Gość: behemot
IP: 77.252.18.*
28.01.10, 19:38
Jak donosi niezawodne NTO (też mi źródło w/g Badury) szacowna gmina
Dobrodzień wychodząc naprzeciw podstawowym potrzebom swoich
mieszkańców i przybyszów walnęła sobie publiczny szalet, Vulgo
kibel, czym prześcigneła stolicę województwa, bo jak mnie pęcherz
nie myli, owa stolica od wojny publicznego water clozetu nie
postawiła. Brawa i fanfary przy podniesionym szjsbrecie. No nic
tylko w luksusowych warunkach zostawiaC tam produkty przemiany
materii za niewygórowaną cenę jednego zeta. I nic by się nie działo
oprócz radości z uzyskanego wychodka, gdyby nie cena przybytku
ujawniona przy okazji. Otóż wspomniany kibel publiczny kosztował
gminę - uwaga- 430 000 zeta lub 100 000 ojro. Cena przyprawia o
sraczkę. No bo 100 m2 parterowej budowli na gminnym terenie przebija
deweloperów ze stolicy regionu. Urzędnicy gminni jakoś mają pecha do
kibli. Psi kibel Opole wybudowało za 16 000 gdy max za niego to 6000
ze stuprocentowym zyskiem dla wykonawcy. Oczywiście szalet można
postawić i za milion odpowiednio doposażając jego wnętrze w
japońskie muszle elektroniczne pozbawione papieru toaletowego, radia
i plazmy z dostępem do internetu. Takie cudo na skalę regionu może
ściągać do Guttentagu zaciekawionych, chcących w super warunkach
ściągać spodnie i spódnice. W tym szleństwie jest metoda.