Dodaj do ulubionych

Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"?

IP: *.chello.pl 04.03.10, 23:06
Bo nie, Asiu.
Obserwuj wątek
    • Gość: dupek Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 23:09
      Pani Red., skoro język niemiecki miałby być wykładowy, to trzeba by już go
      umieć (zna pewnie pani: siedzieć jak na tureckim kazaniu (niemieckiej fizyce).
      Niemiecki w nazwie budzi strach przed oszołomami z MN, takimi np. jak Gaida,
      który działa po to, by jątrzyć i wprowadzać niezgodę.
      A swoją drogą, ciekawe, czy są książki do historii Polski pisane w języku
      niemieckim i zgodne z naszym widzeniem dziejów?
          • Gość: xyz Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 17:46
            Ciekawi mnie skąd ludzie biorą informacje typu "W obu wojnach Niemcy
            się jedynie bronili przy czym w II zostali napadnięci przez
            Polaków!" Najpierw trzeba nauczyć się języka niemieckiego, aby móc
            mówić, jaki obraz Polski w nich widnieje!! To tylko polska zazdrość
            doprowadza do tego typu konfliktów jak w Opolu! Ludzie boją się, że
            niemiecka szkoła będzie lepsza od polskiej i sami krzywdzą swoje
            dzieci odbierając im tak fantastyczną możliwośc otrzymać
            wykształcenie na europejskim poziomie!
            • Gość: STOP świrom z MN! Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła IP: 93.179.207.* 05.03.10, 18:34
              To tylko polska zazdrość
              > doprowadza do tego typu konfliktów jak w Opolu! Ludzie boją się,
              że
              > niemiecka szkoła będzie lepsza od polskiej i sami krzywdzą swoje
              > dzieci odbierając im tak fantastyczną możliwośc otrzymać
              > wykształcenie na europejskim poziomie!

              Straszne!

              Tak tylko polska zazdrość doprowadza....

              OK. Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie coś. Niemcy zostali wysiedleni
              z Polski zaraz po wojnie. W Polsce nie ma mniejszości niemieckiej.

              Ewentualnie za taką mniejszość możnaby uznać pracowników zarządów
              niemieckich firm, którzy zostali do Polski sprowadzeni ostatnio albo
              jakichś wykładowców germanistyki itp odosobnione przypadki.

              "Mniejszość Niemiecka" na opolszczyźnie, to ludność polska, których
              przodkowie mieszkali w pańswtie niemieckim, których Hitler naciągnął
              na Deutschów, jako Volksdeutschów.

              W okresie świetnego niemieckiego prosperity, NRF ściągał do zawodów,
              w których Niemcy nie chcieli pracować, pracowników z Turcji czy
              Jugosławii... i właśnie wtedy na Śląsku pod pretekstem dziadka w
              Wehrmachcie rozdawano paszporty, żeby ci ludzie przyjeżdżali do
              Niemiec i pracowali.

              W pełni rozumiem szczęście jakie spotyka człowieka, który z bidy
              może nagle, niemal w pełni praw, znaleźć się w jednym z
              najbogatszych krajów świata, ale żeby od razu ześwirować na
              mniejszość niemiecką, to jest jednak "trapne".

              Świrowanie nie jest szkodliwe, ale gdy świr zaczyna wchodzić innym
              na głowy, to powinno się powiedzieć jemu STOP!

              STOP świrom z MN!
              • miliarder Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła 05.03.10, 19:15
                > OK. Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie coś. Niemcy zostali wysiedleni
                > z Polski zaraz po wojnie. W Polsce nie ma mniejszości niemieckiej.

                w Polsce nie było czegoś na podobieństwo dekretu Benesza,
                Niemcy z polski uciekali przed Armią Czerwoną,
                Żaden Polak Niemców nie wysiedlał.
                • Gość: K8 Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 20:10
                  miliarder napisał:

                  > w Polsce nie było czegoś na podobieństwo dekretu Benesza,
                  > Niemcy z polski uciekali przed Armią Czerwoną,
                  > Żaden Polak Niemców nie wysiedlał.
                  nie błaźnij się. Poczytaj współczesne polskie książki do historii
                  pisane przez Polaków.
                  Polacy Niemców wyrzucali, tylko że nie mogli wszystkich wyrzucić, bo
                  potrzebowali niemieckich specjalistów, zarówno do śląskiego
                  przemysłu jak i maszyn rolniczych. Dlatego MN jest.
                  • kotulina Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła 05.03.10, 20:44
                    hmmm... czyli mniejszość niemiecka to potomkowie specjalistów,
                    którym pozmieniano nazwiska na polskie, które po 90 roku zmieniono
                    spowrotem... na polskie, tyle że usilnie pokoślawione niemieckim
                    zapisem.

                    Jak szanuję ludzi, jak lubię Niemców, tak Wasserpolakom zawsze daje
                    szansę i zawsze robią z siebie debili...to jest na prawdę żałosne.



                    Slon Jumbo Disneya zdaje się latał, ale w rzeczywistości
                    Wasserpolacy nie wzlecą.
            • Gość: Bredzinski Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 21:39
              Nie wiesz o czym piszesz.poziom niemieckich szkol jest beznadziejny.Nauczyciele
              denni i leniwi.Dzieciaki maja wiecej wolnego niz nauki,poniewaz nauczyciele sa
              wiecznie chorzy.Np w Berlinie jedna z najlepszycch szkol(a przynajmniej tak
              uwazano)byl St Canisius Kolleg.Szkola ktolicka.Byl dopuki sie nie okazalo ze
              nauczycielami sa pedofile.Wiecej o poziomie niemieckich szkol mozna sie
              dowiedziec z corocznych badan PISA,choc nalezy przyznac ze w ostatnich latach
              niemieckie szkoly wypadaja lepiej.Niestety nie dlatego ze poprawil sie poziom
              nauczania,lecz dlatego ze program zmieniono tak aby w tych badaniych n.szkoly
              wypadaly lepiej.
              • ufffaa Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła 05.03.10, 23:33
                Drogi panie Bredzinski, jezeli powoluje pan sie na wyniki miedzynarodowych badan
                poziomu edukacji PISA to prosze o sumiennosc i prawdomownosc, a nie tendencyjne
                bredzenie. Po pierwsze, badania te nie odbywaja sie corocznie. Po drugie jezeli
                juz porownuje pan poziom edukacji w Polsce i w Niemczech to wyjasniam: Niemcy
                zawsze znajduja sie ze swoimi wynikami w pierwszej polowie listy uczestnikow,
                natomiast Polska oscyluje, niestety, w dolnych rejonach drugiej polowy. Bzdura
                jest pana dalsze stwierdzenie, ze jakies manipulowanie programem szkolnym moze
                zawyzyc wyniki. Testy sa ukladane, przeprowadzane i oceniane przez
                miedzynarodowa komisje specjalistow do tego powolana. Z tego co pan insynuuje
                wynika, ze np. Finlandia musi grubo kogos smarowac, bo dziwnym trafem zajmuje
                zawsze jedna z czolowych pozycji :-) Zdaje sobie sprawe, ze niemiecki system
                edukacji daleki jest od idealu. Ale tym sie rozni glownie od polskiego, ze jest
                bardziej restrykcyjny, w wyniku czego do matury dociera i zdaje ja mniejszy
                procent uczniow. Przeciwko takiemu odsiewaniu juz na wczesnym etapie "ziarna od
                plew" od lat tocza sie boje, ale uwazam, ze pewna elitarnosc wyksztalcenia ma
                swoj sens.
                • Gość: Bredzinski Re: Oczywiście, zwłaszcza szkoła IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.10, 23:40
                  Drogi panie ufffaa.Nigdzie nie napisalem ze Niemcy manipuluja.Twierdze natomiast
                  ze Niemcy zmienili program szkolny pod katem badan PISA.
                  Klamstwem jest natomiast ze wyniki polskich szkol lokuja je w dolnych partiach
                  tabeli wynikow.Otoz,co prawda polskie szkoly uzyskaly gorszy wynik, (okolo 495
                  punktow)od niemieckich ktorych srednia wyniosla okolo 500 pkt.Jest tylko maly
                  szkopul.W tych badaniach uwzgledniono wynik szkol zawodowych,ktorych w Niemczech
                  zwyczajnie nie ma.
                  Z badan PISA wynika jeszcze cos innego.Jesli w naukach matematycznych szkoly
                  niemieckie osiagnely wynik 504 punkty to licea polskie osiagnely 572
                  pkt,Szwajcarskie 529,Hongkong 550,Fin.536.
                  W naukach przyrodniczych polskie licea osiagnely 592 pkt,niemieckie 516
                  Fin548,Jp.548,Korea 538
                  W czytaniu i rozumowaniu Niemcy 495,Kanada 527,Fin.534,Austria 525, Polskie
                  licea 592 pkt.
                  Ciekawe jakie beda wyniki PISA dla Polski po likwidacj szkol zasadniczych ktore
                  do tej pory uzyskiwaly w poszczegolnych kategoriach nawet do 200 pkt mniej niz
                  licea.
                  www2.men.gov.pl/images/stories/analizy_i_badania/pisa2006_PL_raport.pdf
      • petronella.kozlowska Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? 05.03.10, 09:15

        Nie wierzcie jakimś tam oszołomom proniemieckim.

        W Niemczech nie ma żadnej polskiej szkoły!
        Tzw. „polskie szkoły” to nic innego jak dodatkowe lekcje po polsku po południu.

        Ciekawe skąd MN weźmie nagle fizyków, chemików itd. nauczających po niemiecku.

        Bardzo poważny problem widzę też w nauczaniu historii/polityki, ponieważ
        nauczyciel przysłany z Niemiec będzie promował niemieckie wizje historii świata
        (dla przypomnienia dodam gestapowiec z Warszawy jest wypędzonym, ale z
        rosyjskiego Orła już nie).




        • Gość: znafca Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 09:28
          Jesli w Niemczech nie ma polskiej szkoly, to znaczy, ze nie ma na nia zapotrzebowania. Wyobraz sobie,ze znam 2 Niemcow pochodzenia estonskiego, ktorzy chodzili w Niemczech do estonskiego gimnazjum. Jesli taki maly kraik jak Estonia z niewielka ludnoscia jest w stanie zorganizowac sobie gimnazjum, do ktorego chodzi wystarczajaca ilosc osob, to tym bardziej byloby to mozliwe w przypadku Polakow w Niemczech, ale najwyrazniej nie ma u nich takiej potrzeby, bo przeszkod formalnych nie ma ku temu zadnych.
          • Gość: gość Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 20:47
            I tutaj jest istota sprawy...
            Jak Polak wyjeżdża z rodziną za granicę, to raczej nie będzie dzieci posyłał do polskiej szkoły. Przecież one muszą znać język lokalny by cokolwiek osiągnąć. Ludzie mają dość tego kraju, dlatego stąd wyjeżdżają i jeszcze mają dzieci do polskiej szkoły słać? Po co?
            Sorry, nie jesteśmy pępkiem świata, znajomość polskiego raczej do niczego się w europie nie przydaje. Może smutne, ale prawdziwe...
          • nitro_gbm Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? 06.03.10, 03:36
            Gość portalu: znafca napisał(a):

            > Jesli w Niemczech nie ma polskiej szkoly, to znaczy, ze nie ma na nia zapotrzeb
            > owania. Wyobraz sobie,ze znam 2 Niemcow pochodzenia estonskiego, ktorzy chodzil
            > i w Niemczech do estonskiego gimnazjum. Jesli taki maly kraik jak Estonia z nie
            > wielka ludnoscia jest w stanie zorganizowac sobie gimnazjum, do ktorego chodzi
            > wystarczajaca ilosc osob, to tym bardziej byloby to mozliwe w przypadku Polakow
            > w Niemczech, ale najwyrazniej nie ma u nich takiej potrzeby, bo przeszkod form
            > alnych nie ma ku temu zadnych.

            Jesli sa w Niemczech Estońskie szkoły to znaczy,że Estończycy są uważani za mniejszość narodową. Polaków w Niemczech jest około
            2 milionów i nie mają statusu mniejszości narodowej dlatego nie może tam być polskiej szkoły.(Niemców w PL jest koło 150 tys.) Moim zdaniem albo nasz rząd powinien walczyć o to,żeby Niemcy uznali nas za mniejszość albo zabrać ten status Niemcom w Polsce.
            • Gość: znafca Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.10, 09:19
              nitro, oszolomie, Estonczycy maja swoja szkole, bo sobie ja zorganizowali, nie stanowia tutaj zadnej mniejszosci. Swoje szkoly maja rowniez Grecy, Wlosi i kazdy kto chce, i tez nie sa mniejszoscia

              Oszolomy z Polski ciagle wysuwaja zadanie, by Polakow w Niemczech uznac za mniejszosc. Ja mam polski paszport, mieszkam w Niemczech i nidy nie wysuwalem takie zadania. W czyim imieniu wy wystepujecie? Macie jakas liste z podpisami 150 tys. Polakow w Niemczech, ktorzy chca praw mniejszosci???? Ja jeszcze nigdy takiej nie widzialem i o takiej nie slyszalem. Wiec gadaj za siebie a nie za mnie!
          • Gość: euro67 Niemiecka propaganda IP: *.fbx.proxad.net 05.03.10, 09:46
            Chodzi przeciez o szkole z wykladowym jezykime niemeickim, a wiec i
            historiaa bedzie z niemieckich podrecznikow. Zainteresowanych
            informuje ze w niemieckich podrecznikach (ponizej poziomu studiow
            uniwersyteckich na kier. historycznym) nie znajdziecie nic o tym co
            Niemcy robili w Polce miedzu 1939-1945. To moim zdaniem do
            zakonczenia dyskusji wystarczy!
            Nie ma mniejszosci polskiej w Niemczech? No wiec i niemieckiej w
            Polsce tez nie powinno byc, najwyzej POLOCY POCHODZENIA
            NIEMIECKIEGO. I niech sie ucza polskiego bo czesto go kalecza!
            • Gość: znafca Re: Niemiecka propaganda IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 10:53
              @euro67: mam kolezanke w pracy, hiszpanke, ktora chodzila do francuskiego liceum w Madrycie i uczyla sie hiszpanskiej historii z francuskich podrecznikow, jakos na zle jej to nie wyszlo

              Co do "mniejszosci polskiej w Niemczech". Mniejszosc to z definicji ludnosc zasiedziala na danym terenie od wiekow. "Polacy" w Niemczech, to w 95% przesiedlency, ktorzy zadeklarowali przy wyjezdzie "deutsche Volkszugehörigkeit", czyli poczucie zwiazku z niemieckoscia, chyba jest normalne, ze takie osoby nie moga rok pozniej stwierdzac, ze sa Polakami potrzebujacymi praw mniejszosci.

              Ja do znudzenia sie pytam ludzi - oraz szczegolnie politykow PiSu - o dane statystyczne na temat "mniejszosci polskiej" w Niemczech, ktora KONKRETNIE zwrocila sie do nich z petycja o obrone ich praw. Jakos dziwnym trafen nigdy nie slychac odpowiedzi, kto dal mandat politycznym tym samozwanczym obroncom "mniejszosci polskiej" w Niemczech. Ja mam podwojne obywatelstwo i takich praw nie potrzebuje. Nie znam nikogo w moim licznym otoczeniu z polskimi korzenami, ktory by sobie czegos takiego zyczyl.

              Wiec euro, kawa na lawe, ILU liczebnie Polakow w Niemczech ty reprezentujesz?
              • Gość: driver do znafcy IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 19:31
                Gość portalu: znafca napisał(a):

                > @euro67: mam kolezanke w pracy, hiszpanke, ktora chodzila do
                francuskiego liceu
                > m w Madrycie i uczyla sie hiszpanskiej historii z francuskich
                podrecznikow, jak
                > os na zle jej to nie wyszlo

                Prawde mowiac implikacja do bani.


                > Co do "mniejszosci polskiej w Niemczech". Mniejszosc to z
                definicji ludnosc zas
                > iedziala na danym terenie od wiekow. "Polacy" w Niemczech, to w
                95% przesiedlen
                > cy, ktorzy zadeklarowali przy wyjezdzie "deutsche
                Volkszugehörigkeit",

                Nie prawda,wiekszosc z tych ludzi sie nie deklarowala jako Niemcy,
                tylko Polacy,ktorzy z checia przyjeli niemieckie obywatelstwo
                (Staatsangehörigkeit) i majacy takze obywatelstwo polskie;deklarujac
                cezsto werbalnie i czynnie przywiazanie do Polski.

                czyli po
                > czucie zwiazku z niemieckoscia, chyba jest normalne, ze takie
                osoby nie moga ro
                > k pozniej stwierdzac, ze sa Polakami potrzebujacymi praw
                mniejszosci.

                Z logicznym mysleniem to jest u ciebie na bakier.Czlowieku jedno nie
                przekresla drugiego-banalne przyklady (takie jakie lubisz) to
                pilkarze typu Kuranyi,Podolski,Asamohr,etc-deklaruja sie jako
                obywatele dwoch panstw.


                > Ja do znudzenia sie pytam ludzi - oraz szczegolnie politykow PiSu -
                o dane stat
                > ystyczne na temat "mniejszosci polskiej" w Niemczech, ktora
                KONKRETNIE zwrocila
                > sie do nich z petycja o obrone ich praw. Jakos dziwnym trafen
                nigdy nie slycha
                > c odpowiedzi, kto dal mandat politycznym tym samozwanczym
                obroncom "mniejszosci
                > polskiej" w Niemczech.


                No wlasnie pytasz sie do znudzenia,gdyz na nic innego Ciebie nie
                stac. Staraj sie myslec obiektywnie a nie tylko w kontekscie swojej
                osoby.

                Ja mam podwojne obywatelstwo i takich praw nie potrzebu
                > je. Nie znam nikogo w moim licznym otoczeniu z polskimi korzenami,
                ktory by sob
                > ie czegos takiego zyczyl.


                Jak slysza i widza z jakim oszolomem maja do czynienia to nie chca
                sie pewnie przyznac,zebys im nie marudzil.Nie pomyslales otym,ze
                moga cie postrzegac jako nudziarza?
                • gandalph Re: do znafcy 08.03.10, 01:32
                  Gość portalu: driver napisał(a):

                  >
                  > > Co do "mniejszosci polskiej w Niemczech". Mniejszosc to z
                  > definicji ludnosc zas
                  > > iedziala na danym terenie od wiekow. "Polacy" w Niemczech, to w
                  > 95% przesiedlen
                  > > cy, ktorzy zadeklarowali przy wyjezdzie "deutsche
                  > Volkszugehörigkeit",
                  >
                  > Nie prawda,wiekszosc z tych ludzi sie nie deklarowala jako Niemcy,
                  > tylko Polacy,ktorzy z checia przyjeli niemieckie obywatelstwo
                  > (Staatsangehörigkeit) i majacy takze obywatelstwo polskie;deklarujac
                  > cezsto werbalnie i czynnie przywiazanie do Polski.
                  >

                  Coś tu po prostu fanzolisz. Istotnie, w latach 70-ych i 80-ych XX w. (a i
                  wcześniej) wyjechało z Polski wiele osób do Niemiec, całymi rodzinami, powołując
                  się na "niemieckie korzenie" , mniejsza w tej chwili o to, rzeczywiste, czy
                  wydumane (na innej zasadzie z PRL by nie wyjechali, bo nie dostaliby paszportu
                  ani wizy). Jak teraz taki ktoś ma czelność uważać się za mniejszość polską?
                  Dalej, wyjechało wiele osób, gastarbeiterów w czystej postaci. Jaka to
                  mniejszość polska?
                  Mniejszości polskiej w Niemczech po prostu nie ma, bo ta, która była, do 1939
                  roku, znalazła się w granicach Polski. Nie widzisz różnicy między
                  Polakami/ex-Polakami w Niemczech a autentyczną mniejszością duńską w Szlezwiku
                  czy łużycką? Dlatego wcale mnie nie dziwi, że ani Niemcy, ani władze niemieckie
                  ich za mniejszość nie uznają. A z drugiej strony, jeśli komuś potrzebna szkoła
                  polska/z językiem wykładowym polskim w Hamburgu, Monachium czy Berlinie, to nic
                  nie stoi na przeszkodzie, trzeba tylko zwlec tyłek z kanapy...

                  > czyli po
                  > > czucie zwiazku z niemieckoscia, chyba jest normalne, ze takie
                  > osoby nie moga ro
                  > > k pozniej stwierdzac, ze sa Polakami potrzebujacymi praw
                  > mniejszosci.
                  >
                  > Z logicznym mysleniem to jest u ciebie na bakier.Czlowieku jedno nie
                  > przekresla drugiego-banalne przyklady (takie jakie lubisz) to
                  > pilkarze typu Kuranyi,Podolski,Asamohr,etc-deklaruja sie jako
                  > obywatele dwoch panstw.
                  >

                  A czy aby na pewno prawo RFN dopuszcza podwójne obywatelstwo?

                  >
                  > > Ja do znudzenia sie pytam ludzi - oraz szczegolnie politykow PiSu -
                  > o dane stat
                  > > ystyczne na temat "mniejszosci polskiej" w Niemczech, ktora
                  > KONKRETNIE zwrocila
                  > > sie do nich z petycja o obrone ich praw. Jakos dziwnym trafen
                  > nigdy nie slycha
                  > > c odpowiedzi, kto dal mandat politycznym tym samozwanczym
                  > obroncom "mniejszosci
                  > > polskiej" w Niemczech.
                  >
                  >
                  > No wlasnie pytasz sie do znudzenia,gdyz na nic innego Ciebie nie
                  > stac. Staraj sie myslec obiektywnie a nie tylko w kontekscie swojej
                  > osoby.
                  >

                  A ja dołączę się do ZNAFCY stawiającego to pytanie...



                  > Ja mam podwojne obywatelstwo i takich praw nie potrzebu
                  > > je. Nie znam nikogo w moim licznym otoczeniu z polskimi korzenami,
                  > ktory by sob
                  > > ie czegos takiego zyczyl.
                  >
                  >
                  > Jak slysza i widza z jakim oszolomem maja do czynienia to nie chca
                  > sie pewnie przyznac,zebys im nie marudzil.Nie pomyslales otym,ze
                  > moga cie postrzegac jako nudziarza?

                  Jak się nie ma nic do powiedzenia, to się ucieka do insynuacji...
            • josef_miejski Re: Niemiecka propaganda 05.03.10, 21:38
              Gość portalu: euro67 napisał(a):

              Zainteresowanych
              > informuje ze w niemieckich podrecznikach (ponizej poziomu studiow
              > uniwersyteckich na kier. historycznym) nie znajdziecie nic o tym co
              > Niemcy robili w Polce miedzu 1939-1945. To moim zdaniem do
              > zakonczenia dyskusji wystarczy!
              > Nie ma mniejszosci polskiej w Niemczech? No wiec i niemieckiej w
              > Polsce tez nie powinno byc, najwyzej POLOCY POCHODZENIA
              > NIEMIECKIEGO. I niech sie ucza polskiego bo czesto go kalecza!
              Ty tez buraku kaleczysz, piszesz POLOCY jak buc w szkole specjalnej.
              Lata 39-45 sa we wszystkich niemieckich podrecznikach do histori wyczerpujaco
              przedstawione. W odróznieniu do polskich podreczników, w których tkwia "prawdy"
              od dziadów Gomulki i Bieruta, a zbrodnie polaków na b.wielu narodach wiecznie
              popelniane przez cale ostatnie 1000 lat sa w calosci pominiete. W to miejsce
              wstawiono idiotyczne opisy bohaterstwa buraków wziete prosto z bzdurnych ksiazek
              trzeciego dziada, Sienkiewicza.
              Na tym materiale wyroslo nam w Europie egzotyczne buractwo, mamy z tego smiech
              po pachy.
        • rico-chorzow Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? 05.03.10, 12:25
          petronella.kozlowska napisała:

          >
          > Nie wierzcie jakimś tam oszołomom proniemieckim.
          >
          > W Niemczech nie ma żadnej polskiej szkoły!
          > Tzw. „polskie szkoły” to nic innego jak dodatkowe lekcje po polsku
          > po południu.
          >
          > Ciekawe skąd MN weźmie nagle fizyków, chemików itd. nauczających po niemiecku.
          >
          > Bardzo poważny problem widzę też w nauczaniu historii/polityki, ponieważ
          > nauczyciel przysłany z Niemiec będzie promował niemieckie wizje historii świata
          > (dla przypomnienia dodam gestapowiec z Warszawy jest wypędzonym, ale z
          > rosyjskiego Orła już nie).

          Co Ty tutaj znowu kłamiesz,mieszkasz w Niemczech,powinnaś znać sytuację i
          dlaczego nie powiesz,że polskie Ministerstwo Oświaty przed 2-4 laty nie wysłało
          nauczycieli polskich do Niemiec,z jakich też bądź powodów,i to pomimo usilnych
          starań strony niemieckiej.Kiedyś ta nienawiść przekręci Ci nawet cycki.
      • Gość: Basia z Hamburga Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.10, 11:46
        Popieram mego przedmowce.
        W Niemczech nie ma szkoly z tureckim wykladowym mimo, ze jest
        mniejszosc turecka.
        I mieszkajac tutaj uwazam, ze absolutnie nie nalezy sie godzic na
        otwieranie szkoly przez mniejszosc niem.
        Zawarty traktat podpisany przez Walese i Kohla nie jest jednakowo
        wypelniany w Niem i Polsce. W kraju mniejszosc niem. ma wszystko a
        my w Niem. prawie zadnych praw.
        Trzeba tutaj pomieszkac, robic przezawodowienie i praqcowac, zeby na
        wlasnej skorze przekonac sie jak to funkcjonuje.
        • Gość: znafca Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.10, 16:36
          ty Basia nadal nie rozumiesz prawnego pojecie "mniejszosc", tobie sie to myli z "imigrantami" / "gastarbeiterami" / "ludnoscia naplywowa".

          W Niemczech nie ma mniejszosci tureckiej, sa tylko tureccy gastarbeiterzy i ich potomkowie, podobnie nie ma mniejszosci polskiej, sa tylko polscy azylanci lub imigranci.

          Podobnie w Polsce nie ma mniejszosci wietnamskiej, chociaz w kazdym wiekszym polskim miescie sa wietnamskie jadlodajnie.

          Czy to jest takie trudne do zrozumienia?

          Jesli mieszkasz w Niemczech legalnie, masz takie same prawa jak kazdy Niemiec, nie mozesz tylko brac udzialu w wyoborach do Bundestagu, w wyborach lokalnych natomiast tak.

          Nota bene w Bundestagu zasiada kilku poslow narodowosci tureckiej, niektorzy na wysokich stanowiskach politycznych
    • mr.superlatywny Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? 04.03.10, 23:41
      "Niemcy" - niepodoba mi sie takie "sztywne" podkreslanie,
      czy inni mówia "Polacy" ? Niemieccy Slazacy albo slascy Niemcy albo
      Slazacy-Niemcy itp., ale co to ma byc te 3x podkreslone i z wykrzyknikiem
      "Niemcy", jakby byli czyms obcym, nie nalezacym do tej Krainy ? Naleza, jak
      najbardziej, nawet bardziej niz niejeden inny, w tym tez niejeden inny "sie
      obawiajacy".

      > że będą fałszować historię?
      Najpiwetr obal Pani teze, ze w "normalnych" polskich szkolach
      sie historii nie falszuje. A jakze - az sie w glowie kreci, tak nadal niestety
      dzieciom mieszaja w glowach. Czesto to nie ma duzo wspolnego ani ze Slaskiem,
      ani z Europa. Z Polska (polska historia itp.) nota bene czesto równiez nie.


      Ale generalnie artykul ok.
      Dzieki za dobre checi i (czesciowo) argumenty.
      Pani Pszon sie stara, nareszcie, brawo! :)
    • Gość: mika Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.pools.arcor-ip.net 05.03.10, 00:13
      Znam niemieckie dzieci chodzace do podstawowki francuskiej i do
      miedzynarodowego gimnazjum. Problemow nie maja. Dzieci szybko ucza sie
      jezykow, tym bardziej jezeli jezyka aktywnie uzywaja, a nie tylko przez
      godzine tygodniowo. Przeciez na w klasach 1-3 nie beda mialy zadnych
      skomplikowanych przedmiotow, tylko beda opanowywac jezyk. Fizyka i inne
      trudniejsze rzeczy pojawiaja sie bodajze w klasie czwartej, wiec nie wiem o co
      chodzi.
      • Gość: Lena Zgłupieli w tym Opolu? IP: *.toya.net.pl 05.03.10, 19:49
        W szkole podstawowej w ogóle nie ma takich przedmiotów jak
        fizyka,chemia czy biologia. One pojawiają się dopiero w gimnazjum. W
        ogóle nie rozumiem, o co chodzi w tym sporze.Przecież w całej Polsce
        są szkoły podstawowe, gimnazja i licea dwujęzyczne.
        Niemieckie,francuskie, angielskie, litewskie,białoruskie,ukraińskie
        i pewnie jeszcze jakieś inne. Często są to klasy o określonym
        profilu językowym w szkole, która w całości dwujęzyczna nie jest. W
        moim mieście jest ich przynajmniej kilka. Nie mówiąc już o
        kierunkach na wyższych uczelniach. Są takie kierunki,na przykład na
        politechnice,na których prowadzi się zajęcia wyłącznie w obcych
        jezykach. Polskiego w ogóle się tam nie używa. Uczniowie pchają się
        tam drzwiami i oknami. Tylko z doskonale zdana maturą można się na
        takie studia dostać.
    • Gość: Obserwator Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 00:29
      Nie trzeba mieć uprzedzenia do jezyka niemieckiego .Jezyk niemiecki
      to nie tylko Niemcy to rownież Austria ,Szwajcaria.Jezyki
      kształcą.Ci co dzisiaj boja się jezyka niemieckiego sa
      uprzedzeni.Ktoś im to przez całe zycie wpajał ze Niemcy to
      wróg.Nalezy wybaczać ,Umiec wybaczać.To jest sztuka.Ci co wybaczaja
      sa bogaci w uczucia.I tak kiedys w przyszłosci w jednej Europie
      nalezało bedzie posługiwac sie jednym językiem urzedowym.Chinczycy
      maja kilka jezykow a posługuja sie angielskim.Pozdrawiam.
    • Gość: dupek Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 00:46
      A po co wy, ślunske intelygenty, wypowiadacie się w tej sprawie? Ktoś z was
      zna dialekt śląski języka niemieckiego, używany tu przed wojną? Nikt z was nie
      zna, bo języka portfela uczyliście się w polskich szkołach lub na kursach
      językowych. Tak, tak, może trudno, Achym, przyznać ci się do tego, ale taka
      jest prawda. Żaden z was nie przeczytał nigdy książki po niemiecku (no ja,
      Rasch czitoł jak sztudirowoł i se uczuł goudoć, pra?) Ale jus ta gaida nigdy.
      Pyrsk goopie cioole!
    • Gość: AK47 germanizacja IP: *.hsd1.md.comcast.net 05.03.10, 01:57
      nie zrobiły tego lata zaborów, ile zdziała głupota uniemiecczonych
      kasą apatrydów :) szkoła niemiecka w Opolu - proszę bardzo, zaraz po
      tym jak powstanie szkoła polska w Monachium albo w Hamburgu, tacy
      promotorzy Europy narodów ale w nowej Rzeszy mniejszości nie uznają
      aroganci!!!
      • Gość: do AK47 Re: germanizacja IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 08:03
        jestes do tylu ty polski znawco z ameryki

        cd - www.szkolapolska.de -
        Szkola Polska rozpoczęła swoją dzialalność w 1973 roku - początkowo pomyślana ...
        Szkoła nasza posiada cztery filie: we Frankfurcie nad Menem,w Norymberdze ...

        Polska Szkola - Polnische Schule Düsseldorf - Home -
        Polska Szkola - Polnische Schule eV - Duesseldorf.

        Polska Szkoła w Monachium: Kontakt -
        81679 München z dopiskiem "Szkoła Polska" Kontakt z kierownikiem szkoły p.Anitą Lidzbarską:
        Telefon: 01729376873, w poniedziałki od 9:15 do 10:45 ...

        polska-szkola-monachium.info/contact.php

        Startseite - Szkoła Polska w Hamburgu
        Szkoła Polska przy Konsulacie Generalnym RP w Hamburgu.
        hhspk.bplaced.net/


        Szkoły Polskie w Niemczech -
        030-34307220, Polskie Towarzystwo Szkolne. 71686, Szkola Podstawowa i Liceum Ogolnoksztalcace przy Ambasadzie RP w Kolonii
        Filia w Remseck-Aldingen ...

        Polska Misja Katolicka Monachium | Szkoła Przedmiotów Ojczystych -
        Polska Misja Katolicka Monachium, Szkoła Przedmiotów Ojczystych im.
        Jana Pawła II, Heßstraße 26 80799 München, Max-Kolmsperger-Str. 9a 81735 München, ...
        pmk-muenchen.de/index.php?article_id=41...0 -
        • Gość: Polak Re: germanizacja IP: 217.173.195.* 05.03.10, 09:04
          To obrzydliwe tak fałszować rzeczywistość i porównywać szkołę, która
          ma powstać w Gosławicach - niemiecką na prawach szkoły polskiej - z
          szkółkami niedzielnymi przy polskiej ambasadzie i konsulacie w
          Niemczech (tak naprawdę to tylko Szkolny Punkt Konsultacyjny im.
          Królowej Rychezy przy Konsulacie Generalnym RP w Koloniii i jego 4
          filie). Analogiczna szkoła im. Willy’ego Brandta w Polsce przy
          ambasadzie niemieckiej - ma pełne prawa szkoły polskiej. Jak widać
          znów brak zasady wzajemności w stosunkach polsko niemieckich jak
          prawie w każdej dziedzinie
          • Gość: gosc Re: germanizacja IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 09:28
            Gość portalu: Polak napisał(a):

            > To obrzydliwe tak fałszować rzeczywistość i
            >porównywać szkołę,która ma powstać w Gosławicach
            > - niemiecką na prawach szkoły >polskiej

            Przeciez bylo by to nienormalne, jakby Polak,
            czegos nie zakwestionowal.
            Jak zwykle wie wszystko lepiej i jak zwykle porownuje
            jablka z gruszkami.

            Konstytucja Niemiec i Uklad z 1990 roku gwarantuje ci wszystko.

            Tylko ty musisz d..upe ruszyc i nalezace ci sie prawa wykorzystac.
            To ty musisz zakladac, organizowac, i sie organizowac.
            Kto ci stoi na przeszkodzie.? Twoje wygodnictwo i lenistwo.
      • Gość: mika Re: germanizacja IP: *.pools.arcor-ip.net 05.03.10, 09:00
        Znam w Niemczech szkole miedzynarodowa(wykladowy angielski), szkole francuska i
        Hiszpanow wysylajacych dzieci do popoludniowej szkoly hiszpanskiej. Gdyby Polacy
        ruszyli dupy i sie zorganizowali, to mieliby szkole polska, ale im sie nie chce.
        Po prostu im sie nie chce. Widac w przeciwienstwie do Ciebie nie czuja sie
        uciskani ani dyskryminowani.
        • Gość: Ma-ryja Re: germanizacja IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 18:25
          mika napisał(a):

          > Znam w Niemczech szkole miedzynarodowa(wykladowy angielski), szkole francuska
          i Hiszpanow wysylajacych dzieci do popoludniowej szkoly hiszpanskiej. Gdyby
          Polac y ruszyli dupy i sie zorganizowali, to mieliby szkole polska, ale im sie
          nie chce. Po prostu im sie nie chce. Widac w przeciwienstwie do Ciebie nie czuja
          sie uciskani ani dyskryminowani".
          Kilka lat temu angazowalam sie w powstanie poskiej szkolki w jednym duzym
          miejscie, ale rece i majtki mi opadly, gdy zobaczylam, jakie kroki i wymagania
          zaczeto stawiac. Po pierwsze tylko wymagania i oczekiwania, gdy jeden wie lepiej
          od drugiego jak jest naprawde najlepiej, po drugie jeszcze wiecej wymagan (za te
          6 milionów ofiar) po trzecie, co by tu mozna dla siebie wydebic, bo Niemcy maja,
          niech nam daja, a po czwarte czarnosukienkowy zaczal rej wodzic,na swoja strone
          przekabacac i juz plany poswiecenia szkolki budowac. Bylo mi po prostu wstyd i
          nie zaryzykowalam by moje nazwisko pojawilo sie w kontekscie takiego
          towarzystwa. Tacy byli wszyscy madrzy, polskiej szkolki dotad nie ma, a moj syn
          mówi swietnie po polsku, bywajac czesto w kraju. Nie czuje sie dyskryminowana.
      • rico-chorzow Re: germanizacja 06.03.10, 08:11
        Gość portalu: AK47 napisał(a):

        > nie zrobiły tego lata zaborów, ile zdziała głupota uniemiecczonych
        > kasą apatrydów :) szkoła niemiecka w Opolu

        Sląsk nigdy nie był pod zaborem,chyby,że teraz.
    • Gość: polak Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 07:00
      Szlag mnie trafia, że w polskiej gazecie ta niemiecka dziennikarka
      użala się, że nie będzie szkoły niemieckiej bo polaki są durne i
      ciemne.
      Sama jest Pani zniemczoną dziennikarką i jak chcesz to posyłaj swoje
      dzieci do niemieckiej szkoły.
      My mieszkamy w Polsce i to POLSKA władza ma zapewnić szkołę polską
      dla polskich dzieci.
      To wielki wstyd dla Pana Zembaczyńskiego, że do takich targów
      dochodzi.
      A Pani Pszon lepiej niech już nie włazi tak bardzo niemcom w d..ę bo
      może tam na stałe zostać.
      • gandalph Re: Szkoła zła, bo ma w nazwie "niemiecka"? 08.03.10, 13:08
        aurita napisała:

        > nie rozumiem problemu, obowiazku zapisania dziecka do akurat tej szkoly
        > przeciez nie bedzie

        Bo tu jest tylko jeden problem: starodawna, tradycyjna, katolicka, sąsiedzka,
        komusza, kołtuńska, bezinteresowna zawiść.
        To nic, że mi cielę zdechło, ale sąsiadowi stodoła się spaliła! To jest dopiero
        radocha! - to jest druga strona tego samego "medalu": bezinteresowna
        "schadenfreude".
      • computerro Jest podobna szkoła we Wrocławiu 07.03.10, 21:56
        Szkoła polsko-niemiecka jest we Wrocławiu. Bardzo różni się od
        polskich szkół: jest wyremontowana i wyposażona tak, że bez
        wątpienia dzieci uczące się w niej to dzieci "te lepsze". Niemcy
        mają więcej pieniędzy. Tworzenie niemieckich i polsko-niemieckich
        szkół ma oprócz niewątpliwych pozytywów niestety negatywny skutek -
        przekaz dla dzieci uczących się w zwykłych polskich szkołach, że są
        gorsze. A to może być traumą emocjonalną dla tych dzieci oraz może
        być wstępem do wynarodowienia dzieci uczących się w szkoLach
        niemieckich. I dlatego gra niewarta świeczki
        • gandalph Re: Jest podobna szkoła we Wrocławiu 08.03.10, 12:46
          computerro napisała:

          > Szkoła polsko-niemiecka jest we Wrocławiu. Bardzo różni się od
          > polskich szkół: jest wyremontowana i wyposażona tak, że bez
          > wątpienia dzieci uczące się w niej to dzieci "te lepsze". Niemcy
          > mają więcej pieniędzy. Tworzenie niemieckich i polsko-niemieckich
          > szkół ma oprócz niewątpliwych pozytywów niestety negatywny skutek -
          > przekaz dla dzieci uczących się w zwykłych polskich szkołach, że są
          > gorsze. A to może być traumą emocjonalną dla tych dzieci oraz może
          > być wstępem do wynarodowienia dzieci uczących się w szkoLach
          > niemieckich. I dlatego gra niewarta świeczki

          Od kiedy to wiedza jest niewarta świeczki?
    • Gość: PiPi Trzeba być dupkiem by nie znać swojej historii IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.03.10, 07:54
      A przykład takiego dupkostwa zaprezentował Niemic, szef
      mniejjszości, mówiąc, że jakiś gość powiedział "ile znasz języków,
      tyle razy żyjesz".
      Powiedział podobnie, drogi Panie, nie kto inny tylko sam Wielki
      Goethe, a brzmiało to tak: "Iloma językami władasz, tyle razy jesteś
      cłowiekiem". Nałożu śmierci zaś, gdy ulatywało już z niego życie,
      ostatkiem sił, zawołał "więcej światła". Takie rzeczy trzeba znać
      będąc Niemcem. To jest wasze dziedzictwo.
      Jaką szkołę chcecie otwierać, i czego w niej uczyć, skoro nie znacie
      nawet swojej najlepszej historii, a odwołujecie się tylko do
      współczesnej myśli europejskiej, zapominając o tym, że Niemcy to
      również inna myśl, niż towarzysząca dzisiejszym dziadkom z HJ i ich
      potomkom.
      • Gość: gosc Re: Trzeba być dupkiem by nie znać swojej histori IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 08:35
        Gość portalu: PiPi napisał
        Jaką szkołę chcecie otwierać, i czego w niej uczyć, skoro nie znacie
        nawet swojej najlepszej historii, a odwołujecie się tylko do
        współczesnej myśli europejskiej, zapominając o tym, że Niemcy to
        również inna myśl, niż towarzysząca dzisiejszym dziadkom z HJ i ich
        potomkom.

        PiPi,to proste
        niemiecka szkole z niemieckim jezykiem, zeby przestac byc dupkiem.

        A skad maja znac historie i kulture Niemiec ?
        Moze z polskiej szkoly ?!
        Czego uczyly i ucza szkoly wszystkich "Rzeczpospolitych" na Slasku!

        Niemieckie tablice jak np. Eichendorfa sie zamalowuje
        • Gość: PiPi do goscia Re: Trzeba być dupkiem by nie znać swojej histori IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.03.10, 09:18
          A skad maja znac historie i kulture Niemiec ?
          > Moze z polskiej szkoly ?!
          > Czego uczyly i ucza szkoly wszystkich "Rzeczpospolitych" na Slasku!

          A skąd ja to znam, k...a m...ć?!!!, Z niemieckiej szkoły???.
          Bałwanie, pajacu, czy jak cię tam jeszcze inaczej określić.
          Uczyłem się w polskiej szkole i z polskiej szkoły wyniosłem wiedzę o
          tym wielkim poecie.
          Niemiecka szkoła nie jest współczesnemu europejczykowi do niczego
          potrzebna, a już szczególnie podstawówka. Językiem świata jest
          angielski i hiszpański. A już indoktrynacja z poziomu opolsko-
          niemieckiej wiochy zamiast otwierać świat przed ludźmi, uczyni z
          nich ograniczonych głupców, niezdolnych do samodzielnego życia.
          • Gość: gosc Re: Trzeba być dupkiem by nie znać swojej histori IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 09:54
            Gość portalu: PiPi do goscia napisał(a
            A skąd ja to znam, k...a m...ć?!!!, Z niemieckiej szkoły???.
            Bałwanie, pajacu, czy jak cię tam jeszcze inaczej określić.
            Uczyłem się w polskiej szkole i z polskiej szkoły wyniosłem wiedzę o
            tym wielkim poecie.

            Prosze pana, panie PiPi,
            wiedze to moze pan ma, ale kultury ani za grosz.

            Tu nie chodzi o mnie.Ja to wiem i znam.
            Znam to z polskiej szkoly.
            Milosc do literatury mam z domu i od polskiego nauczyciela.
            Nie kazdy mial takie szczescie, miec takiego nauczyciela.
            On by nigdy nie powiedzial tak jak pan,ze

            " Niemiecka szkoła nie jest współczesnemu europejczykowi
            do niczego potrzebna, a już szczególnie podstawówka.
            Językiem świata jest angielski i hiszpański."

            Pana zdaniem niemiecka szkola zamknie swiat przed ludzmi
            i uczyni z nich ograniczonych głupców, niezdolnych do samodzielnego
            życia.
            Ta wypowiedz jest godna pana, panie PiPi.
            PiPi to ogolnie nazywa sie "siki", poprawnie mocz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka