Posłanka o swojej decyzji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 00:24
Rozumuje Pani jak niewolnik i jak niewolników traktuje ludzi. Człowiek
powinien mieć możliwość wyboru (ale Pani pewnie lepiej wie, jako LEKARZ, co
dla kogo dobre). Skoro w lokalu będzie się palić, przyjdą do niego tylko ci,
którym to nie przeszkadza. Jeśli będzie niewielu klientów, to właściciel
zakaże palenia. I to wszystko. Nie Pani zabrania palić swoim pacjentom, to
zupełnie wystarczy!
    • Gość: lokalny7 Re: Posłanka o swojej decyzji IP: 77.223.224.* 09.03.10, 08:58
      Ci ludzie sami zrobili z siebie niewolników !
      • Gość: już niepaląca prawo wyboru IP: 195.42.249.* 09.03.10, 09:20
        ja też chcę mieć prawo wyboru, a mam tylko takie: jak chcę napić się
        ze znajomymi i nie śmierdzieć po tym wieczorze jak popielnica to
        jedynym lokalem jest mój własny dom. Są knajpy w których nie pije
        się alkoholu, niech będą takie w których się nie pali!!!!
    • Gość: observ.3 Jak lobby farmaceutyczne robiło sobie ustawę... IP: *.Red-212-170-100.staticIP.rima-tde.net 09.03.10, 19:34
      zamiast komentarza cytat z ostatniego Wprost:
      Plastry, gumy i... książka profesora

      W jaki sposób wpływano na osoby decydujące o kształcie ustawy? Lobby
      antynikotynowe organizowało wiele spotkań i konferencji. W listopadzie 2009 r.
      odbyła się konferencja „Tytoń albo zdrowie" poświęcona nowej ustawie
      antynikotynowej. Wzięli w niej udział Krzysztof Przewoźniak i Witold Zatoński.
      Pierwszy z zainteresowanych odmówił komentarza na ten temat, drugi nie
      dostrzegł konfliktu interesów. – Była to konferencja organizowana przez
      środowiska naukowe z całej Polski. Jej celem były prezentacje naukowe,
      szczególnie z zakresu kardiologii, i dyskusje nad programami ograniczającymi
      zdrowotne następstwa palenia tytoniu – tłumaczy Zatoński.
      Oprócz ekspertów zaproszenie skierowano też do Aleksandra Soplińskiego, szefa
      podkomisji zdrowia, który jednak nie przyjechał.
      Konferencje to niejedyny chwyt, który mogą wykorzystywać lobbyści. W
      regulaminie konkursu, którego sponsorem w 2007 r. była firma produkująca
      plastry i gumy nikotynowe, można przeczytać: „Główną
      nagrodą w programie jest 50 000 (pięćdziesiąt tysięcy) egzemplarzy podręcznika
      Jak rzucić palenie? prof. W. Zatońskiego”.
Pełna wersja