Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te...

IP: 195.187.136.* 11.02.10, 21:19
sprechen sie deutsche herr galla? uach zu hause? ihre altern auch?
also sieg heil deutschland!!!!
    • Gość: dupek Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 21:54
      Bez posiadania władzy MN działałaby słabiej. Dlaczego? Dlatego, że władza
      przyznaje pieniądze na działalność. W gminach, gdzie rządzą "Niemcy" MN jako
      jedyna dostaje tyle pieniędzy, ile chce. Inne organizacje zaledwie nikły
      procent. Wadza i kasa!
      • Gość: presto Re: Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.10, 22:23
        Podaj przykłady na tę nieograniczoną kasę dla mniejszości w gminach, albo po
        prostu łżesz jak pies.

        • Gość: do presto Re: Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 00:00
          Po przykłady idź do gmin, tam się dowiesz i przekonasz
          • Gość: Pan Cogito Jeno Gańba Parchu Galla IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 02:34
            Politykowi takiego pokroju nie wypada, ba nie może, pełniąc funkcję
            publiczną dzielić sztucznie społeczeństwo na "My Niemcy, Wy Polacy".
            Tam Cie nie chcą, tu Cię nie lubią a wypowiadasz Pan absoluty jak
            papież. Maluczki Polak jeszcze mniejszy Niemiec, ale jak mniejszość to
            w każdej dziedzinie, także umysłowej
      • Gość: fred jak nie wiadomo o co chodzi... IP: *.berstorff.de 12.02.10, 10:18
        jak nie wiadomo o co chodzi... to chodzi pieniadze i wladze! A gdzie
        sluzba spoleczenstwu???? Polityk / uzednik = osoba dojaca
        spoleczenstwo na maxa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Hans Klos Poseł Galla: My, Niemcy, sind einfach da.... IP: *.pool.mediaWays.net 12.02.10, 03:05
      W Niemczech jest wielka grupa ludzi , uwazajacych sie za Polakow ,
      a po polsku slowa nie umieja.
      Polska jest wielka, jak sie komus nie podoba mieszkac na Slasku, to
      moze isc sobie gdzies indziej, gdzie mu bedzie lepiej.
      Ponoc w Wieluniu i Klobucku sie super zyje.
      • Gość: gosc Re: Poseł Galla: My, Niemcy, sind einfach da.... IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.10, 08:03
        I jest jeszcze wieksza grupa ktora mowi i po polsku i po niemiecku i
        uwaza sie za Slazakow(najczesciej odpowiadaja ze nie sa ani Polakami
        ani Niemcami).
      • Gość: do Hans Klos Re: Poseł Galla: My, Niemcy, sind einfach da.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 08:25
        Hans, faszystowski pomiocie! Nie wyganiaj nas z naszej ziemi, za własne
        pieniądze kupiliśmy działki od leniwych ślązaków i wybudowaliśmy na nich domy. A
        ty chcesz decydować, czy możemy w nich mieszkać? To tak w tym swoim małym
        śląskim móżdżku wyobrażasz sobie wspólną Europę?
    • Gość: fred Ale dlaczego nie: My Polacy pochodzenia niemieckie IP: *.berstorff.de 12.02.10, 10:16
      Ale dlaczego nie: "My Polacy pochodzenia niemieckiego, staramy sie
      budowac/wspierac nasz region??????", moim zdaniem podkreslanie,
      wlasnie narodowosci wzbudza obawy reszty spoleczenstwa. MY, ONI,
      etc. to patologia. My jestesmy panstwem!!!!!
    • Gość: Zyniker Deutsche sollen Deutsch sprechen!? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.10, 10:44
      Na Herr Galla, wie sehen die Deutschsprachkenntnisse aus? Haben Sie
      schon was gelernt? Oder immer noch sind Sie ein "!Deutsche!",
      der "verstehen nichts". Oh, arme Heimat, solche Leute
      kompromittieren uns, machen uns lächerlich, unseriös.... Wieso
      lassen wir uns das gefallen?
    • Gość: Hans Klos Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.pool.mediaWays.net 12.02.10, 11:11
      Jak tak dalej pojdzie, to i tak trzeba bedzie sprowadzic ludzi,
      bo te slaskie wsie wymieraja, zamyka sie szkoly a pogrzebow 2x wiecej
      jak chrztow.Najlepiej Polakow z Kazachstanu czy Syberi.Oni tam sa
      nauczeni sobie radzic i tolerancji dla innych.Dlatego nalezy ten
      proces ulatwic i uproscic.
      Slazacy jeszcze nikogo w histori nie wysiedlali, tu zawsze bylo
      miejsce dla wszystkich-ale niektorzy ledwie przyszli to od razu
      zaczeli wysiedlac miejscowych.
      • Gość: MINK Re: Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 13:59
        Specami od wysiedleń i wywózek są Niemcy. Przykłady łatwo znaleźć.
    • Gość: gaLLanonim Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 18:26
      Pan się myli ,dla tej ustawy więcej zrobił poseł Czerwiński,a posłowie
      "mniejszościowi" byli hamulcowymi!Odsyłam do stenogramów...
    • Gość: niemiec-polak Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 21:32
      Nie denerwujcie się ludziska. Wielki niemiecki poseł Galla może w sejmie co
      najwyżej listę obecności podpisać i kasę skasować. On nic nie może. Jest sam
      jeden. A przyjdzie taki czas że niemcy nie będą mieli żadnego posła. Niemcy
      mają duży problem z następcami, bo ich po prostu nie mają. Oni wymrą a
      następców brak i ........ problem mniejszości niemieckiej sam się rozwiąże.
      Wtedy spokojnie zlikwidujemy niemieckie tablice.
      A krzykacze w stylu Krola mogą sobie tylko pokrzyczeć. Co takiemu pozostało?
      Niemcy go wyrzucili, został sam.
      Dziwię się tylko że pani Pszon zmieniła swoją narodowość na niemiecką. Czyżby
      niemieckie euro tak jej zasmakowały, że zapomniała nie tylko o polskości ale o
      zwykłej rzetelności dziennikarskiej ?
    • Gość: Przerazony Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.10, 21:58
      Na naszej planecie Ziemia,pozwolmy sie tam czlowiekowi osiedlic,
      gdzie mysli, ze bedzie mu dobrze.Strzez sie czlowieku, ktory
      myslisz, ze masz prawo wyznaczac innym kierunki i orietacje zyciowe.
      Jestesmy wszyscy tutaj tylko goscmi i dbajmy wiecej o nasz rozwoj
      wlasny, anizeli wyszukiwac niedoskonalosci u naszych wspolbraci,
      mieszkancow, sasiadow.
    • Gość: chyba gorzej Re: Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 08:08
      A moja ocena jest inna.
      Szczyty Mniejszości... zyskały bo podobnie jak PSL w kraju mają
      rzeczywiście większy wpływ na politykę (i kasę).
      Mniejszośc Niemiecka stale w Regionie traci, między innymi przez
      politykierstwo i działania ich "góry".
      Region w sumie nie zyskuje.
    • ni_no Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... 13.02.10, 08:27
      Problem MN jest taki, że społeczna organizacja zrzeszająca
      najwiekszą mniejszość narodową na Śląsku - bardzo cenna i zasłuzoną
      dla tego regionu, zamiast stworzyć swoją organizację partyjną sama
      stała się partią polityczną.
      A w parti jak to w partii - ze szczytnymi hasłami na ustach do
      władzy pchają się bardzo różni i dziwni "Niemcy".
    • Gość: STOP ! Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.chello.pl 13.02.10, 14:30
      Powiedzmy stop zniemczaniu Opolszczyzny !

      Polaku: podpisz petycję ->
      www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4928 !
    • Gość: polana Poseł Galla: My, Niemcy, nabraliśmy tu przez te... IP: *.chello.pl 13.02.10, 15:03
      Z Arnoldem Czechem, prezesem fundacji Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw
      Lokalnych, rozmawia Krzysztof Świerc
      Jaki pana zdaniem był 2009 rok dla Fundacji Rozwoju Śląska, co udało się
      zrobić, poprawić, zmienić?

      – Z naszej perspektywy miniony rok był pomyślny. Udało nam się m.in.
      zorganizować nowy dział – Regionalną Instytucję Finansującą dla Innowacyjnej
      Gospodarki. To nasz duży sukces, z którego jestem bardzo zadowolony, bo nabory
      były ponadprzeciętne.



      – A jak wyglądała typowa dla Fundacji działalność na polu pożyczkowym?



      – Pod tym względem też mamy powody do satysfakcji. Odnotowaliśmy bowiem pewne
      wzrosty wolumenu i ilości udzielonych pożyczek.
      – Czego zatem nie udało się zrobić w minionym roku?

      – Standardem niestety – z akcentem na to słowo – były projekty skierowane do
      stowarzyszeń mniejszości niemieckiej, gdzie nowych projektów praktycznie nie
      dało się zauważyć i gdzie przez wiele lat niestety powiela się stare pomysły.



      – Dlaczego tak się dzieje?

      – Tego nie chciałbym komentować i uważam, że to pytanie nie należy kierować do
      mnie.



      – Jakie zatem są plany Fundacji na rok bieżący?

      – Pod koniec 2009 roku złożyliśmy wniosek na dofinansowanie funduszu
      pożyczkowego. Udało się, bo uzyskaliśmy dotacje z OCRG w kwocie 23 mln zł z
      Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego, a kwotę tę w
      całości zamierzamy wydać w bieżącym roku. Oznacza to mniej więcej podwojenie
      udzielanych przez nas kredytów, co – zważywszy na to, że jesteśmy w recesji, a
      może przed nią lub tuż po niej – będzie zadaniem bardzo trudnym.



      – Kto na tym skorzysta przede wszystkim?

      – Głównie mikro, mali i średni przedsiębiorcy działający na terenie
      województwa opolskiego.



      – A co będzie priorytetem działalności Fundacji w 2010?

      – Mamy bardzo ambitny plan, jeśli chodzi o pożyczki i o regionalną instytucję
      finansująca. Jesteśmy również w ciągłym kontakcie z panami Norbertem Raschem i
      Bernardem Gaidą, by pomóc towarzystwom MN, chociażby w realizacji nowych
      pomysłów. Nie twierdzę w tym miejscu, że towarzystwa nie mają żadnych
      pomysłów, ale nie wiedzą, jak do danego projektu podejść. Na przykład Dom
      Współpracy Polsko-Niemieckiej przez 10 lat swojej działalności wydał grube
      miliony na szkolenie wszelkiego rodzaju specjalistów od przeróżnych projektów,
      a jaki jest efekt? Zerowy!



      – Rozumiem, że pieniądze te zostały zmarnowane.

      – Niestety. Poza tym organizuje się drogie szkolenia, by z ludzi od razu
      zrobić superspecjalistów, a nie o to przecież tu chodzi. Ludziom należy przede
      wszystkim przekazać podstawowe wiadomości, które pozwoliłyby im zacząć coś
      robić i – co równie istotne – należy robić to razem z nimi. To jest na pewno
      ta działalność, z którą chcemy iść w kierunku towarzystw MN. Poza tym, jeżeli
      chodzi o samą Fundację – rozpoczęliśmy pracować nad zmianami w statucie.



      – Zmiany w statucie? Skąd ten pomysł?

      – Do działalności, którą teraz prowadzimy, obecny statut i rozwiązania
      odnośnie do organizacji nie do końca pasują. Nie ma się co oszukiwać – gros
      naszej działalności to działalność gospodarcza, a Fundacja funkcjonuje z
      6-osobową społeczną radą, 6-osobowym zarządem, w tym 5 osób pracujących
      społecznie. To nie przystoi i nie pasuje do działalności gospodarczej i
      dlatego pracujemy nad zmianami w statucie.



      – Nie tak dawno pod adresem Fundacji padły zarzuty, że powinna upodobnić się
      do Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, żeby być bardziej efektywną.
      Czy słusznie?

      – Autora tego twierdzenia najpierw odsyłam do genezy i celów obu organizacji
      oraz ich kapitału, bo w tym wypadku należy mierzyć siły na zamiary. Cel musi
      być bowiem szczegółowy, mierzalny, akceptowalny i realistyczny. Będąc w
      województwie opolskim, nie mogę się mierzyć z Górnośląską Agencją Rozwoju
      Regionalnego, gdzie udziałowcem jest samorząd województwa śląskiego. To tak
      samo, jakbym spytał marszałka Józefa Sebestę, dlaczego jesteśmy słabsi od
      województwa śląskiego, dlaczego mamy mniejszą produkcję itd. Takie pytania
      byłyby totalną bzdurą z mojej strony, bo o tak logiczne i oczywiste rzeczy
      pytać nie można. Mogę natomiast powiedzieć, że jesteśmy najstarszym funduszem
      pożyczkowym w Polsce, trzecim jeśli chodzi o wielkość funduszu pożyczkowego w
      kraju! To są potężne argumenty, którymi Fundacja sama się broni, a jeżeli ktoś
      naszej organizacji nie zna, to potem wygaduje takie rzeczy.


      Wywiad z Schlesiches Wochenblatt
Pełna wersja