Pobicie w Naroku (damski bokser).

01.02.10, 21:18
W Naroku o godzinie 15.00 w roku 2003 wyszłam z mieszkania zobaczyć gdzie jest mój syn Rafał Świerc. Prz wejściu klatki schodowej stał ze mną i rozmawiał syn od sąsiada Bartłomiej Szkaradek. Widzieliśmy jak idzie Adam Partyka Odsunęłam się żeby mógł wejść do mieszkania. Adam Partyka przysuwał się do mnie i groził mi że cię ty ku*** zabiję. Ja myślałam że poszedł do mieszkania, a on stał w przeciągu korytarzu i tam gdzie jest skrzynka na listy, ja go nie widziałam i zaczął mnie bić po twarzy, popchnął mnie na drzwi i upadłam wtedy bił i kopał, widział to Zbigniew Litwiniec który nie zareagował i nie udzielił mi pierwszej pomocy. Pomocy udzielili mi rodzicie. Zadzwonili na policję z Niemodlina która zawiadomiła pogotowie ratunkowe. Gdy zabrało mnie pogotowie to nawet policja nie zareagowała dlaczego mnie zabrało pogotowie i nie jechało za pogotowiem. Wnosiłam pisma do policji w Niemodlinie. Policja w Niemodlinie nie umie odróżnić uszczerbku na zdrowiu 7 dni a 3 tygodnie, Policja w Niemodlinie jest niekompetentna. Są tacy kompetentni że przestępca pobicia Adam Partyka nie poniósł żadnej kary i jest na wolności. Prokuratura w Opolu też nie reaguje na sytuacje tego pobicia i nie umie odróżnić 7 dni od 3 tygodni.
    • pudht Re: Pobicie w Naroku (damski bokser). 02.02.10, 07:21
      taka juz jest nasza policja, ale chwala sie statystykami
      • Gość: Bum cyk cyk Re: Pobicie w Naroku (damski bokser). IP: *.punkt.pl 02.02.10, 08:31
        Jak mu do tej pory nic nie zrobili i nie reagują to znaczy, że być może dla nich
        kapuje. Ciekawe co by było jak by ktoś taką plotkę po wsi rozpuścił ?
Pełna wersja