, ile taniego populizmu.
      I to ma być gazeta w regionie dwujęzycznym?

      Ja jakoś uczyłem się w szkole, że znany włoski artysta renesansu nazywał się
      "Michał Anioł" a rewolucja francuska ścięła "Ludwika XVI-go" ....i jakoś to
      nikomu nie przeszkadzało.

      Nie mówiąc już o tym , że papież to w Rzymie siedzi a nie np w Romie.

      To naprawdę nie jest trudne zrozumieć, że dany naród ma prawo do własnego
      nazewnictwa.
      • amoremio wybory, wybory, wybory ......... 20.02.10, 12:26
        Jak w tytule.
        • amoremio Re: wybory, wybory, wybory ......... 21.02.10, 11:15
          *** Państwo w państwie. Jak to było ze śląską autonomią

          Przedwojenne województwo śląskie bardzo różniło się od reszty Polski. Było
          najbardziej rozwinięte gospodarczo i najbogatsze. Dzięki autonomii, którą
          gwarantował uchwalony 15 lipca 1920 roku przez Sejm Statut Organiczny, większość
          tego bogactwa zostawała na miejscu. Statut został przyjęty, gdy kwestia
          przynależności państwowej Śląska była jeszcze nierozstrzygnięta. Pomysł
          autonomii powstał, gdy stworzenie autonomicznego regionu Śląska zaproponowali
          Niemcy. Faktycznie autonomia zaczęła obowiązywać w 1922 roku (po przyłączeniu
          części Śląska do Polski).

          Województwo śląskie posiadało własny skarb tworzony z podatków obywateli i
          innych opłat, a także z działalności gospodarczej. Skarbem dysponował Sejm
          Śląski. Tylko jedna dziesiąta część dochodów, zwana tangentą, była przekazywana
          do skarbu Rzeczypospolitej. Śląsk poza pokrywaniem kosztów utrzymania urzędników
          państwowych, wojska, części straży granicznej, nie partycypował w dochodach
          skarbu Rzeczypospolitej. Wszystkie wydatki finansował z własnego skarbu.

          Sejm Śląski, złożony z 48 wybieranych w powszechnych wyborach posłów, miał
          szerokie uprawnienia. Jego ustawy nie mogły naruszać przepisów konstytucji
          Rzeczypospolitej Polskiej, ale poza tym we wszystkich sprawach życia
          regionalnego głos rozstrzygający należał do niego. Kontroli władz centralnych
          podlegały m.in. sprawy finansowe. Organem wykonawczym Sejmu Śląskiego była
          Śląska Rada Wojewódzka, na czele której stał powoływany przez Sejm Śląski wojewoda.

          Oprócz statutu organicznego o odrębności Śląska decydowała polsko-niemiecka
          konwencja dotycząca obszaru plebiscytowego. Postanawiała ona, że na okres 15 lat
          (do 1937 roku) w województwie śląskim obowiązywać będą stare przepisy w
          dziedzinie górnictwa, handlu, ustawodawstwa pracy, ubezpieczeń społecznych.
    • Gość: Herr Ztchislau ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau" itp IP: *.xdsl.centertel.pl 20.01.10, 22:55
      1.Pochodzenie po owczarku niemieckim dziadka.Legenda glosi, ze cale masy
      Volksdeutschow zalapaly sie na paszport z czarna wrona wykazujac pochodzenie
      po jakims okazalym wilczurze (Deutscher Schäferhund)dziadka.

      Niestety-podobno ten precedens zostal zakonczony, kiedy jacys zlosliwi Polacy
      podrzucili Niemcom kopie filmu Czterej pancerni i pies',gdzie zszokowani
      Niemcy musieli stwierdzic na przykladzie Szarika, ze byly wilczury im
      wyjatkowo wrogie i nijak Niemcow nie kochjace

      2.Dorocznym Highlightem w zyciu Volksdeutscha jest ich coroczny spęd, zwany
      tez Schlesiertreffen. Schlesiertreffen odbywa sie z reguly w Dortmundzie albo
      Glesenkirchen..To istny raj dla firm oferujacych uslugi n.p geriatryczne albo
      pogrzebowe, albowiem optymistycznie szacujac przecietna wieku zjezdzajacych
      sie tam to jakies 78-80 lat.



      3.Bozyszce Volksdeutscha-to oczywiscie Eryk(a) Steinbach.Super Germanska
      Blondyna przepedzona z Pomorza przez zlych Polakow i Rosjan , ktorzy nie
      chcieli juz pozwolic jej tatusiowi na jezdzenie sobie czolgiem po
      Polsce.Eryk(a) dla Hansa z Opola czy Franza z Katowic jest tym czym dla reszty
      swiata jest Pamela Andersson albo Angelina Jolie.

      4.Sasiedztwo VD.Sasiedzi Volksdeutscha w Heimacie to z reguly Ahmed z Kabulu i
      Mohammed z Turcji.Oczywiscie tak samo jak Volksdeutsch to juz obywatele
      niemieccy)Bardzo to VD irytuje, bo o wiekszych grupach mniejszosci niemieckiej
      w Anatolii czy Afghanistanie nigdy nic nie slyszal.A i jakos dziadek nie
      opowiadal, zeby razem z nim takowi pod Stalingradem walczyli.Jedna z wielu
      nieodgadnionych zagadek tego swiata dla Volksdeutscha

      5.Znajomosc niemieckiego.Deutsch to piekny jezyk,pelny twardych i
      metalicznych odglosow brzmiacych w uchu naszego Volksdeutscha jak
      finezja-szkoda tylko , ze dla przecietnego VD nijak nie zrozumialy.VD jednak
      sie nie poddaje.Po kilku przez panstwo niemieckie sponsorowanych kursach
      Volksdeutsch potrafi rozszyfrowac juz prospekt z Aldika albo Lidla-jeden z
      niewielu sukcesow w jego zyciu


      6.Pielegnacja niemieckich tradycji.To cel priorytetowy w zyciu
      Volksdeutscha.Odkad VD nauczyl sie obslugiwac kosmiczne jak na jego mozliwosci
      intelektualne urzadzenie o nazwie CD-Player cala rodzina i okolica jest przez
      minimum pol dnia uszczesliwiana niemiecka Volksmusik.

      Zlosliwi twierdza, ze w innych krajach tego swiata ten rodzaj wydawania z
      siebie odglosow, bo o muzyce trudno tu mowic, jest wykorzystywany przez
      policje do wymuszania zeznan i torturowania wiezniow..

      7.Odwiedziny w Polsce.VD z przerazeniem obserwuje zmiany, ktore dokonaly sie
      na wschod od Odry i Nysy.Kiedys VD z zaoszczedzonymi z socjalu 200 markami i
      pozyczonym na tydzien w wypozyczalni Mercedesem 200 Dieslem byl krolem calej
      okolicy jak wybral sie w odwiedziny do reszty rodziny, ktora pozostala w PL.

      Jak ze strasznie czasy dla VD sie zmienily.Dzisiaj juz zadne dziecko nie
      dostaje w jego rodzinnej wiosce szalu radosci na widok paczki Haribo, a i
      kobiety jakos trudno zauroczyc paczka rajtuz czy puszka kremu Nivea.Winna jest
      napewno ta cholerna,tajemnicza Globalizacja, przed ktora przestrzeal go jego
      ukochany `BILD

      8.Przyszlosc Volksdeutscha.VD powoli sam zaczyna kumac, ze przyszlosc homo
      volksdeutsch germanicus rozowa nie jest.Bilans zyciowy wypada blado, podziw u
      sasiadow w Polsce zanikl,akceptacji od strony rodowitych Niemcow brak, a
      stanie w wieczym rozkroku pomiedzy D i PL jest tez dosyc meczace.

      Mowiac krotko-LIFE IS BRUTAL AND FULL OF ZASADZKAS
      • Gość: PUMA Re: ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.10, 23:23
        Podobnych wpisów jest multum na angielskich forach. Tyle że celem są Polacy.
        Zajebista zabawa , bu ha ha ha ha! ubaw na sześć
        • Gość: dupek Re: ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 23:33
          I tak nic nie przebije nazwisk opolskich mniymcuw, mnie najbardziej podoba się
          Kozioll i Osioll. Znacie lepsze?
          • Gość: PUMA Re: ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau IP: *.pools.arcor-ip.net 21.01.10, 00:17
            Tak znam: TUSK
            Prapolskie imię, już w Biskupinie znane.
      • Gość: Herr Paul Re: ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.01.10, 23:32
        sehr gut kommentar...mehr, mehr, gut lachen...und so versteht das nicht
        • svatopluk Re: ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau 21.01.10, 00:45
          pani Pszon dzielnie przez lata walczyla ze wszelkimi przejawami
          toleracji wzgledem mniejszosci.
          i po tylu latach to wszystko bylo na nic.

          mimo tego dzielna pani redaktow sie nie poddaje i walczy dalej w
          swoim okopie.

          dziwi mnie ze takie postawy tolerauje gazeta ktora uwaza si za
          liberalna i wspierajaca tolerancje.
          moze by male szkolenie w centrali cos dalo?
          • Gość: PUMA nie tyle nietolerancja ile niedouczenie IP: *.pools.arcor-ip.net 21.01.10, 01:03
            Myślę, że wyborcza nie tyle jest ksenofobiczna, ile po prostu niedouczona.
            Istnieje ustawa o mniejszościach narodowych, do tego w każdym języku ( także w
            polskim ) istnieją normy transkrypcyjne dla nazw, alfabetów, imion i nazwisk.

            W jakiś sposób trzeba wiedzieć, jak napisać nazwisko prezydenta Ukrainy czy
            nazwać szefa Al-Kaidy.

            Gdyby na Sląsku była mniejszość czeska, to mieliby prawo nazwać panią redaktor
            Joannou Pszonovou , podobnie jak Litwini mają prawo zmieniać nazwisko Adama
            Mickiewicza czy ogólnie Polaków w przekazach medialnych.

            Stanisław to imię świętego, z tego powodu istnieją jego narodowe wersje:

            Stanislav; Stanisław (pol., serb.);
            Stanislas (fra.);
            Stanislao (wł.);
            Estanislao (hiszp.);
            Станислав / Stanislaw (rus., bułg.);
            Станіслав / Stanislaw (ukr.)
            Stanislaus (niem.)

            Ponoć katoliccy Bawarzy mają takie przysłowie pogodowe:
            "Wenn sich naht St. Stanislaus, rollen die Kartoffeln aus"

            Na zakończenie tylko można Niemcom współczuć, że używają tego samego alfabetu do
            dziennikarze wyborczej. Gdyby bowiem napisy dwujęzyczne były w alfabecie
            hebrajskim czy hinduskim , to by mieli święty spokój, nikt by im nie gadał, co
            im łaskawie wolno napisać przez sch a co przez sz.
            • Gość: ble Re: nie tyle nietolerancja ile niedouczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 02:05
              na przykład szef mniyjszości mniymnieckej w gemeine Malapane nie potrafi słowa
              (slowa) powiedzieć (pedzieć) po niemiecku (po mniymniecku)...
              • oppelner_os przymusowa polonizacja 23.01.10, 00:16
                Takie sa skutki przymusowej polonizacji na Slasku po 1945 roku.
              • amoremio Re: nie tyle nietolerancja ile niedouczenie 20.02.10, 12:28
                To pogadaj z niektorymi Polakami z Litwy. :)
                Albo nawet z niejednym Polakiem(?) na Dolnym Slasku. :)))))
      • historyk77 Re: ble, folksdojcze.. to coś o was, z "chronstau 21.01.10, 09:07
        Znów dowód nieuctwa, szanowny Herr Ztchislau: W Opolskim nigdy nie było
        Volksdeutschów tylko Reichsdeutsche. To zasadnicza różnica, nie tylko w statusie
        prawnym.
    • Gość: Hela Pani Joanna Pszon jest od wielu lat znana z tego,ż IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 07:46
      e podjudza Polaków na mniejszość niemiecką.Nie wiem,czy Pani Redaktor jest
      świadoma tego,że swoim działaniem szkodzi naszym relacjom z ludnością
      rodzimą,którą my jako my przybyli na ten teren bardzo podziwiamy i
      szanujemy.Szkoda,że nie ma w Opolu takiej siły,która powstrzymywałaby
      praktyki,takich ludzi jak Pani Joanna Pszon.
      • amoremio Re: Pani Joanna Pszon jest od wielu lat znana z t 20.02.10, 12:30
        Rzadka postawa u przyjezdnych "neo-Slazaków".
        Brawo. Podziwiam, szanuje, dziekuje, srd pozdrawiam.
    • historyk77 Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 21.01.10, 09:04
      Znowu wiele hałasu o nic! To w końcu polska zasada spolszczania imion i
      nazwisk. Kto wymyślił formy Wit Stwosz, Jan Sebastian Bach, Tomasz Mann, nie
      mówiąc już o zupełnych przekrętach typu "Szekspir". Radzę mniej emocji.
    • Gość: do syna tej ziemi Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.po.opole.pl 21.01.10, 09:13
      Synu tej ziemi !
      A czy uważasz, że kpienie czy ton żartownisia przystoi ?
      To zły doradca.
      Tak jak z dłuższej perspektywy okresu komuny widac że zakazywanie
      nic nie dało, tak teraz kpienie niczego nie zmieni.
      należy z pokora podejśc do spraw, które nie są zakazane (na
      szczęście)
      • Gość: syn tej ziemi Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 09:50
        Przepraszam bardzo ale które słowa odbiera Pan/Pani za kpiące ?
        Te mówiące o: szacunku, zapalczywości?
        A może tak boli to że piszę o polskich władzach ?
    • Gość: ginter Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 09:30
      a nad toaletą też wisi napis w dwóch językach?
      • Gość: Czytelnik Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.alicedsl.de 23.01.10, 11:40
        No oczywiscie, ze tak byc powinno.
        Albo obrazek, albo napis w dwoch jezykach.
    • Gość: kamyk Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 09:54
      nic tylko puścić z dymem tą niepolską cześć wioski
    • Gość: Śląski Polak Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.ip.netia.com.pl 21.01.10, 10:41
      W mojej podopolskiej wsi -było tak -przed wojną pewien pan działał w
      Związku Polaków w Niemczech(nie było to bezpieczne w czasach rządów
      śmiecia z wąsikiem) a w latach 80-tych jego rodzony brat i siostra
      zapisali się do "Mniejszości Niemieckiej"myślę że się biedny w
      grobie przewraca!Ilu wśród was "Niemcy" ma podobną historię
      rodzinną? Spytaj wnuczku "ołpy","ołmy" jaka jest PRAWDA?
      • Gość: Kris Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.pools.arcor-ip.net 21.01.10, 14:11
        Bardzo wielu było takich Slązaków po I wojnie co to chcieli do Polski.Doczekali
        się i już parą lat po II wojnie modlili się żeby tą Polskę szlag trafił.
        • Gość: MLO Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 14:56
          Na szczęście szlag trafił III rzeszę
      • Gość: historyk77 Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 16:03
        To prawda, ale trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego tak się stało, że potomkowie
        powstaćców wyjechali die Vaterlandu. To wynik polityki polskich władz i
        zachowania hadziajów wobec miejscowej ludności.
    • Gość: aaa Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 21.01.10, 11:06
      Gratuluje autorowi pani Joannie Pszon..za brak rozumu i zasciankowowść..i jak mamy miec do siebie wspólny szacunek? Rozumiem że jest Pani napływowa ale bez przesady, nieczego sie nie nauczyła przez lata mieszkania na Śląsku?
      • Gość: do aaa Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 12:03
        A czegóż to można się nauczyć mieszkając na ślunsku, tego, że nie macie żadnych
        przekonań, że jesteście leniwi, nie potraficie solidnie pracować (nie mówię o
        deklaracjach, gdzie kużdyn ślunzok moł fach i je porzundny i robutny), już w XIX
        w. Niemcy śmiali się z was, że jesteście rozpici i brak wam moralności. A ty
        synek, nouwed szkriflouć niy poroudzisz
        • Gość: jura Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.elopole.bot.pl 21.01.10, 14:00
          To że Ślazacy obecnie tacy są jacy są nie jest ani ich winą, ani też
          zasługa. Wśród nich - mieszkam w śląskiej wiosce ponad 30 lat - mam
          wielu przyjaciół, których niezwykle cenię za pracowitość, rzetelność
          itp.Są i też zwykłe obiboki, tak jak w każdej nacji. Jeżeli
          niektórzy z nich czują się autentycznie Niemcami, to nie powód, żeby
          ich wyszydzać lub im ubliżać.Natomiast Niemcom pokroju niektórych
          działaczy życze żeby swoją niemieckość manifestowali znajomością
          Gethego, Schillera, Nitschego, a nie nieudolną przeróbką swoich
          polsko brzmiących nazwisk, bo to naprawdę śmieszy. Tolerancji z obu
          stron!
          • amoremio Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.02.10, 12:33
            Dzialacze polskie mniejszosci na Litwie: Borys, Wiktor, ...
      • Gość: MLO Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 14:53
        Niemcy nie mają szacunku do Polaków. Patrz sądowe zakazy posługiwania się
        językiem polskim i odmowa uznania mniejszości polskiej w Niemczech. Więc nie
        pouczaj innych ale zacznij od siebie. typowo niemieckie, by nie rzec szwabskie ...
        • Gość: historyk77 Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 16:10
          MLO pisze bzdury. Chętnie zobaczyłbym sądowy wyrok zabraniający posługiwania się
          językiem polskim. To fantazja kaczorowej propagandy!
          Mniejszości polskiej w Niemczech nie ma, napływowi uchodźcy i gastarbeiterzy w
          myśl prawa międzynarodowego nie mają statusu mniejszości, bo ich korzenie są
          gdzie indziej, a nie w Niemczech.
          • amoremio Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.02.10, 12:34
            Dokladnie - tak jak np. Wietnamczycy w Polsce.
            Czy to "mniejszosc" ??? (grupa etniczna itp.)
    • Gość: Janusch Saftschuck Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 12:54
      A dla mnie to jest po prostu niemczenie bez sensu i na siłę.
      Najsmieszniejsze jest to, że w bezpośrednim kontakcie ludzie
      określający się jako Niemcy doskonale zapominaja o języku niemieckim
      i dalejże prześcigać się w pieknej polszczyźnie. Gdyby iść za głosem
      gorliwców to w biurach TSKN powinna rozbrzmiewać od poranka do
      późnego wieczora wyłącznie piękna mowa Goethego, a tymczasem króluje
      Mickiewicz, Slowacki etc.
      Wniosek: Bartek co to jako to cielę pokorne wiele matek ssie musial
      sie pokazać "od niemieckiej strony", nabił punktów ("zapunktował") i
      teraz może spokojnie...ssać dalej ! :)
      • Gość: bil Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 13:15
        treść artykułu smarkata i głupawa.
        • Gość: behemot Spory językowe przechodzące w spór polityczny IP: *.punkt.pl 21.01.10, 14:36
          Ustawa o mniejszościach pozwala, pod pewnymi względami, wieszać
          dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości i na budynkach gminnych.
          Jak język niemiecki (co jest poprawne językowo, gramatycznie, w j.
          niemieckim) podchodzi do zniemczeń (analogicznie j. polski do
          spolszczeń) nazwisk obcego pochodzenia to sprawa dla językoznawców.
          Gdyby się okazało, ze zaproponowane formy językowe zastosowane w
          Chrząstowicach nie są zgodne z zasadami poprawnnej pisowni języka
          niemieckiego, to hańba dla lokalnych Niemców. Ale gdy wszystko jest
          w zgodzie z zasadmi współczesnej pisowni j. niemieckiego, to nie ma
          co na Niemcach psów wieszać tylko przyjąć, że oni tak mają. Tym
          bardziej, że obok czy nad wisi tablica o takiej samej treści w
          języku polskim. Warto by w tej sprawie zajął stanowisko kompetentny
          germanista. Polacy są historycznie uczuleni na zniemczenia, czy w
          skrajnej formie na brzmienie j.niemieckiego, bo jedni poznawali go
          na skutek szeroko rozumianej ekspansji niemieckiej zaś innym
          przekazywali swoją wiedzę w ten sposób zdobytą. Zapis polskiego
          nazwiska (w zgodzie z zasadami j. niemieckiego) na zasadzie odruchu
          warunkowego budzi alergiczną reakcję, że nas znowu germanizują.
          Jeżeli jest to w zgodzie z regułami j. niemieckiego, którym
          większość zezwoliła się posługiwać mniejszości, to trzeba przełknąć
          żabę, że Stanisław będzie Stanislaus a Staszic np. Staschitz (jeżeli
          dopuszcza to niemiecka norma językowa).
      • Gość: Jerzy - Jorg Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: 217.173.195.* 21.01.10, 14:58
        CAŁA PRAWDA O BARTKU, choć tak naprawdę to jest jeszcze gorzej...
      • Gość: historyk77 Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 16:14
        Każdy ma prawo swobodnego zadeklarowania swojej tożsamości narodowej, również p.
        Bartek, i w cywilizowanym świecie należy to respektować!
    • Gość: Kris Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.pools.arcor-ip.net 21.01.10, 14:05
      A pani Pszon to pewnie w swoim niemieckim paszporcie ma Johanna Pschonn.
    • Gość: wanda Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: 79.97.200.* 21.01.10, 14:09
      nie odbierałabym artykułu jako ataku na mniejszość niemiecką. dziennikarka po
      prostu pokazuje, że czasem zbytnia gorliwość staje się karykaturalnie
      śmieszna. A przecież wiadomo że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
      • Gość: historyk77 Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 21:29
        Wyjątkowo absurdalne porównanie, pani Wando! Nawet nie śmiechu warte.
      • amoremio Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.02.10, 12:35
        I zaraz znowu bedzie klasyczna maczuga typu Auschwitz.
        Typisch polnisch.
    • Gość: ted Co się czepiacie Pani Pszon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 15:00
      Co się czepiacie Pani Pszon, czy kiedyś coś mądrego o Niemcach
      napisała?
    • Gość: margarethe Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: 81.219.5.* 21.01.10, 15:40
      Trudno zachować merytoryczny dystans do artykułu p. red. Pszon, skoro autorka
      sama narzuca ton "dyskusji" stosując pseudo drwiąco-sarkastyczną stylistyką.
      Dlaczego pseudo? Bo sarkazm powinno się stosować do spraw naruszających czy to
      prawo, czy etykę. A co zostało naruszone w Chrząstowicach? Jaki artykuł,
      paragraf polskiego czy europejskiego prawa? A może wewnętrzny kodeks etyczny
      p. Pszon został zaburzony? Czy ta dziennikarska etyka pozwala stosować takie
      osobiste wycieczki?. Szkoda, że w opolskiej gazecie wyborczej nie ma stałej
      rubryki komicznej. Redaktor Pszon-z całym szacunkiem, i tam by się Pani tekst
      nie nadawał, boć śmieszy chyba tylko Panią i paru niedowartościowanych
      przedstawicieli większości polskiej. Tym których tak naprawdę niemieckie
      tłumaczenia nie śmieszą, lecz przeszkadzają. I o to chodzi w wymowie tego
      artykuliku-nie śmieszyć ogół, lecz ogół poinformować, iż jest coś, co ogółowi
      powinno przeszkadzać.Nieprawdaż? Gruss
      • Gość: MLO Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: 194.29.180.* 21.01.10, 19:47
        Uderz w stół a nożyce się odezwą. Prawda zabolała bo ktoś odważył się ją powiedzieć.
      • amoremio Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.02.10, 12:37
        Gynau, dokladnie: to szczucie, niy zurnalistyka.
    • Gość: Oppelner Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.work.xdsl-line.inode.at 21.01.10, 15:58
      Ale chamski artykuł. Buractwo i prostactwo. Nic dodać nic ująć.
      Tu tak naprawdę nie chodzi o tablice, tylko o polskie chamstwo,
      które zakłada nietolerancję dla wszystkich i wszystkiego co jest
      niezgodne z "moim", "naszym" mysleniem i postrzeganiem świata.
      Cisną się na język inwektywy, ale nie schodzę do żenującego poziomu
      dziennikarskiego pani autorki artykułu.
      Podobno ta szmatława gazeta jako michnikowska, lewacka siła dąży do
      tolerancji. Chyba pani nie dostała jeszcze z Warszawy instrukcji od
      swojego guru.
      Ops, przepraszam chyba, że chodzi o paradę pedryli w mieście to
      wtedy trzeba dobrze pisać.

      Bez poważania
      Oppelner
      • Gość: posti do Oppelnera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 17:01
        Koleś! Ty,taki tolerancyjny i ugrzeczniony od chamstwa wyzywasz?
        Skoro cię kultura osobista i tolerancja rozpiera to wyluzuj.Pani
        Pszon stukneła w rogi chrzastowickich Niemcow na ich własne życzenie
        co widzą wszyscy i Ty też.Połóż zatem uszy po sobie i też się śmiej
        bo wszystkim innym pogłbiasz tylko konfuzję.
        • Gość: czytelnik Re: do posti IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.10, 19:09
          gość portalu: posti napisał(a):

          > Koleś! Ty,taki tolerancyjny i ugrzeczniony od chamstwa wyzywasz?
          > Skoro cię kultura osobista i tolerancja rozpiera to wyluzuj.Pani
          > Pszon stukneła w rogi chrzastowickich Niemcow na ich własne życzenie co widzą wszyscy i Ty też.Połóż zatem uszy po sobie i też się śmiej bo wszystkim innym pogłbiasz tylko konfuzję.
          .....

          Panie posti, a co pani Pszon ma do stukania w jakies tam,
          jak pan pisze "rogi" chrzastowickich Niemcow!

          Jak jej sie nie podoba to niech nie patrzy na tablice, ktora honoruje Polaka, ale , o zgrozo , po niemiecku.

          Ja bym radzil, panu i panu podobnym, troche sie rozgladnac po pograniczach europejskich krajow, np.Belgi z Niemcami,Wloch z Austria,Szwajcarii z Francja i Wlochami, czy Francja z Niemcami,
          i zobaczyc jak ludzie ze soba wspolzyja i jakie tablice wieszaja!

          Zeby bylo smieszniej chcialbym sie pana zapytac, czy tablica na ambasadzie niemieckiej z napisem
          "Botschaft der Bundesrepublik Deutschland" stuka Polakom w jakies "rogi"??
      • Gość: Mar Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: 194.29.180.* 21.01.10, 19:44
        Co Niemiec może wiedzieć o tolerancji ... Może pogadamy o tolerancji zwiedzając
        Oświęcim.
        • Gość: historyk77 Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 21:38
          Po pierwze, drogi gościu Mar, Niemcy, to nie tylko Oświęcim, po drugie, czas nie
          zatrzymał się w roku 1945, a po trzecie było też coś takie jak Jedwabne. Trochę
          rzeczowości nie zaszkodzi, tymbardziej że nie tkwimy już w okopach Góry św. Anny
          (może poza Marem i nielicznymi jemu podobnymi).
          • Gość: Anhk Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 08:24
            Nie jeszcze, Buchenwald, komory gazowe, katownie gestapo. I długo można by
            wyliczać. Ciekawe jakby tak Polacy zaczęli się bezczelnie rozpychać w Niemczech
            co wtedy byś napisał.
            • amoremio Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.02.10, 12:40
              Tylko, ze my tu rozprawiamy o tablicach, a nie o Stalingradzie itd.

              Albo w Twoich oczach Adam Malysz przegrywa (czasami) z nazistami ????
        • Gość: Czytelnik Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.alicedsl.de 23.01.10, 11:53
          Jak ktos nie ma zadnych argumentow, to pisze tak bzdurnie jak Mar!
          Nie zauwazyl przeciez, ze jest rok 2010!
      • Gość: Glo Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 08:26
        Połechtało oppelnerka, oj połechtało. Wnerwił się bo prawdę przeczytał.
        "Słuszną" gazetą z regionu jest dla ciebie zapewne NTO, z hymnami na cześć
        niemieckich tablic.
    • k100 Moda na dwujezycznosc jest odreagowaniem 21.01.10, 16:06
      powojennych zakazow. Ci co propaguja ta mode maja szacunek i uznanie
      wsrod autoktonow staja sie ich liderami. Wiedza i wyksztalcenie
      autoktonow nie jest na wysokim poziomie to i ta dwujezycznosc
      wychodzi byle jak.
      O o o jaki pan taki kram.
      • Gość: gość Niemieckie tablice postawione przez polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 21:20
        Dlaczego część Ślązaków\Polaków\ się germanizuje,skoro ich dziadowie nosili w
        kieszeni legitymacje ze znakiem Rodła.W pod opolskim Nakle już przed wojną
        posługiwano się w zasadzie na co dzień jedynie gwarą śląską \polska świetlica\W
        plebiscycie 1920r\20 marca\ trzy czwarte uprawnionych mieszkańców Nakła
        głosowała za polską itd.Jak to się dzieje ,że dziś wszyscy mieszkańcy tej
        miejscowości uważają się za Niemców a młodzież o tych i innych faktach z
        historii nic nie wie mówiąc dyrdymały wyniesione z rodzinnego domu o swym
        niemieckim pochodzeniu.Tyle się mówi o tożsamości danego narodu bądż jego części
        ,tylko co to tak naprawdę ma wspólnego z prawdą ,której namiastkę tu napisałem.
        • Gość: behemot Noż ja perwollę.... IP: *.punkt.pl 22.01.10, 01:08
          Dlaczego sposób zapisywania polskich nazwisk w j. niemieckim
          przeradza się w naperwallankę nacjonalistyczną? Każdy dialog, jego
          próba, wiekszości z mniejszościa i na odwrót kończy się Auszwicem,
          Grunwaldem, Bismarkiem, wyzywaniem od folksdojczów. Nawet Kubica,
          piłkarze ręczni, to tematy niebezpieczne, bo zaraz wyłażą
          nacjonalizmy z nokautującym: a wyście Auszwic wymyślili, po którym
          echt Niemiec ma skulić ogon niczym owczarek alzacki i grzecznie
          warować. Co mają do tego tablice dwujęzyczne czy ktoś jest halb,
          echt, czy farbowanym Niemcem. Czy ktoś czuje się Niemcem czy
          Polakiem to jego osobisty wybór. Wybrał, miał prawo, ma prawo do
          posługiwania się j. niemieckim (sami żeśmy je mniejszościom
          przyznali) i raban podnosi pani redaktor, że Stanisława zpisali jako
          Stanislausa.
          • Gość: Gosc Re: Noż ja perwollę.... IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.10, 09:14
            Co do pilkarzy recznych to specjalnie ani Wencie(chyba 50x gral w
            reprezentacji Niemiec)ani pozostalym zawodnikom 9 gra na stale w
            lidze niemieckiej nie przeszkadza grac i wygrywac z reprezentacja
            Niemiec bo akurat w tym przypadku sa reprezetacja Polski a nie
            klubow niemieckich i nawet jak w emocjach cos jest przerysowane nie
            mozna tego brac jako antynarodowe demonstracje(radze zobaczyc
            stadion jak gra Dortmund z Bayernem albo Stuttgart z Freiburgiem-
            niektorzy z dyskutantow powiedzieliby ze to nawolywanie do wojny
            domowej).
          • Gość: Janusz Sawczuk Re: Noż ja perwollę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 09:55
            Ja też perwolle, drogi hamiltonie, pardon behemocie, takie porządki !
            Owszem dalismy prawo poslugiwania sie jezykiem niemieckim,
            pielegnowania kultury i tożsamosci. Ale to jeszcze nie powód by
            niemczyc polskie nazwiska. Ktoś zupelnie prostacko uznał, że
            koniecznie musi byc na siłę "po niemiecku". Wlaśnie o to prostactwo
            tu chodzi. Na takim obszarze jak nasz trzeba wyjątkowego wyczulenia
            i delikatności. Bedzie bardzo po niemiecku jesli tekstowi
            niemieckiemu bedzie towarzyszył "Adam Mickiewicz" a nie np. Adamus
            Mitzkieevitsch. Nie na tym zasadza sie dbalosc o kultywowanie
            tradycji jezyka niemieckiego na tym obszarze. Normalni Niemcy, a nie
            tzw. podpalani, czy farbowani, wiedza jak to ma być. Wystarczy
            siegnąć po niemieckie podręczniki literatury czy historii, po prace
            literaturoznawców. Tam sie to pisze jak europejska tradycja każe.
            Tam sie wydaje "Mickiewicz-Blaetter" i kazdy wie w czym rzecz.
            Tutejsza niemieckość jest zaczadzona jakimś niezdrowym pędem do
            udowadniania na siłę "jacy my jesteśmy koorwa prawdziwi Niemcy".
            Jesteśmy tak prawdziwi, tak autentyczni, tak 250%-owi, ze nawet se
            napiszemy Staschitz choc dla Niemca z Bonn czy Berlina wystarczy
            Staszic.
            No ale czy p. Bartek o tym wie? A jesli nie wie, to czy nie może
            zapytać?
            • 0ppelner A wam wolno spolszczac 22.01.10, 12:17
              niemieckie nazwiska? (Wit Stwosz) tez brzmi smiesznie
              • Gość: Janusz Sawczuk Re: A wam wolno spolszczac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:26
                Oppelner jako zywo przypomina małego Hanzlika.
                - Hanzliku, czemu zamiast spać robisz namiocik i strugasz konika?
                - A tobie wolno zjadać śpiki z nosa?

                :))
                • 0ppelner Re: A wam wolno spolszczac 22.01.10, 23:54
                  Struganie konikow to raczej polska specjalnosc:)))
              • Gość: Czytelnik Re: A wam wolno spolszczac IP: *.adsl.alicedsl.de 23.01.10, 12:02
                Oppelner ma racje.
                Ale niektorzy Polacy mysla, ze sa pepkiem swiata i innych jezykow, poza polskim, na tym swiecie nie ma!
                Jak z takimi dyskutowac?
                • amoremio Re: A wam wolno spolszczac 20.02.10, 12:46
                  Najzabawniejsze jest to, ze praktykowane jest to niekonsekwentnie:

                  Na przyklad:

                  Krzysztof Kolumb, ale nie: Grzegorz Bush
                  Wlodziemierz Lenin, ale nie Wlodzimierz Putin
                  Zeby nikt nie wpadl na pomsl, ze to zalezy od tego,
                  czy jeszcze osoba zyje: ksiaze Karol (Charles), hehehe.

                  Polski "groch z kapusta".
              • Gość: Gerard Ale z ciebie kretyn IP: *.punkt.pl 25.01.10, 09:10
                Masz waski umysl nie dociera do ciebie ze w Polsce mowi sie i pisze
                po polsku.
                • 0ppelner Re: 25.01.10, 16:49
                  Slask byl od wiekow kraina wielokulturowa. Polacy niestety nie znaja slaskiej
                  historii. Powinni jednak uszanowac wole miejscowej (od wiekow) ludnosci.
            • Gość: czytelnik Re: Noż ja perwollę.... IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.10, 14:20
              Gość portalu: Janusz Sawczuk napisał(a):
              Nie na tym zasadza sie dbalosc o kultywowanie
              > tradycji jezyka niemieckiego na tym obszarze. Normalni Niemcy, a nie
              > tzw. podpalani, czy farbowani, wiedza jak to ma być.
              ...
              Panie Sawczuk, byl taki przypadek na tym Slasku.
              Zyli tam sobie dwaj bracia Fröhlich,slascy Niemcy.
              Polacy instalujacy Polska Rzeczypospolita Ludowa potrzebowli ich do pracy, wiec nie wygonili.
              Nie podobalo im sie jednak na tym "odwiecznie polskim Slasku" nazwisko Fröhlich
              wiec zmienili bez pozwolenia osobnikow na Wesolowski.
              Po pewnym czasie jeden z nich wrocil do Frölicha a ten drugi pozostal Wesolowskim.

              Ktory, pana zdaniem, sie przefarbowal.!?

              A na tabulce stoi jak byk Staszic! Mogecie sie przeca lobejrzec!
              • Gość: Janusz Sawczuk Re: Noż ja perwollę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 16:12
                Noz ja perwolle, ze tak powiem: nie byly to wesole czasy, to prawda
                dla wielu Froehlichów... Ja mysle ze zaden z nich nie musial udawac,
                bo najprawdopodobniej obaj byli autentycznymi niemieckimi etnicznymi
                Niemcami. Czyli "podpalanie", "farbowanie" nie na tym przykładzie,
                nie tu mialo miejsce... Choć i tu można by poszkrobać i zapytać jak
                nazywali sie ci kolesie w polowie XIX wieku zanim objęły ich rządy
                Bismarcka i dopadła pruska polityka wobec Polaków na Górnym Slasku?
                Mogli sie nazywać "Wesoły" !?
                Ale przyklad fajny, nawet calkiem froehlich, gdyby nie był smutny...
                Na tabulce stoi Staszic, a jak tak dalej w tym tempie pojdzie to juz
                za jakis czas bedzie tak jak napisalem, apetyt rosnie w miarę
                jedzenia, nicht wahr?
                • amoremio Re: Noż ja perwollę.... 20.02.10, 12:53
                  No to poszkrobiemy:

                  krakowski "Wierzynek" = Wirsing (=brukselka)
                  krakowski "p.Twardowski" = Hartmann, lac.durus

                  No, oczywiscie byli tez inni (wedlug Ciebie ci, co sie nie "przefarbowali"):
                  gen.Haller, min.Beck :)))))))))


                  LOGIKA ?!?!?!


                  A na opak: czy wszyscy nosiciele polsko brzmiacych nazwisk
                  w USA, Francji itd. sa "patryjotami" ? A ci ktorze je dopasowali lub
                  przetlumaczyli lub jakos inkszyj przelonaczyli - sa "zdrajcami" ?

                  KOGO ??? CZEGO ???


                  Proponuje: "ochrzanic" JPII, bo, ledwo w Watykanie,
                  a juz sie "przechrzcil" i do tego jeszcze na inny jezyk ! :)))))))
              • amoremio Re: Noż ja perwollę.... 20.02.10, 12:48
                Nazwisko "Sawczuk":

                1) Mysli, ze jak ma(podaje) nieslaskie nazwisko(nick),
                to ma automatycznie jakas przewage moralna itp.

                2) Zeby bylo smieszniej: zapomina,
                ze jest to nazwisko iwanskie. :))
            • Gość: behemot Re: Noż ja perwollę.... IP: *.punkt.pl 22.01.10, 14:39
              No toż się zapędził uczony kolega. Pisze, cytuję..
              Owszem dalismy prawo poslugiwania sie jezykiem niemieckim,
              > pielegnowania kultury i tożsamosci. Ale to jeszcze nie powód by
              > niemczyc polskie nazwiska
              Rzuciłem okiem na inkryminowaną tablicę i jako żywo niemczenia
              nazwiska tam nie widzę. Wołałem na tym forum o germanistę, by
              fachowo wypowiedział się na temat pisowni nazwisk obcego pochodzenia
              w j.niemieckim, bo to by wiele wyjaśniło. Skoro niemiecka norma
              językowa tak nakazuje je zapisywać albo dopuszcza, to nie ma co
              żądać w imię zaspokojenia nawet dobrosąsiedzkich stosunków, taktu i
              kultury, posługiwania się błędnym j.niemieckim przez mniejszość. Bo
              wtedy by się im dopiero dostało, że Niemcy a języka swojego nie
              znają. No ale musiałby się w tej kwestii wypowiedzieć jakiś
              niemiecki Miodek lub Bralczyk i wtedy mielibyśmy jasność.
              • Gość: gadzio Re: Noż ja perwollę.... IP: *.chello.pl 23.01.10, 15:46
                niemiecka norma językowa NIE NAKAZUJE pisania nazwisk obcojęzycznych w formie
                "zniemczonej", fometycznej...

                a w Chrząstowicach zrobili to na siłę...
            • amoremio Re: Noż ja perwollę.... 20.02.10, 12:42
              > dalismy prawo
              Nieprawda. To europejskie prawo i "swiatowe".
    • 0ppelner Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 22.01.10, 09:48
      Szkoda gadac, rece opadaja. Jezeli ktos nie zna znaczenia slowa "oszolom" to
      wystarczy przeczytac wypowiedz tej kobiety i juz sie wie.
      • Gość: MIK Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 12:51
        Lektura "wypowiedzi" oppelnera lepiej ilustruje to słowo.
        • 0ppelner Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 22.01.10, 23:54
          zacznij czytac ze zrozumieniem
          • Gość: MIK Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca IP: 194.29.180.* 23.01.10, 17:23
            Zacznij w ogóle czytać.
            • 0ppelner Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 23.01.10, 22:36
              W przeciwienstwie do ciebie rozumiem co czytam
      • Gość: zibi Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca IP: *.chello.pl 23.01.10, 15:47
        mam to samo słowo na myśli...
        kiedy czytuję Ciebie
        • 0ppelner Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 24.01.10, 19:39
          Mnie? A kiedy ty cos mojego czytales?
          • Gość: zibi Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca IP: *.chello.pl 24.01.10, 22:37
            a chociażby w tym topiku
            • 0ppelner Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 25.01.10, 16:46
              W tym topiku widze tylko twoj belkot
              • Gość: zibi Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca IP: *.chello.pl 25.01.10, 20:25
                podaj argumenty
                nie masz argumentów? więc nic nie pisz...
                • oppelner_os Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 26.01.10, 16:05
                  argumentem jest kazda twoja wypowiedz w tym watku. Nie zmuszaj nikogo do
                  kopiowania kazdego twojego tekstu, ktory w rzeczy samej jest belkotem najeb...go
                  oszoloma.
                  • Gość: fircyk Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca IP: *.chello.pl 26.01.10, 22:48
                    no wydało się
                    oppelner to najebany oszołom :)
                    • oppelner_os Re: Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 27.01.10, 05:30
                      To byl wlasnie "merytoryczny" post polskiego oszoloma
    • Gość: Slezak s Polska Polski nacjonalizm prezentowany na tym forum IP: *.171.234.162.dsl.crowley.pl 22.01.10, 11:17
      to praktycznie skrajnie prawicowy, rasistowski nazizm. Najgorsze
      jest to, ze Polacy tego nie widzą (analogie z Niemcami z lat 30
      ubiegłego wieku nasuwają się same...). Nie ma w Polsce większego
      nacjonalistycznego oszołomstwa niz te w Opolu. Co się dziwić? Mali
      ludzie, w małym mieście, z wielkimi kompleksami.
      • Gość: Hanka Re: Polski nacjonalizm prezentowany na tym forum IP: *.chello.pl 23.01.10, 15:50
        niemiecki nacjonalizm prezentowany na tym forum przez niektórych użytkowników
        przypomina lata 30 w III Rzeszy...
        wasze zacietrzewienie i oszołomstwo jest równe waszemu zaślepieniu i egocentryzmowi

        dziękuję wam jednoczesnie że jest was tak mało w Opolu...
        • Gość: Slezak s Polska Re: Polski nacjonalizm prezentowany na tym forum IP: *.171.234.162.dsl.crowley.pl 25.01.10, 14:21
          A po co miałbym mieszkać w Opolu? Zeby mnie za dziadka - Niemca, na
          latarni, 100% Prawdziwi Polacy powiesili?
      • amoremio Re: Polski nacjonalizm prezentowany na tym forum 20.02.10, 12:58
        To sa kompleksy (niektorych) przyjezdnych "podciepów".

        Nie maja prawdziwych, glebszych korzeni tutaj.
        No to sie chytajom bialego adlera, mitologii i legendomanii.
        Czyli "spraw wiekszych i wyzszych".

        Polski orzol wybawiciel na wszysko.
        I tako maczuga typu K.O. na kozdo lokalno dyskusja.

        Godosz o Odrze itd., to lone padajom: Rejtan! :)
    • Gość: Gość Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 00:58
      Ja osobiście nie mam nic przeciwko tablicom z niemieckim nazewnictwem
      miejscowości pod jednym wszakże warunkiem ,gdyby w opolskim mieszkali naprawdę
      Niemcy a nie Ślązacy udający Niemców tworząc w ten sposób tzw. M.N.i reszta
      tych wariatów co myślą ,że jak mają niemiecki paszport i głupotę wyniesioną z
      domu na ten temat to mogą krzyczeć o swoim niemieckim pochodzeniu które jest
      warte tyle co smród w gaciach.Dlaczego tak uważam ,ponieważ sam wywodzę się w
      połowie ze śląskiej rodziny\opolskie\ i zbyt dużo się nasłuchałem od dziecka
      na ten temat by móc teraz wszystkim członkom tzw.M.N. z ich przewodniczącym na
      czele śmiać się prosto w twarz ,iż plotą bzdury o swoim niemieckim pochodzeniu
      wciągając w to jeszcze młodzież\młodzieżówka tzw.M.N.\Niemców z reguły
      staruszków widzi się coraz rzadziej odwiedzających swe rodzinne miasto Opole z
      aparatem cyfrowym lub kamerą, najczęściej opolski Rynek.Ci co zakładają teraz
      niemieckie tablice mogą w przyszłości obudzić się z ręką w nocniku ,czego im
      nie życzę.Nich Bogu dziękują ,że Adolf przegrał wojnę w przeciwnym wypadku
      dziś wszyscy Ślązacy od jej zakończenia mieszkali by na Ukrainie ,bo takie
      plany mieli Niemcy wobec Ślązaków po jej zakończeniu o czym uczono na
      niemieckich uczelniach podczas wojny.
      • Gość: gosc Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.10, 09:48
        Miasto wielkosci Wroclawia 170 narodowosi-21% posiada obywatelstwo
        innego panstwa-40% obywateli(tych z obywatelstwem)ma korzenie
        emigracyjne-16% studentow to obcokrajowcy w ciagu 3 lat wzrost o 40%
        studiujacych ocokrajowcow -to miasto nazywa sie Stuttgart. Chcialbym
        zobaczyc te przyslowiowa "Polska tolerancje" gdyby taki tygiel
        narodowosciowy byl na Slasku-z moich obserwacji nie mozemy dac sobie
        rady ze stosunkami na osi Polak-Slazak-Niemiec-Zahbuzanin a
        wypowiadamy sie na temat co dzieje sie w Niemczech nie majac pojecia
        co wlasciwie sie dzieje.
        Od razu odpowiadam CDU traci glosy (a moze byc to nawet do 500 tys.b
        wiekszosc z polskicm pochodzeniem glosowala na CDU )bo ma pania
        Steinbach ktora chce dzialac w polityce a generalnie wykozystuje
        ziomkostwo do swoich pryatnychcelow politycznych.Ziomkostwa
        wymieraja a narybek maja zaden bo albo mlodzi utozsamiaja
        sie "pochodze z Polski" lub "jestem Niemcem" ale nie ze jestem z
        pochodzenia ziomkiem(to swego czasu prawie zawod".
        • Gość: Gość Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 12:29
          Amsterdam to miasto o największej liczbie narodowości swoich mieszkańców\140\ w
          Europie.Tak więc nie pisz tu bzdur na forum.Reszta Twojej wypowiedzi jest
          zupełnie pozbawiona sensu bo nie na temat i w takt tej chorej propagandy pro
          unijnej jaka jest widoczna w naszych prawie sprzedanych w całości mediach które
          piszą bzdury w stylu -Jestem Europejczykiem itp.Naród\Polska\ lub jego
          część\Ślązacy z opolskiego\zapominający o swojej historii i kulturze traci swoją
          tożsamość a w konsekwencji racje bytu.
          • Gość: Heimat Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.10, 14:56
            Dyskusja jak zwykle odbiegla od tematu.

            Chodzilo przeciez o Stanislaus_a na tablicy szkoly w ..., no gdzie !??,
            w Chrzastowicach lub/_oder in Chronstau. Prosze wybrac dla siebie to co odpowiedne.
            To w pierwszej linii imie swietego. Kazdy narod pisze sobie tak jak jest w jego mowie ojczystej.
            Po wojnie z wszystkich gornoslaskich Stanislausow "ruck zuck" zrobiono
            Satanislawow, co w mgnieniu oka conajmniej potroilo liczbe propolskich Slazakow. Te Stanislaus`y ktore w wiekszosci nic nie wiazalo z Polska, sluzyly Polsce jako dokument polskosci. Jak sie to jakiemus Stanislausowi nie podobalo to obito mu pysk.

            Polska demokrytyczna pozwolila sie wszystkim obywatelom samookreslic i zadecydowac kim sie jest. Wiekszosc tych "Stanislaus`ow" zlozyla w konsulacie niemieckim wniosek o przyznanie paszportu niemieckiego,na podstawie dokumentow niemieckich, ktore nigdy nie stracily waznosci np. Stammbuch. Ten Paszport dokumentuje prawnie przynaleznosc do niemieckiego narodu i jest uznawany na calym swiecie.
            Czy to sie komus podoba czy nie, to jego sprawa. Posiadacze tych paszportow moga sie zgodnie z polskim prawem zrzeszac w Zwiazkach i Klubach etc. i uzywac swojego jezyka w mowie i pismie.

            Jezeli chodzi o pana Staszica nie upieralbym sie przy Stanislausie tylko zmienil na Stanislawa. Bo co laczy niemieckich Slazakow in Chronstau z panem Stanislawem Staszicem !??
            A swietlicy wiejskiej czyli Dorfklubowi dalbym imie kogos kto sie zasluzyl dla miejscowych slaskich Niemcow w utrzymaniu kultury niemieckiej.

            Moze nalezy to cale wydarzenie ujac okiem kierowcy samochodu,
            ktory musi stanac przed znakiem "STOP" umieszczonym na polnej drodze.
            Stanie dwa razy, wnerwi sie dwa razy, a potem jezdzi nie zatrzymujac sie i nie zwracajac wiekszej uwagi nan.
            • Gość: Gość do heimat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:21
              Odpowiedz mi na proste pytanie jeżeli potrafisz- dlaczego w pod opolskim Nakle
              kiedy przed wojną była polska świetlica ,w plebiscycie 20 marca 1920r, trzy
              czwarte mieszkańców opowiedziało się za przynależeniem do Polski,mieszkańcy na
              co dzień posługiwali się gwarą śląską.Nie muszę tłumaczyć ,iż gwara to nie język
              niemiecki. Wyjątkiem była szkoła podstawowa i to tylko na lekcji,kiedy mówiono
              po niemiecku,kalecząc ten język ,co pozostało Ślązakom do dziś.Gdyby Niemcy
              wygrali ostatnią wojnę to wszyscy Ślązacy zostaliby przesiedleni na Ukrainę.To
              są fakty o których się nie mówi ,o których ludzie młodzi praktycznie nie
              wiedzą.Moje pytanie jest następujące-Dlaczego dziś w Nakle wszyscy mieszkańcy
              tej miejscowości uważają się za Niemców.Na koniec ciekawostka -dwóch braci
              ,jeden jest członkiem M.N.w opolskim natomiast drugi członkiem Związku Polaków w
              Niemczech z siedzibą w Bochum.Mieszka tam od ponad trzydziestu lat.Dziś na
              świecie można mieć kilka paszportów ,ale narodowości kupić się nie da bo ją ma
              się w swoim sercu.Ślązacy w opolskim z niemieckim paszportem uważają się za
              Niemców tylko myślą po polsku co jest widoczne na każdym kroku począwszy od
              sposobu gospodarowania w urzędach gminnych itd.
              • Gość: heimat Re: do heimat IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.10, 18:47
                Herr Gosc!
                Erstens, ich habe Ihnen kein Du angeboten, also duzen Sie mich nicht.
                Zweitens,ich weiß es nicht, was in dem Nest namens Naklo los ist.
                Es interessiert mich auch nicht. Mir ist auch herzlich egal für wen Sie sich halten.
                Niemand zwingt Sie zu irgendeiner nationalen Option.
                Es ist doch vollkommen in Ordnung, wenn Sie sich für einen Polen halten.Es ist auch in Ordnung wenn sie in einer polnischen Familie zu Welt gekommen sind. Nur lassen Sie die Anderen, die Deutschen mit Ihrem_Gelaber_ in Ruhe. Die Deutschen haben lange genung mit Ihrer Version der Geschichte gelebt und sich beschimpfen lassen.
                Und seien Sie nicht aufdringlich (po polsku upierdliwym)
                Wenn Sie kein deutsch beherrschen, dann lassen Sie sich das, von Ihrer Oma übersetzen!

                Hier ein paar Fakten

                Wyniki plebiscytu globalnie
                uprawnionych do głosowania 1 220 524 osób
                nie głosowało 29 678 osób
                głosowało 1 190 846 osób
                w tym:
                za Polską 479 359 osób
                za Niemcami 707 605 osób ___Co to za ludzie!??
                unieważniono 3 882 głosów
                C_i_e_k_a_w_o_s_t_k_a

                Liczba głosujących i obszar plebiscytu

                Do udziału w głosowaniu uprawnionych było 1 220 524 osób. Wśród głosujących 19,3% stanowili tzw. emigranci niemieccy, czyli osoby które na Górnym Śląsku się urodziły, ale z niego wyemigrowały.
                W 1919 strona polska zaproponowała, aby dopuścić do głosowania także tych Ślązaków, którzy mieszkali poza Górnym Śląskiem, licząc że pozwoli to zyskać głosy Polaków pracujących w Zagłębiu Ruhry. Międzysojusznicza Komisja zgodziła się na ten postulat, który w rezultacie obrócił się przeciw Polsce, gdyż zaledwie 10 120 osób przybyłych na plebiscyt zagłosowało za Polską,
                gdy tymczasem za Niemcami opowiedziało się 182 288 osób.
                Plebiscyt objął 1573 gminy Górnego Śląska w powiatach: bytomskim, katowickim, gliwickim, tarnogórskim, rybnickim, pszczyńskim, strzeleckim, opolskim, lublinieckim, kozielskim, kluczborskim, głubczyckim i części powiatu prudnickiego.
                W głosowaniu udział wzięło 1 190 846 uprawnionych.
              • amoremio Re: do heimat 20.02.10, 13:08
                > Nie muszę tłumaczyć ,iż gwara to nie język niemiecki.

                Ale polskim co ? ? ?
                Jeszcze lepsze: tzw.przejawem polskosci ? ? ? ? ? ?

                Zauwaz: "kaleczyli jezyk niemiecki".
                Ale o "kaleczeniu polskiego slowa" ani slowa.

                I masz racje.
                W klasycznej propolskiej propagandzie taka jest kolejnosc:
                Najpiewr uznac ich za Polakow (za najlepszych).
                A dopiero potem opluc ich innosc, w tym "gware" (bo najgorsza/si).
                Brawo - wiec dobrze odrobiles zadanie. :)
              • amoremio Re: do heimat 20.02.10, 13:09
                > Nie musze tlumaczyc ....

                Jeszcze duzo i dlugo musisz tlumaczyc.
                Zacznij od siebie - czytaj, dyskutuj, pytaj etc.

                "Otwórz sie".
              • amoremio Re: do heimat 20.02.10, 13:12
                I jeszcze cos: "niem.paszport a mysla...."

                Nawet gdyby tak bylo - porównaj:

                Polacy na Litwie, Pld.Tyrolczycy we Wloszech, Alzatczycy we Francji, .....,
                Hispanics w USA, Turki w Niemczech, Cyganie w Polsce, ....

                Polacy w Anglii, Belgii, Irlandii, ....., i Niemczech:)
            • Gość: MIK Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 13:50
              To ja od dzisiaj zaczynam pisać Gete a nie Goethe.
          • Gość: gosc do goscia Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.10, 15:23
            Przepraszam czy aby czytasz i przynajmiej probujesz zrozumiec co
            inni pisza a moze jak mi sie wydaje wiesz wszystko najlepiej i
            widzisz wszedzie spiski .Dane o Stuttgarcie to dane z oficjalnych
            statystyk (pewnie kilku Niemcom tez sie nie podobaja ). Pierwsze
            slysze ze uprawiam propagande po unijna(mieszkam w niej od 20 lat)
            a co do tradycji Slazakow to zapeniam Cie ze nie zapominaja o niej
            mieszkajac w Niemczech(tez pewnie wiesz to najlepiej ale tak juz
            jest ze w Polsce wszyscy wiedza wszystko najlepiej)najwiekszym
            zaskoczeniem odweiédzajacych mnie przyjaciol jest stwierdzenie "nie
            boicie sie mowic po polsku"- odpowiadam nie i nigdy nawet sie nie
            zastanawialem czy moze to komus przszkadzac. Co do danych o
            Stuttgarcie to oficjalne stytystyki.polecam www. balldernationen-
            stuttgard.de.Na ten bal kazdy moze przyjechac malo jak masz pomysl
            mozemy miec miejsce na przedstawienie OPOLA.
          • Gość: tao szatanski chłopaki, o co wam chodzi? IP: *.nyc.res.rr.com 24.01.10, 17:21
            będąc dzieckiem przeczytałem bardzo starą historie opola w której
            było napisane, że w dni targowe miasto mówiło po polsku. w opolu
            mieszkali niemcy a w powiecie lud mówiący po śląsku z niemiecko-
            polskim miszmaszem z przewagą polskiego. sporo z nich uważało się za
            polaków. w czasie drugiej wojny światowej byli niemieckim mięsem
            armatnim podobnie jak nierosyjscy obywatele związku sowieckiego. po
            wojnie z tzw. ziem odzyskanych niemcy zostali przesiedleni, ok. 10
            milionów, większość ocalałych slązaków zostało ale daliśmy im tak w
            dupe, że komu się udało spieprzył, często za paszport, oddając swoje
            domy z ziemią ubekom i bonzom partyjnym. śląsk to ich kraina, byli
            tu od zawsze. pytanie: dlaczego rodzice mojego przyjaciela, rodowici
            niemcy, uciekli do niemiec będąc na emeryturze? dlaczego? -
            spróbujcie sobie odpowiedzieć. prawda jest taka, że nie tylko im
            daliśmy w dupe ale "zajechaliśmy" i okradli owe ziemie. większość
            repatriantów, jak moja babka z wołynia, do końca życia, zmarła w
            latach 70-tych, traktowała pobyt w opolu przejściowo.
            zniszczyliśmy kulture materialna i duchową. ktoś zapyta: dlaczego
            piszę tzw. ziem odzyskanych? pisze - bo taka jest prawda. to wielki
            dar jałty a szczecin z wyspą wolin osobisty stalina. na przestrzeni
            wieków owe tereny mało miały wspólnego z polska. ktoś powie, no tak
            ale to ziemie słowiańskie. odpowiadam: stany ziednoczone to ziemnie
            indiańskie. idąc dalej historyczni słowianie zamieszkiwali do renu.
            czy berlin jest polskim miastem? kulture materialną, duchową tworza
            ludzie, to ciągłość. zabiliśmy to. niemiecki wrocław, który założyli
            czesi, był ważnym ośrodkiem intelektualno przemyślowym, dal niemcom
            sześciu noblistów, a góry dolnego śląska były perełką turystyczna na
            skale europejska. pokolenia trzeba by im dawną świetność przywrócić.
            idziemy w dobrym kierunku. pytanie: odpuszczając II wojne światową,
            dlaczego aż tak wielu z nas nie lubi niemców? odpowiedz: kto lubi
            ludzi u których się sprząta czy dogląda staruszków? kiedyś
            napisałem: wole żeby mój syn poszedł z wnukiem hansa i igora na piwo
            niż miałby ich zabić za krzywdy dziadków.
            znajomy mówi: no tak ale do dnia dzisiejszego nie mamy traktatu o
            ostateczności obecnych granić. nie wiem i nie jestem wstanie teraz
            to sprawdzić ale wiem, że przed zjednoczeniem niemiec parlament
            niemiecki uznał granice na odrze i nysie za ostateczną. wielu z nas
            obawia się że niemcy nas pogonią. pogonicie? - zapytałem
            przyjaciela, niemca, który zachował polskie obywatelstwo.
            odpowiedział krótko: po co! on nawet nie chce domu rodziców w opolu.
            ponad 20 lat mieszkam w suchym borze, kilkadziesiąt metrów ode mnie,
            kilka lat temu wybudowała dom i mieszka w okresie letnim córka pana
            pawlety, którego imieniem nazwano główną ulice we wsi. rozmawiamy o
            miejszości niemieckiej na opolszczyżnie i wielkiej polityce
            literacką polszczyzną a warto wiedzieć, że sędziwa pani, urodzona w
            suchym borze, mieszka w austrii. w lecie jadąc rowerem przez las, t
            przy drodze prowadzącej do urzędu gminnego ujrzałem kapliczkę,
            przeczytałem napis i ogarneła mnie historia. ufundowała ją była
            mieszkanka chrząstowic, obywatelka niemiec, w miejscu w którym
            zostali pochowani żołnierze napoleońscy. historia naszej ziemi,
            gminy. kilka dni temu postawiono w chrzastowicach tablice z
            nazwiskami żołnierzy niemieckich, którzy zgineli w naszej gminie,
            pozabijali się z sowieckimi, którzy zostali pochowani na cmentarzu
            przy ulicy katowickiej w opolu. historia naszej ziemi. trochę mnie
            śmieszą niemcy nie znający swojej kultury i języka ale taki ich
            urok. nie przeszkadzają mi tablice w języku niemieckim, może jestem
            taki nie polski wszak od 25 lat bywam w świecie z czego cuzamem do
            kupy siedem spędziłem w mieście zamieszkałym przez 178 narodów.

            tao szatanski
            • Gość: Gość Re: chłopaki, o co wam chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:38
              Nie znam Pana ,niemniej dziękuje za tak wyczerpującą wypowiedz na tym forum
              ,która moim zdaniem zamyka temat.
      • amoremio Re: Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach 20.02.10, 13:01
        Popracuj jeszcze nad logika, ty 5o%-Slazaku:)

        Ino przyklad:
        - Niemców nie ma, ale coraz mniej. :)
        - Ledwo przychodza na spotkania, no najwyzej z aparatem do Opola. :)

        Lojejku, Matko Boska Kresowska Ostrobramska, oj, oj !!!!!!!!!! :)))
    • platonik Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczenia... 25.01.10, 11:23
      Poziom merytoryczny tego tekstu pozostawia wiele do zyczenia.
      Tekst jest na poziomie nisko polotowego komentarza jakiegos nieuka na forum.
      Brak jakiejkolwiek rzetelnosci dziennikarskiej, obiektywnego podejscia do tematu.
      Jesli GW zaczyna zatrudniac takich ludzi i pozwala im publikowac i nazywac
      siebie dziennikarzami to zaczyna byc zenujace.
      Pani Pszon...
      Jako redaktor moze sie pani tytulowac w Fakcie lub SE, ale tak powazna gazeta
      jaka kiedys bylo GW powinna Pania za taki tekst wywalic o co bardzo prosze
      naczelnego.
      Nie za bzdury jakie Pani wypisuje, ale za poziom w jaki Pani to robi.
      Mam nadzieje, ze jest pani tyljko jakas praktykantka prubojaca pisac
      uszczypliwe teksty, bo ja pisalem lepsze w gazetce szkolnej w podstawowce, a
      napewno bardziej dokladne i z lepszym warsztatem. ale totm bardziej swiadczy
      o niskim poziomie naczelnego ktory ten tekst puscil.
      Z powazaniem
      JG
      • renebenay najlepiej.... 25.01.10, 13:02
        zostawic ta sprawe mieszkancom Chrzastowic i mysle ze,pani Grysko wie najlepiej.
        Ja tam pie...le Slask i jade do Katowic.
      • Gość: Henk Re: Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczeni IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 13:48
        Oczywiście Niemców można jedynie kochać i chwalić. Wszyscy muszą z entuzjazmem
        patrzeć na ich tablice stawiane w naszym kraju.
        • Gość: zwolennik tablic Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: 80.48.245.* 26.01.10, 12:13
          Otóz ja powiem tak: jestem za tabliami z nazwami w jezykach obcych
          ale na obszaach zamieszkanych przez autentyczne narodowe mniejszości.
          Natomiast Polacy (rząd Mazowieckiego) dał sie podprowadzic jak
          dziecko, uznal rozwiazania mniejszosciowe przyjete w stosunku do
          polskiej ślaskiej ludnosci, która z sobie tylko znanych przyczyn
          chciala mieć atut w reku w postaci paszportu niemieckiego, ktory
          otwieal "eldorado" (praca).
          Pamietajmy, ze Niemcy etniczni uciekli/wyjechali/zostali
          przesieldeni po wojnie. "Mniejszość" to zweryfikowana w l. 1945-
          47 "na POlakow" ludność rodzima.
          To, ze mądry Kohl chcial miec mniejszosc z przyczyn zjednoczeniowych
          jako argument demograficzny nie ulega watpliwosci. Ale USA i ZSRR
          chcialy by zjednozylo sie tylko NRD i RFN, a nie "obszary za
          Odra/Nysą" z ludnością "niemiecką". Ale ze Mazowiecki i elity
          solidanosciowe tej gry nie zauwazyły to juz bnaiwnosc graniczaca ze
          zbrodnią?
          • Gość: za tabliami Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.10, 14:50
            Gość portalu: zwolennik tablic napisał(a):

            "Mniejszość" to zweryfikowana w l. 1945- 47 "na POlakow" ludność rodzima.

            To "weryfikowanie"_rodzimych ( tam pasuja wszyscy)_ na Polakow,
            bylo wymuszaniem kupna polskiego obywatelstwa za 25 zlotych pod grozba uzycia palki albo "znikniecia",wysylki do obozu wypoczynkowo-wychowawczego_ np.Jaworzno,Lambinowice albo Swietochlowice lub wycieczki krajoznawczej na Syberie.


            • Gość: Janusz Sawczuk Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 09:59
              Siegnalem do pracy Jana Misztala poswiecownej weryfikacji, ale nie
              znalazlem tam tak katastroficznego obrazu. Nie sadzy by cala
              spolecznosc autochtoniczna silą zostala zagnana do polskości.
              Opowiadal mi czlonek komisji weryfikacyjnej p. dr Maksymilian Kośny,
              Sląski Polak z Dobrzenia Wielkiego, że ludnosc rodzima przytlumiona
              troche presja germanizacyjna w latach 1933-45, gdzie za pisniecie po
              polsku ladowalo sie w obozie koncentracyjnym bardzo gorliwie i
              chetnie demonstrowala swe przywiazanie do pacierza polskiego, pieśni
              polskiej, i innych dowodów zwiazkow z polszczyzna. Polak za piec
              dwadziescia? Zgadza sie, krazyly takie dowcipy. Ale kto mówi ze
              Slazacy nie sa dowcipni !?
              Faktem jest ze miala "pochodzenie niemieckie" ale tylko w sensie
              obywatelstwa Rzeszy Niemieckiej. A od "pochodzenia niemieckiego" do
              etnicznej niemieckości droga jeszcze bardzo daleka.
              Wspólne oswiadcznie Mazowiecki/Kohl z 1989 r. a w szczególności
              Traktat o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy z 1991 r. mówią
              o osobach, które maja pochodzenie niemieckie (obywatelstwo) i
              zwiazane są z kulturą i jezykiem niemieckim. A wiec Niemcy
              rozróżniały obywateli niemieckich i etnicznych Niemców.
              • Gość: gosc Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.10, 19:16
                Za przeproszeniem Panie Profesorze p-szysz Pan jak Profesor -
                osobiscie Pana nie lubie za wyjatkowo glupie wypowiedzi na forum-
                moze jednak lepiej zeby Pan zajal sie dziedzina w ktorej jest Pan
                mam nadzieje autorytetem.Pan nawet o ziemiach wschodnich dawnej
                Rzeczpospolitej pisze "banialuki" .
              • Gość: Heimat Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.10, 21:26

                Tu nie chodzi o cala spolecznosc autochtoniczna.Tylko ta czesc ktora byla niemiecka.Mieszkala od wielu pokolen na tej ziemi. Nie nazywala siebie "Sloonsoukoma" lub Slazakami, lecz Schlesier.Deutsche Schlesier.


                Pan mowi wyraznie o p.M.dr.Kosnym jako o Slaskim Polaku.Jezeli jest Slaski Polak, to jest takze Slaski Niemiec. Chociazby Carl Ulitzka.
                Ci polscy Sloonsoucy i ci niemieccy Schlesier zyli od stuleci na tej ziemi.Pracowali razem, zenili sie ze soba, bili sie pod gospoda i pogodzili sie,albo i nie, po kosciele,czytaj mszy. W zaleznosci od regionu mowiono wiecej po sloonsku,(tu prosze nie mowic o po polsku) albo po niemiecku ze slaskim zabarwieniem. Innym na Dolnym Slasku i innym na Gornym Slasku.

                Ta presja germanizacyjna to bajka polska. Synowie tych Sloonsoukow polskich, tych Sloonsoukow Sloonskich i tych Deutschen Schlesier szli rowno calymi rocznikami do Wehrmachtu bez wzgledu w jakim jezyku sie modlili.
                A na froncie goudali; " Franz pass` auf, dort ciulnie zaros eine Moersergranate" .
                Po powrocie z niewoli do domu, Polacy nakopali zarowno jednym jak i drugim do dupy. Pomagala im garstka propolskich nadgorliwcow, moze z podopolskiego Nakla aby sie nowym panom polasic albo sie na kims zemscic. Niech pan tez nie zapomni o Dekrecie A.Zawadzkiego o Odniemczaniu Slaska. Co to znaczy "Odniemczanie"!? Powiem panu. Pobicie za posiadanie filizanki z napisem "Zum Geburtstag". W pysk za mowienie Chronstau a nie Chrzastowice.

                Co do pochodzenia to kreci pan jak w PRL. Moze nalezy zbadac rdzennosc Polakow! To zobaczymy ile rdzennych Polakow ma rosyjskie,niemieckie,ukrainskie, litewskie pochodzenie etniczne.Ciekawe ile tych polskich Polakow etnicznych z pochodzeniem rdzennie polskim pozostanie.

                Jezeli chodzi o Traktat o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy z 1991 r.to mowi wyraznie o osobach które sa Obywatelami Polskimi majace jednak pochodzenie niemieckie,i zwiazane z kulturą i jezykiem niemieckim, np. swietuja Geburtstag a nie imieniny.

                Jako ciekawostke podam ,ze niemiecki Nadrenczyk "Rheinländer" nie uznaje Bawarczyka za Niemca.




                • Gość: Janusz Sawczuk Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 09:46
                  No i fajnie my sobie pogadali, nie lejac sie wcale po pysku..
                  Milego dnia.
                  • Gość: Heimat Re: Poziom Pani Pszon jest OK !! IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.10, 10:41
                    Dziekuje,nawzajem.


                    Ich hoffe,dass die Verantwortlichen,den Namen Stanislaus auf der "Tabulka" in Stanislaw ändern,damit in Chrzastowice/Chronstau wieder Ruhe einkehrt und niemand zum Spray greift.

                    Mit einem herzlichen Gruß!
      • Gość: Janc Re: Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczeni IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.10, 13:53
        I na poziomie pisania i rozumienia tekstów zostałeś na poziomie tejże podstawówki.
        • oppelner_os Re: Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczeni 26.01.10, 15:58
          To cecha wszystkich polskich oszolomow, ktorzy z reguly mieli do szkoly pod gorke
          • Gość: www Jak skonczyles to spusc wode. IP: 77.252.18.* 27.01.10, 09:12
          • Gość: Janusz Sawczuk Re: Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 10:06
            Jezyk, styl i duch Twego jezyka oppelnerze O/S wskazuje dobitnie, ze
            i Ty nie miales do szkoły z górki...
            Zakladam, ze lepiej Ci idzie po niemiecku...
            Ale coś mi mówi, ze pewnie ani w jednym ani w drugim jezyku...
            • oppelner_os Re: Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczeni 27.01.10, 19:20
              Jestes w bledzie czlowieku ale to wylacznie twoja sprawa. Powiadaja, ze rzeczą
              ludzką jest błądzić, ale tylko głupiec trwa w błędzie
          • Gość: Loki Re: Poziom Pani Pszon pozostawia wiele do zyczeni IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 12:11
            W przeciwieństwie do niemieckich oszołomów chodzili do niej a nie "tylko
            wykonywali rozkazy".
    • Gość: wikifan polecam niemiecką Wikipedię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 11:07
      de.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Staszic
      • kolumb4601 Re: prawda, ale nie cała prawda 28.01.10, 12:12
        KATALOG DER DEUTSCHEN NATIONALBIBLIOTHEK

        d-nb.info/gnd/121331075
        Person /Osoba
        Staszic, Stanisław (männlich)

        Andere Namen / Inna pisownia (Imion i nazwisk)

        Staszic, Stanisław
        Staszic, Stanisłau
        Staszic, Stanislas
        Staszyc, Stanisław



        I to by bylo na tyle....
        Pozdrawiam
      • amoremio Re: polecam niemiecką Wikipedię 20.02.10, 13:15
        Ale nie zapomnij:


        Heiliger Hyazinth - Swiety .... Jacek!

        No i Adalbert-->"Wojciech" Korfanty !! :))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka